seks na pierwszej randce- zwiazek

10.08.11, 12:15
Panowie, zwiazalibyście sie z kobieta ktora zaproponowala wam seks na pierwszej randce? chodzi mi o zwiazanie sie tak na powaznie nie tylko na seks. (i jak byscie mogli dopiszcie przy odpowiedziach ile macie lat:):):), i czy byscie skorzystali z propozycji takiej kobiety, czy odmowili)
    • n.wataha Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 12:21
      Raczej w kontaktach damsko-męskich to ja proponuję seks. I to nie w słowach, lecz jakoś drobnymi kroczkami do tego dążę, obserwując reakcję.
      Zdziwiłbym się z lekka gdyby kobieta na pierwszej randce słownie mi to zaproponowała.
      Ale przecież tak czy siak o to właśnie w tych randkach chodzi, by trafić do łóżka. Więc jeśli wizualnie i z charakteru odpowiadałaby mi, to dla czego nie?
      Czy przetestuje się tą jakże istotną część naszego człowieczeństwa wcześniej czy później nie robi różnicy.
      Istotne tutaj jest czy ten seks był dobry, cudowny, czy raczej kiepski. Ale to można ocenić jedynie po.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 12:38
        a mozesz napisac ile masz lat:)?
        • cromio Magda - jesteś kobietą czy 13-latką, że takie ... 16.08.11, 10:33
          ... głupie pytania zadajesz ? Przecież nie jest ważna chwila złożenia propozycji seksu tylko ogląd sytuacji - co tę propozycję warunkuje ! Innymi słowy - motywy.
          Czujesz to czy nie ? Bo mam pewne wątpliwości.

          (lat 32)
          • ryszard_mis_ochodzki miałem 6lasek z sexem na pierwszej randce 16.08.11, 10:56
            gdzie sex to conajmniej lodzik

            z zadna juz nie jestem wiec o czyms to swiadczy

            w dwoch przypadkach konczylo sie po drugiej-trzeciej randce takze zakonczonej sexem ale reszta sie rozwijala

            gorzej lub lepiej ale sie rozwijala a konczyla sie gdy po za sexem nie udawalo sie nam znalezc innych punktow styku
            • pogromca_mrowek Seks na pierwszej randce to tak jakby... 17.08.11, 07:21
              ...poznać teściów zanim poznasz laskę. Skoro zaczynacie od seksu to gdzie tu miejsce (czas) na poznawanie siebie. Seks to kolejny (dalszy) etap w poznawaniu drugiego czlowieka. Chyba że człowiek dla Ciebie nieważny, wtedy najpierw zaliczasz a potem ewentualnie zastanawiasz się co dalej, tyle ze najczęściej na zasadzie: dobry seks to jeszcze pobęde, zły to spadam, osobowość w jednym i drugim przypadku nie ma znaczenia. Słabo.
              • colour_of_magic Re: Seks na pierwszej randce to tak jakby... 26.08.11, 15:50
                bla bla bla :-P
        • nett1980 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 18:56
          Oj tam, wiek. Tu raczej trzeba wyczuc, ktory facet to buc, a ktory mezczyzna z krwi i kosci. Z bucami nigdy na pierwszej nic sie nie zaczynalo, bo po niej od razu wiadomo bylo kto zacz. Z mezczyzna mego zycia, po 2 miesiacach zaprzyjaznianiania sie, gdy sie w koncu randka przydarzyla, to poszlam do lozka bez piczoplasow(14 lat, wiernych lat jestesmy ze soba).
          • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 19.08.11, 18:08
            Miałaś 16 lub 17 lat jak poszłaś do łóżka na pierwszej randce? :(
            A to że facet nie chce takiej kobiety to od razu buc?
        • ap1968 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 03:13
          Co do pierwszej randki i miec seks,jest to oddanie i mile zblizanie_jak najbardziej ujmujace i bardzo mile wzruszenie...Jestem za tym(aby seks byl na pierwszej randce) ,aby mezczyzna pamietal,ze kobieta jest symbolem milosci i pozadania.Wtedy taka kobieta jest dojrzala na tyle,ze czuje sie kobieta,w przeciwnym razie pozostaje jako plec___))
          • cus27 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 06:15
            -Czy bedzi smakowal ...OBIAD z DESEREM na ...PIERWSZE DANIE ???
          • sick_chicken Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 10:08
            Polska jezyk trudna jezyk?
      • a.sikora.ltd Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:56
        jak dla Ciebie celem spotkań z kobietą jest seks to gratulacje... ten świat schodzi na psy, albo totalny kretynizm i buractwo odpowiada na tak na tego typu posty... dramat
      • chis90 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 11:34
        Poki co to dziewczyny zwykle po pierwszej randce nie chca sie ze mna umawiac, wiecnie mam tego problemu:]
    • allerune Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 13:31
      jeśli to miłość od pierwszego wejrzenia to jasne ;-)
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 13:33
        a moge prosic o twoj wiek:)?
        • allerune Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 17:19
          wiek słuszny żeby się wypowiadać na takie tematy :P

          PS. podpowiem, dla faceta liczy się bardziej na której randce spałaś z innymi i problemem może być gdy się dowie że inni nie musieli czekać tak długo :P
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 17:23
            heh czyli jak sie zdarzy seks na pierwszej randce to mam rozumiec ze wierzysz ze to tylko ten jeden jedyny raz z toba sie zdarzyl;) a jesli dowiesz sie ze juz miala takie doswiadczenia wczesniej to uznasz ze jest niegodna twej uwagi;) ?
            a wiek sluszny to mneij wiecej ile;) powyzej 25 , 30 , 40 ?
            • allerune Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 18:05
              > heh czyli jak sie zdarzy seks na pierwszej randce to mam rozumiec ze wierzysz z
              > e to tylko ten jeden jedyny raz z toba sie zdarzyl;)

              mi się to raczej nie zdarza(ło) ale gdybym dowiedział się że innym się z nią albo jej z innymi zdarzało...

              > a jesli dowiesz sie ze juz
              > miala takie doswiadczenia wczesniej to uznasz ze jest niegodna twej uwagi;) ?

              mogłaby być godna, ale ta sprawa nie dawałaby mi spokoju...

              > a wiek sluszny to mneij wiecej ile;) powyzej 25 , 30 , 40 ?

              '82


              • josef_to_ja Mi też raczej nie dawałoby to spokoju 15.08.11, 11:36
                Ale nie znaczy, że od razu bym ją miał za zdzirę
          • josef_to_ja Allerune - coś w tym jest :D 14.08.11, 15:07
            To może być dla niektórych bolesne.
        • pawmal Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 17:37
          Stereotypy!
          Jak on zdobywa to ogier, jak ona "daje" to puszczalska
          Z moją pierwszą żona poszliśmy na pierwszej randce do łóżka i byliśmy 10 lat dosyć szczęśliwym małżeństwem. Rozstaliśmy się głównie z powodu braku potomka...
          I teraz wcale nie jest gorzej ani lepiej niż 500 czy 2000 lat temu. Jest inaczej....
    • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 13:56
      Wiesz, każdy facet skorzystał by z okazji i poszedł do łóżka z kobietą, która proponuje seks na pierwszym spotkaniu, ale żeby zaraz chciał stałego związku?
      Zapomnij.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 14:03
        otoz jak widzisz sa tez tacy ktorym to nie przeszkadza
        • mariuszdd Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 14:44
          Czyli czy na pierwszej czy na 20-stej nie ma to znaczenia .
          Bo i tak mężczyzna będzie sobie kalkulował ,a im starszy facet tym cwańszy.
          Jedynie problem może wystąpić z dziewicą ,tutaj są pewne psychologiczne zobowiązania ,w innych wypadkach czysta kalkulacja.
          Sypała z tamtym ,sypiała z owantym, nie muszę być z nia w związku ,na pewno brać ślubu.A ślubu to tym bardziej.Czyli nakładać dobre mocne gumki i w akcje.
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 14:48
            czyli wedlug ciebie na zone tylko dziewica?
            • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 15:26
              Może za żonę niekoniecznie dziewica, ale taka, która nie sypiała , z kim popadnie.
              Tylko, to już powinno działać w obie strony, ponieważ sama nie chciałabym wiązać się z facetem, który sypiał z kim popadnie, zaliczał wszystko, jak leci.

              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 15:36
                wiec swczesniej piszesz ze kazdy facet zaliczy jak ma okazje i uwazasz za naturalne ze ma taka kobiete za szmate. hmmm ciekawe...:/
                • muszu155 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 15:46
                  Nadinterpretujesz. Pisała, że to działa w obie strony, no i nie było nic o szmacie.
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 16:04
                    nie, wczesniej napisala ze to naturalne ze kazdy facet zaliczy jak ma okazje, ale z taka sie nie zwiaze...
                    • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 18:56
                      magdaxxxx86 napisała:

                      > nie, wczesniej napisala ze to naturalne ze kazdy facet zaliczy jak ma okazje, a
                      > le z taka sie nie zwiaze...


                      Przepraszam, ale ile masz lat, że nie wiesz, że często tak właśnie jest?
                      Facet skorzysta z okazji, ale żeby od razu się wiązać?
                      Chyba za dużo telenowel kolumbijskich się naoglądałaś.
                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:06
                        oczywiscie wiem ze czesto tak bywa, ale irytuje mnie wybitnie przyzwolenie spoelczne na takie zachowanie. drazni mnie podwojna moralnosc, ktora choc juz coraz rzadsza to jednak dominuje w naszym zascianku. a najbardziej irytuja mnie kobiety ktore uwazaja ze kobieta ma obowiazek sie szanowac a facet juz nie koniecznie ( i nie mowie o tobie ale takie kobiety niestety rowniez sa)
                        • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:30
                          To nie podwójna moralność, tylko rzeczywistość.

                          Jest takie angielskojęzyczne internetowe powiedzonko:
                          If a key opens lots of locks, it's a master key. But if a lock is opened by lots of keys, then it's a shitty lock.
                          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:31
                            matko , dziecko drogie, ta historyjka z kluczykiem jest juz tak wyswiechatana i namietanie powtarzana przez wszystkie pokolenia gimnazjalistow ze blagam cie odpusc sobie, bo jesli chciales sie popisac to wyjatkowo kiepsko ci to poszlo...
                            • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:38
                              Nie, nie chciałem się popisać. Nie ma czegoś takiego jak podwójna moralność w tym przypadku, tylko brutalna rzeczywistość. Twoje życie składa się ze złudzeń ;)
                              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:41
                                wiec poczytaj sobei wypowiedzi wielu facetow tutaj i zastanow sie czy nie nalezaloby zweryfikowac swoich pogladow ze naprawde kazdy facet jest pod tak silna presja stereotypow...
                                • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:54
                                  > wiec poczytaj sobei wypowiedzi wielu facetow tutaj i zastanow sie czy nie nalez
                                  > aloby zweryfikowac swoich pogladow ze naprawde kazdy

                                  Nie, nie każdy, co faktycznie można wyczytać w tym wątku. Zadowolona, że nie każdy?
                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:59
                                    zadowolona bede jak przyznasz ze mniejszosc:) bo z tego co wyliczylam (niedokladnie) to tych ktorym to nie przeszkadza jest ok 22 a tym ktorym przeszkadza jest 13 (i nalezy od tego odjac trzech ktorzy by nie skorzystali):) wtedy bede juz wpelni zadowolona:)
                                    • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:00
                                      ... z wypowiadających się na tym forum. Uważasz, że to reprezentatywna grupa?
                                • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:00
                                  Ha, przyszła mi na myśl taka nieco przewrotna i lekko zalatująca rasizmem riposta.

                                  Pytanie: czy każdy murzyn jest czarny? Odpowiedź: nie każdy. Ale czy z tego wynika, że ogół murzynów jest biały?

                                  en.wikipedia.org/wiki/File:Albinistic_girl_papua_new_guinea.jpg
                                  Wracając do tematu - masz rację, nie każdy facet jest "taki zły" i oczywiście są tacy, którzy tak samo traktują kobiety, jak i mężczyzn w relacjach damsko-męskich. Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że należą oni do mniejszości.
                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:19
                                    przyklad wyjatkowo glupi, i bylby adekwatny w sytuacji gdyby na forum jeden facet z 40 przyznal sie ze by sie zwiazal. natomiast mamy sytuacje gdzie 22 facetow przyznaje sie ze im to nie przeszkadza do 11 facetow (po odliczebniu tych ktorzy by nie skorzystali) ktorzy by nie zaakceptowali tego . czyli znacznie wiecej facetow jestw tym temacie tolerancyjna...

                                    i nie , nie uwazam ze to jest reprezentatywna grupa osob ale napewno bardziej reprezentatywna niz grupka twoich kolegow, a ponadto calkowita anonimowosc pozwala na szczerosc, czego nie mozna powiedziec w przypadku grupy kolegow. po prostu byc moze nei kazdy ma odwage sie przyznac...
                                    • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:26
                                      > i nie , nie uwazam ze to jest reprezentatywna grupa osob ale napewno bardziej r
                                      > eprezentatywna niz grupka twoich kolegow, a ponadto calkowita anonimowosc pozwa
                                      > la na szczerosc, czego nie mozna powiedziec w przypadku grupy kolegow. po prost
                                      > u byc moze nei kazdy ma odwage sie przyznac...

                                      Idąc dalej tym tokiem rozumowania, być może faktycznie jest tak, że w rzeczywistości (tzw. realu) faceci nie mają odwagi się przyznać, więc... związują się z tymi "szanującymi się", żeby nie zostać posądzonymi o to, że prowadzają się ze "szmatami".

                                      Problem w tym, że życie planuje się w rzeczywistości, a nie na forum, i nie liczy się to, co kto wypisuje na forum, a co robi w rzeczywistości (być może - jak zauważasz - pod presją otoczenia).
                                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:34
                                        dokladnie, w zyciu nie zawsze robi sie to co sie planuje... a mozna tez znalezc chocby w internecie na podobnych watkach mnostwo kobiet ktore wlasnei w ten sposob rozpoczely kilku- czy dlugoletnie zwiazki. co wcale nie znaczy ze nagle zaczna w realu sie tym chwalic...bardzo czesto jest tak ze nawet nie wiesz ze twoi znajomi tak zaczeli.
                                        ale ogolnie rzecz biorac wiekszosc facetow (przynajmniej na tym forum) nei przekresliloby takiej kobiety.
                                        • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:42
                                          > ale ogolnie rzecz biorac wiekszosc facetow

                                          Nie zgadzam się, twoje twierdzenie oparte jest na niereprezentatywnej grupie statystycznej, w dodatku wypowiadającej się bez żadnych konsekwencji i pokrycia. To twierdzenie jest warte jeszcze mniej niż ostatnie sondaże przedwyborcze.

                                          Dodatkowo, myślę, że może być dokładnie odwrotnie niż myślisz - nikt nie chwali się tym, że związał się z kobietą o wątpliwej reputacji lub przeszłości, i okazało się, że to był błąd. Swoje rozumowanie opierasz na stwierdzeniach niedokonanych (czyli co bym zrobił, a nie co zrobiłem), albo na opisach sukcesów tych, którym się udało stworzyć fajny związek.
                                          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 14:58
                                            widzisz ja nie dokonuje tutaj zadnych stwierdzen i nie mowie ze dokladnie tyle i tyle polskich mezczyzn zwiazaloby sie a tyle i tyle nie. ja tylko moge stwierdzic co wynika z wypowiedzi na tym forum. i jest to bardziej logiczne niz twoje stwierdzenie ze 99% mezczyzn uzna taka za dzi* i nie bedzie chcialo miec z nia nic wspolnego. na jakiej podstawie tak mowisz? na podstawie opini ( i to jescze nie wiadomo czy prawdziwej) kilku (kilkunastu ) twoich kolegow? to jest chyba jescze mniej reprezentatywna (i sczzera ) grupa niz analizowana przez mnie.
                                            • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 15:33
                                              To ja proponuję odrobinę gimnastyki umysłowej ;) Przepraszam za dosadny język, ale nie chce mi się używać eufemizmów.

                                              Jeśli większość facetów wiąże się ze szmatami, to dlaczego nazywamy je szmatami (puszczalskimi, dziwkami, doświadczonymi itp...)? Przecież przeszłość jest w tym przypadku dla tej większości facetów nieistotna, więc po co się stygmatyzuje te kobiety?
                                              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 15:42
                                                od kobiety ktora poszla do lozka na pierwszej randce do typowej plastic-panny bzykajacej sie z kazdym po kiblach dluga droga. i nie poweidzialam ze wiekszosc ogolnie, tylko wiekszosc na tym forum, co swiadczy o tym ze jednak jest calkiem spora grupa facetow ktorzy takiej panny szmata nie nazwa (juz powiedzialam takiej ktorej zdarzyla raz lub kilka razy taka przygoda, anie takiej ktorej sie to zdarza co piatek). a wsrod kolegow to wiadomo, tak samo jak nie bedziesz bronil gejow , bo sobie pomysla ze sam jestes gejem, tak samo nie bedziesz szczegolnie bronil puszczalskich panien, bo beda cie podejrzewac ze sam bys sie z taka zwiazal. a jak myslisz czy facet ktory by sie z taka zwiazal bedzie sei wszystkim na okolo chwalil ze mu dala na pierwszej randce? NA PEWNO NIE. stad wlasnie takie przeswiadczenie. ci co naprawde uwazaja je za szmaty krzycza glosno, a ci ktorzy nie, lub sa neutralni, albo nic nie mowia albo cicho przytakna.
                                                • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 15:55
                                                  > ci co naprawde uwazaja je za szmaty krzycza glosno, a ci
                                                  > ktorzy nie, lub sa neutralni, albo nic nie mowia albo cicho przytakna.

                                                  Ale dlaczego, skoro wg. Ciebie są w większości? Boją się małej grupy szowinistów?
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:02
                                                    hehe a ty znow swoje:) no coz zapewne w twoim srodowisku dresikow lub fanow hh panuje taki standard w 100% :) ale pochodzimy z zupelnie innych srodowisk, i cale szczescie:)
                                                  • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:17
                                                    1) Pytanie było raczej o facetów z twojego środowiska, skoro tacy, dla których przeszłość kobiety jest bez znaczenia, to czemu się tym nie chwalą - są przecież z większości? O to rozbija się przecież cała ta dyskusja. Doszliśmy do momentu, w którym stwierdzasz, że są w większości, jednocześnie twierdzisz, że boją się o tym mówić, żeby nie zostać posądzonym o wiązanie się ze "szmatami".

                                                    Pytanie dodatkowe - ci faceci to jakieś cioty, że boją się wyrazić swoje zdanie będąc w większości? Zazwyczaj facet wyraża swoje zdanie nawet wtedy, gdy jest w mniejszości... przestaje nadążać za twoim rozumowaniem lecz obawiam się, że będzie Ci ciężko wybrnąć. Formułuję zatem pytanie: Są w większości, czy nie; a jeśli są, to czy są ciotami, że o tym nie mówią w towarzystwie?

                                                    2) "ale pochodzimy z zupelnie innych srodowisk, i cale szczescie:)". Na szczęście. Dla mnie ;) Pytanie dodatkowe - jak można stereotypowo opisać twoje środowisko? Absolwenci humanistycznych kierunków szkół (często prywatnych) wyższych? Generalnie widać po twoich wypowiedziach, że matury na maturze to raczej nie zdawałaś. W dodatku usiłujesz używać argumentum ad personam, przy czym nigdzie nie określałem, jakie jest moje stanowisko w sprawie opinii o kobietach, które decydują się na seks na pierwszej randki. Staram się czerpać przyjemność z dyskusji z tzw. "wykształciuchem".

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • tomeck3145 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:20
                                                    *matematyki na maturze - zagalopowałem się.

                                                    Co do argumentum ad personam - polecam sprawdzić, co sądzi na ten temat Schopenchauer, i jak to świadczy o Tobie.
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:31
                                                    uu no i blad moj drogi:) kiepsko strzelasz bo zdawalam matematyke rozszerzona:) widze ze celnosc taka sama jak z tym ze 99% facetow uwaza....
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:32
                                                    proponuje bys podal konkretny cytat bo niestety ale jest ich od groma
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 16:28
                                                    1) przyznam szczerez ze juz sie pogubilam kto jest kim i z kim rozmawiam:0 wiec za kazdym razem odpowiadam wylacznie na twoja ostatnia wypowiedz.
                                                    2) moje srodowisko to glownie studenci politechniki, innych uczelni rowniez ale w mniejszym stezeniu;)
                                                    3)nie jestem w stanei okireslic dokladnie jakie sa poglady wiekszosci facetow z mojego srodowiska, bo JESTEM KOBIETA i zaden facet ze mna szczerze na ten temat nie bedzie rozmawial, wiec nie dowiem sie jakie poglady wymieniacie miedzy soba.
                                                    4) masz racje , facet ktory boi sie przyznac do swoich pogladow to ciota (i tutaj mozemy zaklasyfikowac takich ktorzy nie uwazaja ze takkie kobiety to szmaty, ale przytakna gdy ktos inny powie ze sa szmatami.) natomiast wielu facetow po prostu przemilcza, bo po co maja dyskutowac? ich to bezposrednio nie dotyczy wiec co to da? i naprawde nie mam pojecia jak sytuacja wyglada w grupach facetow, ale mam swiadomosc ze facet gdy znajdzie sie "w stadzie" innych samcow, nie zawsze pozwoli sobie na szczerosc i chyba sie tutaj ze mna zgodzisz. i dotyczy to tematow wszelakich, juz to widze jak taki facet zaczyna bronic gejow....
                                                    natomiast ja po prtzeanalizowaniu kilku forow w interenecie dochodze do wniosku ze jednak calkiem sporo facetow juz uwalnia sie od tych stereotypow (wynika to tez z tego ze coraz wiecej normalnych kobiet, a nie klubowych plasticowych blodn pieknosci, decyduje sie na takie przygody. a charakter kobiety i zawartosc mozgu mozna choc wstepnie ocenic przy pierwszej czy kolejnych kilku randkach i potencjalne pustaki wyeliminowac nie tylko na podstawie zaistnialego seksu.) natomiast zgodze sei ze bardzo duzo zalezy od srodowiska. napewno inne poglady beda mieli mezczyzni z tzw "srodowiska inteligenckiego", a inne fani hh, u ktorych co drugi "utwor" mowi ze kobiety to szmat*** kur***. swoja droga ciekawa sprawa ze nie bylo do tej pory zadnego, naprawde zadnego nurtu muzycznego tak bardzo nienawistnie odnoszacego sie do kobiet.
                • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 18:53
                  magdaxxxx86 napisała:

                  > wiec swczesniej piszesz ze kazdy facet zaliczy jak ma okazje i uwazasz za natur
                  > alne ze ma taka kobiete za szmate. hmmm ciekawe...:/


                  Nie uważam tego za naturalne, ani normalne, ale tak jest.
                  Jak myślisz, co można sobie pomyśleć o kimś, kto proponuje Ci seks podczas pierwszego spotkania? Ja bym podziękowała komuś takiemu i to by było pierwsze oraz moje ostatnie spotkanie z tą osobą.
                  • sick_chicken Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 10:19
                    Postarajcie się może nie używać za często słowa "każdy" "każda" to dyskusja będzie miała większy sens i może uda się ją poszerzyć. Póki co to wniosek jest taki że wystarczy się umówić na randkę z facetem żeby pójść do łóżka. A pani która miała więcej niż 3 partnerów nie nadaje się na kandydatkę na trwały związek. Słabo...
              • mrarm Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:19
                JA bym tam wolał inne najważniejsze kryterium - po prostu - co kobieta takowa ma w głowie.. czy jest inteligentna, sympatyczna, dowcipna.. czy umie radzić sobie z problemami, czy ma otwartą głowę.. a dziewica to strzał w stopę - jednak dobry seks cementuje związki, zbliża.. po co mam brać kota w worku?

                Oj, daliście sobie wyprać mózg.. :)
              • colour_of_magic Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 26.08.11, 15:56
                A skad wiesz, ze kobieta, ktora to proponuje sypia z kim popadnie? Moze po prostu akurat z mezczyzna, z ktorym jest na randce czuje sie znakomicie, moze wytworzyla sie znakomita chemia, moze to milosc od pierwszego wejrzenia. Myslisz niesamowice stereotypowo.
          • nfrv Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 13.08.11, 13:27

            > Bo i tak mężczyzna będzie sobie kalkulował ,a im starszy facet tym cwańszy.
            > Jedynie problem może wystąpić z dziewicą ,tutaj są pewne psychologiczne zobow
            > iązania ,w innych wypadkach czysta kalkulacja.


            ciekawe. kalkulowal. rozwin twierdzenie. jesli masz podstawy.D
            chyba, ze jestes kims w rodzaju czarwonika, zebberdee, allerune i innych miotaczy madrosci, ktorych uzasadnic nijak nie potrafia.
            swoja droga dziwi mnie, ze oni nawet morfologicznie myla. bo pewnie niestety tak.
      • colour_of_magic Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 26.08.11, 15:53
        moj chcial :-P Niedawno sie zaryczylismy. Kiedy w koncu do Was dojdzie, ze dorosli ludzie decyduja sie na seks, bo maja na to ochote i sa dorosli i dojrzali. Jezeli jakis facet tylko z tego powodu nie chcialby mnie wiecej widziec, to raczej mala strata.
    • josef_to_ja Ja raczej nie 10.08.11, 18:11
      Szukam bardziej niedostępnych i powściągliwych kobiet
    • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:09
      Koło ch#uja zawsze mi to latało=zdarzało się na pierwszej, zdarzało się na drugiej i na trzeciej. Niektóre co bardziej wytrwałe dawały radę wytrzymać odrobinę dłużej. Jak na pierwszej to przynajmniej wiadomo, że panna lubi się bzykać, ma temperament i od razu można wytestować czy jest dobra w te klocki.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:22
        a ile masz lat potworku:) ?
        • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:27
          Coś koło trzydziestki=na palcach mogę pokazać jak chcesz, ale to robię tylko na osobności.
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:31
            hmm jesli kolo 30 to chyba by ci palcow nie starczylo;) chyba ze ten srodkowy sie mnozy;)
            • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 20:03
              magdaxxxx86 napisała:

              > hmm jesli kolo 30 to chyba by ci palcow nie starczylo;) chyba ze ten srodkowy s
              > ie mnozy;)


              Nie wiem, który masz na myśli pisząc "środkowy" ale racja=dysponuję takim, który faktycznie się mnoży.
    • racjonalne-oszczedzanie Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 19:50
      jak zaproponowała sama to cyk cyk i do widzenia, nie na dłuższą metę

      jak facet zaproponował i się wpakował w gościnę - inna sytuacja
    • mallwia Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 20:40
      Nie rozumiem za bardzo jak można zaproponować seks.Ej no jozek pójdziemy do łóżka? rozumiem natomiast,że można bardzo sensualnie odczuć drugą osobę nawet na 1-szym spotkaniu za sprawą zapachu,przyciągania i wtedy jak najbardziej może skończyć się seksualnie,ale tego się nie planuje i nie proponuje.I jak najbardziej może powstać fajny związek.Jeżeli osobniki chcą oczywiście.

      www.youtube.com/watch?v=PstK0gj5VUI
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 20:44
        nie mialam na mysli doslownego proponowania seksu, ale np gdy kobieta zaprosi go po randce do swojego mieszkania. to jest juz chyba jawna propozycja i kazdy wie o co chodzi...
        • nom73 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 23:31
          magdaxxxx86 napisała:

          > nie mialam na mysli doslownego proponowania seksu, ale np gdy kobieta zaprosi g
          > o po randce do swojego mieszkania. to jest juz chyba jawna propozycja i kazdy w
          > ie o co chodzi...

          Mnie dziewczyna na pierwszej randce zaprosiła do siebie, no to pomyślałem, że trzeba skorzystać, ale może za szybko zabrałem się do rzeczy, bo się wkurzyła i wyzwała mnie od zboczeńców. ;-)
          Inna z kolei, która mnie zaprosiła do siebie na pierwszym spotkaniu (ale nic nie było, bo miałem traumę po poprzedniej randce ;-) ) napisała mi później w smsie, że jest zawiedziona, że nie wykorzystałem sytuacji. :D
          Do tej pory nie rozumiem kobiet i o co im chodzi, a lat mam 111 - tyle co liczba w nicku. :-)
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 23:43
            heh no mi sie wydawalo ze zaproszenie do mieszkania jest jednoznaczne;) to chyba dosc nierozsdane zapraszac "na osobnosc" obcego faceta jesli nie chce sie seksu;) moze sie kiepsko skonczyc... ale w zasadzie nie odpowiedziales na pytanie, czy zwiazalbys sie z taka kobieta na powaznie?
            • diabelnie_boska Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 10.08.11, 23:53
              Zależy ile trwa ta pierwsza randka. Znam sytuację, że trwała lat kilka.
            • n.wataha Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 01:16
              Tak, związałem się z kobietą, z którą wylądowałem pod koniec pierwszej randki w łóżku. Miałem wtedy 35 lat, ona nieco mniej, ale niewiele. Seks był wręcz "boski" i byliśmy ze sobą ze 3-4 lata.
              Cudowne lata. Niestety, choć proponowałem by przeprowadziła się do mnie wraz z dzieckiem (była rozwódką z dzieckiem z pierwszego małżeństwa), proponowałem ślub, ona wolała mieszkać ze swoimi rodzicami. W pewnym momencie powiedziałem pass - albo przetniesz "pępowinę" łączącą Cię z rodzicami, albo koniec związku.
              Wybrała rodziców, więc odpuściłem sobie. Inna sprawa, że ona też tego żałowała i gdy poznała nowego faceta, wyprowadziła się do niego i wzięli ślub (ja już wtedy też byłem po ślubie z inną partnerką, poznaną nieco później). Do dziś, już ponad 10 lat) utrzymujemy przyjacielskie kontakty.
          • senseiek rzucisz na panienke, to wyzwie od desperatow.. 13.08.11, 21:47
            > Mnie dziewczyna na pierwszej randce zaprosiła do siebie, no to pomyślałem, że t
            > rzeba skorzystać, ale może za szybko zabrałem się do rzeczy, bo się wkurzyła i
            > wyzwała mnie od zboczeńców. ;-)
            > Inna z kolei, która mnie zaprosiła do siebie na pierwszym spotkaniu (ale nic n
            > ie było, bo miałem traumę po poprzedniej randce ;-) ) napisała mi później w sms
            > ie, że jest zawiedziona, że nie wykorzystałem sytuacji. :D

            To normalka. Jak sie rzucisz na panienke, to wyzwie od napalonych desperatow, a jak sie nie rzucisz to od pedalow..
          • josef_to_ja Czemu za zboczeńca? 14.08.11, 15:09
            Przecież zapewne sama tego chciała, skoro na pierwszej randce chciała Cię na noc zapraszać
        • czlowiek_lesny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 02:25
          Ja bym na pierwszej randce wytrzymał, słowo :) i nie jest jakieś dziwactwo, tak po prostu mam.
          Co do przeszłości kobiety to mi wisi, istotne jest jedno, żeby mnie nie robiła w balona
          jak już się zdecyduje ze mną być.
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 11:06
            a ile masz lat?
            • czlowiek_lesny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 11:14
              sporo i raczej już wiem co mówię w temacie - 45 :)
            • warschawiak Co wy towarzyszko z tym pytaniem o wiek ? 16.08.11, 19:36
              Są ludzie z 60-tką na karku, a zachowują się jak 18-letnie bachory, a są 20-letni którzy przeszli więcej niż 30-latkowie. Wiek nie ma znaczenia, nie ważne nawet ile kto przeżył,ale ważne ile wniosków wyciągnął ,czy je zapamiętał i wdrożył w życie. Można mieć za sobą ogromny bagaż doświadczeń ,obserwować błędy ludzi z otoczenia ,a i tak pozostać niedojrzałym głąbem do starości.
              • magdaxxxx86 Re: Co wy towarzyszko z tym pytaniem o wiek ? 16.08.11, 19:39
                z ciekawosci, chcialam sie dowiedziec jak to jest w roznych kategoriach wiekowych:) a mozesz napisac jakie jest twoje zdanie w tym temacie?:)
        • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 09:23
          magdaxxxx86 napisała:

          > nie mialam na mysli doslownego proponowania seksu, ale np gdy kobieta zaprosi g
          > o po randce do swojego mieszkania. to jest juz chyba jawna propozycja i kazdy w
          > ie o co chodzi...


          Czy Ty nie piszesz tu o sobie?
          Wiesz, jakoś nie wyobrażam sobie takiej sytuacji i nawet bym się bała, bo skąd mogę wiedzieć, kogo zapraszam do swojego domu i jak to się dla mnie skończy?
          Jeśli rzeczywiście planujesz zrobić coś takiego, jak dla mnie jesteś niepoważna, nieostrożna itd...
          • gregviii Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 12:56
            a może wcześniej dużo z 'obcym' facetem rozmawiała, trochę się dowiedziała o nim i spędzili trochę czasu przed pójściem do domu?
            I chyba potrafi powiedzieć 'nie' jak jej się coś nie spodoba?

            Fakt nie każdy facet potrafi uszanować kobiece zdanie tak samo jak kobieta nie potrafi określić czego tak na prawdę oczekuje. Obydwie rzeczy są denerwujące w kontaktach d-m.
    • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 19:38
      magdaxxxx86 napisała:

      > Panowie, zwiazalibyście sie z kobieta ktora zaproponowala wam seks na pierwszej
      > randce? chodzi mi o zwiazanie sie tak na powaznie nie tylko na seks. (i jak by
      > scie mogli dopiszcie przy odpowiedziach ile macie lat:):):), i czy byscie skorz
      > ystali z propozycji takiej kobiety, czy odmowili)


      Nigdy i przenigdy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 20:29
        a czy bys skorzystal i ile masz lat?
        • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 20:38
          magdaxxxx86 napisała:

          > a czy bys skorzystal i ile masz lat?


          mam wystarczająco dużo lat aby JUŻ nie korzystać :)
          • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 20:40
            ...jeśli jesteś atrakcyjna i mialaś do czynienia z młodym gościem to raczej ci nie odmówił
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 20:45
            och czyli najpierw korzystales z zycia a pozniej na zone/partnerke wybrales ta pozadna...
            • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 20:51
              magdaxxxx86 napisała:

              > och czyli najpierw korzystales z zycia a pozniej na zone/partnerke wybrales ta
              > pozadna...


              Coż, można i tak na to patrzeć, ale z tego co wiem to i dziewczyny o jakie pytasz również z tego życia korzystały NIE TYLKO ZE MNĄ :D. To chyba oczywiste, że na żonę wybrałem jednak inny typ...no i dzięki doświadczeniu byłem pewien wyboru i jestem nadal:)
              • magdaxxxx86 [...] 11.08.11, 20:57
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • rufus1szy [...] 11.08.11, 20:59
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:02
                    och och , nie mialam tego na celu:) doskonale wiem ze osoby pozbawione sumienia maja mocny sen:) skladam tylko wyrazy wspolczucia twojej zonie:) no coz , chyba ze ona tez ma swoje za uszami a ty tego po prostu nie wiesz:) mam nadzieje ze trafil swoj na swego
                    • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:04
                      magdaxxxx86 napisała:

                      > och och , nie mialam tego na celu:) doskonale wiem ze osoby pozbawione sumienia
                      > maja mocny sen:) skladam tylko wyrazy wspolczucia twojej zonie:) no coz , chyb
                      > a ze ona tez ma swoje za uszami a ty tego po prostu nie wiesz:) mam nadzieje ze
                      > trafil swoj na swego


                      Moja Droga...nie drażnij mnie...
                      a skoro masz problem jak szybki seks odbierają faceci to się zastanów nad tym jak szybko idziesz z nimi do łóżka... przenosisz na niewinnego żal którego sprawcą ktoś innym czy jesteś forumowym trollem?
                    • agnieszka_monika_bernadetta Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 07:31
                      Magda, ale Ty chyba teraz zaczynasz z lekka przeginac...
                      Sorry, ale co można sobie myślec o kobiecie czy mężczyznie, którzy proponują seks na pierwszym spotkaniu?
                      I czemu za każdym razem pytasz wypowiadających si,e tu panow o ich wiek? Jakąś ankietę przeprowadzasz, czy jak?
                      Może sama napisz, ile masz lat?
                      I naprawdę się nie boisz, że możesz trafić na jakiegoś psychola?
                      Jeśli tak, to nie wiem, czy Cię podziwiać, czy Ci współczuć.
                • rufus1szy [...] 11.08.11, 21:02
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:06
                    no wlasnie, problem w tym ze podzial na dajaca i korzystajacego jest zenujacy i swiadczy tylko o tobie:) i oczywiscie ciesze sie ze uzyskalam szczera odpowiedz, co nie oznacza ze nie moge cie obrazac. czuje sie do tego uprawniona tak smao jak moge skrytykowac zlodzieja. i jestem tez ciekawa czy przed swoja pozadna zonka rowniez jestes tak sczzery i czy ona ma swiadomosc jaka jest twoja opinia w tym temacie. bo watpie czy szanujaca sie kobieta przystalaby na cos takiego...
                    • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:08
                      magdaxxxx86 napisała:

                      > no wlasnie, problem w tym ze podzial na dajaca i korzystajacego jest zenujacy i
                      > swiadczy tylko o tobie:) i oczywiscie ciesze sie ze uzyskalam szczera odpowied
                      > z, co nie oznacza ze nie moge cie obrazac. czuje sie do tego uprawniona tak sma
                      > o jak moge skrytykowac zlodzieja. i jestem tez ciekawa czy przed swoja pozadna
                      > zonka rowniez jestes tak sczzery i czy ona ma swiadomosc jaka jest twoja opinia
                      > w tym temacie. bo watpie czy szanujaca sie kobieta przystalaby na cos takiego.
                      >


                      Jeśli to 86 to twój rocznik to już wszystko rozumiem :DDDDDDDDDDDDDD

                      Powodzenia ;)
                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:19
                        nie odpowiedziales na moje pytanie... naprawde twoja zona ma swiadomosc ze dzielisz moralnosc na ta dla kobiet i dla mezczyzn? rozumiem ze podobnie podchodzisz do zdrady... ty jako samiec masz prawo czasem sie zapomniec, a zonka ma byc wierna...
                        • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:25
                          magdaxxxx86 napisała:

                          > nie odpowiedziales na moje pytanie... naprawde twoja zona ma swiadomosc ze dzie
                          > lisz moralnosc na ta dla kobiet i dla mezczyzn? rozumiem ze podobnie podchodzis
                          > z do zdrady... ty jako samiec masz prawo czasem sie zapomniec, a zonka ma byc w
                          > ierna...



                          ...ale ty dziewczyno nie słuchasz co się do ciebie mówi to po co mam z Tobą gadać
                          zrobił cię ktoś w wała, poszłaś naiwnie do łóżka i teraz cierpisz
                          jedziesz mi tu swoje gorzkie żale tak jakbym to ja cię...
                          ...że mnie drażnisz przeżyje ale temat mojej żony jest święty i nie waż się jej obrażać
                          Wbij to do tego swojego łepka jak i to że jeśli chcesz nie mieć takich dylematów jak to o czym piszesz to nie bzykaj się na 1 randce.


                          • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:28
                            ...a i żeby Ci było jeszcze bardziej wstyd, nigdy żony nie zdradziłem i nie zdradzę, dlatego ze to kobieta której szukałem całe życie pośród tych, które sądzą ze sex na 1 randce to sposób na poderwanie faceta

                            3m się ciepło i do nigdy
                            • magdaxxxx86 [...] 11.08.11, 21:32
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:34

                                he,he,he

                                Ty odwiedź jakiegoś lekarza od głowy

                                :DDDDDDDDDDDDDDD


                                • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:35
                                  heh no i wszystko jasne:) twoja zona nie wie:) zgrywasz przed nia swietego:) no coz mam nadzieje ze ona jest rownie zaklamana jak ty i swoje w zyciu skorzystala, bo szkoda by bylo zeby sie szanowala dla kogos tak pozbawionego zasad jak ty:)
                                  • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:37
                                    Ty chyba musisz byc baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo brzydka, bo co w główce to już wiem:D
                                    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:39
                                      hehe nie martw sie , nei narzekam. a powiedz co ty masz w glowce skoro oklamujesz swoja zone ktora podobno tak bardzo kochasz i szanujesz? nie uwazasz ze skoro ona tak bardzo zasluguje na szacunek to powinna znac prawde? czy moze wstydzisz sie sam siebie i swoich niedorzecznych pogladow? bo czlowiek uczciwy chyba nie musi zatajac prawdy
                                      • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:41
                                        Fajnie się gadało, ale sfrustrowane Panny szybko mnie nudzą nudzą.
                                        Pozdrawiam i już nie odpisuj
                                        Błagam, ludzie to jednak czytają...
                                        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:46
                                          eh moj drogi, to nie jest kwestia nudy:) sam masz swiadomosc ze nawet nie potrafisz obronic swojego zdania:) dobrze wiesz ze nie zaslugujesz na swoja zone (o ile ona naprawde taka swieta jest, jesli tak to bardzo mi jej szkoda) i masz swiadomosc ze jestes pozbawiony zasad, jakby to nazwac... "masz gietki kregoslup moralny"...postepujesz wedle wlasnej wygody , w mysl zasady "kalemu ukrasc krowe - zle, kali ukrasc krowe - dobrze" . a pamietaj jesli chcesz wymagac od kogos to wymagaj najpierw od siebie. to jest chyba podstawowa dewiza kazdego wartosciowego czlowieka. ty natomiast wymagasz od innych a od siebie nie. i to jets tak bardzo zalosne...
                                          • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:51
                                            O kur...a :DDDDDDDDDDDDDDDDD

                                            ide po browara :DDDDDDDDDDDDDDD

                                            pisz dalej Maleńka, czekam w napięciu na ciąg dalszy...
                                            • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:54
                                              wiec moze zamiast mnei obrazac (skoro jescze nie zaczales to az strach sie bac jakby to wygladalo jakbys zaczal) odpowiedz mi prosze grzecznie i w sposob klarowny czy uwazasz za wlasciwe zatajanie przed osoba z ktora jestes w zwiazku swoich pogladow? tylko o to prosze. bo skoro masz sie za czlowieka moralnego to chyba masz jakies wyjasnienie na zaistaniala sytuacje?
                                              • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:58
                                                ŻEGNAM, ŻEGNAM I RAZ JESZCZE ŻEGNAM! ;)
                                    • czlowiek_lesny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:42
                                      Drodzy,
                                      zajadam tę swoją surówkę z rucolą i mi ciśnienie skacze. A wolałbym się czym innym podniecać :) Proszę przestańcie się już obrażać. Zaszło to dość daleko. Nooo!!!

                                      Jestem gó...anym rozjemcą, ale się jakoś poczułem, bo nie mogę się biernie przyglądać tej niepotrzebnej eskalacji emocji.
                                      Magdaxxxx86 - jak chcesz pogadać to nie gryzę, napisz maila na czlowiek_lesny@gazeta.pl
                                      Wiem, że czasem potrzeba się wygadać. Mam tak od kilku miesięcy. I wcale w tym momencie nie podrywam... OK?

                                      Leśny
                                      • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:48
                                        Sorry Stary
                                        Miły gest ale zbędny, póki co ja jej jeszcze nie obrażam. Z założenia nie obrażam kobiet a ona mimo wszystko nią jest
                                    • gragas Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 18.08.11, 12:18
                                      Abstrahując od wymiany zdań między Magdaxxxem86 a Rufus1szym, chciałbym powiedzieć, że nie ma nic złego w seksie na pierwszej randce, jeśli obie strony się na to zgadzają i myślą podobnie... Nie czaję, o co tyle szumu...
                              • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:42
                                Cóż magda - rufus cię z leksza rozj#ebał i teraz co najwyżej możesz trzepać kończynami przyszpilona do ściany, lub ostatecznie puścić kleksa. Wszystko dlatego, że wyłożyłaś się na FM jak na tacy=do seksu na pierwszej randce nadają się najlepiej niezłe sucze, które w du#pie mają co kto o nich sądzi=robią swoje i tyle dla przyjemności. A ty jesteś tylko pretendentką do bycia suczą bo bzyknęłaś się z kolesiem zanim poszliście karmić łabędzie nad staw i teraz tak cię to gryzie, że szukasz poparcia dla siebie wśród forumowiczów. Bez tego będziesz gryźć poduchę wieczorami i zastanawiać się czy dobrze zrobiłaś.
                                • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:50
                                  mylisz sie, rufus nie potrafi nawet uzasadnic logicznie swojego stanowiska. naprawde uwazasz ze on postepuje wedlug jakichkolwiek zasad? innych niz "byleby mi bylo wygodnie"? powiedz mi czy taki facet naprawde ma prawo wymagac od kobiety "szanowania sie"? i czy mozna go sznaowac skoro oklamuje swoja zone? czy naprawde bronisz tego czlowieka ? a pozatym z tego co zauwazylam ty na moje pytanie odpowiedziales ze na to nie zwracasz uwagi i zwiazalbys sie z taka kobieta.

                                  i zeby bylo jasne, nie powiedzialabym zlego slowa o mezczyznie ktory by odmowil takiego seksu!!! on ma do tego prawo, ma prawo nieakkceptowac takich zachowan i szukac sobie szanujacej sie kobiety. ale powiedz co mozna powiedziec o facecie ktory sam korzysta i obraza takie kobiety? czy znasz na to inne okreslenie niz kur*iarz?...
                                  • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:53
                                    wiesz dlaczego ci nie odpowiadam, bo jesteś kobietą i naprawdę nie chcę cię obrazić do to publicznie

                                    weź proszki jakie przepisał ci lekarz i połóż się, pobiegaj...cokolwiek
                                    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:55
                                      wal, bede silna, jakos przezyje...
                                      • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:58
                                        magdaxxxx86 napisała:

                                        > wal, bede silna, jakos przezyje...

                                        i TU ŻEGNAM!
                                        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 22:01
                                          zal mi ciebie. prosilam cie tylko o uzasadnienie twego stanowiska a ty nawet tak podstawowej rzeczy nie potrafisz. co mozna myslec o doroslym czlowieku ktory nie potrafi nawet uzasadnic swoich pogladow... w tym momencie sam siebie okresliles...
                                  • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 00:16
                                    Ale ch#uj mnie obchodzi rufus i jego moralność. Wątek nie jest o nim.
                                    Wątek jest o tobie, a ciebie (jak większość wyzwolonych kobiet) boli pewien utarty społecznie schemat=że kobieta daje a facet bierze. Ty chciałabyś, żeby świat był tak poukładany, że panna traktująca seks przedmiotowo była podobnie traktowana jak analogiczny facet. Sorry bejbi=nie zawsze jest niedziela i tak to wygląda niestety (dla ciebie). Pomijając mój osobisty stosunek do tej kwestii to tak ten świat jest okrutnie skonstruowany, że kobieta dająca na pierwszej randce to szmata a facet to przekoleś. Może cię to wkur#wiać, możesz z tego powodu wylewać żale, ale nic na to nie poradzisz. I możesz sobie wmawiać, że to ty kolesia przeleciałaś, ale to będzie jak w tym powiedzonku o tatarzynie.
                                    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 00:35
                                      widzisz, wcale nie jest ten swiat tak skonstruowany bo w krajach mniej ciemnych niz polska , w takiej szwecji czy danii , podzial na supersamca i szmate juz dawno zostal zazegnany, i prawdopodobnie za jakis czas u nas rowniez tak bedzie. wiec nie mow ze tak bylo jest i bedzie. widzisz jeszcze nie tak dawno mezczyzni uwazali ze kobieta nie moze glosowac, a jesczez wczesniej ze jest istota ograniczona umyslowo. jak widzisz to juz udalo sie zmienic. i tak smao zmienia sie juz powoli podejscie do seksualnosci kobiet, pamietaj ze jeszze na poczatku XX w LEKARZE I NAUKOWCY ( a nie jakies ludowe zabobony) twierdzili ze orgazm u kobiety jest objawem chorobowym, dopiero Freud chyba w 1914 (czy jakos tak ) ostatecznie obalil ten idiotyzm. tak tez jest juz z tym uznawaniem kobiety za "szmate " chocby z powodu seksu na pierwszje randce. juz teraz jest coraz wiecej facetow ktorzy nie beda przez to przekreslac kobiety, wiec jak widzisz sytuacja sie zmienia.

                                      i zeby bylo jasne, ja nikogo nie przelatuje, ja odbywam stosunek z ktorego czerpia obydwie strony, i ludzie tacy jak rufus ktorzy "przelatuja" sa dla mnie wybitnie ograniczeni, ale co wogole o takim czlowieku jak on mozna powiedziec? sam fakt ze zone ktora tak wychwala pod niebiosa i rzekomo szanuje, oklamuje bez zadnych skrupulow. bo jesli on tak bardzo uwaza swoj swiatopoglad za wlasciwy to dlaczego nie ma odwagi sie przed nia przyznac?

                                      i jak ostatecznie mam rozumiec twoj stosunek do tematu? ty bys sie zwiazal na powaznie czy nie? i ile masz lat?:)

                                      • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 00:51
                                        Mówiąc szczerze to co się dzieje w Danii i Szwecji również lata mi koło du#py. A w niektórych krajach arabskich facet może mieć kilka żon, a w Japonii można spotkać automaty z używaną damską bielizną itede itepe.
                                        Poczytaj sobie fora=setki tutaj wątków, gdzie ktoś się skarży, że został porzucony po jednym numerku. 99% z tych wątków zakładają kobiety=jak myślisz, dlaczego? To atawizm, biologia i tego nie zmieni nic=ani Szwedzi ani Duńczycy. Samiec ma za zadanie zapłodnić jak najwięcej samic, samica ma za zadanie złapać najwłaściwszego jelenia i zatrzymać go na tyle długo aby po urodzeniu pomógł wychować w miarę rozgarnięte potomstwo. Pewnie zaraz wyskoczysz z tekstem, że ludzie to nie zwierzęta i mamy swój rozum od tego, aby takim atawizmom się przeciwstawiać. Tylko jak chcesz to zrobić?=to tak jakbyś chciała przeprowadzić ogólnoświatową kampanię uświadamiajacą, dzięki której facetom przestaną podobać się ładne cycki u kobiet.

                                        Mój osobisty stosunek do sprawy oraz wiek nadmieniłem gdzieś wyżej=sklerozę masz?
                                        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:01
                                          ok, wybacz , zapomnialam masz lat okolo 30 ale nie napsiales konkretnie czy bys sie zwiazal.

                                          i bzdura jest jakoby samica szukala sobie tego jednego jedynego ktory bedzie sie zajmowal nia i jej potomstwem. gdzie tak niby jest!!!!!!?????????? podaj mi prosze konkretny przyklad? bo np u szympansow, ktore sa nam ewolucyjnie najblizsze, samica nie sypia z jednym partnerem bo nie mialaby zadnych szans na przekazanie dalej swoich genow!!! po pierwsze, nawet najatrakcyjniejszy pod wzgledem aparycji samiec nie daje gwarancji ze jest plodny, moze byc bezplodny lub slaboplodny i na zaplodnienie trzeba bedzie poswiecic wiele czasu, wiec samica sypia z wieloma samcami (czesto jednoczesnie) !!! bo wtedy zawsze ktorys bedzie plodny, co wiecej najlepiej jesli sypia z wieloma jednoczesnie bo pamietaj ze plemniki roznych samcow zwalczaja sie wzajemnie i wtedy nawet wprowadzone rownoczesnie wygraja te najsliniejsze co jest najkorzystniejsze. drugim powodem "puszczania sie" smaicy (i to wazniejszym) jest fakt ze samce maja tendencje do zabijania mlodych. wiec jesli bzykalaby sie tylko z jednym samcem wiadomo by bylo czyje sa dzieci i zostalyby one najprawdopodobniej zabite przez inne samce, natomiast jak smaica wybzyka sie z wieloma samcami to nie wiadomo ktore dziecko jest czyje i sa one bezpieczne. dodatkowo pamietaj ze samice bardzo czesto same inicjuja seks. dodatkowo samice rowniez czesto bija sie miedzy soba o samcow. ponadto jesli samica kopuluje i w poblizu sa inne samce, ona krzyczy podczas seksu, by zachecic inne samce by sie przylaczyly, a jesli w poblizu sa inne samice to siedzi cicho by ich nie prowokowac do rywalizacji o tego samca. wiec nie wiem skad sie wziely te bzdury jakoby samica szukala sobie tego jedynego partnera ktory bedzie sie nia zajmowal .
                                          • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:33
                                            A co ja biologiem jestem? Badaczem fauny? Jak chcesz przykład to proszę=chociażby dzikie koty, pewnie w cholerę ptaków. Te przykłady jak i ten twój z szympansem nie mają sensu bo rozpatrujemy ludzi a nie zwierzęta. Stąd moje pytanie=dlaczego to kobiety a nie faceci jęczą, że zostały porzucone po pierwszym seksie? Dlaczego to kobiety jęczą, że facetom tylko ruch#anko w głowie? Dlaczego kobieta zwraca uwagę na sytuację materialną i zaradność partnera a mężczyzna na urodę partnerki? No i dlaczego kobiety, które się przespały z facetem na pierwszej randce muszą potwierdzać swoje moralne wybory na dyskusyjnych forach a mężczyźni nie?
                                            • potworski Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:36
                                              A co do pytania o związek z kobietą, która poszła na całość od razu=to też ci odpowiedziałem. Koło du#py mi to lata na której to było randce - byle było dobrze i byle nie trzeba było czekać za długo.
                                            • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:54
                                              1) jesli wykladasz jakies teorie na temat tego ze z natury kobiety szukaja tego jedynego a mezczyzni chca zaplodnic wiele kobiet to zakladam ze jednak masz na ten temat jakas wiedze a nie powielasz schematy zaslyszane w komentarzach na onecie:)
                                              2) szympansy sa blizsze czlowiekowi niz koty czy ptaki i ich zachowania sa bardzo podobne do zachowan ludzi w prymitywnych plemionach , czyli opisuja nasze pierwotne zachowania i na tej podstawie mozna obalic teze jakoby z natury kobiety szukaly tego jednego jedynego a faceci chca wybzykac wiele.
                                              3) dlaczegho to kobiety jecza? tutaj juz jest przyklad wplywukulturowego! pamietaj ze spoleczenstwo bardzo silnie ksztaltuje nasze zachowania , poglady itp i nawet jesli nam sie wydaje ze to co myslimy jest wylacznie wynikiem naszych osobistych przemyslen , to jest to nieprawda. no i wlasnie, co mowi w tym temacie spoleczenstwo? od malego dziewczynce sie wmawia ze musi sie szanowac, nawet teraz mimo juz pewnego postepu i troche wiekszej akceptacji dla seksualnosci kobiet, wciaz taka kobieta bedzie bez przerwy naookolo slyszlaa nieprzychylne komentarze, nawet jesli nie bezposrednio do niej skierowane (bo przeciez nie kazdy musi wiedziec) to jednak ma swiadomosc co ludzie by myslieli... i oczywiscie w tym momencie powiesz ze po co sie przejmowac ludzmi, ale jednak nie zawsze mozna sie od tego tak zupelnie oddzielic, nie kazdy jest na tyle silny, a nawet jesli swiadomie sie oddzieli to jednak w podswiadomosci wciaz tkwi ten stereotyp ze jesli dam sie zaliczyc i facet mnei porzuci to jestem nic nie warta.
                                              4) dlaczego kobiety musza potwierdzac swoje moralne wybory? bo facet doskonale wie ze prawie nikt go nie bedzie potepial za to ze gdzies tam sie bzyknal !!!! co wiecej, doskonale wie, ze bedzie uznany za zaje*istego samca bo mu sie udalo bzyknac jakas panne. wiec dlaczego niby mialby sie przejmowac. jak napisales wczesniej, faceta nie mozna wykorzystac, to facet zalicza (w opini spoleczenstwa) wiec dlaczego niby mialby sie tego wstydzic?

                                              to wszystko co napisales wynika z wplywu spoleczenstwa na nasze postrzeganie swiata i nie mow z etego wplywu nie ma. wiadomo sa osoby o silniejszym i slabszym charakterze, niektorzy sie przejmuja bardziej , niektorzy mniej, ale spoelczenstwo zawsze wywiera pewien wplyw na psychike ludzi. i nie da sie tego zupelnie oddzielic od rzeczywistosci.


                                              ach i jeszcze 5) dlaczego kobiety zwracaja uwage na kase??? to chyba oczywiste, jesczez do niedawna kobieta nie miala zadnych (albo prawie zadnych szans na samodzielne utrzymanie) , ta sytuacja zmienila sie od naprawde niedawna, a pamietaj ze kobiety wciaz zarabiaja mniej od facetow. choc zauwaz ze w miare jak kobiety staja sie coraz samodzielniejsze tym mniejsze dla nich znaczenie ma portfel faceta. dla mnie np nie ma, bo doskonale wiem ze po studiach bede w stanie sie niezle utrzymac i nie musze pod tym wzgledem polegac na mezczyznie. ale wciaz ten stereotyp ze facet jesli nie zarobi wiecej od zony to jest ciota funkcjonuje (choc coraz slabszy) bo tak to juz jest ze stereotypami, choc sie zdezaktualizuja to jeszcze przez pewien czas funckjonuja w spoleczenstwie.
                                              • mumia_ramzesa Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 17:47
                                                > szympansy sa blizsze czlowiekowi niz koty czy ptaki i ich zachowania sa bardzo
                                                > podobne do zachowan ludzi w prymitywnych plemionach , czyli opisuja nasze pi
                                                > erwotne zachowania i na tej podstawie mozna obalic teze jakoby z natury kobiety
                                                > szukaly tego jednego jedynego a faceci chca wybzykac wiele.

                                                Skad wiesz, ze zachowania szympansow sa podobne do zachowan ludzi w prymitywych plemionach i dlaczego nie odwolujesz sie jednak do zachowan owych ludzi? Wszak mnostwo jeszcze na swiecie plemion zyjacych tak, jak setki i tysiace lat temu. Bez sensu sa te Twoje przyklady, nie sadzisz? A dlaczego nie porownujesz naszych zachowan do zachowan bonobo? Jak poczytasz wiecej to dowiesz sie o roznicach u roznych gat. szympansow.
                                                Poczytaj tez jak czesta u ludzi byla i jest poligynia a jak poliandria.
                                                • magdaxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 20:30
                                                  otoz poligynia wystepuje czesciej dlatego ze w naturze , choc rodzi sie wiecej chlopcow, to w wieku lat nastu czy kilkudziesieciu , jest znacznie wiecej kobiet niz mezczyzn w danym plemieniu, dlatego ze facet idzie na polowanie (opcjonalnie wojne) i czesto juz z niego nie wraca. smiertelnosc wsrod facetow jest znacznie wieksza, wiec chyba glupota by bylo by jedna kobieta miala wielu mezow, a pozostala wiekszosc kobiet nie miala nikogo, nie uwazasz? poniewaz jest mniej facetow, to dla kazdego starczy po kilka kobiet, to chyba logiczne, wiec proponowalabym abys to ty sobie doczytal...

                                                  proponuje rowniez poczytac o zachowaniach ludzi w prymitywnych plemionach, skoro przyklad z szympansami jest dla ciebie malo wiarygodny. otoz w tych plemionach naturalne jest ze kobieta sypia z wieloma facetami i maz nie ma nic przeciwko (mowie tutaj o tych naprawde pierwotnych plemionach ktorych jeszcze nie dosiegla cywilizacja). a facetowi oplaca sie brac slub z kobieta , nie dlatego by miec wylacznosc do jej ci*ki , a dlatego zeby miec prawo do jej dzieci, i tutaj chcialam podkreslic JEJ dzieci, wsrod ktorych sa dzieci i tego meza i jego sasiadow ktorzy bzykali sie z jego zona. gdyby nie slub z kobieta facet nie mialby zadnych praw do potomkow bo on NIE WIE ktore sa jego dzieci bo bzyka sie z wieloma kobietami ze "stada". i takie zachowania sa naturalne i wrecz niezbedne dla prztrwania plemienia w ktorym smiertelnosc niemowlat i dzueci jest bardzo duza, wiec trzeba ich wyprodukowac jak najwiecej. gdyby kobieta sypiala wylacznie z jednym facetem wtedy mialaby mniejsze szanse na zaplodnienie, a tym samym w skali plemienia spadlaby liczba urodzen i takie plemie by nie przetrwalo. czy cos jeszcze w tym temacie ci wyjasnic?
                                                  • hellyea Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:25
                                                    ja bym chciał by mi wyjaśniono jaki związek mają teorie o - obcych nam kompletnie i znanych jedynie poszczególnym antropologom - zwyczajach ludów pierwotnych, a nowoczesnym społeczeństwem postindustrialnym XXI wieku ery informacji i hedonizmu?
                                                    Zdaje się, że Jung twierdził, iż dotarcie do sfery nieświadomości zbiorowej jest nie tyle ciężkie, co prawie niemożliwe - chyba tylko Grofowi się to udało przy eksperymentach klinicznych z dużymi dawkami LSD na ciężko chorych schizofrenikach paranoidalnych.
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:39
                                                    zwiazek ma taki ze co poniektorzy tutaj probuja nam wmowic ze to ze KOBIETA MA SIE SZANOWAC wynika z natury a nie z narzuconych nam zasad spoleczenych. dlatego wyjasniam ze to wcale nie natura.
                                                  • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 10:18
                                                    Witaj Madziu,

                                                    powiem Ci, ze specjalnie konto zalozylem, zeby Ci odpowiedziec.

                                                    Zaczne od Twoich porownan. Jezeli podajesz za przyklad Panstwa jak Dania, to nic nie stoi na przeszkodzie zeby sie do Dani przeniesc, jezeli wzorem sa szympansy, mozna dolaczyc do ich stada i dawac sie wszystkim dookola. Tak jak facet, ktory chce miec kilka zon moze sie przeniesc do krajow arabskich. Granice mozna przekroczyc, potrzebny tylko paszport.

                                                    Teraz wytlumacze Ci dlaczego dziala przekonanie ze kobieta dajaca to szmata. Facet ktory 'zbrzuchaci' kobiete, moze nawiac, uciekajac od obowiazku (tak zdarzaja sie tacy panowie, czesto wlasnie Ci co lubia na pierwszej i kazdej randce). Kobieta ktora zajdzie w ciaze musi zyc z dylematem moralnym do konca zycia, wychowac dziecko bez ojca, czy usunac (jezeli moze usunac). Mniej wiecej z tego zjawiska wynika takie postrzeganie. Mozesz sie cofac do jaskiniowcow jezeli lubisz byc podrywana przez uderzenie maczuga w glowe, ale odkad czlowiek zaczal myslec funkcjonuje pojecie bekarta, czyli dziecka z nieprawego loza i nigdy nie bylo ono postrzegane dobrze.

                                                    A na koniec zostawie postrzeganie kobiet i mezczyzn.
                                                    Ladna kobieta jezeli ma ochote pojsc do lozka z jakimkolwiek facetem, potrzebuje na to pewnie 20minut (dobra perswazja przekona kazdego, nawet najbardziej wiernego). przystojny facet, chocby nie wiem jak nie bedzie w stanie powtorzyc tego z kazda (bo kobiecie wypada odmowic). Stad wynika dlaczego faceci zaliczaja (bo kobieta zezwolila / nie odmowila), a kobiety daja (bo to od niej zalezy czy seks bedzie).

                                                    A na koniec odpowiedz na zadane przez Ciebie pytanie.
                                                    Sama sobie odpowiedz czy jakbys miala przed soba dwoch Panow bardzo podobnych, rownie namietnych, romantycznych i doskonalych, tylko jeden spal z setka kobiet, a drugi tylko Toba czy ewentualnie garstka, to ktorego bys wolala?
                                                    Odpowiedz jest prosta i kazdy kto ma na taki wybor dokona tego samego, a ze ludzi na planecie nie brakuje to kazdy ma czas znalezc wlasnie te wlasciwa dla siebie osobe (pod warunkiem ze spanie na pierwszej randce nie zmieni sie w ciaze i tego zycia za szybko nie ustawi za nas los)

                                                    Co o tym sadzisz? Dalej masz pewnie setke wytlumaczen na usprawiedliwienie swojego postepowania...

                                                    Jeszcze dla wyjasnienia, nie mialbym nic przeciwko bycia z dziewczyna, z ktora spalem przy pierwszej randce. niemniej to nie ten seks bylby jakimkolwiek wyznacznikiem. Po prostu musialoby byc mase innych przeslanek mowiacych ze kobieta jest warta bycia z nia, poniewaz mimo wszystko ten seks dla przyszlego zwiazku bylby na niekorzysc. Oznaczalby on tylko tyle, ze dla niej to takze moze byc niezobowiazujace i mozemy do siebie rano nawet nie dzwonic.

                                                    Przy okazji zanim zapytasz mnie o wiek, odpowiem ze jestem starszy od Ciebie (wnioskuje po tym, ze studiujesz) a jezeli chcesz wiedziec dokladnie ile starszy to wypada sie samemu takze dokladnie przedstawic.
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:24
                                                    witam:)
                                                    1) proponujesz bym wyjechala do danii, tylko ze ja nie mam w zwyczaju uciekac przed problemami , a je rozwiazywac. podobnie powiedzialbys np polkom ktore na poczatku ubieglego wieku walczyly o prawo do glosowania? przeciez tez mogly wyjechac do innego kraju w ktorym to prawo zostalo dane kobietom. wiec ja nie mam najmniejszego zamiaru nigdzie stad wyjezdzac bo czyuje sie swietnie w polsce:)
                                                    2) problem ciazy? slyszales o czyms takim jak antykoncepcja? przy odpowiednim, i tutaj podkresle odpowiednim zabezpieczeniu nie ma teraz praktycznie zadnych szans na niechciana ciaze. a wpadki wynikaja zazwyczaj z glupoty, niewiedzy lub tez niedostatecznej uwagi. ponadto pamietaj ze jest cos takiego jak testy dna i tatus juz tak latwo sie od odpowiedzialnosci nei wymiga. i tutaj uprzedzam pytanie- idac na pierwsza randke wiem z kim ide na ta randke.
                                                    3) przy nicku masz dwa numerki ktore bardzo przypominaja rocznik , niesadzisz;)?
                                                  • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:55
                                                    magdaxxxx86 napisała:

                                                    > witam:)
                                                    > 1) proponujesz bym wyjechala do danii, tylko ze ja nie mam w zwyczaju uciekac p
                                                    > rzed problemami , a je rozwiazywac. podobnie powiedzialbys np polkom ktore na p
                                                    > oczatku ubieglego wieku walczyly o prawo do glosowania? przeciez tez mogly wyje
                                                    > chac do innego kraju w ktorym to prawo zostalo dane kobietom. wiec ja nie mam n
                                                    > ajmniejszego zamiaru nigdzie stad wyjezdzac bo czyuje sie swietnie w polsce:)

                                                    Skoro czekasz na zmiany to super, w koncu przyjda tylko sie nie zlosc ze ida za wolno skoro wybralas taki sposob. Co jezeli przyjda te arabskie zamiast dunskich?

                                                    > 2) problem ciazy? slyszales o czyms takim jak antykoncepcja? przy odpowiednim,
                                                    > i tutaj podkresle odpowiednim zabezpieczeniu nie ma teraz praktycznie zadnych s
                                                    > zans na niechciana ciaze. a wpadki wynikaja zazwyczaj z glupoty, niewiedzy lub
                                                    > tez niedostatecznej uwagi. ponadto pamietaj ze jest cos takiego jak testy dna i
                                                    > tatus juz tak latwo sie od odpowiedzialnosci nei wymiga. i tutaj uprzedzam pyt
                                                    > anie- idac na pierwsza randke wiem z kim ide na ta randke.

                                                    Tak slyszalem o antykoncepcji, ba nawet stosuje. Uwierzysz? I tak czytalem Twoje wywody o pigulkach wczesnoporonnych itd.
                                                    Ja w tym temacie powiem tyle: nie ma 100% antykoncepcji, dziurawa gumka nie zawsze jest do zauwazenia chocbys nie wiem jak ogladala (chyba ze pod mikroskopem), a tabletke wczesnoporonna nie tak latwo dostac (mieszkajac w duzym miescie mialem swojego czasu prblem z jej dostaniem) nie mowiac o tym jakie wyniczesnie w gospodarce hormalnej taka tableteczka robi. I tak tez jestem zdania ze naewt po 72 godzinach mozna sie dziecka pozbyc. Ja tylko mowie ze trzeba z tym zyc pozniej

                                                    > 3) przy nicku masz dwa numerki ktore bardzo przypominaja rocznik , niesadzisz;)
                                                    > ?

                                                    Faktycznie przypominaja, palec tez przypomina czlonka, co nie znaczy ze nim jest.
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:59
                                                    wiec czy w takim razie uwierzysz ze mozna zastosowac cos takiego jak stosunek przerywany w gumce? jak oceniasz wtedy szanse na ciaze? bo sa chyba zadne nie uwazasz?
                                                  • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:04
                                                    magdaxxxx86 napisała:

                                                    > wiec czy w takim razie uwierzysz ze mozna zastosowac cos takiego jak stosunek p
                                                    > rzerywany w gumce? jak oceniasz wtedy szanse na ciaze? bo sa chyba zadne nie uw
                                                    > azasz?

                                                    Dosc wybiorczo odnosisz sie do tego co mowie i czepiasz sie najmniej istotnych kwestii, jasne ze wtedy jest malo prawdopodobny o ile: odbedziesz tylko jeden stosunek tego wieczora, a jezeli wiecej bedziesz sie kapac pomiedzy kazdymi. (super romantyczne i wygodne) albo tez liczysz na to ze bedac bliska orgazmu pozwolisz facetowi wyjsc i dojsc bo byl chwilke szybszy i olejesz wlasna przyjemnosc.

                                                    mam jakies dziwne wrazenie ze chhyba male doswiadczenie lozkowe masz nie biorac takich rzeczy po uwage, bo przykladow jeszcze innych moge Ci namnozyc. Chcesz byc pewna ze nie bedziesz w ciazy to nie uprawiaj seksu inaczej pewna nie bedziesz.
                                                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:08
                                                    dokladnie to samo moge odn iesc do facetow, pamietaj ze jest obecnie cos takiego jak testy dna.... wiec juz nie jest tak ze facet unika odpowiedzialnosci.
                                                    2) no coz jesli facet nie potrafi kontrolowac kiedy skonczy.... to w takich przypadkach rzeczywiscie kiepska skutecznosc w stosunku przerywanym...
                                                  • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:20
                                                    magdaxxxx86 napisała:

                                                    > dokladnie to samo moge odn iesc do facetow, pamietaj ze jest obecnie cos takieg
                                                    > o jak testy dna.... wiec juz nie jest tak ze facet unika odpowiedzialnosci.
                                                    > 2) no coz jesli facet nie potrafi kontrolowac kiedy skonczy.... to w takich prz
                                                    > ypadkach rzeczywiscie kiepska skutecznosc w stosunku przerywanym...

                                                    Jest test dna, mozna poinformowac o nim tatusia ktory grzmoci na pierwszej randce inna pania w meksyku gdzie sobie polecial. na pewno go cala polska policja poleci szukac i bedzie poszukiwanym numer jeden, beda go sciagac do poki nie padnie. ;) ahhh ta bloga naiwnosc

                                                    A Ty w kazdym momencie mozesz kontrolowac kiedy dojdziesz? Bo to pytanie potwierdza tylko Twoje male obeznanie z tematem.
                                                  • wojtas1303 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 13:19
                                                    stosunek przerywany w gumce buhahahaha:):):)
                                      • bun01 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:37
                                        Wysysasz do czysta?
                                        • wojtas1303 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:43
                                          rocznik:)
                                  • facettt belkot bez sensu i zrozumienia pojec 13.08.11, 14:51
                                    magdaxxxx86 napisała:

                                    ale powiedz co mozna powiedziec o faceci e ktory sam korzysta i obraza takie kobiety? czy znasz na to inne okreslenie niz kur*iarz?...

                                    belkot "moralny" bez zrozumienia pojec.

                                    otoz, dziewcze, kur*iarz to facettt, ktory sam korzysta, cieszy sie z tego i pozwala korzystac innym, wiec nie musi nikogo obrazac.

                                    ktos , kto sam lamie pewne obyczaje, a innym to wytyka zwie sie HIPOKRYTA

                                    zrobil cie ktos na szaro, ze probujesz tu odreagowac twoje zale ?
                                    • magdaxxxx86 Re: belkot bez sensu i zrozumienia pojec 13.08.11, 17:20
                                      moze i masz racje, ale slowo hipokryta jest wedlug mnie tutaj zbyt slabe:) a faceta ktory korzysta i nikogo nie obraza nie nazwalabym ku...arzem.

                                      i moze zamiast sie mnie uczepic, napisalbys jakie jest twoje stanowisko w tym temacie, bo skoro tak bronisz rufusa to mniemam ze podobne do jego?
                                      • facettt durne drazenie tematu 16.08.11, 12:27
                                        magdaxxxx86 napisała:

                                        > i moze zamiast sie mnie uczepic, napisalbys jakie jest twoje stanowisko w tym t
                                        > emacie, bo skoro tak bronisz rufusa to mniemam ze podobne do jego?


                                        durne drazenie tematu, ktory nie istnieje
                                        skoro tak Ci zalezy na odpowiedzi na pytanie
                                        to przeciez wszystko jest mozliwe
                                        takze seks na pierwszej randce i staly zwiazek.
                                        ta kombinacja zdarza sie rzadko (z wielu roznych powodow)
                                        ale przeciez sie zdarza.

                                        po co wiec mielic na ten temat jezorem ?
    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:51
      twoja przeszlosc akurat jest przykladem sodomy i gomory wiec skad to twoje oburzenie?:/
      • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:54
        magdaxxxx86 napisała:

        > twoja przeszlosc akurat jest przykladem sodomy i gomory wiec skad to twoje obur
        > zenie?:/
        ale ja rozmawiam z Poly...więc sorry
        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 21:55
          ale to jest forum publiczne:)
          • rufus1szy Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 11.08.11, 22:00
            magdaxxxx86 napisała:

            > ale to jest forum publiczne:)


            NO I TU TEŻ ŻEGNAM
            i chyba mam z głowy tą żenadę...
            • diabelnie_boska Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 00:09
              magdaxxxx86, jestem kobietą, lat 31, ale też nie wiem za bardzo o co Ci chodzi w tym wątku i co próbujesz udowodnić.
              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 00:39
                niczego nie chce udowodnic. chcialam sie dowiedziec na anonimowym forum ( bo tutaj mozna liczyc na szczerosc) jaki obecnie jest stosunek facetow do tego tematu. a to ze trafil sie akurat taki rufus ktory mnie wyprowadzil z rownowagi... no coz , czy ty masz szacunek do takiego czlowieka jak on? jakbys sie poczula gdybys sie dowiedziala ze taki tok rozumowania ma twoj maz? czy masz szacunek do mezczyzny ktory dzieli moralnosc na ta dla kobiet i mezczyzn?
                • diabelnie_boska Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:25
                  Wydaje mi się, że przedumałaś ten temat trochę. Ja mam wrażenie, że to same kobiety stworzyły ten model szmaty, która to idzie do łóżka na pierwszej randce i to one głównie tak nazywają inne przedstawicielki swojej płci i tak je oceniają. Jeśli natomiast mężczyzna nawet na tej pierwszej randce nie wykazuje żadnej inicjatywy seksualnej, to potem zakładają wątki na forum typu Czy coś ze mną nie tak?, Czy ja mu się podobam? Czy z nim coś nie tak? itp.. Uważam, że to czy się pójdzie do łóżka na pierwszej randce czy nie zależy od konkretnej sytuacji i od konkretnych ludzi. Jeśli kobiecie (lub mężczyźnie) zdarzy się to jeden jedyny raz, to już ma to świadczyć o kurestwie? A jeśli jakaś kobieta zawsze chodzi do łóżka na drugiej randce to znaczy, że należy do tych porządnych? Mam podobne rozumowanie jeśli to dotyczy mężczyzn. Jednak to nie ilość odbytych stosunków i ilość partnerów świadczy o człowieku. Ja z moim byłym partnerem poszłam do łóżka na drugiej randce i związek trwał 9 lat. Miał on wiele partnerek różnego pokroju, ale za szmaty uważał nie te, co poszły z nim do łóżka na pierwszej randce ani nawet prostytutki, a te, które udawały święte i niedostępne, a potem okazywały się przegiętymi dewiantkami dla których potem już nic oprócz seksu się nie liczyło.
                  Sama bym chyba nigdy seksu nie zaproponowała na początku znajomości, ale może to wynika z niewielkiego doświadczenia i nieśmiałości, a gdyby mi to zaproponował mężczyzna to z tego powodu też by go nie skreśliła, zalezy jakby zareagował na odmowę lub zgodę:)
                  A że mężczyzn ocenia się łagodniej od kobiet to po prostu taki stan rzeczy i też zalezy od poziomu oceniających i ich kultury. Mężczyzn traktuje się w tej kwestii ulgowo, bo to oni jednak częściej wychodzą z inicjatywą i jeśli udaje mu się osiągnąć cel to oceniani są jako obrotni i pewni siebie, jesli nie potrafią to kobiety uważają takiego za nieudacznika i lebiegę i szukają takiego, który będzie je uwodził i zdobywał a docelowo zaciągnie do łóżka.
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 01:39
                    czyli generalnie mamy taki sam poglad w tym temacie, wiec nie rozumiem dlaczego mnie atakujesz. ok , moze przesadzilam z atakiem na rufusa bo wiem ze takie meskie szmaty sa i na to nic nie poradze. i tez wyjasnie, bo nie wiem czy ci sie chcialo czytac cala moja dyskusje z rufusem i nie wiem czy wiesz dokladnie o co chodzi. chodzilo o to ze rufus sam zaliczal kobiety, i nazwal je szmatami, absolutnie nie nadajacymi sie na zwiazek. a zwiazal na stale sie z kobieta "szanujaca sie" i dodatkowo , mimo ze swoj bardzo wyrazny podzial moralnosci na ta dla kobiet i mezczyzn uwaza za sluszny, nie przyznaje sie do swoich pogladow przed swoja zona (ktora podobno tak bardzo szanuje). i stad wlasnie moj atak na niego.
                    wcale nie chodzilo mi tutaj o ocenianie kogos na podstawie jego zycia seksualnego, ale sama pomysl , czy mozna szanowac faceta tak pozbawionego jakichkolwiek zasad jak rufus? ktory wymaga od kobiet a od siebie nie. i wiem ze przegielam ale mam dzisiaj zly dzien i musialam sie troche wyzyc;) pzdr.
                    • diabelnie_boska Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 02:11
                      magdaxxxx86, ja Cię nie atakuję, tak tylko wyraziłam swoją opinię, zwłaszcza, że poglądy mamy podobne. Kłótni z Rufusem nie czytalam, bo się jakoś w tym połapać nie mogę, ale przecież mężczyzna może kobietę uważac za szmatę nie dlatego, że z nim poszła do łóżka na pierwszej randce, tylko z tysiąca innych powodów. I z tysiąca innych powodów może nie nadawać się na związek. Związać natomiast może się z kobietą, z którą kochał się na pierwszej randce i szanować do końca życia. Co śmieszne, ta kobieta jak najbardziej może podzielać poglądy tego mężczyzny w kwestii, którą tu poruszasz.
                      Ja się dziś w głowę uderzyłam o kant szafki, zwróciłam już wszystko, co dziś zjadłam, coś mi dziwnego lata przed oczami, więc mogę bzdury pisać, dodatkowo godzina nie młoda. Pozdrawiam.
                      • cus27 Re: seks na pierwszej randce!!! zwiazek??? 12.08.11, 06:50
                        "Dmuchane lale" zmieniaja... "Swiat" - tytul nastepnego watku !!! Szanuj sie kobitko = a zero
                        problemow (gwarantowane) !
                        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce!!! zwiazek??? 12.08.11, 14:20
                          wiec proponuje by sie rowniez faceci zaczeli szanowac. wtedy rozpatrze zmiane pogladow.
                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 14:23
                        hmm mam nadzieje ze nic powaznego z ta glowa i lepiej sie juz czujesz. i piszesz w 100% logicznie jesli o to chodzi:)
    • wielki_czarownik Oczywiście, że nie. 12.08.11, 00:10
      Po co się zadawać z puszczalską szmatą? Ona może się nie ceni, ale ja siebie tak.
      • magdaxxxx86 Re: Oczywiście, że nie. 12.08.11, 00:36
        wiec skorzystalbys czy nie?
        • wielki_czarownik Re: Oczywiście, że nie. 12.08.11, 00:39
          No przecież piszę, że nie. Trzeba się szanować.
          • magdaxxxx86 Re: Oczywiście, że nie. 12.08.11, 00:40
            no i ok:) mila alternatywa dla takich ludzi jak rufus , pzdr:)
      • yoko0202 :DDDD 12.08.11, 19:13
        wielki_czarownik napisał:

        > Po co się zadawać z puszczalską szmatą? Ona może się nie ceni, ale ja siebie ta
        > k.

        spoko, tylko czy taka teoretycznie porządna kobita, przy której najpierw będziesz musiał władować w nią tak lekką ręką tysiaka na 10 kolejnych randkach, a dopiero potem ewentualnie da ci doopy - Twoim zdaniem ceni siebie bardziej? czy może po prostu ceni najbardziej własną doopę? a jeżeli tak, to czy to nie przykre, że właśnie doopę uważa za swoją najcenniejszą rzecz?
        :DDD
        • wielki_czarownik Hmm... 13.08.11, 12:10
          Jakoś nie przychodzi ci na myśl, że niektórzy ludzie idą do łóżka, bo czują do siebie coś więcej, niż tylko fizyczne pożądanie?
        • josef_to_ja Od kiedy materialistka to porządna? 13.08.11, 20:13
          Ja bym chyba nie mógł być z kobietą, która szybko chodzi do łóżka, nie dla mnie taka
          • magdaxxxx86 Re: Od kiedy materialistka to porządna? 13.08.11, 20:56
            dobra josef, ale ty to zupelnie inna sytuacja, z tego co widzialam jakis czas temu w innym watku , jestes prawiczkiem i podchodzisz do spraw seksu bardzo powaznie. i super, masz do tego 100% prawo. sam sie szanujesz i szukasz szanujacej sie kobiety. niewatpliwie masz zasady i sie nimi w zyciu kierujesz. to jest wlasnie wyznacznik swiadomego czlowieka. natomiast irytuja mnie niezmiernie mezczyzni ktorzy moralizuja kobiety, sami postepujac wedle wlasnej wygody i nie odmawiajac sobie przyjemnosci. czym innym jest gdy prawiczek (z wyboru a nie taki ktory nie mial okazji;)) szuka sobie na zone dziewicy, a czym innym gdy puszczajacy sie facet wymaga by kobieta byla dziewica. jest w tym spora roznica prawda?:)
            • josef_to_ja Re: Od kiedy materialistka to porządna? 14.08.11, 14:15
              Zgadzam się. Bardzo mądrze napisałaś
              • josef_to_ja Re: Od kiedy materialistka to porządna? 14.08.11, 14:24
                A tacy co sami szaleją, a potem szukają dziewic to hipokryci o podwójnej moralności :)
                • magdaxxxx86 Re: Od kiedy materialistka to porządna? 14.08.11, 14:27
                  heh no tak:) ja mysle ze rufus juz zrozumial kim jest ale wciaz udaje ze nie;) pzdr
                  • josef_to_ja Re: Od kiedy materialistka to porządna? 14.08.11, 14:34
                    Ja gdybym sam miał sporą przeszłość seksualną to bym od dziewczyny na pewno świętości nie wymagał i traktował kobiety tak samo. Dla mnie akurat w seksie pod tym względem jest równość. Również pozdrawiam
    • tyshia01 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 13:06
      Dajcie spokój. Ludzie dorosli, pracujący, z doswiadczeniem wiedzą o co chodzi przy spotkaniu, nie ma się co krygowac i udawac.

      • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 14.08.11, 14:57
        Nie wszyscy mają takie podejście. A co ma do tego praca?
    • la_extranjera Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 20:05
      Magdo,dobrze rozumiem Twoje poczucie niesprawiedliwosci w sprawie postrzegania przez spoleczenstwo seksualnosci kobiet i mezczyzn.Mysle jednak, ze nie powinnas pytac o zdanie mezczyzn. Nie chce powiedziec ze wszyscy,ale naprawde rzadko udaje mi sie spotkac kogos, kto traktowalby kobiete na rowni z soba samym. Jesli nawet deklaruje, ze jest zwolennikiem rownosci,sa ta bardzo czesto jedynie deklaracje.Szydlo z worka szybko wychodzi,gdy przy najblizszej sytuacji pojawiaja sie koledzy, ktorzy oswiecaja.

      Nie to jest jednak meritum calej sprawy. Mysle, ze nalezy raczej zadac pytanie dlaczego same kobiety nie potrafia czesto uniesc ciezaru calej sytuacji i po prostu miec w dupie tego, co mysla o nich inni. Oczywiscie sa silne jednostki,ktore nie opieraja sie wplywom srodowiska i robia co chca. ALe tak jak zauwazylas jest to bardzo trudne, gdyz ciezko ot tak uciec od wplywu innych i od tego co wpajali rodzice i ciocie. Wiec kiedy kobieta uswiadomi sobie, ze zostanie skwalifikowana jako "latwa" i potraktowana jak przedmiot,woli zrezygnowac ze swoich potrzeb,aby uniknac niewygodnych konfrontacji.
      Jednak czy mezczyzni ,ktorzy tak nas postrzegaja sa naprawde wartosciowi dla nas? Tego typu podejscie swiadczy o tym, ze mezczyzna traktuje kobiete napewno nie jako drugiego,rownowaznego czlowieka.Wiec czym sie martwic,niech sobie traktuje jak chce-jego strata. Jesli to, ze mu nie dam ma mu udowodnic ze nie jestem latwa i cos znacze,to jest po prostu glupi i tyle.
      • n.wataha Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 22:05
        Pierdoły o tym ile to randek trzeba by w oczach faceta kobieta nie została uznana za "puszczalską" mogą wymyślać raczej faceci, co to bardziej marzą o "cnotliwej dziwce", ale własne doświadczenie seksualne czerpią raczej ze "świerszczyków" co najwyżej z gazetek typu Bravo.
        Zapytałaś ile mam lat - ano czterdzieści parę. Ale moje podejście do kobiet kiedyś, gdy bylem głupi i niedoświadczony było również podobne - idealizowane kobiet i jeśli następowało jakiekolwiek odstępstwo od tego wyimaginowanego ideału to byłem w nie lada kłopocie moralnym. Mój pierwszy związek małżeński oparł się oczywiście na tym "kanonie" z wielkim trudem zdobytej po ponad roku spotykania się z dziewczyną i był jedną wielką pomyłką, o której zorientowałem się dopiero (lub aż) w podróży poślubnej.
        Na szczęście dorosłem. I to dzięki kobiecie zrozumiałem, że kobiety są tak samo jak faceci. Są takie, siakie i inne, każda jest po prostu zbiorem indywidualności, każda ma jakiś tam bagaż doświadczeń, marzeń, chęci i braku chęci do czegoś innego.

        Przestałem myśleć stereotypami, a zacząłem jedynie patrzeć czy dana osoba mi pasuje, czy jest mi z nią dobrze. Czy dobrze mi z nią w łóżku, czy nie jest chorobliwie zaborcza, czy nie jest kłótliwa, i czy potrafi odwzajemnić moje do niej uczucie. Wiem, to trochę jak kalkulowanie, ale przecież na tym polega dobieranie się partnerów.
        Albo pasujemy do siebie (i guzik mnie obchodzi jej przeszłość, skąd to dopasowanie się wzięło) albo do siebie nie pasujemy i wtedy mówię pass, bo nie zamierzam nikogo zmieniać tylko ze względu na to, że ja tak chcę. Urabianie drugiej strony, pod nasze wyobrażenie jest oszustwem, bo prędzej czy później ta "urobiona" osoba nam się znudzi, bo stwierdzimy, że nie ma własnego kręgosłupa, a jedynie jest w naszych rękach marionetką.

        A do czego zmierzam?
        Ano do prostej konkluzji - jak Ci ktoś pasuje, to zwiąż się z nim i przestań się zastanawiać nad jego przeszłością. Jeśli nawet byłaby to była prostytutka, to co z tego? Jeśli dla Ciebie rzuciła ten zawód, bo Cię pokochała, a jest Wam ze sobą dobrze, to czego więcej szukać?
        Wiem to skrajny przykład. Ale tak samo jeśli dana dziewczyna miała iluś tam facetów przed Tobą to co to ma za znaczenie? Czyż ona również nie ma wżyciu prawa szukać tej jedynej miłości? A jak ma ją znaleźć bez szukania?
        Naprawdę tylko ludzie, którzy nadal mentalnie tkwią w gimnazjum mogą roztrząsać takie głupoty jak ustalanie "na której randce powinno się iść do łóżka". Chcesz wszystko w życiu wyliczać? Zostań księgowym - będziesz chociaż ze swojego hobby miał jakąś kasę. Bo z zamieniania seksu na cyferki, to raczej szczęścia w życiu nie zaznasz. A na pewno nie z własną żoną.
        • kalllka Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 12.08.11, 22:31
          za to z hobby postow xxx wierszowki,
          wychodzi i waz na buty i elektryczne spiecia na cafe.

          mam nadzieje ,ze nie musze wyjasniac sie stalym uzerom- natomia madziule5 przestrzegam, ze takie celowe namnazanie (swiadomych czy nie) wiadomosci textowych, konczy sie zwisem inflacyjnym kompa - i wykopem z parkietu.
        • josef_to_ja N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 14:57
          Chciałbyś mieć kobietę, która zdradzała każdego swojego partnera i jeszcze spała z mężami wszystkich swoich przyjaciółek?
          • magdaxxxx86 Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 19:17
            ale wataha przeciez nie mowil nic o kobietach ktore notorycznie zdradzaly. to ze kobiecie zdarzaly sie jakies przygody nie oznacza od razu ze bedzie zdradzala na lewo i prawo. tak samo jak nie masz zadnej gwarancji ze dziewica ktora wytrzyma az do slubu, pozniej w wieku lat np 30 nie zacznie sie zastanawiac jak to jest byc z innym, a pamietaj im starsza kobieta tym mniejsze ma opory. wiec niestety ale gwarancji na wiernosc nigdy nie dostaniesz. jedyny sposob to zaufac. a charakteru danej osoby nie opisuje sie na podstawie tylko doswiadczen seksualnych.
            • josef_to_ja Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 19:48
              Ale przygody jak była wolnym czy była w związku? Bo jak dziewczyna była wolna to miała prawo do przygody, ale z taką co zdradziła już kogoś to bym nie chciał być
              • magdaxxxx86 Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 19:54
                oczywiscie ze jak byla wolna. chyba nikt (no chyba ze ktos bardzo liberalny albo swingers) nie chcialby ani faceta ani kobiety ktorzy zdradzali.
                • josef_to_ja Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 20:10
                  Akurat ja N.Watahę pytałem o osobę, która zdradzała ;)
                  Jak dla mnie jeśli kobieta miała jakieś przygody jak była wolna to nic złego nie zrobiła, jakbym był doświadczonym facetem, który też trochę babek w łóżku miał to by taka przeszłość u dziewczyny po mnie spływała ;)
                  • magdaxxxx86 Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 20:12
                    przepraszam, zle zrozumialam, kiepsko sie czuje i tak czasem neidokladnie doczytam.
                    • josef_to_ja Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 20:27
                      Jestem osobą dość tolerancyjną i na pewno nie uważam dziewczyny po przygodzie za kogoś gorszego czy niemoralnego :)
                      • magdaxxxx86 Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 14.08.11, 20:32
                        heh, prosze, zaskakujesz mnie:) pamietam ze w tamtym watku, jakis czas temu byles bardziej konserwatywny;)
                        • josef_to_ja Re: N.Wataho a jak kobieta zdradzała? 15.08.11, 00:38
                          Na pewno byłem taki sam. Ja nikogo nie obrażam, jestem za równym traktowaniem i konsekwentnie się tego trzymam. A to że jestem prawiczkiem to inna sprawa
          • agnieszka_monika_bernadetta josef, zajrzyj tutaj. 14.08.11, 19:23
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,127865304,127866889,Re_Delegacja_z_niezla_d_.html
            Takie kobiety są, faceci też, oboje się puszczają, kiedy i z kim chcą i nazywają to związkiem otwartym:D
            • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 14.08.11, 19:26
              ale skoro obydwoje sie na to zgadzaja to gdzie widzisz problem? nikt nikogo nie oszukuje i to jest najwazniejsze. tobie lub mi moze sie to nie podobac, ale to sie wlasnei nazywa spojnoscia moralna...
              • agnieszka_monika_bernadetta Re: josef, zajrzyj tutaj. 14.08.11, 19:42
                I każde z nich sypia z kim popadnie, tylko ciekawe, jak dlugo?
                Póki on nie zrobi innej dziecka, czy też ona nie zaciąży?
                Znałam takich i sielanka się skończyła, kiedy żonka zaciążyła z innym.
                • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 14.08.11, 19:43
                  moja droga, slyszalas moze o czyms takim jak antykoncepcja? i nie mow ze malo skuteczna bo jesli sie postepuje z glowa to szanse na ciaze sa zerowe.
                  • agnieszka_monika_bernadetta Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 12:35
                    madziu, ale zdajesz sobie sprawę, że żaden środek nie daje 100% pewności?

                    • josef_to_ja Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 12:37
                      Jest jeden 100%: abstynencja :)
                    • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 13:50
                      agniesie, powiedz mi jakie jest prawdopodobienstwo zajscia w ciaze przykladowo styosujac prezerwatywe, po stosunku sprawdzajac czy nie pekla, jesli by sie tak zdarzylo to sie idzie po pigulki 72h po, ktore skutecznosc juz maja tak duza , ze przy tych wszystkich zabezpieczeniach (jescze trzeba wziac pod uwage czy wogole byly dni plodne w tym czasie bo jesli nie to znow ryzyko zaplodnienia jest znacznie mniejsze), to chyba latwiej trafic w totolotka niz zajsc w ciaze.... mozna tez stosowac stosunek przerywany jako "dodatek "do prezerwatywy. wiec nie pieprz ze ryzyko jest duze, bo jest prawie zadne. a to ze wiekszosc ludzi w naszym kraju jedyna wiedze ktora posiada na tem antykoncepcji, zdobyla na lekcjach wychowania do zycia w rodzinie prowadzonych przez katechete to zupelnie inna sprawa. wyobraz sobie ze calkiem sporo doroslych ludzi uznaje stosunek przerywany za skuteczna metode antykoncecji. wiec chyba nie ma sie co dziwic ze i ciaze z przypadku zdarzaja sie nierzadko...
                      • agnieszka_monika_bernadetta Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 21:05
                        Ryzyko jest zawsze, chyba że oprócz pigułki, partner użyje prezerwatywy.
                        Nawet spirala nie daje 100% pewności.
                        Poczytaj sobie, ile jest wpadek , pomimo stosowania antykoncepcji, już nie mówiąc o realu.
                        • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 21:41
                          o czym ty mowisz? jesli mamy na mysli stosunek np na pierwszej randce to chyba oczywiste jest ze stosuje sie prezerwatywe, przede wszytskim ze wzgledu na ryzyko chorob. na pigulki mozna sobie pozwolic doiero w przypadku stalego zaufanego partnera. a jak juz wspomnialam jesli zastosuje sie na tej pierwszej randce prezerwatywe i sie zdarzy ze ona peknie to sie stosuje cos takiego jak pigulka 72 godziny po (chyba ze o czyms takim nie slyszalas:/) a ona ma ogromna skutecznosc i tutaj mowienie o ryzyku ciazy to juz naprawde jak wygrac 6 w totolotka. wiec nie przesadzaj, zreszta jak juz wspomnialam mozna zastosowac jescze wieksze zapezpiecznie czyli stosunek przerywany w prezerwatywie, wtedy ryzyko tez jest juz rzadne. a to o czym ty mowisz te wpadki to wlasnie jak sie np stosuje pigulki antykoncepcyjne w stalym zwiazku, a bedac w stalym zwiazku to chyba ewentualna wpadka nie jest juz tragedia. podobnie jest ze spirala. ale i tak , wierz mi , nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielu ludzi wierzy w metody typu stosunek przerywany, i stad wlasnie wiekszosc wpadek...
                          • josef_to_ja Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 22:08
                            Co do prezerwatywy to ona również nie daje 100% pewności w przypadku ochrony przed chorobami wenerycznymi. A np. już zwłaszcza przygodny seks analny nawet z prezerwatywą może być niebezpieczny
                            • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 22:15
                              hehe co cie tak juziu dzis na ten anal wzielo, juz ktorys raz o tym piszesz.
                              • josef_to_ja Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 22:19
                                Mam takie poczucie humoru, poza tym zawsze uważałem przygodny seks za coś dość ekstremalnego i dziewczyna, która sobie na takie coś pozwoliła to musi być naprawdę wyuzdana :D
                                • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 15.08.11, 22:21
                                  nie przesadzaj z tym wyuzdaniem, wiecej kobiet niz myslisz sie na cos takiego decyduje, tylko wiadomo ze nie beda sie wszystkim chwalic...
                                  • josef_to_ja Re: josef, zajrzyj tutaj. 16.08.11, 18:44
                                    Nie wiem czy bym przeżył jakby moja kobieta miała za sobą anal przy pierwszym seksie z nowym partnerem
                          • agnieszka_monika_bernadetta Re: josef, zajrzyj tutaj. 16.08.11, 09:28
                            agdaxxxx86 napisała:

                            > o czym ty mowisz?


                            Wiesz co, mnie się już nie chce z Tobą nawet dyskutować. Alboś niekumata, albo taką udajesz.Zapytaj lekarza, to może on rozwieje Twoje wątpliwości:)
                            I wmawiaj sobie, że stosując tylko pigułki albo gumki, można nie zaliczyć wpadki.
                            Ale rozumiem, że tego się trzymasz, jak tonący brzytwy, bo w końcu planujesz ten seks na pierwszej randce, więc trzeba się jakoś pocieszać, nie?:D
                            • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 16.08.11, 11:22
                              matko, ale ty naprawde masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i mnie to juz zalamuje:(:(:( gdzie ja niby napisalam ze TYLKO prezerwatywy albo pigulki!!!! kobieto odpowiedz mi na jedno pytanie czy slyszalas o czyms takim jak awaryjna pigulka 72 godziny po? stosuje sie ja w przypadku pekniecia prezerwatywy. i ona ma ogromna skutecznosc, mozliwosci ciazy prawie rzadne. wiec jesli sie zastosuje prezerwatywe i po stosunku sprawdzi czy nie pekla, a jesli pekla to zastosuje sie ta "pigulke 72 godziny po" ( to jest taka nazwa bo ja juz nie wiem moze ty naprawde jej nie kojarzysz:/:/:/ to jest taka pigulka wczesnoporonna) to nie ma praktycznie zadnych sznas na ciaze. zreszta jak juz mowilam mozna stosowac stosunek przerywany wraz z prezerwatywa ( to tak mkiedy facet nie konczy w tobie -jesli tego pojecia rowniez nie znasz) wtedy tez szanse na ciaze sa praktycznie zadne. ja juz naprawde bardziej lopata ci tego do lba wlozyc nie moge, ale proponuje zebys to ty porozmawiala z lekarzem , moze twoja wiedza w tym temacie sie troszke poszerzy, bo teraz jestes pewnie na etapie kalendarzyka:(
                              • agnieszka_monika_bernadetta Re: josef, zajrzyj tutaj. 16.08.11, 12:55
                                Dziecko, nie pisz już do mnie więcej.
                                W Twoim wieku to miałam jednak dużo więcej oleju w głowie i nie zadawałam na forach durnowatych pytań, jak Ty to robisz, prosząc nieznanym mi chłopów o podanie ich wieku.

                                • magdaxxxx86 Re: josef, zajrzyj tutaj. 16.08.11, 13:03
                                  ja bardzo chetnei zakoncze juz ta zenujaca dyskusje tylko prosze nie przekrecaj wciaz i wciaz moich slow odnosnie antykoncepcji. skoro twoja wiedza w tym temacie pozostaje na etapie gimnazjalisty to ja juz nic na to nie poradze. prosciej nie jestem w stanie ci wytlumaczyc. chyba ze juz w koncu pojelas...
    • josef_to_ja Prawdziwa przesada to anal na 1. randce 14.08.11, 14:44
      Bo zwykły seks na 1. randce to jeszcze nic takiego dziwnego
      • po-trafie Re: Prawdziwa przesada to anal na 1. randce 16.08.11, 19:34
        sni ci sie ten anal po nocach, co? :-D
        • josef_to_ja Re: Prawdziwa przesada to anal na 1. randce 16.08.11, 20:16
          Cisza :D ;)
    • grassant Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 11:39
      pytania: jak by to zrobiła? tzn. zaproponowała i seksiła się??
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 13:44
        tzn zaprosila by cie po randce na herbate do siebie...
        • grassant Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 19:25
          to całkiem naturalne i sympatyczne.
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 19:57
            ale jaki bys pozniej mial stosunek do takiej kobiety? przekreslilo by to w twoich oczach szanse na powazny zwiazek?
            • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:33
              Sprawiasz Magdo wrażenie kogoś totalnie przejętego całą sytuacją ;)
              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:37
                heh siedze z angina w domu i mi sie nudzi wiec postanowilam troche sobie poczytac co ludzie maja w tym temacie do powiedzenia;) czy to az tak bardzo zle?
                • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:40
                  Dla mnie nie. Wydajesz się ciekawą świata i wrażliwą dziewczyną :)
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:42
                    hehe nie wiem czy to miala byc zlosliwosc z twojej strony ale pozostaje mi miec nadzieje ze nie;)
                    • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:48
                      Wcale nie była złośliwość. Wydajesz się bardzo sympatyczną młodą damą, jeśli ten 86 to rocznik ;)
                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 21:42
                        heh , paradoksalnie ty jeden mnie tutaj nie potepiasz;) mimo ze mamy diametralnie odmienne zdanie w tym temacie. i tak 86 to rocznik. pzdr:)
                        • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 22:06
                          A dlaczego miałbym Cię potępiać? Od kiedy to człowieka oceniamy tylko pod względem podejścia do seksu i doświadczeń z tym związanych? :)
                          Ja umiem się świetnie przyjaźnić np. z dziewczyną, która miała wielu partnerów i bujniejszą przeszłość, nic w tym dziwnego nie widzę, nie przeszkadza to w dogadywaniu się :)
                          Również pozdrawiam :)
            • grassant Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 23:29
              ten fakt nie rzutowałby przyszłe decyzje. istotne byłoby, jak sprawy rozwijają się.
              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 23:33
                hmm ale z tego co teraz sprawdzilam to jestes kobieta, wiec troche nie bardzo wpasowujesz sie w zadane przeze mnie pytanie...
                • grassant Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 26.08.11, 22:56
                  gdzie, jak to sprawdziiłas? nie jestem kobietą!!!!
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 26.08.11, 23:01
                    heh no tak, musialm sie pomylic:) nie oburzaj sie tak:P a powiesz jescze ile masz lat?
    • schabowy_z_ziemniakami Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 15.08.11, 20:45
      czemu nie, jeśli oboje tego chcecie to nie ma przeciwwskazań :)
      zdarzyło mi się tak raz w życiu, nie wspominam tego jako traumy, po prostu oboje tego chcieliśmy i chyba słusznie, bo skrócona została droga konwenansów i od razu mogliśmy się cieszyć sobą :)
      27 l.
    • spacey1 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 00:02
      Magdo, jestem kobietą, ale twój wątek zainteresował mnie od strony logicznej, więc chciałabym się wypowiedzieć. Ja to widze tak: jesli kobieta da facetowi do zrozumienia na pierwszym spotkaniu, że chce z nim iść do łóżka, to może on sądzić, że lekko traktuje sex, co samo w sobie nie jest niczym nagannym. On może mieć podobny stosunek do seksu i w związku z tym skorzysta z jej propozycji. Nie ma żadnego powodu, aby sądził, że dla niej to jest od razu preludium do trwałej relacji. Dlaczego miałby tak myśleć? Może w takim razie nie podtrzymywać tego związku i nie będzie to wcale oznaczało, że potępia takie kobiety. Może się przecież okazać, że po prostu nie czuje z nią pokrewieństwa dusz, nie widzi w niej partnerki na stałe, i to wcale nie z powodu jej lekkiego podejścia do seksu.
      Aby się z kimś związać nie wystarczy pójść z tym kimś do łóżka. Musi zaistnieć sporo innych warunków, to przecież zrozumiałe.
      Dlatego jeśli ktoś w analogicznej sytuacji nie chciał się z Tobą związać, nie oznacza to, że to z powodu seksu na pierwszej randce.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 00:10
        alez ja tylko pytam:) nie trzeba chyba od razu tej sytuacji odnosic do mnie bezposrednio. i oczywiscie ja nie mowie ze po seksie na pierwszej randce od razu trzeba budowac zwiazek, tak samo jak fakt odbycia pierwszej randki (chocby bez seksu) nie jest preludium do malzenstwa. chcialam sie TYLKO dowiedziec jaki obecnie poglad maja na to panowie w polsce. czy wlasnei z powodu seksu, nawet jesli kobieta bylaby dla nich pod innymi wzgledami atrakcyjna, przekresliliby szanse na powazny zwiazek.
        • m-kow Więc panowie 16.08.11, 00:30
          Panowie od kilkudziesięciu tysięcy lat mają taki stosunek, że stosunek tak, związek nie. Ile nie odbyło by się dyskusji na temat nowoczesności, postępu, Szwecji, Danii i czegoś tam jeszcze podstawowym kryterium mężczyzny jaskiniowego, którym jest i teraz, jest potrzeba wyprodukowania i utrzymania WŁASNEGO potomka, czyli powielenia i hodowania swoich, a nie cudzych genów.Laska, zapodająca na pierwszej randce, tego kryterium nie spełnia. Ale jest tematem na "piwo z kumplami".

          ---
          "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
          • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 00:35
            otoz moj drogi, chyba kiepsko znasz sytuacje i napewno nijak ona ma sie do "kilkudziesieciu tysiecy lat", proponuje naprawde najpierw doczytac, moze wtedy przestaniesz pieprzyc takie bzdury.
            • m-kow [...] 16.08.11, 00:44
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 00:54
                piszesz ze swojego prymitywnego punktu widzenia, opartego na stereotypach , moj drogi , i nie myl tego z natura, bo niewiele ma wspolnego. po prostu przyjales punkt widzenia powtarzany z dziada pradziada, nie analizujac tego. no coz tacy ludzie tez istnieja, na szcescie sa rowneiz nieco bardziej cywilizowani mezczyzni, ktorzy biora odpowiedzialnosc za wlasne czyny i nie wymagaja od innych wiecej niz od samych siebie.
                tyle ze widzisz, takiej k** (jak to ujales ) ty nie bedziesz chcial, a szanujaca sie kobieta nie bedzie chciala kogos takiego jak ty:) wiec pozostaje ci taktyka przyjeta przez rufusa, oparta na klamstwach. tylko pamietaj , ze kobiety rowniez potrafia klamac....:)
                • m-kow Re: Więc panowie 16.08.11, 01:04
                  Doprawdy?:-) Mój prymitywny, nienowoczesny, jaskiniowy punkt widzenia podziela jakieś na oko 99% mężczyzn, którzy nie mają ochoty wychowywać nieswojego dzieciaka, bo to jest prymitywnym, atawistycznym imperatywem mężczyzny wyprodukowanym przez dziesiątki tysięcy lat ewolucji, kiedy jeszcze nie było badań genetycznych. Dla nich babka przystępująca do obciągania na pierwszej randce nie jest materiałem na trwały związek, chociaż jest materiałem na pierwszą randkę. Z Rufusem to akurat nie wiem, nie jestem nim ani jego życiem zainteresowany.

                  ---
                  "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                  • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 01:22
                    to poczytaj sobie o zachowaniach prymitywnych plemion, ktore przedstawiaja nasze naturalne zachowania. otoz wyobraz sobie ze tam zaden facet nie ma nic przeciwko ze jego sasiad bzyka jego zone, a wiaze sie z kobieta nie dlatego by osiagnac wylacznosc do jej cipki a dlatego zeby uzyskac prawo do JEJ dzieci. bo on nie wie ktore sa jego dzieci, poniewaz bzyka sie z wieloma kobietami z plemienia. a prawo do potomkow (niekoniecznie swoich) to przede wsyztskim zabezpieczenie na starosc. wiernosc kobiety jednemu mezczyznie jest z punktu widzenia przetrwania plemienia nielogiczna, bo co jesli facet jest bezplodny lub slaboplodny? wtedy kobieta nie urodzi lub urodzi niewiele dzieci, a przy ogromnej smiertelnosci niemowlat groziloby to wymarciem plemienia. rola kobiety jest urodzic maksymalna mozliwa ilosc dzieci, a gwarantuje jej to sypianie z wieloma samcami. i te samce nie maja nic przeciwko. nie mam pojecia skad sie wzial ten mit o ktorym mowisz, jakoby kobieta szukala sobie tego jednego jedynego z ktorym tworzy zwiazek i robi sobie dzieci. to nie wynika z natury a wylacznie pozniej z cywilizacji gdzie spadla smiertelnosc dzieci i nie trzeba bylo juz wyprodukowac ich maksymalnej ilosci. wiec trzeba bylo ograniczyc chucie, a najlatwiej to bylo zrobic przez nalozenie sankcji moralnych na kobiete, bo to kobiecie mozna bylo latwo udowodnic ze sie puscila (ciaza) i to ona miala z tego tytulu problemy. dzis ten problem przez antykoncepcje zostal rozwiazany. ale wciaz pozostaly stereotypy o ktorych mowisz, a ktore z natura nie maja absolutnie nic wspolnego.
                    • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 01:25
                      dodam jescze tylko ze do poczatkow XX wieku orgazm u kobiety przez lekarzy byl uznawany za objaw chorobowy , dopiero freud to obalil. tak wiec jak widzisz moralnosc narzucana wylacznie kobietom niewiele ma wspolnego z natura. proponuje sie doedukowac a nie powielac idiotyczne schematy ktore ci przekazal tatus...
                    • m-kow Re: Więc panowie 16.08.11, 01:33
                      Jak się przeprowadzę z Polski nad Amazonkę to skorzystam.
                      Ale weź to opowiedz kandydatowi na narzeczonego, i napisz czy łyknął. Nie Ty, ale on czy łyknął, doprecyzuję. Bo ten z początku wątku to już raczej nie zadzwoni no chyba że wiesz w jakim celu...


                      ---
                      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                      • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 01:40
                        haha najpierw usprawiedliwiales swoje postepowanie i "swiatopoglad" natura, a teraz jak ci jednak ta natura nie odpowiada to odsylasz mnei nad amazonke... hmmm ciekawe. czyli jednak twoje postepowanie nie wynika z jakiegos swiatopogladu a wylacznie z wygody... pozostawie to bez komentarza...:)
                        • m-kow Re: Więc panowie 16.08.11, 02:01
                          Zastanawiałem się przez chwilę czy poszukasz ( bez haha ) kandydata, który to łyknie nad Amazonką, nie nad Wisłą, bo nad Wisłą sama wiesz, będzie słabo. Jesteś kobietą wyzwoloną w pierwszym pokoleniu, jak większość kobiet wyzwolonych w tym kraju, bo żyjemy w społeczeństwie właśnie co dopiero po chłopskim, więc jest Ci ciężko oddalić się się od zaimplementowanych, a mądrych przekonań swoich mam i babć, dlatego w ogóle powstał ten Twój wątek, ponieważ czujesz, że coś poszło nie tak. Nie, nie prezentowałem tu wcale ani swojego postępowania, nic o nim nie wiesz, ani mojego światopoglądu, którego nie znasz. Przybliżę Ci jedynie,że jeśli chodzi o mój światopogląd, to branżą w której "robię" jest wyjątkowo libertariańska, w "Hamerykanckim" tego słowa znaczeniu, i być może stąd mam takie obserwacje. Jestem ekonomicznym liberałem, a od jakiegoś czasu politycznym sympatykiem KP z ich skrzywieniami typu "no logo" itp. Czyli z duchem "postępu" ale bez mózgu umieszczonego między rozchylonymi udami. Znaczy mózg stymuluje rozchylenie, a nie jak u Ciebie, rozchylenie stymuluje mózg do produkcji usprawiedliwień.

                          ---
                          "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                          • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 02:15
                            po pierwsze prosilam cie o twoje OSOBISTE I SUBIEKTYWNE przekonania i jak sam bys sie w takiej sytuacji zachowal , a nie o ogolnopanujace przesady panujace wsrod polskich mezczyzn, bo te chyba kazdy zna. i z tego co pamietam to napisales ze poruchac to bys sobie poruchal ale takiej na zony bys nie bral. wiec dlaczego piszesz ze nie prezentowales tu swojego postepowania... wiec jesli cie zle zrozumialam to badz tak laskaw i przedstaw mi TWOJ PRYWATNY SWIATOPOGLAD a nie rzucaj wyswiechtanymi stereotypami.
                            po drugie, zapewne nie chcialo ci sie czytac calego watku (czemu sie nie dziwie bo wyszedl z tego kolos) ale ja nigdy i nigdzie nie potepiam ludzi ktorzy uwazaja seks na pierwszej randce czy tez bez zobowiazan uwazaja za niestosowny, co wiecej nawet jesli pisza to w ostrych slowach. bo maja do tego pelne prawo i napewno nie mam zamiaru ich przekonywac ze takie zachowania sa dobre. jedyne co mnie irytuje , to mezczyni krytykujacy takie kobiety ktorzy sami gdy nadarzy sie okazja z niej jak najbardziej skorzystaja, a ponadto probuja wmawiac ze to NATURA a nie bzdurne sterotypy. otoz to nie jest natura. co nie oznacza oczywiscie ze postuluje tutaj o pelen powrot do natury, bo nie jestesmy zwierzatkami, ale o rowne moralne traktowanie kobiet i mezczyzn.
                            3) mozesz rozwinac skrot KP? czy chodzilo ci o partie kobiet????
                            • m-kow Re: Więc panowie 16.08.11, 02:57
                              Jako mężczyzna żonaty chciałbym Cię zapytać gdzie byłem łaskaw napisać, że " . i z tego co pamietam to napisales ze poruchac to bys sobie poruchal ale takiej na zony bys nie bral", bo to wierzę, że masz cytat, który uzasadnia, że ja, o sobie tak właśnie napisałem. Mówisz o mnie, i dotknęło mnie to, bo powiedzmy sobie szczerze, zupełnie nie wyobrażam sobie żebym upadł tak nisko.
                              Nie mogę sobie też przypomnieć, gdzie apelowałem o powrót do natury :-) Wali mnie natura, chodzi mi podejście, standardowe i stereotypowe.
                              Ty rzeczywiście apelowałaś o powrót nad Amazonkę, w kwestii czy seks na pierwszej randce może wywołać trwały związek między Tobą a seksującym. Ja uważam, że nie może, i że będę zdziwiony jeśli seksujący zadzwoni do Ciebie w jakiejkolwiek innej sprawie niż seks, choć ten rzeczywiście będzie już na drugiej randce, więc coś się zmieni. I to jest mój PRYWATNY ŚWIATOPOGLĄD, zapewne podzielany jeszcze przez paru mężczyzn na forum, i negowany przez innych, którzy wkrótce napiszą do Ciebie na priv.
                              Potraktowałaś się równie moralnie z mężczyznami, tyle że nie pamiętam postów mężczyzn na FM "przeleciałem ją na pierwszej randce, chłopaki myślicie że jestem ścierą, czy sądzicie że coś z tego jeszcze będzie?"
                              KP-Krytyka Polityczna.
                              ---
                              "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                              • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 03:15
                                1)"z punktu widzenia bzyk-bzyk to jesteś super, ale z punktu widzenia związku to akurat jesteś kurwą" to wzielam za twoje osobiste poglady w tym temacie. bo jak juz mowilam ja prosilam o odpowiedz na konkretnie zadane przez mnie pytanie "czy TY ....." a nie o podawanie mi funkcjonujacych stereotypow. wiec bardzo cie prosze, badz tak laskaw i nastepnym razem czytaj dokladnie pytanie ktore ci sie zadaje i dopiero wtedy odpowiadaj trzymajac sie scisle tematu.
                                2) "Nie mogę sobie też przypomnieć, gdzie apelowałem o powrót do natury :-) Wali mnie natura, chodzi mi podejście, standardowe i stereotypowe. " otoz najpierw mi piszesz ze z natury facet od dziesiatkow tysiecy lat szuka sobie tej wiernej dziewicy na zone, a pozniej jak udowodnilam ci ze jest to kompletna bzdura, piszesz ze natura cie nie interesuje. wiec zdecyduj sie... podpierasz sie "natura" tylko wtedy kiedy ci wygodniej? jest w tym pewna niespojnosc.
                                3) nikt do mnie nie pisal w tej sprawie na prv i wierz mi , takie zwiazki rowniez funkcjonuja. nie kazdy facet ma tak ograniczone stereotypowe myslenie.
                                4) "
                                czy seks na pierwsz
                                > ej randce może wywołać trwały związek między Tobą a seksującym. Ja uważam, że n
                                > ie może, i że będę zdziwiony jeśli seksujący zadzwoni do Ciebie w jakiejkolwiek
                                > innej sprawie niż seks, choć ten rzeczywiście będzie już na drugiej randce, wi
                                > ęc coś się zmieni. I to jest mój PRYWATNY ŚWIATOPOGLĄD, zapewne podzielany jesz
                                > cze przez paru mężczyzn na forum, "

                                ty chyba naprawde masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. mi nie chodzi czy ty uwazasz ze po takiej sytuacji jest szansa na zwiazek, tylko czy po pierwsze TY bys sie przespal z kobieta ktora zaproponowala i czy TY moglbys z nia budowac po tym zwiazek. bardzo prosze , jesli mozesz odpowiedz mi na te dwa proste pytania, bo juz prosciej chyba nie potrafie ich zbudowac.
                              • magdaxxxx86 Re: Więc panowie 16.08.11, 03:21
                                Potraktowałaś się równie moralnie z mężczyznami, tyle że nie pamiętam postów mę
                                > żczyzn na FM "przeleciałem ją na pierwszej randce, chłopaki myślicie że jestem
                                > ścierą, czy sądzicie że coś z tego jeszcze będzie?"

                                oczywiscie ze nie ma takich watkow, bo nikt w spoleczenstwie nie bedzie nazywal takiego faceta sciera. wrecz przeciwnie, u wiekszosci wzbudzi to podziw. ale widze ze tobie odpowiada taka podwujna moralnosc...

                                i nie apeluje o powrot do natury, ani o rozwiazlosc seksualna, tylko jesli tak bardzo krytykujesz mnie, to proponuje bys krytykowal rowniez takich facetow, tylko ze ty facetow usprawiedliwiasz, szeroko pojeta "natura" co nie ma z natura nic wspolnego...
    • spacey1 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 04:32
      Dlaczego zawężać temat? Czy TY zbudowałabyś związek z facetem, który by cię dmuchnął na pierwszej randce? ja osobiście długo bym się nad tym zastanawiała, ale chyba nie. Jaka jest szansa, ze facet, któremu tak latwo przychodzi pójście do łóżka z kobietą, której praktycznie nie zna, zmieni sie diametralnie, kiedy już będzie w związku?
      • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 19.08.11, 18:06
        I vice versa z kobietami
    • 4v pisać to oni sobie mogą.... 16.08.11, 10:10
      komentarzy nie czytałem, ale jeśli jakiś napisał "tak tak, jasne że bym się związał" - to kretyn i kłamca, choć być może tylko sam siebie okłamuje.

      prawda jest taka, że każdy facet klasyfikuje taką kobietę w najlepszym razie jako "zabawka", a najczęściej - po prostu jako dziwka. to sprzeczne z mentalnością kobiety, a więc NIEKOBIECE a więc NIEPOCIĄGAJĄCE.

      nawet jeśli jakiś mężczyzna to lubi nie ze względu na łatwość, tylko go to pociąga - to znaczy że nie jest prawdziwym facetem, tylko w związku przejmuje rolę kobiety. no i może tworzą dłuższy związek, ale jest on od początku utkany na chorych zasadach. tak modnym dziś 'odwróceniu ról'

      żal mi tych kobiet, co to po jednym dniu wskakują do łóżka. ZAWSZE są to kobiety zniszczone. najczęściej - przez poprzednich partnerów. wiele razy się zawiodła na nich, to się moralność zmienia. de facto uległa tym kutasom, oni ją urobili. nie bez znaczenia są też wzorce z mediów, przeważnie z ku...kich seriali z USA. jednym słowem - bardzo, bardzo smutne że takie dziewczyny, dla mało wymagających frajerów, w ogóle istnieją....
      • magdaxxxx86 Re: pisać to oni sobie mogą.... 16.08.11, 11:17
        kompletna bzdura jest ze to sprzeczne z natura kobiet. proponuje poczytac troche o zachowaniach prymitywnych plemion i np szympansow ktore sa najblizsze czlowiekowi i wtedy konstruowac swoje wypowiedzi, bo na razie swoja wiedze opierasz WYLACZNIE na stereotypach. proponuje zaczac samemu myslec a nie to co ci wmowili koledzy przy piwie:/
        • damiann_38 Re: pisać to oni sobie mogą.... 17.08.11, 12:27
          Po paru tysiącach lat rozwoju naszej kultury i cywilizacji głupio byłoby wracać do poziomu szympansów i prymitywnych plemion. Próby zdefiniowania od nowa ról płciowych przyczyniają do upadku tej cywilizacji, który odbywa sie na naszych oczach. Za 50 lat w niektórych krajach europejskich prawdopodobnie obowiązywać już będzie prawo koraniczne i nikomu do głowy nie przyjdzie proponowanie seksu ani nawet umawianie sie z obcymi na randki.
          • kalllka Re: Bankowośc zamiast religii-podsumowanie,, 17.08.11, 12:31
    • ryszardus Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 11:06
      Seks na pierwszej randce a czemu nie . Znaczenie słowa seks ? -... to nie jest miłość. To jedna z potrzeb obu płci . A może dziewczyna ma ochotę na seks bez zobowiązań a jeszcze trafił się fajny chłopak i tu możesz się cieszyć . Uważam że Panie i Panowie mają prawo do zaspokojenia swoich potrzeb skoro nie mają żadnych zobowiązań.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 11:23
        eh ale nie bardzo odpowiedziales na pytanie, czy ty bys sie zwiazal z taka kobieta..:)
        • dedal141 Do Magda 16.08.11, 12:30
          A Ty poszłaś z kimś na 1 randce do łóżka ?Mi się się zdarzyło 2 razy i to były najdłuższe związki w moim życiu każdy ponad 3 lata.
    • 8n Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 11:36
      - Randka, która nie prowadzi do penetracji to nie jest randka tylko strata czasu.
      - no otoz wlasnie o tym mowie. tak samo jak impreza bez alkoholu, to nie impreza tylko wigilia.
      • frida-a Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 12:09
        Moja bratowa była długo "twarda" ,teraz brat narzeka i płacze że żona mu nie daje! Ot złosliwość losu:)
    • mniemanologia A nie było już podobnego tematu? 16.08.11, 12:17
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,126943284,126943284,zwiazalibyscie_sie_z_kobieta_z_ktora_byl_seks_na.html
      I nick jakby podobny....
      Jakiś problem masz, dziewczyno?
      • agnieszka_monika_bernadetta Re: A nie było już podobnego tematu? 16.08.11, 12:56
        Pewnie,że to ona.
        Ma coś dziewczyna z głową i tyle.
    • mr.mind Tak :) 16.08.11, 13:10
      Skorzystałem się, związałem, jest bosko (od kilku lat) :)
    • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:15
      Akurat mialem tego typu sytuacje doslownie kilka dni temu, stad przyciagnal moj wzrok ten watek i pomyslalem, ze sie dopisze do ksiegi dyskutantow.

      Przede wszystkim napomkne, ze zawsze mialem wrazenie, ze to jednak nieczesta sytuacja, i wbrew deklaracjom wielu facetow jest to jednak rzadkosc, ze facet napotyka taka kobitke.
      A - i myslalem tez, ze jesli ktorys pisze cos w desen "takiej to bym kijem nie ruszyl" to choc czasami moze to byc prawda, to zazwyczaj po prostu nigdy nie mial okazji, a honor nie pozwala mu sie do tego przyznac, bo tak to juz dziala.
      Pisze w czasie przeszlym bo wlasnie mi sie cos takiego przydarzylo.

      Pierwsza randka, i pada pytanie "moze pojdziemy do mnie, jesli chcesz? a moze zostajemy? co wolisz?". Jako ze znajomsoc trwala cos 2 godziny, i zdarzylo m isie cos takiego na 1 spotkaniu po raz pierwszy, zamurowalo mnie. Jakos dziwnie odpowiedzialem nie mowiac ani tak, ani nie, ale jako ze propzycja (inaczej przedstawiona) powtorzyla sie, zgodzilem sie.
      Nie wdajac sie w szczegoly wyladowalismy w lozku i zostalem do rana.

      Nie jestem napedzanym sperma desperatem seksualnym, ale od dawna mialem nieudany pozycie seksualne i wiem, ze plul bym sobie w brode gdybym nie skorzystal.

      A odpowiadajac na pytanie autorki, prawie na pewno powazniej sie nie zwiaze. Poniewaz sprawa jest badzo swieza, nie wiem czy sie jeszcze spotkamy, mysle ze tak i mozliwe ze wiecej niz raz.
      Natomiast choc laska jest "wporzo", calkiem fajnie mi sie z nia rozmawialo (ze na tym sie skupie), wyzwolona jak to sie ladnie mowi, ale zwiazek megapowazny nie mowiac o slubie 100% nie, nie moglbym.
      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:23
        no tak tajk kochany, najpierw sie puszczaj a pozniej szukaj sobie takiej szanujaxcej sie:) tylko czy taka bedzie ci chciala...
        • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:27
          najpierw sie puszczaj a pozniej szukaj sobie takiej szanuj
          > axcej sie:)

          Tak wlasnie zrobie :)

          poza tym wiesz.. uczucie jest oczywiste. Ja jako facet sie nie puszczam, ja "korzystam" :-)
          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:29
            hahaha tak to sobie tlumacz, ale oboje doskonale wiemy jak jest naprawde. zadam ci jescze tylko jedno pytanie, czy bedziesz mial odwage by sie przyznac do swojej podowjnej moralnosci tej szanujacej sie kobiecie ktora wezmiesz sobie za zone?
            • gocha033 seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:35
              magdaxxxx86 napisała:

              > hahaha tak to sobie tlumacz, ale oboje doskonale wiemy jak jest naprawde. zadam
              > ci jescze tylko jedno pytanie, czy bedziesz mial odwage by sie przyznac do swo
              > jej podowjnej moralnosci tej szanujacej sie kobiecie ktora wezmiesz sobie za zo
              > ne?


              gdzie tu ta podwojna moralnosc? - gdyz nie widze.
              i co za problem przyznac sie obecnemu partnerowi - ilu mezczyzn mialo sie przed nim ?
              tach przelotnych i tych na powaznie ?

              moze ze to problem w Lubartowie, czy Lubaczowie, ale nie w duzym miescie.
              • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:40
                > gdzie tu ta podwojna moralnosc? - gdyz nie widze.

                Wlasnie tez sie zastnawiam o co dokladnie chodzi. Ze akurat siedze w ekonomicznych arkuszach, pozwole sobie na eko-metafore - chodzi o "usage logbook" (ilosc) czy "rotacje" (czas od poczatku pierwszej randki do pierwszej wymiany plynow ustrojowych) kobiety vs mezczyzny?
                czy jeszcze o cos innego czego nalezy sie domyslec?
                • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:44
                  podwujna moralnosc to to ze sam sie puszczasz , a od kobviety wymagasz by sie szanowala. juz chyba prosciej nie jestem wstanie tego napsiac:/
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:44
                    oczywiscie mialo byc *podwójna
                  • gocha033 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:52
                    magdaxxxx86 napisała:

                    > podwUjna moralnosc to to ze sam sie puszczasz , a od kobviety wymagasz by sie s
                    > zanowala. juz chyba prosciej nie jestem wstanie tego napsiac:/


                    a ja tez juz napisalam, ze taka to istnieje moze jeszcze na prowincji na "Scianie Wschodniej"
                    ale nie w duzych miastach.
                    po co w kolko powtarzasz to samo ?
                    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:08
                      wiem :) pewnie powinnam sobie odpuscic. ale spojrz na ponad polowe odpowiedzi facetow w tutejszym watku. oni wciaz holduja tej zasadzie podzialu moralnosci na ta dla kobiet i ta dla mezczyzn. i watpie by wszyscy tutaj byli z zabitych dechami wiosek.
                      • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:16
                        oni wciaz holduja tej zasadzie podzialu moralnosci na
                        > ta dla kobiet i ta dla mezczyzn.

                        Ze mna na czele.
                        Kobiery mysla, odczuwaja, zachowuja sie inaczej niz mezczyzni. Mam nadzieje, ze nikt nie obnizy poziomu argumentacji to stwierdzenia ze uklucie kaktusem w tylek boli tak samo pana jak i pania, bo wiadomo ze nie o tym mowie.

                        Nie zgadzam sie, zeby postawic znak rownosci miedzy kobieta a mezczyzna. Oczekiwania od obu plci sa nieco inne - nawet w sferze pracy, choc oczywiscie kazdy pracodawca - i kobieta i mezczyzna zaprzeczy (bo musi).
                        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:23
                          wiesz ja juz nie bede sie powtarzac po raz sto tysieczny , jesli chcesz to sobie poczytaj wczesniejsze moje wypowiedzi. ty zapewne uwazasz ze kobieta z NATURY szuka sobie tego jednego jedynego ktory bedzie sei zajmowal nia i jej dziecmi. otoz z natura nie ma to nic wspolnego a wynika WYLACZNIE ze stereotypow. wiec blagam cie nie probuj sie usparwiedliwiac.
                          • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:43
                            Nie bede przekopywal wszystkich watkow, ale jak tu napiszesz i bedzie na temat- przeczytam.

                            Twoja sprawa czy Cie interesuje "usprawiedliwienie" czy nie.
                            Pytalas o moje podejscie - odpowiedzialem.

                            > ty zapewne uwazasz ze kobieta z NATURY
                            > szuka sobie tego jednego jedynego ktory bedzie sei zajmowal nia i jej dziecmi.

                            Nie bede odpowiadal na to, co "zapewne " uwazam, bo ja wiem co uwazam.

                            A oto co uwazam. Kobiety maja inny "cykl". W skrocie: panie podobnie jak panowie nie sa z natury (gdyyb nad obedrzec z wszelkiej cywilizacji) monogamiczne. Jednak duzo bardziej nastawiaja sie na "jakosc" niz ilosc, a faceci odwrotnie.
                            To wynik tego, ze natura stworzyla nas tak, ze facet teoretycznie moze miec setki dzieci z setkami kobiet, a kobieta dziala w cyklach min. 9-miesiecznych. Dlatego duzo bardziej pilnuje, zeby "dawca" byl tym wlasciwym, i dlatego statystycznie jest duzo mniejsza szansa, ze bedac juz w zwiazku "pusci" sie z jakimkolwiek, bo partner musi miec wystarczjaco ciekawe geny.
                            Facet ma duzo mniejsze wymagania, a jak jest naprawde "na glodzie" to sa one naprawde niewielkie.

                            A wiec tak, natura, a nie stereotypy.
                          • alcabin Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 19:15
                            Tak jak nie szukam kobiety, która sama wniesie szafę na 4 piętro, czy też obroni mnie przed łobuzami, tak też nie szukam kobiety, która zalicza facetów. Takie są po prostu brzydkie;)
                            Podobają mi się niewysokie, szczupłe i ogólnie drobne kobiety. Najlepiej z dziewczęcą urodą, które spędzają u fryzjera czy w łazience trochę czasu. Takiej też będę szukał. Wątpię, żeby Tobie podobali się niscy, chudzi nastolatkowie przesiadujący przed lustrem.
                            Wobec powyższego chyba jasnym jest, że mężczyźni mają inne oczekiwania wobec kobiet, niż kobiety wobec mężczyzn.
                            O ile Ty decydujesz o swoich oczekiwaniach i możesz szukać takiego czy innego mężczyzny, o tyle nie rozumiem tego, że masz problem z tym, iż mężczyźni mają inne oczekiwania wobec kobiet niż Ty byś chciała.
                            Jak dla mnie możesz szukać faceta, który zaproponuje Ci seks na pierwszej randce, albo takiego, który będzie z tym czekał do ślubu. To Twoja sprawa kogo wybierzesz. Mi nic do tego.

                            Osobiście mam zdecydowanie wyższe wymagania w tej kwestii, niż tylko brak propozycji seksualnych na pierwszej randce.

                            26 lat.
                            • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 19:33
                              alez ty nie rozumiesz, ja nikogo nie probuje przekonac ze szybki seks jest w porzadku. mnie tylko irytuja mezczyzni ktorym sie wydaje ze moga zaliczac co popadnie, a pozniej na zone szukaja taka szanujaca sie. wyobraz sobei ze taka szanujaca sie rowniez chce, i ma prawo, faceta ktory bedzie sie szanowal. dla mnie taki podzial moralnosci jest absurdalny. i tyle w tym temacie. a jesli juz macie taki podwojny system moralny to miejcie odwage sie o tym przyznawac swoim kobietom. a zazwyczaj bywa to tak jak w przypadku rufusa. facet zgrywa przed swoja kobieta swietego bo doskonale wie ze taka szanujaca sie gdyby poznala jego "poglady" to kopnelaby go w dupe i na tym by sie skonczylo.
                              zauwaz ze nie powiedzialam zlego slowa do facetow ktorzy tutaj nawet w ostrzejszych slowach sie wypowiedzieli o ile sami stwi=erdzali ze nigdy by sie na taki przypadkowy seks nie zdecydowali. ja krytykuje wylacznie wygodnictwo i gietkosc kregoslupa moralnego faceta. jesli wymagacie od kobiet to wymagajcie rowniez od siebie.
                              • alcabin Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 19:41
                                Ale właśnie napisałem, że nie mam nic przeciwko temu,. żeby kobieta wymagała ode mnie wniesienia szafy (byleby nie za dużej;) ) na czwarte piętro i ja od niej tego nie wymagam, bo to jest mi niepotrzebne.
                                Tak samo nie mam nic przeciwko temu, żeby nieporządna kobieta szukała porządnego faceta.

                                Ale co do kłamstwa to sie zgadzam. To jest po prostu oszustwo w celu osiągnięcia korzyści. Wiem, że są też tacy (i takie) którzy dawkują. Tzn. najpierw coś tam ściemnią, powiedzą mało albo skłamią, a po jakimś czasie się przyznają po kawałku (jak druga osoba już zaangażuje się uczuciowo). Ale to nie jest problem wymagań, czy podwójnej moralności, tylko najzwyklejsze w świecie, prostackie oszustwo. Niczym się nie różni od takich np. wyłudzeń na wnuczka itp.
                                • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 19:48
                                  no widzisz, tylko 90% mezczyzn ktorzy tutaj tak glosno krzycza ze bzyknac to by sobie bzykneli a pozniej ta porzadna chca, nei ma na tyle odwagi by przyznac sie do tego wlasnej kobiecie, bo szczerze watpie by jakas szanujaca sie kobieta to zaakceptowala (no moze poza kilkoma wyjatkami ale nie wiem czy taka kobieta ktora wymaga od siebie a od faceta nie , sama siebie szanuje....)
                                  • alcabin Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:03
                                    A Ty co taka wymagająca?? ;)

                                    Myślę, że jak będziesz obserwowała jak mężczyzna się zachowuje, to oddzielisz ziarno od plewy. Nie ma się co bać, że Cie oszuka. Jak znajdziesz takiego, co szanuje i siebie i kobiety, to znajdziesz takiego, który z szacunku nie korzysta z takich "okazji".

                                    Mowa to tylko jeden ze sposobów komunikacji:)
                                    • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:08
                                      alez ty sie o mnie nie martw ja sobie poradze:) ja pytam tutaj o osobiste stanowisko facetow w tym temacie. wiec bardzo ladnie prosze bys mi napisal (jesli zechcesz) jak ty bys postapil w powyzszej sytuacji? skorzystalbys? (bo ze bys sie nie zwiazal to juz napisales) :)
                                      • alcabin Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:20
                                        Nigdy w takiej sytuacji nie byłem. No chyba, że liczyć takie propozycje bez randki. W końcu do tego nie jest potrzebna żadna randka.
                                        Myślę, że bym nie skorzystał.

                                        Ps. Czemu nie pozwalasz mi się o Ciebie martwić? Przecież nie mówię tego ze złośliwości. Sam mam podobne obawy, ale wieżę w mój instynkt samozachowawczy i zakładam, że jeśli podejmę decyzję o tym, żeby związać się z kimś na całe życie to będzie to dobra decyzja i nie będzie opierała się na kłamstwach.

                                        A dla pocieszenia, mogę tylko powiedzieć, że z badań wynika, że mężczyźni jak już kłamią (a nie robią tego wcale częściej od kobiet) to zazwyczaj w drugą stronę. Mężczyzna udaje "ogiera" a kobieta zawsze zgrywa niewiniątko;)
                                        • alcabin Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:22
                                          *wierzę;)

                                          Wybacz ortografię;)
                              • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:30
                                a jesli juz macie
                                > taki podwojny system moralny to miejcie odwage sie o tym przyznawac swoim kobi
                                > etom. a zazwyczaj bywa to tak jak w przypadku rufusa. facet zgrywa przed swoja
                                > kobieta swietego bo doskonale wie ze taka szanujaca sie gdyby poznala jego "pog
                                > lady" to kopnelaby go w dupe i na tym by sie skonczylo.

                                W rzeczywistosci to faceci zawsze zawyzaja swoje "osiagniecia" (glownie wsrod kolegow) a kobiety zanizaja (tez wsrod panow). Oczywiscie to nie regula, ale tak jest zazwyczaj. Potem wychodzi, ze facet srednio mial w ciagu zycia np 8 partnerek, a kobieta czterech co matematycznie jest nierozwiazywalne :)

                                Wiec jesli ktos chce upiekszyc swoja przeszlosc i nie maja odwagi powiedziec jak bylo, by uniknac bycia kopnieta w dupe, to sa to bez watpienia kobiety.
                                • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 20:34
                                  ale ja nei mialam tutaj na mysli mowienia o liczbie parterow/partnerek, tylko czy bys jej wprost powiedzial ze uwazasz ze facet (w tym ty rowniez ) ma prawo posuwac co popadnie , a twoja wybranka (jako kobieta ) ma obowiazek sie szanowac? o dokladnie takie slowa mi chodzi.
                                  • no_easy_way_out Nazewnictwo 17.08.11, 12:01
                                    > tylko c
                                    > zy bys jej wprost powiedzial ze uwazasz ze facet (w tym ty rowniez ) ma prawo p
                                    > osuwac co popadnie , o dokladnie takie slowa mi chodzi.


                                    Dobrze, ze skupiasz na dokladnych slowach, w zwiazku z tym ustalmy jedna rzecz:

                                    jesli jak mowisz

                                    facet ( w tym ja rowniez, a jak juz mowilem zdarzyl osie to po raz pierwszy w 32 letnim zyciu) idzie sie seksic juz na 1 randce = "posuwa co popadnie"

                                    to przytakniesz gorliwie, ze,

                                    kobieta, ktorej zdarzy sie chocby raz pojsc do lozka na 1 randce = "daje dupy wszystkim jak leci na lewo i prawo"

                                    Zgadza sie, prawda?
                                    • magdaxxxx86 Re: Nazewnictwo 17.08.11, 12:31
                                      ale zdarzylo9 ci sie to tylko raz bo tylko raz! miales okazje, a nei dlatego ze masz obawy moralne przed tym. zapewne jakbys mial wiecej razy okazje to zrobilbys to wiecej razy (co wiecej przeciez deklarujesz ze najprawdopodobniej sie jescze z tamta kobiete na sam seks bedziesz umawial-a to juz jest regularny seks bez zobowiazan. wiec prosze cie nie rob z siebie swietoszka ktory po prostu raz ulegl. wiesz moze byc prawiczek ktory bardzo by chcial ale nie ma z kim, i co uznasz go rowniez za takiego moralnego?
                                      wiec uscisle, powiesz swojej partnerce ze facet jako mezczyzna ma prawo zaliczac , natomiast kobieta ma obowiazek sie szanowac. rozumiem ze takie zdanie jak najbardziej bez problemu prosto w twarz jej powiesz?
                                      • no_easy_way_out Re: Nazewnictwo 17.08.11, 12:47
                                        > wiec uscisle, powiesz swojej partnerce ze facet jako mezczyzna ma prawo zal
                                        > iczac , natomiast kobieta ma obowiazek sie szanowac. rozumiem ze takie zdanie j
                                        > ak najbardziej bez problemu prosto w twarz jej powiesz?

                                        Nie, niestety nie rozumiesz. Ale sprobuje wyjasnic:
                                        Kobieta ma prawo robic z swoim cialem co chce. Facet tez.
                                        Jesli kobieta chce, moze caly dzien chodzic po domu z kupa na glowie, nucac Marsylianke.

                                        Natomiast jesli z kims decydowalbym sie byc cale zycie, sa rzeczy ktore zaakcpetuje, ktore toleruje, i takie ktorych nie. Moge np chciec, by kobieta miala tatuaz z napisem "Otwarte 24h . dobe" na wzgorku lonowytm, i "wejscie ewakuacyjne" na tylku.
                                        A laska moze chciec, by facet mial 195 cm wzrostu (co wiecej, mimo ze sama tyle nie ma) i pomalowane paznokcie u nog.

                                        Sa rozne cechy / fakty z zycia kogos, ktore zaakceptuje u parnerki, i takie ktorych nie potrafilbym. Niektorzy faceci chca poslubic ex-prostytutki - a ja nie.
                                        To nie ma duzo wspolnego z tym, kto ma do czego prawo, bo o ile wiem byla prostytutka ma prawo poslubic kazdego, kto tego zechce.
                                        • magdaxxxx86 Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:02
                                          znow przekrecasz, uchylajac sie od odpowiedzi. wiec dobrze czy powiesz jej , ze ty jako facet odbyles przypadkowe stosunki z jakas kobieta (za pierwszym razem gdy tylko nadarzyla sie okazja) i nie widzisz w tym niczego niemoralnego poniewaz jestes mezczyzna, natomiast u swojej wlasnej kobiety nie zaakceptowalbys takiego zachowania?????
                                          • no_easy_way_out Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:08
                                            wiec dobrze czy powiesz jej , ze
                                            > ty jako facet odbyles przypadkowe stosunki z jakas kobieta (za pierwszym razem
                                            > gdy tylko nadarzyla sie okazja) i nie widzisz w tym niczego niemoralnego ponie
                                            > waz jestes mezczyzna, natomiast u swojej wlasnej kobiety nie zaakceptowalbys ta
                                            > kiego zachowania?????

                                            Tak :-)
                                            • magdaxxxx86 Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:12
                                              heheh no i gratuluje:):):) o ile naprawde zdobedziesz sie na odwage by ujac to tak dosadnie:D:D:D no i ciekawa jestem czy jakas naprawde szanujaca sie kobieta ( a nie taka ktora na sile chce zlapac jakiegokolwiek faceta) na to pojdzie. no w kazdym razie pozostaje mi zyczyc ci powodzenia:)
                                              • no_easy_way_out Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:25
                                                i ciekawa jestem czy jakas naprawde szanujaca sie kobieta
                                                > ( a nie taka ktora na sile chce zlapac jakiegokolwiek faceta) na to pojdzie. n
                                                > o w kazdym razie pozostaje mi zyczyc ci powodzenia:)

                                                Czas pokaze. Byc moze nie jest mi pisany prawdziwy zwiazek - choc nie sadze, zeby akurat z powodu tego wymagania.
                                                Tak czy owak dziekuje :-)
                                            • no_easy_way_out Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:24
                                              Dodam, ze nie doslownie uzywajac takich slow jak Ty, ale to juz jest dosv bliskie temu, co moze by mi przeszlo przez usta, jako zgodne z tym co mysle.

                                              Czemu nei dokladnie takie slowa? Na przyklad: przyczyna nie byla jedna; to nie tylko to, ze akurat "nadarzyla sie okazja" przeciez bo to samo w sobie to na pewno za malo - przyczyn bylo/jest wiecej. Przypuszczam, ze nie ma dla Ciebie znaczenia jakie to przyczyny, wiec nie wnikam.
                                              Podobnie nie rzeklbym raczej, ze "nie widze w tym nic niemoralnego", ale juz np. cos w stylu "nie powiem zeby sie czul z tego strasznie dumny, ale w danych okolicznosciach tak wlasnie zrobilem i nie zaluje".

                                              Czyli calosc wypowiedzi brzmiala by raczej mniej wiecej tak:

                                              ..i wlasnie wtedy, po rozpadzie mojego zwiazku z kobieta, z ktora mam moje kochane dziecko, po blisko 2 latach gdzie seks mial miejsce jakies 4-5 razy w blisko 2 lata, czyli raz na pol roku, kiedy to juz z przerazeniem mialem swiadomosc, ze wpedza mnie to w autentyczna depresje, nastapil ten wieczor. Po tych trudnych 2 latach, kiedy dla przyzwoitosci nie zdradzilem mojej bylej kobiety, caly czas zyjac w nadziei, ze moze cos sie zmieni, poznalem zupelnie niespodziewanie te kobiete. Inteligentna, oczytana, ktora zainteresowala sie mna jako facetem a nie tylko "ojcem i panem do pomocy w domu ktory ma tylko obowiazki. Spedzilismy noc. Zdarzylo mi sie w zyciu raz.. nie powiem zeby sie czul z tego strasznie dumny, ale w danych okolicznosciach tak wlasnie zrobilem i nie zaluje. Natomiast choc wiem, ze to zabrzmi niesprawideliwie, jestem i bede z Toba - ale gdybym wiedzial, ze i Tobie cos takiego sie przydarzylo, nie moglbym z Toba byc, bo ta mysl snula by siep rzez nasz zwiazek i nie dala by mi spokoju. Cierpial bym ja, i cierpialabys Ty. Tego nie chce. Dlatego dobrze, ze Ty jestes lepsza niz ja. "


                                              Mysle, ze wypowiedz byla mniej wiecej taka, bo uwazam ze kontekst jest istotny.
                                              • magdaxxxx86 Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:30
                                                haha ubieranie w piekne slowka zalosnego tekstu:) ale po raz kolejny powiem "zycze powodzenia" nie wiem czy jakas szanujaca sie kobieta to przelknie:) no ale szukaj szukaj:)
                                                • no_easy_way_out Re: Nazewnictwo 17.08.11, 13:45
                                                  > haha ubieranie w piekne slowka zalosnego tekstu:)

                                                  Nie, pelny opis sytuacji.
                                                  Twoje tlumaczenie to tylko Twoje tlumaczenie. Tlumacz to sobie jak tylko chcesz.

                                                  Szukac narazie nie szukam, bo za swieze to wszystko, a ja jestem normalna prawdziwa osoba z krwi i kosci a nie tlyko nickiem/trollem w necie. Ale byc moze bede szukal. Znajde, nie znajde - pojecia nie mam.
              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 13:46
                no jak widzisz na tym forum , to dla niektorych bardzo duzy problem. podobnie jest z no easy way, ktory sam sie puszcza ale u kobiety tego nie akceptuje. i sie zastanawiam czy wprost bedzie potrafil powiedziec taki swoj podwojny system wartosci przedstawic przyszlej zonie.
                • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:17
                  zastanawiam czy wprost bedzie potrafil powiedziec taki swoj podwojny system w
                  > artosci przedstawic przyszlej zonie.

                  Znaczy co konkretnie mam powiedziec lub nie powiedziec przyszlej (ewentualnej) zonie?
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:25
                    masz powiedziec jej prosto w twarz, ze bzykales sie z kobieta ktora zaproponowala ci seks na pierwszej randce, ale nie traktowales jej powaznie i bys sie z nia nie zwiazal bo uwazasz ze to KOBIETA MA SIE SZANOWAC, a ty jako mezczyzna nie musisz:) czy powiesz to swojej kobiecie? i czy uwazasz ze szanujaca sie kobieta zdecydowalaby sie po takich slowach byc z toba?
                    • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 16.08.11, 14:49
                      masz powiedziec jej prosto w twarz, ze bzykales sie z kobieta ktora zaproponowa
                      > la ci seks na pierwszej randce, ale nie traktowales jej powaznie i bys sie z ni
                      > a nie zwiazal bo uwazasz ze to KOBIETA MA SIE SZANOWAC, a ty jako mezczyzna ni
                      > e musisz:) czy powiesz to swojej kobiecie? i czy uwazasz ze szanujaca sie kobie
                      > ta zdecydowalaby sie po takich slowach byc z toba?

                      Tak powiem, uzywajac innych slow, ale znaczenie bedzie to samo.

                      Jesli sie nie zgodzi z tym, ze sa roznice miedzy mezczyznami i kobietami i trzeba je zaakceptowac, to nie musi ze mna chciec byc- bo i ja z nia byc nie bede chcial, to by rodzilo liczne konflikty czyli taki zwiazek bylby bezsensu, delikatnie mowiac.
                      Nie planuje spedzic zycia z kims kogo charakteryzuje feminizm w tej skrajnej postaci.
                      • mniemanologia Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 11:59
                        To nie jest skrajna postać feminizmu :)
                        • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 12:14
                          Chyba nie chce wiedziec jak wyglada feminismz skrajny w takim razie :)

                          Wiem po jednej z piwnej sesji z kolegami, ze sytuacja, gdzie na boisku pilkarskim na World Cup przynajmniej 5 zawodnikow to kobiety, majace prawo zalozyc szpilki (wowczas faceci maja obowiazek zrobic to samo, no bo musza byc rowne szanse), mecz podczas ktorego jedna polowe na bramce ma stac pani a nie pan- to jeszcze nie skrajnosc... :)
                          • wojtas1303 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 12:27
                            mi się zdarzyła taka sytuacja. Do dziś jesteśmy w szczęśliwym związku:)Żadne z nas nie poszło nigdy wcześniej na pierwszej randce do łóżka
                            mężczyzna, 84
                            • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 12:33
                              hehe to 84 to wiek czy rocznik:D
                          • mniemanologia Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 12:39
                            Im bardziej to wszystko czytam, tym bardziej widzę, że mam idealnego faceta.

                            Są ludzie i ludzie. Sa silne kobiety (które wniosą razem z mężem szafę na czwarte piętro) i są słabi faceci (którzy wniosą tylko krzesło, którzy jednak na tym punkcie kompleksów nie mają). Chcesz watłą kobietę, która pójdzie z Tobą do łóżka po oporach, bo smakować tę chwilę - proszę bardzo, zapewne są i takie. Chcesz partnerkę, która będzie czerpać przyjemność z seksu dla samego seksu, której opowiesz o wszystkich swoich ex i wysłuchasz ze śmiechem jej opowieści o jej doświadczeniach - na pewno znajdzie się i taka. I tu są plusy, i tu.
                            A kobiety coraz częściej będą, jak to określasz, "korzystały", bo nie ryzykują ciążą (już nie działają w cyklach 9-miesięcznych :) i nie musza pilnowac jakości dawców), są świadome swojego ciała i potrzeb, tu już nie ma samego "jak suka nie da, to pies nie weźmie" - bo w seksie dajemy po to, aby brać.

                            A może się nie docenia czegoś, co nazywa się kobieca intuicją? Feromonów? Innych czynników? Jest tyle badań, które mówią o tym, że kobiety wybierają facetów "testosteronowych" na ojców biologicznych swoich dzieci - może nie docenia się tego czynnika rozmawiając o seksie na pierwszej randce? Może to biologicznie racjonalne działanie - z punktu widzenia kobiet - ale dość niewygodne dla wielu mężczyzn, stąd tak napiętnowane?
                            I taka ciekawostka.
                            Czytałam ostatnio o pewnym gatunku ptaszka, u którego wykryto następujące zachowanie. Ptaki podobierały się w pary. Zwykle tak jest, że samczyk najpierw śpiewa, by skusić partnerkę (im lepszy ptaszek, tym lepiej, ciekawiej, dłużej śpiewa), potem budują gniazdko, ona składa jajka itd.
                            Ale jeden z tych sparowanych ptaszków śpiewał i śpiewał wytrwale już nawet po tym, jak jajka były złożone.
                            I co się potem okazało? Że jakieś 70% piskląt w tej okolicy miało go za tatusia biologicznego...
                            Samiczki postąpiły biologicznie najrozsądniej - wzięły najlepszy genotyp, mając zapewnioną opiekę dla swoich dzieci. Samczyki, gdyby to wiedziały, na pewno zrobiłyby mu jakiegoś "bana"... Albo wymyśliły jakies standardy, które zabraniałyby samiczkom takich zachowań. Bo takie zachowanie samiczek nie leży po prostu w ich interesie.
                            • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 13:40
                              No coz, ja biologiem, psychologiem, antropologiem nie jestem.

                              Jestem tylko czlowiekiem ,ktory zyje na tym swiecie 32 lata, jak dotad w 3 krajach, i obserwuje zycie. Jesli naukowcy dopiero badaja jak wlasciwie dziala nasz anatura, to nie bede przeciez udawal madrzejszych od nich.
                              Wiem, ze czytalem kiedys bardzo ciekawy artykul (Focus? juz nei pamietam gdzie.. :( ) o owych cyklach 9-miesiecznych u kobiet i tym, ze jednoczensie produkcja plemnikow u lduzkich samcow naprarza pelna para tak, ze w kweicie ich plodnosci (16-30?) czysto teoretycznie mogliby zapladniac po kilka samic dziennie.
                              I ze zachowania sa tego pochodna, stad m.in "podaz" kobiecego seksu jest nizsza niz popyt na ten u facetow no i potem wszystko co sie z tym wiaze.
                              I widzialem tez wielokrotnie potwierdzenia tej teorii - w licznych artyulach i opracowaniach traktujacych o zdradach. W skrocie sprowadza sie do tego ,ze kobieta gdy zdradza, zwykle ostrozniej dobieraj partnera (musi miec choc troche lepsze geny niz jej biezacy partner) , czyli sa wymagania jakosciowe. Natomiast facet bardziej leci na ilosc niz jakosc - znaczy sie sam naprawde nie kuma czemu, ale musi po prostu sobie pociupciac - jasne, chetnie megamiss gwiazde, ale z braku laku jego wymagania sa stosunkowo niskie i "bierze jak leci" to przesada oczywiscie, ale jest sklonny zejsc z wymagan dosc nisko.

                              Ja wiem, ze gdyby to bylo jakies naukowe opracowanie, to powinienem wrzucic zrodla tych powyzej mysli, no ale to tylko forum, a ja jestem ekonomista wiec mysle, ze zrozumiesz czemu odnosnikow niet.. :)
                              Ale to o tych ptaszkach ciekawe.
                              • mniemanologia Re: seks na pierwszej randce - rozwiazek ? :) 17.08.11, 14:43
                                No ja też odnośnika nie dałam.
                                Czytałam - i zapewne Ty też czytałeś - że kobiety nosem czują wysoki poziom testosteronu (te wszystkie badania, gdzie kobietom dają do wąchania przepocone koszulki). No więc może idzie taka do łóżka na pierwsze randce, czy może nawet zdradza (bo to bardziej pasuje do teorii), bo ma własnie, jak piszesz, wysokie wymagania jakościowe, bo nosem wyczuła dobry genotyp? I to nie jest tak, że idzie z byle kim, tylko własnie ot, intuicja (a tak naprawdę węchomózgowie) podpowiada jej, że trzeba z nim iść do łóżka i już.
                                I już pisałam, że przy obecnej antykoncepcji i świadomości kobiet odnośnie rozkoszy seksu - kobieta NAPRAWDĘ może mieć po prostu ochotę na seks, bez ponoszenia 9-miesięcznych konsekwencji. Sztuczne penisy, porno, masturbacja - to substytuty (wiem, wiem, kobieta powinna czekać na tego jedynego, a choćby ją nie wiem jak swędziało na pierwszej randce, to musi go bić po łapkach, gdy będzie ją chciał po pupie pogłaskać, bo co on sobie pomyśli; tak serio to gdyby on był naprawdę fajny, to by co najwyżej pomyślał, że trafił swój na swego).
            • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:36
              > hahaha tak to sobie tlumacz,

              Przeciez wiem jak sie czuje, nie musze sam sobie tego zbyt rozwlekle wyjasniac :)

              Jakiej podwojnej moralnosci? Ze oczekuje, ze kobiet a z ktora spedze cale zycie nie seksi sie po tak krotkiej znajomosci? Mysle, ze to jest sprawiedliwe postawienie sprawy. Gdybym sie zwiazal z kims, kto tak postepuje, zniszczylbym zycie sobie i tej osobie, bo po prostu zle by mi z tym bylo, myslalebym o tym czesto, i to by sie odbilo na zwiazku. Wiec to dla dobra wszystkich. Tak ja to widze.
              • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 13:42
                ale prtzeciez ty sie puszczasz, uprawiasz seks po tak krotkiej znajomosci (2 h) panna kiwnela na ciebie palcem a ty od razu wskoczyles jej do lozka, natomiast od swojej kobiety na stale wymagasz by nigdy tak nie robila. czy naprawde uwazasz to za spojnosc moralna? postepowanie wedlug jakichkolwiek zasad? przeciez mogles odmowic tego seksu jesli to sie nie miesci w twoim kodeksie moralnym, ale ty postepujesz wedlug zasady "kalemu ukrasc krowe-zle , kali ukrasc krwoe dobrze"/ jesli chcesz szanujacej sie kobiety to sam sie dla niej szanuj. a na takich jak ty jest jedno slowo k*:)
                • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:10
                  AA o to chodzi hehe ok. Caly Twoj wywod bylby ok gdyby podzielal fundament na jakim to opierasz. Ale ze nie podzielam, to konceocja ta w mojej glowie jest o dupe rozbic, bo wszystko opiera sie na skrzywionej i silnie niepopieranej przeze mnie zasadzie:

                  zachowania mezyczny = zachowania kobiet
                  oczekiwania mezczyzn wobec kobiet = oczekiwania mezczyzn wobec kobiet

                  co sprowadza sie do moim zdaniem nadbzdury wspolczesnego swiata:

                  mezczyzna = kobieta

                  Otoz ja wiem, ze modna jest teraz rownosc plci, i ze to politycznie poprawne (dosc dziwnie sie to interpretuje i objawia w Polsce, ale mniejsza o to, bo nie tylko o podejscie do seksu mi tu chodzi) ale moim zdaniem to jest tak smieszna jak i zatrwazajaca na swoj sposob utopia. Sztuczna proba ustandaryzowania natury.

                  Czemu sztuczna? Bo kobiety to nie mezczyzni.

                  Kobiety zyja dluzej od mezczyzn. Bo faceci generalnie zachowuja sie ryzykowniej, wiecej pala, pija - taka natura.
                  Kobiety zachodza w ciaze i rodza, mezczyzni nie - bo taka juz natura.
                  Kobieta przecietnie jest swiadoma istnienia 3 razy tylu kolorow, o ilu wie zwykle przydrozny mezczyzna. Taka natura.
                  Przecietna kobieta nie przeniesie 30kg walizki 100 metrow bez strzelajacych sciegien miesniowych, a przecietny mezczyzna tak - taka natura.Itd itp.

                  Tak jest niezaleznie od tego co zwolennicy "rownosci" beda krzyczec, i ile ustaw, mowiacych ze marchew jest owocem sie wprowadzi. To tez dotyczy tez zachowan seksualnych i oczekiwan.
                  Pytanie pomocnicze: wiecej jest dziwek meskich czy zenskich, w wielu kulturach w roznym okresie historycznym? (mowie tu o seksie za pieniadze). I teraz pytanie wlasciwie - dlaczego tak jest, czemu "popyt" na jedna plec jest zupelnie inny od tego na druga, jesli potrzeby, mozliwosci i oczekiwania seksualne mezczyn i kobiet sa takie same?
                  • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:35
                    zgadzam sie z toba w pelni, kobieta nie jest tym samym czym mezczyzna. roznimy sie , ale wiele roznic wpoilo nam spoelczenstwo a wcale nie wynikaja one z natury. przeanalizuj zachowania kobiet w prymitynych plemionach , a takze samic szympansow (daje ten przyklad bo szympansy sa najblizsze czlowiekowi a ich zachowania spoelczne sa podobne do tych w prymitywnych kulturach) Ja juz o tym pisalam kilkukrotnie w tym watku i pozwol ze nie bede sie powtarzac bo naprawde nie mam juz sil:( jesli chcesz to poczytaj.
                    pytasz dlaczego wiecej jest prostytutek kobiet, to oczywiste bo kobietom kultura narzucila "szanowanie sie" i wbijala im to do glowy od najmlodszych lat od zawsze, facetow to nie dotyczylo nawet w najciemniejszych okresach sredniowiecza. kazdy uwazal za naturalne ze facet moze bzykac co popadnie, a skoro z porzadna kobieta nie mogl (bo ona miala byc dziewica do slubu) to szedl do burdelu. to ze kobiety sie szanowaly nie wynikalo z natury, a wylacznie z bardzo silnych i restrykcyjnych nakazow spoelczenych. pamietaj ze do poczatkow XX wieku lekarze i naukowcy uwazali ze orgazm jest u kobiety objawem chorobowym!!! dopiero freud obalil ta absurdalna teze. ale wciaz mity jakoby normalna kobieta mogla wylacznie ze stalym powaznym partnerem , funkcjonuja (choc powoli coraz slabiej). to jest tylko i wylacznie system narzucany przez spoleczenstwo lubujace sie w stereotypach, a nie przez nature.
                    • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:51
                      > pytasz dlaczego wiecej jest prostytutek kobiet, to oczywiste bo kobietom kultur
                      > a narzucila "szanowanie sie" i wbijala im to do glowy od najmlodszych lat od za
                      > wsze

                      Sorry ale nie rozumiem. Czy naprawde jedno wynika z drugiego, bo mnie sie to kupy nie trzyma.. :)

                      > pamietaj ze do poczatkow XX wieku lekarze
                      > i naukowcy uwazali ze orgazm jest u kobiety objawem chorobowym!!!

                      O o tym nie slyszalem. Chetnie doczytam, ciekawe.
                      • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 15:03
                        tak, jedno wynika z drugiego. bo kobieta ktora by sie puscila (nawet nie placac zigolakowi, ale z jakimkolwiek facetem ) bylaby natychmiast praktycznie wykluczona ze spoelczenstwa i pogardzona. wiec musiala wstrzymywac swoje chucie. natomiast facet mogl za cichym przyzwoleniem spoelczenstwa zaspokajac swoj poped seksualny ( a ze z normalna kobieta nie mogl bo ta musiala sie szanowac to szedl do burdelu i nie mial z tego tytulu zadnych spolecznych restrykcji, mogl sobie pozniej znalezc porzadna zone i zyc w spokoju.
                        • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 11:49
                          magdaxxxx86 napisała:

                          > tak, jedno wynika z drugiego. bo kobieta ktora by sie puscila (nawet nie placac
                          > zigolakowi, ale z jakimkolwiek facetem ) bylaby natychmiast praktycznie wykluc
                          > zona ze spoelczenstwa i pogardzona. wiec musiala wstrzymywac swoje chucie. nato
                          > miast facet mogl za cichym przyzwoleniem spoelczenstwa zaspokajac swoj poped se
                          > ksualny ( a ze z normalna kobieta nie mogl bo ta musiala sie szanowac to szedl
                          > do burdelu i nie mial z tego tytulu zadnych spolecznych restrykcji, mogl sobie
                          > pozniej znalezc porzadna zone i zyc w spokoju.

                          Chcesz powiedziec, ze gdybys miala pewnosc ze nikt Cie nie potepi jako kobiety za ten czyn, to zaplacilabys meskiej dziwce za seks?

                          Uwazasz ze faceci chodza na dziwki bo inne kobiety sie szanuja?

                          porownujesz prymitywne zachowania do szympansow i goryli, a nic nie mowisz na ten temat ze prymitywni ludzie ni pytali kobiety czy ma ochote na seks tylko brali ja sila, czy to tez jest normalne, tak jak to ze kobieta moze z kim chce?

                          Wiesz co, masz na prawde ciekawe poglady....
                          • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:40
                            ja naprawde nie rozumiem jak ci to tlumaczyc bo widze ze jestes bardzo oporny (albo po prostu nie chcesz zrozumiec)
                            1)odnosnie prostytutcji- jesli bylo mnostwo facetow z klasy -porzadni (tzn nie przestepcy itop ale normalni faceci) i chcialo im sie ciupciac i spoelczenstwo im na to pozwlalalo ale wynikal problem "z kim?" bo przeciez porzadnej kobiecie (nie prostytutce nie zlodziejce) ktora chciala pozniej znalezc meza nie mozna bylo sie ciupciac przed slubem, w przeciwnym wypadku jesli by wyszlo cos takiego na jaw to zostalaby wykluczona ze spoleczenstwa i pogardzana. wiec mamy mnoostwo facetow ktorzy moga ale nie maja z kim , i stad wlasnei prostytucja. juz teraz rozumiesz? bo jak nie to sie zalamie:(
                            i nie ja bym nie placila meskiej dziwce bo przy obecnym spolecznym przyzwoleniu na puszczanie sie facetow nie mialabym zadnych problemow na znalezienie faceta do seksu. wiec po co mam placic skoro mam za darmo?
                            2) czy ja gdzies powiedzialam ze mamy sie cofac do czasow jaskiniowych????????? to ja zostalam zarzucona "pseudo-naukowa argumentacja" jakoby to z natury facet moze sie puszczac a kobieta sobie szuka tego jednego jedynego z ktorym splodzi dzieci i bedzie sie nia zajmowal. i chcialam wam wykazac ze wcale tak nie jest i to totalna bzdura. a wcale nie mialam w zamysle przekonywac do powrotu do czasow pierwotnych, ani tez do rozwiazlosci seksualnej. chodzi mi tylko i wylacznie o jednakowe traktowanie facetow i kobiet w tym temacie. bo wybacz ale jesli facet bzyknie sie z kobieta i pozniej nazwie ja szmata, to czy jest w tym jakakolwiek spojnosc i logika? ja jej nie widze...
                            • nieporadny Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 17.08.11, 12:49
                              magdaxxxx86 napisała:

                              > ja naprawde nie rozumiem jak ci to tlumaczyc bo widze ze jestes bardzo oporny
                              > (albo po prostu nie chcesz zrozumiec)

                              Wybacz ale nie mielismy wczesniej 'przyjemnosci' wiec tlumaczysz mi pierwszy raz.

                              > 1)odnosnie prostytutcji- jesli bylo mnostwo facetow z klasy -porzadni (tzn nie
                              > przestepcy itop ale normalni faceci) i chcialo im sie ciupciac i spoelczenstwo
                              > im na to pozwlalalo ale wynikal problem "z kim?" bo przeciez porzadnej kobiecie
                              > (nie prostytutce nie zlodziejce) ktora chciala pozniej znalezc meza nie mozna
                              > bylo sie ciupciac przed slubem, w przeciwnym wypadku jesli by wyszlo cos takieg
                              > o na jaw to zostalaby wykluczona ze spoleczenstwa i pogardzana. wiec mamy mnoos
                              > two facetow ktorzy moga ale nie maja z kim , i stad wlasnei prostytucja. juz te
                              > raz rozumiesz? bo jak nie to sie zalamie:(
                              > i nie ja bym nie placila meskiej dziwce bo przy obecnym spolecznym przyzwoleniu
                              > na puszczanie sie facetow nie mialabym zadnych problemow na znalezienie faceta
                              > do seksu. wiec po co mam placic skoro mam za darmo?

                              Czym jest prostytucja wiem, natomiast zaznaczam ze w dzisiejszych czasach nie jest tym czym kiedys wiec skoro nie bierzemy pan sila to i nie mow mi czym byla kiedys prostytucja. Obecnie panowie chodza bo, jak sama stwierdzilas nie moga miec za darmo (nietwarzowi sa prawdopodobnie), albo lubia czesto zmieniac i z kazdym czy tez i innych im tylko znanych powodow. nie dlatego ze inna pani sie szanuje.

                              > 2) czy ja gdzies powiedzialam ze mamy sie cofac do czasow jaskiniowych?????????
                              > to ja zostalam zarzucona "pseudo-naukowa argumentacja" jakoby to z natury face
                              > t moze sie puszczac a kobieta sobie szuka tego jednego jedynego z ktorym splodz
                              > i dzieci i bedzie sie nia zajmowal. i chcialam wam wykazac ze wcale tak nie jes
                              > t i to totalna bzdura. a wcale nie mialam w zamysle przekonywac do powrotu do c
                              > zasow pierwotnych, ani tez do rozwiazlosci seksualnej. chodzi mi tylko i wylacz
                              > nie o jednakowe traktowanie facetow i kobiet w tym temacie. bo wybacz ale jesli
                              > facet bzyknie sie z kobieta i pozniej nazwie ja szmata, to czy jest w tym jaka
                              > kolwiek spojnosc i logika? ja jej nie widze...

                              Powtarzasz to w kazdym mozwliwym miejscu wiec stwierdzilem ze moze za tymi czasami tesknisz.
                              jezeli uwazasz ze powinnismy sie traktowac rowno (kobiety i mezczyzni) w kazdym temacie, to chcialabys stanac z jakims panem na ringu bokserskim? Wiem ze idiotyczny przyklad, ale daj spokoj czemus takiemu jak rowne traktowanie. Od faceta oczekujesz kwiatow, czy to znaczy ze sama tez mu kwiaty przynosisz?

                              Dorosli ludzie i takie bezsensowne dyskusje.
                • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 14:31
                  > uprawiasz seks po tak krotkiej znajomosci (2 h)
                  > panna kiwnela na ciebie palcem a ty od razu wskoczyles jej do lozka, natomiast
                  > od swojej kobiety na stale wymagasz by nigdy tak nie robila.

                  Malo tego. Gdy przybedzie nowa mebloscianka i telewizor pod dom, sam wyskocze by pomoc facetowi to wniesc, a od tej kobiety bede wymagal, by nigdy tego nie robila. Sam wniose ja do domu przez prog, wymagajac jednoczesnie by ona tego nie robila. Jesli nastolatki zaczna rysowac mi auto pogonie ich z jakism cholerstwem w rece, wymagajac wyraznie, by ona nigdy tego nie robila.
                  To nawet nie wierzcholek gory lodowej.
            • josef_to_ja Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 19:17
              Magda jak możesz to odezwij się do mnie na priv. Mam jedno pytanie...
      • no_easy_way_out Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 16:15
        aa bylo pytanie o wiek, przegapilem
        32,5

        moge z ciekawosci spytac, po co ta ankieta otwarta? :)
        • magdaxxxx86 Re: seks na pierwszej randce- zwiazek 16.08.11, 16:18
          z czystej ciekawosci.
    • uknown ile razy można na ten sam temat? 16.08.11, 13:52
      niektórzy do usranej śmierci lubią zawracać kijem wisłę i choćby nie wiem ilu facetów odpowiedziało "tak, ożeniłem się z kobietą, z którą kopulowałem na pierwszej randce" to oni i tak wiedzą swoje - taka kobieta to dziwka i już! i tutaj po raz kolejny chcecie się w tym mniemaniu utwierdzić, aby inne samce przytaknęły "masz racje, Misiu, to zła kobieta jest, żeń się jedynie z dziewicą!"? Cóż, jak ktoś ma mały ciasny rozumek i kołtun mu się kłębi pod czaszką, to kobiety zazwyczaj nie chcą z nim kopulować ani na pierwszej ani na 100 randce, a zazwyczaj nawet do randki nie dochodzi ... i problem wam się rozwiązuje! A jak już jakaś ma zanik instynktu samozachowawczego i dopuści do kontaktu, to za nic na świecie nie zechce tego powtórzyć, więc problem też się rozwiąże po waszej myśli! a ten promil kobiet, który wam zostanie, to z pewnością będą dziewice niepokalane, którym grzech nie w głowie, wakacje tylko na pielgrzymkach a o środkach antykoncepcyjnych nawet nie słyszały, więc jaki seks?!
      aha, jeszcze jedno: tak, byłem w wieloletnim, bardzo udanym związku z kobietą, z którą grzmociłem się radośnie na pierwszej randce i do dziś ją szanuję ;)
      • czlowiek_lesny Re: ile razy można na ten sam temat? 16.08.11, 14:01
        :D
        • czlowiek_lesny Re: ile razy można na ten sam temat? 16.08.11, 14:03
          mój uśmiech odnosi się do jednego z wyrazów w ostatnim zdaniu mojego przedmówcy
          • kalllka Re: ile razy można na ten sam temat? 16.08.11, 14:05
            myslisz ,ze ktos bedzie szukal?
            (usmiechu)
            • valentine02 hmmm 16.08.11, 14:48
              ja, kobieta, zaraz po 30 uroczyście oświadczam, że po przeczytaniu tego wątku sama bym rzuciła jego założycielkę, nie wiem czy nie jeszcze przed pierwszą randką.nie dlatego że poszła do łózka czy nie poszła wcale, tylko dlatego, że niemiłosiernie nudzi - te wywody i pseudoanalizy, kłótnie i oskarżenia są nie do zniesienia.co to za obsesyjna tendencja do szukania wzorców zachowań i tworzenia statystyk, naprawdę nie rozumiem.50 osób powie tak a 50 inaczej i co z tego wynika? nic.zupełnie nic.

              i na dodatek - co jest najgorsze- znowu jakiś błyskotliwy redaktorzyna wsadził to na pierwszą stronę gazety.pl.
              czy pudel, onet, i wyborcza mają teraz wspólnych redaktorów ?
              • marek30_wwa Re: hmmm 16.08.11, 22:18
                :)) duży plus ;)
                tylko nie nazywaj tych patałachów nawet redaktorzynami
                ci w większości analfabeci oraz przygłupy (v. ich artykuły pseudo naukowe, gdzie wychodzi, że nie ukończyli nawet podstawówki) nie zasługują nawet na takie określenie
      • josef_to_ja Re: ile razy można na ten sam temat? 19.08.11, 17:52
        Tylko zrozum, że kobieta z bujną przeszłością raczej do faceta doświadczonego a nie np. prawiczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja