josef_to_ja 26.08.11, 22:18 Uważacie, że faceci którzy są tolerancyjni w stosunku do przeszłości seksualnej kobiet to raczej ci bardziej doświadczeni, którzy sami swoje też przeżyli? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
adoptowany Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:24 ..tak uwazamy,bo dlaczego zalowac kobiecie czegos co sami mielismy,a bywalo ze i...he..he w nadmiarze.Niech se biedulki pouzywaja,no . Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:26 I to jest sprawiedliwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:29 josef_to_ja napisał: > Uważacie, że faceci którzy są tolerancyjni w stosunku do przeszłości seksualnej > kobiet to raczej ci bardziej doświadczeni, którzy sami swoje też przeżyli? Zycie seksualne nie stanowi istoty czlowieka...przeszlosc tez nie istnieje, liczy sie terazniejszosc, jesli jakas babka cie w koncu pokocha to sie uciesz i nie pytaj o szczegoly, po prostu kochaj i daj sie kochac. Odpowiedz Link Zgłoś
adoptowany Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:37 rach.ell napisała: > > Zycie seksualne nie stanowi istoty czlowieka...przeszlosc tez nie istnieje, lic > zy sie terazniejszosc, jesli jakas babka cie w koncu pokocha to sie uciesz i ni > e pytaj o szczegoly, po prostu kochaj i daj sie kochac. owszem nie stanowi,ale uwierz ze 80% facetow bedzie mniej lub bardziej drozylo temat przeszlosci ich wybranek.Swego czasu sam tak mialem..he..he z wiekim mija ta przypadlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 23:04 Na razie mnie żadna nie pokochała Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 01:08 To i nie dziwota Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:40 Ale ja naprawdę marzę o miłości, chciałbym się naprawdę zakochać Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 19:22 Ja też o tym marzę i co z tego? ;p Ale jak by mi facet powiedział: "fajna jesteś, chciałbym z Tobą być, tylko z iloma już byłaś?", to byłoby to jego ostatnie zdanie wypowiedziane do mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 20:35 A jakby powiedział na randce: jestem prawiczkiem i nie lubię jak kobieta miała za dużo partnerów? Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 21:28 To też by w pysk dostał :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:05 A to prawiczek nie ma praw mieć takich poglądów? Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:15 Jako prawiczek wielu spraw jeszcze nie rozumiesz... :| Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:18 Nie każdy musi do każdego pasować, nie każdy też musi akceptować każdego. Prawiczkowi może przeszkadzać przeszłość doświadczonej, a doświadczona też może nie chcieć prawiczka Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:42 Nie o to chodzi zupełnie. Ale powiem Ci, żebyś wtopy nie zrobił na randce, bo pojęcie tego może trochę Ci zająć. Mówiąc dziewczynie, że nie chciałyś takiej, co miała już wielu i wsadzali jej w d... (jakkolwiek pięknie byś to ujął) jest jak mówienie jej, że jeśli tak z nią właśnie jest, to niech się j..e bo z dziwką nie będziesz po mieście za rączkę chadzał. Na dobrą sprawę, właśnie to chciałbyś przekazać... Nie zdziw się więc, że jak trafisz na co mądrzejszą, w buzię zarobisz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:58 No to zawsze mogę po prostu powiedzieć 2 słowa: jestem prawiczkiem. Myślę, że to może odstraszyć te bardziej doświadczone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:18 Żartujesz? To działa jak magnes! Odzywa się instynkt macierzyński a na to nie ma bata :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:27 Kobieta szuka mężczyzny a nie chłopczyka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:35 Żadnej różnicy nie widzę ;p Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:39 Czyli masz wszystkich facetów za małe dzieci? :P Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:40 Duże. Faceci to DUŻE dzieci. :p Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:42 W ogóle, to mnie ciągniesz za język. To się źle skończy powiadam Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:43 I pysk dostanę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:46 Dostaniesz. Chyba, że pierwsza zarobię o.O Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:59 Nie biję kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:15 Ehh, teraz tak mówisz. A potem drzwiami czasłem, pierdłem, rzygłem... Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:25 Ale to będzie wina kobiety, że sprowokowała :P Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:28 No właśnie. To już lepiej spać idź, żeby nie kusić losu ;p Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:40 A może ja bardzo lubię kusić? :P Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:39 Ja się spotkałem z takim komentarzami kobiet, bo ona miała mniej partnerów, niż ja partnerek i czy mnie to nie rusza, co było wcześniej? Odpowiadałem, że dla mnie to nie ma znaczenia i nie mam zamiaru o to pytać, o ile jest zdrowa i nie zamierza mnie czymś zarazić, jest gruba linia, a co przed tym było, dla mnie nie ma znaczenia. Kobiety do tego podchodzą inaczej. Chciałyby wiedzieć, a potem mieć co wypominać. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szybiarz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 00:14 wypominanie, w pełni się z Tobą zgadzam, ja kiedyś jednej opowiedziałem o dziewczynie, którą poznałem na disco kiedy byłem jeszcze małolatem, nic nie było poza namiętnymi pocałunkami (które uważałem i uważam za jeden z najpiekniejszych momentów w życiu), a ta żałosna istota później mi wypominała takie "szczegóły", jak widać przeszłośc ma znaczenie i nie tylko facetów gryzie Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 01:12 Jakby Ci taka "jedna" opowiadała, jak to jej były świetnie całował, to też chyba przeszczęśliwy byś nie był? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szybiarz Re:a Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 02:08 ale to ona sama chciała w ramach "szczerych rozmów" żebym jej opowiedział o swoich doświadczeniach Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re:a Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiet 27.08.11, 19:24 Eee, to tylko taki podstęp. Nigdy nie opowiadaj kobiecie o swoich byłych. Chyba, że były beznadziejne :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:41 Ale to jednak łagodniejsze niż teksty w stylu: do tyłka mi wkładał itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 19:24 Dziwne koleżanki masz... Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 20:38 To ja akurat tak żartobliwie, hipotetycznie wymyśliłem Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio.meczywor Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 22:39 a co ich to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 23:08 No dla mnie jako prawiczka to dość ważne Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio.meczywor Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 23:34 znaczy wolisz taka dziewice jak ty? ja bym wolal jakas doswiadczona zawsze mozna powiedziec, ze sie jest niedoswiadczonym Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 26.08.11, 23:56 Nie mówię, że od razu dziewicę, ale umiar trzeba znać Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 01:13 krzysio.meczywor napisał: >ja bym wolal jakas doswiadczona Krzysiu, ja mogę Cię rozdziewiczyć, jak chcesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio.meczywor Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 08:49 ale ja nie dziewica, skad ten mit no ale zawsze mozemy poudawac, ze jestem moze nawet byc ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 19:25 krzysio.meczywor napisał: > ale ja nie dziewica, Mi to nie przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:42 A mnie kto rozdziewiczy? Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 19:26 Krzysiu chętny. Ale nie jest dziewicą... o_o Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 20:40 A marzyłem o prawiczku :( Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 21:30 Jak pech, to pech. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:08 To chociaż uda mi się może znaleźć dziewicę analną? Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:16 Chcesz ją rozdziewiczyć osobiście? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:23 A jeśli tak to co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:43 Nic. Z ciekawości pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:00 To chyba nie byłoby jakieś przestępstwo? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:19 Zależy od wieku i narodowości dziewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:29 Lubię ludzi z poczuciem humoru ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:39 Ja też :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:44 Ale dzisiaj mam kiepski nastrój bo nie poznałem żadnej dziewicy :( Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:47 W tej kwestii nie mogę Ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:59 Nawet z braku laku by dziewica analna wystarczyła :P Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 09:11 Sądzę, że przeszłość zarówno u kobiety jak i u mężczyzny nie ma większego znaczenia, jeśli nie niesie z sobą konsekwencji w postaci chorób wenerycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:42 Pani liberalna? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:44 Jeśli chodzi o poglądy, jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:52 I naprawdę uważasz, że przeszłość nie ma większego znaczenia? Bo ja uważam, że jednak podejście do seksu może świadczyć o charakterze itp. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 11:59 Nie patrzę na to w ten sposób, nie oceniam czyjegoś charakteru przez pryzmat tego co miał, bądź NIE miał w majtkach. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:04 Ja też tego nie oceniam, ale trudno żebym pasował do totalnej imprezowiczki, co ciągle śpi w obcych mieszkaniach i co tydzień sypia z innym przygodnym facetem Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:05 Piszesz o ekstremach. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:07 Dla mnie ekstremum to nawet 10 partnerów u dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:10 Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:11 No jak dla mnie to dość sporo, taka informacja by mnie na pewno nieźle przeraziła. Podobnie jak np. przygodny seks analny :D Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:16 Dlaczego sporo i dlaczego przeraziła, to mnie ciekawi? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:19 Szczerze? Na pewno by to była dla mnie dość bolesna informacja, co nie oznacza że z tego powodu miałbym zakończyć znajomość. Podejrzewam, że pewnie i zrobiłoby mi się przykro, ale na pewno bym podziękował dziewczynie za szczerość i ją przytulił Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:21 Niestety, ja jestem tylko prawiczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:23 josef_to_ja napisał: > Niestety, ja jestem tylko prawiczkiem tylko?? czy az??? no jai masz nascie lat, to jest douszczalne, inaczej tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:27 Mam ponad 20 Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:28 josef_to_ja napisał: > Mam ponad 20 aha, ja tez mam ponad 20 lat:))) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:30 No ale pewnie nie jesteś dziewicą i to nas różni. Ja naprawdę chciałbym już kogoś poznać i się zakochać Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:32 josef_to_ja napisał: > No ale pewnie nie jesteś dziewicą i to nas różni. Ja naprawdę chciałbym już kog > oś poznać i się zakochać moze mniej siedz tutaj na forach, tylko wyjdz do ludzi Jozku:))) real, real Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:34 Uwierz, że wychodzę do ludzi sporo, prowadzę dość aktywne życie towarzyskie, bywam tu i ówdzie, podróżuję itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:38 josef_to_ja napisał: > Uwierz, że wychodzę do ludzi sporo, prowadzę dość aktywne życie towarzyskie, by > wam tu i ówdzie, podróżuję itp. wisz co, wez sie w garsc, nie maz sie, nie skarz sie, nie badz fajtlapa, kobiety nie lubie czegos takiego, badz CHLOP !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:42 W życiu realnym taki nie jestem, nie martw się. Ale ta samotność mnie już czasem dobija, mimo że mam przyjaciół i znajomych, dużo wychodzę, to i tak czuję się samotny i jakiś oderwany od rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:43 josef_to_ja napisał: > W życiu realnym taki nie jestem, nie martw się. Ale ta samotność mnie już czase > m dobija, mimo że mam przyjaciół i znajomych, dużo wychodzę, to i tak czuję się > samotny i jakiś oderwany od rzeczywistości sam sie oderwales od tej rzeczywistosci siedzac przy tym pudle, ale nie ty jeden masz takie problemy, uzaleznienie , niczym sie nie rozni od kokainy. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:19 Nie siedzę przy tym pudle aż tak dużo, a ostatnio mam często zły nastrój, trochę mnie boli że nie osiągnąłem w życiu tego co chciałbym osiągnąć (głównie chodzi o dobra materialne i finansowe) Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 21:23 josef_to_ja napisał: > Nie siedzę przy tym pudle aż tak dużo, a ostatnio mam często zły nastrój, troch > ę mnie boli że nie osiągnąłem w życiu tego co chciałbym osiągnąć (głównie chodz > i o dobra materialne i finansowe) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:09 Ostatnio mi ten czas wyjątkowo szybko ucieka, boję się zostania starym kawalerem. Dziewczyna w moim życiu jak się nie pojawiała tak dalej się nie pojawiła Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:20 Częściej pod wieżami musisz chodzić. Może jaki złoty warkocz posmyra Cię po nosie :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:28 A co złego w moim nastawieniu do życia? A uwierz, że mam sporo koleżanek i świetnie się z nimi dogaduję Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:36 Ale ja ich nie "podrywam", poza tym one często zajęte. Ja nie umiem wykazać inicjatywy w stosunku do kobiety, świetnie potrafię się z jakaś kumplować, ale żeby coś więcej? Boję się odrzucenia, poza tym boję się "chodzenia" z dziewczyną, boję się że wyszły by moje na jaw rożne prywatne dziwactwa, a także uzależnienie od internetu tip. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:40 no wlasnie, uzaleznienie od internetu to powazna sprawa, znam tez takiego, nie dobrze, albo walnij tym w kat , albo dalej siedz i truj ze ci ciezko i jaki ty biedny i nieszczesliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:43 To nie jest aż tak poważne uzależnienie, nie ogranicza mi aż tak kontaktów z ludźmi, bo ja i tak po pracy w tygodniu jestem zmęczony, więc i tak bym z domu nie wychodził Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:44 w takim razie jak jest ok, to siedz i pisz sobie i narzekaj, powodzenia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:20 Złośliwa jesteś ;) Poza tym ja nie czuję się jeszcze gotowy na zdobywanie kobiet, nie wyleczyłem trądziku do końca, nie mam prawa jazdy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:24 Do leczenia masz obsesje. Nie gładka buzia i prawo jazdy są potrzebne do związku. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:34 Tylko, że kobiety mają wybór i są praktyczne. Poza tym to ja sam się źle czuję z pewnymi cechami i chcę je zmienić przede wszystkim dla samego siebie. Uwierz, że kiedyś byłem naprawdę paskudny i naprawdę pryszczaty. Na pewno w jakiś sposób zryło mi to banie. Uwierz, że wtedy byłem chłopakiem, który naprawdę by się nie spodobał praktycznie żadnej dziewczynie. Jakbym wtedy próbował startować to dziewczyn to bym z siebie zrobił jeszcze większe pośmiewisko. Już wtedy doskonale wiedziałem, że muszę czekać na lepszy okres w swoim życiu i ewidentną poprawę wyglądu Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:42 Zawsze znajdziesz coś, co wymaga poprawy, może być lepsze. Miałam kompleks na punkcie bardzo krzywych zębów. Znalazłam chętnych z krzywymi, z aparatem, z prostymi. To był mój problem, ja się chciałam czuć lepiej, mężczyznom nie przeszkadzał. Nie odkładałam marzeń na czasy prostych żębów. Nie wiesz czy jak ci się jakaś spodoba, to odrzuci cię z powodu cery czy prawa jazdy. "Kobiety są, mężczyźni są..." Kogo to obchodzi? Ważna jest jaka będzie jedna. Mężczyźni są wzrokowcami. Ja ani masa związanych kobiet nie jest gwiazdami filmowymi. Mam defekty, a chciało mnie paru i to nawet z wysokiej półki. żyć trzeba, brać, co dzień daje, a nie się zamartwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:46 No to jesteś bardziej w czepku urodzona niż ja, bo ja o takim powodzeniu to mogłem sobie pomarzyć, a przez dziewczyny byłem nawet kiedyś wyśmiewany Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 11:53 O matko, a jak wyznałam koledze w podstawówce (dla was to już gimnazjum), że go kocham, to mi powiedział "zostańmy przyjaciółmi". A jak się wstawiłam przez młodzieńcza głupotę mieszania piwa z szampanem na jakiejś osiemnastce i przystawiałam do faceta, to wszyscy się ze mnie śmiali. A on mnie nawet nie chciał wykorzystać. Całowałam się pierwszy raz na studiach. I co, płakać mam? Raz cie wyśmieje, rz poleci na ciebie super laska. W życiu jest różnie, naprawdę nie ma co siedzieć i jęczeć, że byłeś brzydki i cię nie chciały. Miałam okresy totalnego niepowodzenia i totalnego, nawet trudnego do wytłumaczenia powodzenia. A teraz powodzenie czy nie u innych mam gdzieś, bo jestem w fajnym związku. Ale do tego trzeba dojrzeć i kilka rzeczy zrozumieć. Bo nawet jak się zakochasz i ona zakocha się w tobie, a będą w tobie siedziały takie lęki, to zepsujesz wsyztsko. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 12:26 Ale jednak okresy powodzenia miałaś, a i z czasem u Ciebie było lepiej niż gorzej. Ja stoję o wiele poziomów niżej niż Ty Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 13:03 Jakich poziomów. Nie wiesz, jak wyglądam, może jestem brzydsza niż ty. Ale ja nie siedzę w swojej głowie, nie roztrząsam głupich problemów. Nie umieram ze strachu, że kogoś poznam. Boję się, ale idę na randkę. Czasem proponowalam sama, czasem sugerowałam, że chcę, czasem to facet mnie podrywał. Więcej razy guzik z tego wyszło. Ale czasem wyszło. kobieta ma trudniej, bo jednak mężczyźni wolą zdobywać niż być podrywani. Nawet ja musiałam zweryfikować moje liberalne poglądy. Sądziłam, że nie ma różnicy, kto podrywa. Jest. Więc kobieta, która nie ma powodzenia, ma małe pole manewru. A facet, który siedzi sam i biadoli? Żeby to zmienić, musi tylko zaprosić kogoś na kawę, pouwodzić. Raz, drugi, setny. Kiedyś się uda. A ile fajnej zabawy po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:12 Chodziło mi o różnicę w powodzeniu u płci przeciwnej. Jak widać jesteś bardziej atrakcyjną partią niż ja. Już samo to, że nie umiem wykazać inicjatywy obniża moją atrakcyjność jako faceta Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:18 Obniża to, że się ze sobą cackasz. Nie umiem... To się naucz. Owszem obniża, ale przede wszystkim eliminuje mozliwość sprawdzenia. Nie wykażesz inicjatywy - możesz się nigdy nie dowiedzieć, że fajna dziewczyna byłaby tobą zainteresowana. Ale ty się boisz sprawdzić. Lepiej wypisywać niestworzone problemy na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:55 Staram się nad tym popracować by być w stanie tą inicjatywę wykazać Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 21:25 josef_to_ja napisał: > Złośliwa jesteś ;) > Poza tym ja nie czuję się jeszcze gotowy na zdobywanie kobiet, nie wyleczyłem t > rądziku do końca, nie mam prawa jazdy itp. biedactwo, komputer nie leczy tradzika, tylko jakis lekarz, moze idz do niego, on do Ciebie nie zawita:))) a prawko trzeba zrobic, co to za facet bez prawka...... Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:10 Leczę się cały czas, idealnie w 100% nie jest. Co do prawka - wyjeździłem masę godzin, parę egzaminów oblałem, jeżdżę pewnie gorzej niż początkujący kursant Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:56 Nie pasowałbyś i takiej nie bierz. Ludzie się muszą dopasować, widać także pod tym względem. Oceniasz dziewczyny po przeszłości seksualnej, więc dobierz sobie jakąś według swoich wymagań, a nie zakładaj dziesiątego wątku o jednym. Swoją drogą skąd masz te wsyztskie informacje? Ja nie opowiadam kolegom o tym, z iloma facetami spałam, jak opowidają mi bliższe koleżanki, to też nie mam takich, które co tydzień śpią z innym, a o "przygodnym analu", który cię chyba fascynuje nigdy nie słyszałam. Ja bym cię nie chciała, nie dlatego, że jesteś prawiczkiem, tylko dlatego, że masz obsesję. Na szczęście zawsze zadaję się z facetami, którzy są na tyle dojrzali, żeby nie przejmować się przeszłością. A ja się swojej nie wstydzę. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:21 A ci dojrzali faceci na pewno też ma swoją przeszłość, więc łatwiej im akceptować przeszłość kobiety. A obsesję na tym punkcie może i mam, ale każdy podobno ma jakieś swoje dziwactwa i obsesje Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:32 Mają, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że to nie ma znaczenia. Ktoś jest prawiczkiem, ktoś miał więcej partnerów, ktoś większe urozmaicenia, ktoś był żonaty, ktoś ma dziecko... Im jesteśmy starsi, tym z większą przyszłością potencjalnych partnerów musimy się liczyć. Powtórzę: po pierwsze moim zdaniem twoja obsesja nie jest małym dziwactwem, tylko problemem psychicznym. Po drugie, jeśli przeszłość jest dla ciebie taka ważna, znajdź dziewczynę bez przeszłości, bo innej zatrujesz życie zazdrością, o to, co było. Dlaczego nie zainteresujesz się dziewczynami bez doświadczenia, nie skreślisz sobie spokojnie innych i nie pozbędziesz się problemu, którzy cię dręczy? Po trzecie dojrzej najpierw. Planowanie związku jak wyleczysz trądzik i zrobisz prawo jazdy jest smieszne. Mało mamy wpływu na to, kiedy poznamy odpowiednią osobę i się zakochamy. Zwykle jest to złośliwością losu moment najmniej odpowiedni. Życie nie wygląda tak, że poukładasz sobie wsyztsko w kolejności i kiedy nadejdzie właściwa wg ciebie pora, to coś nastąpi. A planując tak, odbierasz sobie szansę. Takie plany wręcz prowokuja los, żeby się nie sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:37 Na dzień dzisiejszy po prostu źle się czuję ze sobą i mnie to dość blokuje. A związki np. prawiczka z kobietą która miała wielu partnerów chyba są raczej dość rzadkie. A to czy dziewczyna ma doświadczenie czy nie to niestety nie jest widoczne gołym okiem Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:47 Jest rzadkie, bo ona nie chce czy ty byś nei chciał. Jak ona cię chce, to co to za różnica. I setny raz powtarzam: szukaj pasującej do ciebie. BTW straciłam dziewictwo mając 21 lat z 22-letnim prawiczkiem. Z miłości. I to, że byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami nie przeszkodziło nam przerobić ze sobą kamasutry i nie tylko. Prawiczkiem jesteś do pierwszego razu, jak potem pokierujesz swoim seksem, zalezy od ciebie. To technicznie ejst naprawdę proste, wyobraźnia i chęci się licza, a nie doświadczenie. Możesz być dla doświadczonej doskonałym kochankiem. Ale nie będziesz, bo będziesz myślał o tym, co jej kto gdzie wkładał. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:53 Akurat jestem niezdarną łamagą, która ma problem z wieloma czynnościami manualnymi, wątpię bym w łóżku okazał się technicznie doskonałym kochankiem. Wysłałem Ci coś na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:00 Zapewniam cię, że manualnie jestem upośledzona, nie umiem rysować, haftować, z czynności precyzyjnych umiem tylko pomalować paznokcie. Sportowo jestem łamagą, ani pływać, ani na rowerze. Kondycja do kitu, nie lubię wysiłku. A w łózku, nie chcę się chwalić, ale zaufaj, że braku w zdolnościach manualnych nie mają tu NIC do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:09 To chyba manualnie mamy podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:26 Z tym się zyje i akceptuje. Czasem mnie wkurza, że tylu rzeczy nie umiem, ale inni nie potrafią tego, co ja. Taka jestem. Mój chłopak ma zerową orientację przestrzenną. Niby dziwne u faceta. Ale co to zmienia w związku? Seks nie wymaga zdolności manualnych. No może kondycja i rozciągnięcie może być mile widziane, ale bez tego sobie świetnie radzę. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:37 No i bardzo dobrze. Gratuluję pozytywnego myślenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 12:48 Ile razy można o tym samym? Idź pobzykać albo na terapię, bo myślisz o dwóch rzeczach: swoim prawictwie i braku samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 13:22 I tu się bardzo mylisz Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:33 tak sobie teraz myślę... na szczęście nie trafiałam na facetów, którzy nie wypytywali mnie o moją przeszłość, ja też nie inetresuję się ich historią, ważne chyba, żeby skupić się na tym co możemy zaoferować sobie teraz. jesli moj kolejny kompan wymagalby ode mnie przedstawienia mu krotkiego resume, to na pewno nie zdecydowalabym sie na powiedzenie całej prawdy, skoro co poniektórzy potrafia tak emocjonalnie do tego podchodzić :] a może, gdyby moj kolejny kompan wymagalby tego ode mnie wyslalabym go na drzewo? niewiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 14:38 A z prawiczkiem byś mogła być? Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 16:10 prawiczkiem sie jest tylko do czasu :] jeśli szybko nadgonił by stracony czas i spędzanie sypialnianego czasu dawało by nam przyjemność to jasne, że tak. to zupełnie nie zalezy od tego czy prawiczek czy nie prawiczek. seks ma byc dobry i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 16:19 A nie bałabyś się, że prawiczek może mieć zakodowane, że zbyt bujna przeszłość kobiety może go przerażać? Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:35 totez, jak już wczesniej napisałam, nie powiedziałabym mu prawdy o swojej przeszłosci. albo w ogole bym o niej nie mowila. moja przeszlosc - moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:40 Tylko, że jak trafisz na taki typ, to nie ma znaczenia, co powiesz. Powiesz - będzie rozmyślał. Nie powiesz - będzie tworzył swoje chore wizje. Skłamiesz - będzie podejrzewał. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:55 A on może powiedzieć: ja muszę znać przeszłość kobiety, więc bye Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:59 Muszę, bo? Tak czy inaczej ten tekst cię skreśla na amen Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:04 więc baj :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:08 To był tylko przykład, co by mógł ktoś ewentualnie powiedzieć. Nie odnosiło się to do mnie w żaden sposób. Ja bym do niczego nie zmuszał, ale wolałbym coś wiedzieć, żeby czuć się spokojnie. Jestem starym prawiczkiem, więc nic dziwnego że mam takie jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:06 Delikwent może np. powiedzieć: muszę, bo np. jestem prawiczkiem i bujna przeszłość kobiety może mnie doprowadzać do wycia w poduchę i zgrzytania zębami. To tylko przykład, nie odnosi się do do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:13 Taa, nie odnosi sie do ciebie... zadnego innego z twoimi poglądami tu nie ma. Przykładów się nie bierze z księżyca. Głównie z własnych myśli, ewentualnie z przykładu sposobu myślenia kogoś innego. Ja opowiadam sama z siebie, choć to może mało eleganckie. Ale na taki tekst reakcja może być tylko jedna: pa. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:21 Ale to też by było weryfikacją, że te 2 osoby do siebie nie pasują i już :) Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 19:49 ŻADNA nie będzie do Ciebie pasować, gdy usłyszy takie żądania :] Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 20:43 A dziewica? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 21:27 uważam, że to nie ma kompletnie nic do rzeczy - w ogóle co to za kryterium? analizowanie? zastanawianie się nad tym? dla mnie to jakiś kosmos Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 22:04 Ale ja jestem starym prawiczkiem i trochę inaczej do tego podchodzę Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:21 Zmieni Ci się szybciej, niż myślisz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:26 Jak sam zdążę mieć 10 partnerek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:38 Po drugiej będzie Ci już wszystko jedno, hahah :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:50 Ale po pierwszej jeszcze nie :P Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 27.08.11, 23:54 Po pierwszej jeszcze będziesz miał nadzieję.. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:00 I potem stanę się 100% liberalny? :P Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:22 Potem nie będziesz już szukał miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:41 A tylko seksu? :P Znasz to z autopsji? :P Odpowiedz Link Zgłoś
bzz_bzz Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 00:52 Jako 56 letni facet mogę chyba mieć wyrobioną opinię w tym temacie? ;p Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 12:23 > Ale ja jestem starym prawiczkiem i trochę inaczej do tego podchodzę to się w końcu rozprawicz Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:14 A myślisz, że to takie proste? Może jestem jedną z osób, które nie są dla nikogo pociągające seksualnie? Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:20 pffffffffff aktrakcyjność sexualna leży w głowie nie w ciele, jakoś mnie osobiście nigdy nie pociągali klasyczni przystojniacy Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 14:54 Ale jak ktoś wygląda jak Quasimodo to może być mu ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:36 wymyślasz, poza tym sam tytuł wątku położył mnie na łopatki - "akceptacja" jaka kurde akceptacja - po prostu przyjęcie do wiadomości Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 15:39 No wiesz, dla niektórych osób przeszłość partnera/partnerki może być bolesną sprawą. Szczerze mówiąc to nie wiem co by było jakbym teraz się związał z dziewczyną, która miała 10 partnerów i różne przygody. Nawet jakbym na początku się z tym pogodził, to z czasem by to mogło wyjść i zacząć znowu mnie męczyć Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 16:08 Niektóre osoby=ty. Co by cię miało męczyć? Jakos nie chcesz tego nazwać ani sprecyzowac. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dośw. faceta a akceptacja przeszłości kobiety 28.08.11, 16:13 Może jakaś złość, że np. dla mnie ona jest jedyną, a ja dla niej kolejnym i jednym z wielu? No i te obrazy w głowie, że ktoś mógł z nią uprawiać ostry, dziki, wyuzdany seks. Trudno mi powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś