Kobiety to wstrętna zaraza?

31.08.11, 14:12
Manipulatorki które nigdy nie powiedzą wprost, za to wspaniale wodzące człowieka za nos. Materialistki wybierające partnera wg zasobności portfela. Sroki łaszczące się na pięknisiów ciałem, nie duchem. Zdrajczynie szukające ojców dla swoich kukułczych dzieci. Hipokrytki dostrzegające u facetów źdźbło a ślepe na belki w swoich oczach. Do tego leniwe w pracy i w domu. Kiepskie matki kastrujące synów, a z córek tworzące księżniczki. Strzelające fochy o byle duperele. Pruderyjne w łóżku. Odmawiające mężczyznom zaspokojenia ich potrzeb również emocjonalnych. Uparte i złośliwe.
Na pewno wiele wad pominęłam, a które tu dopiszecie.

Taki głównie obraz wyłania się z postów co niektórych panów. Jednym słowem od kobiet strzeż nas panie. Zgadza się?;)
    • ursyda Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:20
      I to wszystko prawda!
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:24
        Prudencja, miło mi!
      • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 03.09.11, 18:49
        ursyda napisała:

        > I to wszystko prawda!
        No nie ładnie!!!!!!!!!!! Administratorka forum Kobieta zakłada sobie wątek i buch go na główną!
        Taka prywata!!!!???? Wersja! Przegięłaś. Wiesz że oprócz nadużycia swojego stanowiska co jest przestępstwem TY najzwyczajniej w świecie kpisz sobie z ludzi. A z mężczyzn zakpiłaś koncertowo! Zastanawiam się kogo można tym zainteresować w GW? Pewność siebie z jaką sobie poczynasz na forum świadczy tylko o tym że jesteś czyjąś protegowaną i dlatego czujesz się tak pewnie! Jesteś żenująco wręcz bezczelna.
        • gyubal_wahazar Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 03.09.11, 20:11
          Poluzuj gumki, łyknij meliski i przestań histeryzować. Niezły, prowokujący tekst i to jest najważniejsze.

          > nadużycia swojego stanowiska co jest przestępstwem

          Aaaahahahaha :)) Mania prześladowcza czy wrodzona proletariacki instynkt prokuratora ludowego ?

          > A z mężczyzn zakpiłaś koncertowo!

          A faceci są bóstwami hinduskimi czy świętymi krowami, że z nich kpić nie można ?

          > Zastanawiam się kogo można tym zainteresować w GW?

          Nie rozdrabniaj się. Leć do prokuratury, do W11, Rutkowskiego i Ku-klux-klanu ;)

          > Pewność siebie z jaką sobie poczynasz na forum świadczy tylko o tym że jesteś czyjąś protegowaną

          Głupota i egzaltacja z jaką sobie poczynasz na forum, świadczy tylko, że gładź mózgu masz nieskalaną myśleniem

          > Jesteś żenująco wręcz bezczelna.

          Jesteś rozpaczliwie wręcz żałosna
          • gdziekucharek6 WTNKm - czyli oczywiście - wali trolem na kilometr 04.09.11, 02:47
            • gyubal_wahazar Re: WTNKm - czyli oczywiście - wali trolem na kil 04.09.11, 13:47
              i vis a vis ;)
          • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 11:55
            no prosze jaki charmant sie z Ci zrobil.
            • czarnyhs Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 12:05
              kalllka napisała:

              > no prosze jaki charmant sie z Ci zrobil.


              Życie, Słoneczko, życie.....
              • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 12:22
                no nie zartuj; uzyciem jarmarcznego jezyka raczej grozisz zyciu.
                (pytanie tylko- czyjego zyciu)
            • gyubal_wahazar Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 13:49
              Dzięki :) Mam jeszcze parę innych powikłań ;)
              • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 14:17
                uwiklan. i to jest prawdziwa szkoda
                ( bez usmiechu by dac wyraz rzeczywistego zaklopotania)
          • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 13:20
            Jasne! Pozwalaj sobie sr... na głowę, jak to lubisz. Tak na wszystko sobie pozwalasz? Ja nie lubię gdy ktoś nadużywa stanowiska, pozycji i mam do tego prawo! Dawanie przyzwolenia na wszystko co się w tym kraju dzieje stwarza jeszcze większy bajzel niż jest. Trzeba to ogarnąć a nie puszczać na żywioł. A twoje wtręty o prokuraturze.... żena. Zgadzam się że tekst jest nie zły. To akurat jest prawdą. Mój mózg ma się dobrze bo nie biorę takich prochów silnie zamulających jak ty i mogę się spokojnie poegzaltować, czego i tobie życzę.
            gyubal_wahazar napisał:

            > Poluzuj gumki, łyknij meliski i przestań histeryzować. Niezły, prowokujący teks
            > t i to jest najważniejsze.
        • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 08:56
          Przeczytałam 2 razy, by się upewnić, że ty na poważnie. Więc wysilę się na adekwatna i poważną odpowiedź.
          Kiedy już zdecydujesz się napisać skargę na mnie, na co mocno liczę, skieruj ją najlepiej do naczelnych GW. Żadnych nie poznałam, to może za twoją przyczyną mi się uda. Z poważaniem wr.
          • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 13:25
            Nie manipuluj mną cwaniaro!
            > Kiedy już zdecydujesz się napisać skargę na mnie, na co mocno liczę, skieruj ją
            > najlepiej do naczelnych GW. Żadnych nie poznałam, to może za twoją przyczyną m
            > i się uda. Z poważaniem wr.
            Ale żenująca jesteś! Każdym zdaniem to potwierdzasz. Lepiej już pilnuj swojego ogródka i nie lansuj się na innych forach.
            • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 13:35
              :D Nie, nie, nic nie wyjaśnię, bo zbyt łyso by ci było, a zima idzie.:D
              • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 14:40
                wersja_robocza napisała:

                > :D Nie, nie, nic nie wyjaśnię, bo zbyt łyso by ci było, a zima idzie.:D

                Biedne dziecko. Zawsze jej musi być górą. Tak, nic nie wyjaśniaj mała dziewczynko. Domyślam się co chcesz wyjaśnić, ale to nie oznacza że ma być mi łyso.
                • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 14:42
                  Najmocniej w to wątpię.;)
                  • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 07.09.11, 18:20
                    wersja_robocza napisała:

                    > Najmocniej w to wątpię.;)
                    Ależ nie wątp kochanie! Skarbie mój słodki , wytlumacz w czym rzecz, racz mnie oświecić, a obiecuję, że NIE będzie mi łyso, nawet jeśliby mialo się okazać że to z łysiną ma coś wspólnego np.: leżysz w szpitalu po trzech chemioterapiach i dwóch naświetlaniach i przed wydaniem werdyktu-wyroku przez lekarza czy wyzdrowiejesz czy nie co oznacza... ; w międzyczasie skracasz sobie oczekiwanie siejąc zamęt na forach ;-)
                    • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 08.09.11, 09:51
                      Ach nie. Popatrzę jak się pieklisz.;)
                      • sonix24 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 09.09.11, 14:57
                        wersja_robocza napisała:

                        > Ach nie. Popatrzę jak się pieklisz.;)
                        Skarbie najsłodszy! A gdzie ty widzisz pieklenie!? Bo jeżeli u mnie to chyba wszędzie indziej również a to już trąci paranoją. Sorki. Nikt się nie piekli.
                        • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 09.09.11, 15:01
                          A twoja reakcja na mój wątek na fm, na to, że trafił na główną i kolejne posty to co to było? Te wykrzykniki? Jeśli to była spokojna reakcja...?;)
    • iwona334 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:22
      mocno powiedziane
      az dziw, ze napisala to kobieta

      chociaz nie. faceci slepi sa :)
      • zielonooka38 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:25
        przecież Wersja pozbierała to tylko do kupy ;)
        • ursyda Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:33
          dokładnie
          napisała to na co skarżą się Misie.
          • ucho.od.kubka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 10.12.11, 17:46
            ursyda napisała:

            > dokładnie
            > napisała to na co skarżą się Misie.

            a i tak niektore misie skarza sie na to co napisala
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:26
        Czekam aż wynajdą szczepionkę uodporniająca na kobiety. Na razie odporni na kobiety są geje. Czyli mniej więcej połowa homoseksualistwów.;)
        • iwona334 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:34
          wersja_robocza napisała:

          > Czekam aż wynajdą szczepionkę uodporniająca na kobiety. Na razie odporni na kob
          > iety są geje. Czyli mniej więcej połowa homoseksualistwów.;)


          to samo mialam na mysli. gdyby nie meska slepota i mezczyzni tak krytycznie ocenialiby kobiety, jak one same siebie - to gejostwo by kwitlo, ze hej :)
        • lepian4 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:42
          To tez nie jest prawda! W Königswinter pedzio ujrzal niedawno fajna nastolatke. Krotko pomyslal, ze warto sprobowac, jak to jest z kobieta. Probowal raz, pozniej drugi raz, pozniej trzeci raz... Ostatecznie diablo sie zmeczyl i dziewcze zamordowal, by na niego nie doniosla.
          Ile jest takich pedziow, o ktorych w mediach nie wolno dzis trabic?
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:44
            O czym ty mówisz?
          • gabrielnyc Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 07:03
            widac ze jestes bardzo zdolny skoro nauczyles sie pisac z tak ciezka wada mozgu..gej nie bedzie sypial z kobieta chyba ze ma zaburzenia,ktore zdarzaja sie w wiekszosc hetero-samcom. Zwykle to spasone wieprze takie jak ty, ktore sa w 99.99% swinia.
        • n.wataha Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:57
          wersja_robocza napisała:

          > Czekam aż wynajdą szczepionkę uodporniająca na kobiety. Na razie odporni na kob
          > iety są geje. Czyli mniej więcej połowa homoseksualistwów.;)

          I właśnie dla tego mają takie "branie" u kobiet. Po prostu to czego nie można posiąść najbardziej podnieca kobiety.
          Ktoś zakrzyknie "nieprawda". A jednak prawda. Kiedy miałem ochotę poderwać jakąś fajną babkę to jedynym sposobem było właśnie ostentacyjne okazywanie jej, że nie jestem nią zainteresowany (nie, że ją nie zauważam, bo to spowodowałoby, że i ona by mnie nie zauważyła zapewne, ale właśnie ostentacyjne podrywanie np. jej koleżanki lub potraktowanie jej dość ostentacyjnie z góry) . Wtedy wychodziła ze skóry bym właśnie nią się zainteresował.

          Nie ironia?
          Nie, po prostu kobiety uważają, że co łatwo przychodzi nie jest warte zachodu. I niestety w małżeństwie sprawdza się to po tysiąckroć. Jak mężczyzna da odczuć żonie, że został już całkowicie oswojony, że jest na 100% pewna swojej pozycji, to w jej oczach staje się takim pluszakiem kanapowym i całkowicie ją nudzi. A raczej TOLERUJE GO!
          Nie wierzycie panowie?
          No to spróbujcie gdzieś wyskoczyć sami na weekend (choćby do własnej matki), nie mówiąc żonie gdzie się wybraliście. Zostawcie od czasu do czasu pewne niedomówienia, a przekonacie się, że żona zaczyna się starać zwrócić Waszą uwagę na nią.

          Takie sytuacje są nawet zdrowe by podtrzymać ogień namiętności.
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 17:21
            Ale ci geje maja takie branie u kobiet w jakim sensie?

            > Nie, po prostu kobiety uważają, że co łatwo przychodzi nie jest warte zachodu.

            Tak? A to nie o kobietach mówi się łatwe?:>

            > No to spróbujcie gdzieś wyskoczyć sami na weekend (choćby do własnej matki), ni
            > e mówiąc żonie gdzie się wybraliście.

            Panie, was też do tego ciepło namawiam.:P
            • n.wataha Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 17:55
              wersja_robocza napisała:

              > Ale ci geje maja takie branie u kobiet w jakim sensie?

              Ano w takim, że wiele kobiet sądzi, że jest w stanie udowodnić gejowi, że one są na tyle atrakcyjne/sprytne/ambitne, że są w stanie zmienić jego orientację seksualną.
              Tak się składa, że moja koleżanka ma przyjaciela geja i trochę sobie z nim (i nie tylko z nim) porozmawiałem. Z resztą byłem wielokrotnie świadkiem sytuacji gdy heteroseksualne dziewczyny "zaginały parol" na gejów i próbowały ich poderwać. Co ciekawe sami geje nie biseksualiści wcale, twierdzą twierdzą, że próbowali niejednokrotnie "sypiać" z kobietami, ale najczęściej po tym pierwszym razie z daną kobietą się kończyło, gdyż stwierdzali że to jednak nie to co ich kręci.

              Wielu ludzi hetero sądzi, że to rodzaj seksu jaki się lubi (np. anal) jest wyróżnikiem czy jest się gejem. Nic bardziej mylnego. Gej po prostu pożąda kontaktów osobistych (nie tylko seksualnych) z mężczyzną, to mężczyzna go podnieca samym sobą. I nie ma tu nic do rzeczy preferencja rodzaju seksu jaki się uprawia. I tak samo heteroseksualne pary mogą czerpać rozkosz ze stosunku analnego czy oralnego bardziej niż ze stosunku waginalnego, nie mając najmniejszych skłonności homoseksualnych.
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 18:16
                A wiesz, ze są faceci, którzy twierdzą i próbują figo fago z lesbijkami? Bo to niby ma je uleczyć z homoseksualizmu?
                Wiec nie tłumacz dalej, bo głupota nie jest przypisana jednej płci.;)
                • zed-is-dead Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 15:09
                  Wyleczyć?
                  Chyba nie. Z dwom lesbijkami, to faceta raczej można uleczyć :D
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 15:30
                    A jego z czego?:>
                  • zed-is-dead Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 15:32
                    Z nabrzmiałego problemu.
              • gabrielnyc Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 07:08
                dzieki.. super to ujelas
        • mgrek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 08:27
          ? połowa , homoseksualiści hmm.. zdaje się 5-7 % męskiej populacji to geje..
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 08:49
            mgrek napisał:

            > ? połowa , homoseksualiści hmm.. zdaje się 5-7 % męskiej populacji to geje..

            A napisałam, że połowa homoseksualistów to geje. Druga połowa to lesbijki. Coś się nie zgadza?;)
            • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 05.09.11, 08:50
              Populacji w ogóle chyba, a nie męskiej. Popraw mnie jeśli się mylę.
    • lepian4 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:25
      Z tym kastrowaniem to troche przesadzilas. Tak jest tylko w Meksyku, bo babom odpierdzelilo totalnie. Sa kurde przekonane, ze ich dusza bedzie po smierci zamieszkiwac wiecznie w ciele syna pierworodnego, ale tylko wtedy, gdy nie bedzie mial jaj.
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:35
        Zostawmy Meksyk. Mamy własne podwórko.;)
        • lepian4 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:43
          Ale u nas sie nie kastruje! Zdarzaja sie jakies dupki, ktorzy ulegaja namowie zony, by sie pocial w formie rzekomej antykoncepci!
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:45
            Nie nazbyt dosłownie odebrałeś ten wtręt o kastracji? Twoja siostra chyba księżniczką też nie jest, co?;) No chyba że nagle w przeciwieństwie do innych wątku zacząłeś żartować.;)
            • lepian4 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:33
              W tym momencie odrobine sie zdrzaznilem: czepiasz sie matki, czepiasz sie ojca, teraz siostry!!!!!
              Totalny brak kultury osobistej, ot co!!!
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:35
                No masz uroczą rodzinę.:P
                • lepian4 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:03
                  Wiem, ale tobie wara od nich!
                  P.S. Kurna baz mrugania!
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:07
                    Krzyknij na mnie jeszcze raz.:>
          • zed-is-dead Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:07
            Kastracja i wazektomia, to jednak jest różnica. Warto doczytać :)
      • anienka525 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 04.09.11, 04:23
        lepian4 napisał:

        > Z tym kastrowaniem to troche przesadzilas. Tak jest tylko w Meksyku, bo babom o
        > dpierdzelilo totalnie. Sa kurde przekonane, ze ich dusza bedzie po smierci zami
        > eszkiwac wiecznie w ciele syna pierworodnego, ale tylko wtedy, gdy nie bedzie m
        > ial jaj.

        Serio? Chyba się wyloguję z tego świata...
    • login_zajety Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:32
      Wręcz odwrotnie. :) Zauważ, że na forum najczęściej pisze się wtedy, gdy się ma jakiś problem lub po prostu właśnie po to, aby sobie pomarudzić.

      Cała reszta ma więc co najmniej dobre zdanie o kobietach. :)
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:33
        Tak. Mają problem z konkretną kobietą, a odsądzają od czci i wiary wszystkie.;)
        • maly.jasio i tacy slusznie czynia :) 31.08.11, 14:38
          wersja_robocza napisała:

          > Tak. Mają problem z konkretną kobietą, a odsądzają od czci i wiary wszystkie.;)



          I tacy slusznie czynia - gdyz wiedza, ze inne nie sa o wiele lepsze :)

          ____________________________________________________
          Zaminic zla zone - na jeszcze gorsza - to kazdy potrafi.
          • wersja_robocza Re: i tacy slusznie czynia :) 31.08.11, 15:01
            maly.jasio napisał:

            > I tacy slusznie czynia - gdyz wiedza, ze inne nie sa o wiele lepsze :)
            >
            > ____________________________________________________
            > Zaminic zla zone - na jeszcze gorsza - to kazdy potrafi.


            Skoro tak to po co szukać kolejnego zła skoro z jednym rozstało? Dlatego zmieniasz kochanki na kolejne?;)
            • mali_kali Re: i tacy slusznie czynia :) 02.09.11, 13:52
              > Skoro tak to po co szukać kolejnego zła skoro z jednym rozstało? Dlatego zmieni
              > asz kochanki na kolejne?;)

              Testosteron... Ja wiem, ze kobiecie to ciezko zrozumiec, ale mezczyzna MUSI to robic. Kobieta moze przezyc miesiace i lata bez.
              • wersja_robocza Re: i tacy slusznie czynia :) 02.09.11, 14:53
                Nie mam nic przeciwko. Droga wolna.;)
        • login_zajety Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:46
          Generalizowanie rzeczywiście jest bardzo popularne, a do tego przecież i wygodne - trzeba się nauczyć tylko nie odbierać tego osobiście. Bo przecież kobiety też często w ten sam sposób traktują mężczyzn... :)
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:49
            Osobiście nie.;)

            I właśnie panowie zżymają się na babskie 'faceci to świnie' ... :>
            • maly.jasio tez bym sie zzymal 31.08.11, 14:55
              wersja_robocza napisała:

              > I właśnie panowie zżymają się na babskie 'faceci to świnie' ... :>


              gydyz jestem za opcja, ze "faceci to wieprze" :)
            • login_zajety Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:02
              Ja się nie zżymam. Wydatnie pomogła mi w tym koleżanka z pracy, która niemalże non stop generalizuje wszystkich facetów. :)
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:07
                To pewnie ma kłopot podobny jak niektórzy panowie.;)
                • login_zajety Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:35
                  Nie, ona po prostu lubi sobie od czasu do czasu tak pomarudzić. Wtedy my (faceci) mamy przynajmniej okazję, aby sobie z niej pożartować. :)
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:36
                    Chwilowa chandra każdego dosięga od czasu do czasu. Grunt to sobie z nią radzić. Ona sobie radzi, skoro tylko od czasu do czasu marudzi.;)
                    • login_zajety Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:48
                      Pewnie tak, nie moja sprawa. :)
    • udany_prototyp Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:36
      nie sądziłem, ze jestem aż tak inspirujący! ;P

      ...i w nocy pewnie nie spałaś? ;)

      ten temat to straszny sofizmat- przekręcający moje poglady i wielu innych osób wypowiadajacych sie w innym wątku.

      mnie chodzi o to ,ze kazda płec ma swoje strategie i przed ich realizacja nie uciekniemy. Np moge uważać za głupie loecenie przez facetów na cielesnośc pustych 19-toletnich małolat ale nic nie zrobię z tym, ze cos każe mi zawiesic wzrok na takiej, gdy przechodzi ulicą ;P

      nieporozumieniem jest zarzucanie sobie przez płcie materializmu- bo obie płcie są materialistami tylko w inny sposób.
      wspomnian wyzej 19- latka w krótkich szortach przyciąga moja uwagę przeciez nie walorami ducha, czy umysłu, bogatą i wzbogacająca mnie osobowością, świetnym charakterem, tylko czymś przyziemnie materilanym dłuuuugimi i zgrabnymi nogami, wielkimi oczami i takie tam ;)


      w tym innym wątku pisałem o przyczynach, w dużym stopniu o nieuchronnie działajacych mechanizmach a ty w sposób nieuprawniony przedstawiasz to tak jakbym kogos oskarżał

      pozdro!
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:42
        <tu miała być złośliwość, ale powstrzymam się> Nie byłeś nawet dominującą inspiracją do tego wątku.;)
      • ursyda Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:54
        nie tłumacz się
        na kolana
        :)
    • spawacz.drewna Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 14:59
      polac mu/jej
    • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:00
      pustaki wyedukowane na serialach i necie, jeszcze dopisać chciałem
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:02
        O. Dzięki.
        Co u mamy?;)
        • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:07
          Wydające niepochlebne opinie o teściowych i matkach swoich facetów - dodam,
          Dziekuję dobrze, poszła mi kupić cyrkiel
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:11
            Roman, nie powstrzymuj się. Liczę na ciebie.;)
            • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:17
              no ja do Mamusi nic nie mam generalnie ale ta cała reszta to się kompletnie nie nadaje do zajęcia się domem czy mężczyzną
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:22
                No wiem, wiem. Pamiętam, ze jak gdzieś wyjeżdżała to szykowała ci zapasy jedzeniowe. Dobra kobieta.;)
                • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:27
                  zaręczyła się z panem Emilem z Kołobrzegu, ale od wakacji już sie do niej nie odezwał ( i kasy też nie oddał a miał mnie nauczyć puszczać latawce)
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:29
                    Pwenie jest zajęty albo kot mu uciekł, albo zgubił numer, albo leży w śpiączce.
                    • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:33
                      mógł zgubić nogę bo miał sztuczną więc to by go usprawiedliwiało, kot raczej nie
                      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:37
                        Ubezpieczona chociaż?:>
                        • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:39
                          chyba tylko od przypadkowego obsikania (przez psa) od kradzieży raczej nie
    • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:06
      Stanowczo protestuję przeciwko tak skrótowemu potraktowaniu kobiecych przewin seksualnych. Pruderyjne w łóżku i niby wszytko! O nie, a "dawanie dupska bez zobowiązań", posiadanie przeszłości seksualnej, co do której chachmęcimy, albo co gorsza nie, a bycie kłodą, a depilowanie lub nie, a porno-niechętne.... Jest cała masa potworności, które kobieta robi, pozbawiając tym samym swojego misiaczka chęci i mocy.
      • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:08
        i nie połykają!!!!!!!!!!
        • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:11
          Bo to kanibalizm.
          • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:18
            a Francuzi kijanki jedzą
            • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:24
              Francuzki to insza inszość.:>
              • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:29
                francuski?
        • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:17
          s.romeczek napisał:

          > i nie połykają!!!!!!!!!!

          nom, albo połykają, ale bez zobowiązań. No jak to kobiety, zupełnie bez sensu.
          • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:19
            znaczy kiedy głodne bywają, i zaraz muszą mieć popitkę
            • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:33
              s.romeczek napisał:

              > znaczy kiedy głodne bywają, i zaraz muszą mieć popitkę

              Szukasz logiki,kiedy z góry wiadomo, że u kobiet jej brak. Znaczy, tak robią, ki diabeł wie po co. Ale ja bym stawiała, że w celu rozbicia swojej późniejszej rodziny.
              • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:36
                może kiedy popiją czymś z a gazem to plemniki sie szybciej wchłona na skutek wyższego napięcia powierzchniowego? albo też usną szybciej?
                • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:45
                  s.romeczek napisał:

                  > może kiedy popiją czymś z a gazem to plemniki sie szybciej wchłona na skutek wy
                  > ższego napięcia powierzchniowego? albo też usną szybciej?

                  Ty ciągle taki romantyk,wierzący, że kobiety budują jakieś związki przyczynowo-skutkowe. Mamusia nie przygotowała Cię odpowiednio do życia.
                  • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:55
                    jak to nie przygotowała? założyła mi konto "junior" i wpłaca tam co miesiąc 37 zł.
                    • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:00
                      To jeśli nie wydałeś na mambę, to masz gruby portfel = masz powodzenie u kobiet.:>
                      • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:04
                        no nie ruszam tego bo to na moją przyszłość = zabezpieczenie a na kobiety to mam (jak mówi Mamusia) jeszcze czas
                    • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:04
                      s.romeczek napisał:

                      > jak to nie przygotowała? założyła mi konto "junior" i wpłaca tam co miesiąc 37
                      > zł.

                      ohoho, toś se teraz gola strzelił - wszystkie forumowe materialistki mają Cię teraz na celowniku. Romeczku ,możeby tak na randeczkę? ;) Ja Cię uchronię przed tymi hydrami. Tak między nami, to chyba ta Robocza na Ciebie leci, a jak się dowie o majątku to i mamusia nie pomoże.
                      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:08
                        Roman właśnie dał mi kosza, więc się niestety nie obłowię.:|
                        • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:15
                          wersja_robocza napisała:

                          > Roman właśnie dał mi kosza, więc się niestety nie obłowię.:|

                          Ooooo, ja też dostałam! Idę wykastrować jakiegoś innego.
                      • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:10
                        Ale ja bez zgody Mamusi nie mogę nic ruszyć z tych pieniędzy, dopiero po skończonej nauce to raczej nic z tego
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:41
                Tak czytałam. Najpierw chcą za mąż wychodzić, by się dochrapać majątku, a potem się rozwodzą, by cały zaharapczyć dla siebie.
                • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:47
                  wersja_robocza napisała:

                  > Tak czytałam. Najpierw chcą za mąż wychodzić, by się dochrapać majątku, a potem
                  > się rozwodzą, by cały zaharapczyć dla siebie.

                  A potem wydać na kochanka nieroba, któremu połykają.
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:54
                    Na koniec być porzuconą i błagać eksa o zgodę na powrót.
                    • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:56
                      ale oczywiście nie za darmo
                      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:58
                        Każą sobie płacić za powrót? Degrengolada.
                        • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:02
                          zawsze te pare stówek się przyda, nie ma co wybrzydzać
                          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:08
                            To jeszcze tylko potwierdź: to on ma płacić zdrajczyni, żeby zdrajczyni wróciła? Tak?
                            • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:11
                              nie nie, żona ma płacić jak do niej wróci
                              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:14
                                No to przynajmniej jeden plus dla facetów w tej sytuacji.
                                • s.romeczek Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:18
                                  no tak, pod warunkiem, że do niej wróci bo może nie wrócić
                                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 16:25
                                    Ale to ona ma prosić, błagać o zgodę na powrót. Nie on. On wtedy stawiać może warunki.:>
        • ronald.tusk Jak to nie połykają? 02.09.11, 20:30
          Kochany...jak pelikany!
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:09
        No wybacz, wybacz, nie przyłożyłam się do startera.:D
        Winowajczynie. No mówiłam zaraza.
        • nudzimisie_strasznie Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:19
          wersja_robocza napisała:

          > No wybacz, wybacz, nie przyłożyłam się do startera.:D
          > Winowajczynie. No mówiłam zaraza.

          Eh, kobieto, puchu marny.
          • zed-is-dead Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:23
            Powiedz to Beacie Maksymow, albo Stanisławie Celińskiej
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:25
            W oryginale było diabelska istoto, ale ponoć cenzura nie puściła.:D
    • organza26 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:08
      Droga Wersjo,

      też kiedyś czytając takie a nie inne wywody dochodziłam do podobnych wniosków jak Ty.

      Wystarczy jednak pogrzebać tylko troszkę w wypowiedziach panów głoszących takie prawdy oświecone, a okazuje się, że każdy z nich ma jakiś problem z kobietami - a to nie wierzy kompletnie w swoją atrakcyjność (niekoniecznie fizyczną) albo startuje do kobiet a żadna go nie chce albo przeżył piekiełko z byłą żoną i odtąd wszystkie baby są be. Możnaby długo tak wymieniać...

      W każdym bądź razie ZAWSZE czai się za opisaną przez Ciebie postawą jakaś straszna historia z kobietą w tle.
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 15:10
        Ależ wiem, że to skutek a nie przyczyna. ;)
    • zed-is-dead Hyhyhy 31.08.11, 15:14
      Czyli, jak w tym dosadnym (dzieci dalej nie czytać!!!) dowcipie?

      Co to jest kobieta?
      Organ utrzymujący organ przy życiu.


      A tak zasadniczo, to świat bez kobiet byłby logicznie nudny. Albo nudny logicznie. Znaczy szaro by było.
      Chociaż, gdyby tylko panie nie miały parcia na welon i białą suknię... Świat nabrałby dodatkowych kolorów :)
      • zed-is-dead * Errata 31.08.11, 15:20
        Złośliwy organ utrzymujący organ przy życiu powinno być
      • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:21
        Ach ten welon uwiera i przeraża, a ja zapomniałam wspomnieć.;). Przecież nie ma przymusu się wiązać.Nie wchodzi się w bliski kontakt z jedną tylko w płytki z ilomaś i wtedy parcie bliskie 0.;)
        • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:25
          Eeeee tam, kontakt na podpięcie wtyczki ma swoje zalety, przyznaję - ale fajnie jest sobie właśnie z kobita mieszkać i nie mieć państwowego przymusu nad sobą.
          • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:27
            Kontrakt zawsze można rozwiązać. Co udowadniają statystyki.;)
            • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:28
              Tylko po co tracić czas i dawać zatrudnienie prawnikom? I to 2 razy.
              • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:34
                Bo to reguluje pewne sprawy. Przy ślubie prawnicy raczej nie są potrzebni. A i przy rozwodzie nie zawsze są koniecznością.
                • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:43
                  Z ramienia Urzędu raczej są - notariusz, to też prawnik, prawda?
                  To, że nie leci sie do sądu, nie znaczy, ze prawnik (albo i kilku) nie ma zajęcia
                  A życie - jak rzeka - nieuregulowane jest piękniejsze :)
                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:46
                    No dobrze. Niech będzie, że tak Ci pasuje. Bez ślubu. To przecież są kobiety, które również optują za takim rozwiązaniem. ;)
                    • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:56
                      Gdzie????
                      • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 15:59
                        Nie jest to może tak powszechne, ale znam co najmniej kilka. W twoim otoczeniu zapewne też takie są.;)
                        • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 17:28
                          wersja_robocza napisała:
                          W twoim otoczeniu zapewne też takie są.;)


                          Chyba bym coś wiedział :)
                          • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 17:31
                            Taa, zawsze tak się mówi, a potem się okazuje, ze coś przeoczysz.:P
                            • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 18:18
                              Znaczy sitko ma mieć jeszcze mniejsze oczka?
                              • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 18:29
                                Znaczy przyjrzyj się tym, których do tej pory nie brałeś pod uwagę i eliminowałeś w pierwszej kolejności. A nuż.:>

                                A ja tu sobie w spokoju poklnę na jednego z was, motyla noga.
                                • zed-is-dead Re: Hyhyhy 31.08.11, 18:34
                                  Wszystkie w kręgu zainteresowań były wypytane. Nie znam żadnej, coby nie chciała. Chyba, ze świeżo po burzliwym rozstaniu, ale wtedy, to one w ogóle nic nie chcą, tylko się mścić. Tylko nie wpadają na to, ze można przez zawarcie małżeństwa się na delikwencie zemścić:)

                                  A któż to Cię do grzechu doprowadził? :D
                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 31.08.11, 19:03
                                    No mówię: spytaj te skreślone na wstępie.:>

                                    Ach szkoda gadać. Wytłumaczenie brak czasu, bo praca nagle nabrało wyraźnych kobiecych kształtów. No.:P
                                    • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:30
                                      Przepytane były, hmmmm - dogłębnie. Wiem, co mówię.

                                      Praca stale się zatem kusząca :D
                                      • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:38
                                        Wyszło na to, ze bardzo, a pokusom się niektórzy nie opierają.:P
                                        • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:46
                                          Opierają się. O ścianę.
                                          • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:48
                                            Cóż poradzić.;)
                                            • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:49
                                              Nie regulować i popłynąć z prądem :D
                                              • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 14:52
                                                Tak czynię. Kijem Wisły nie zawracam.:D
                                                • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:03
                                                  Jak byś jednak próbowała, to wrzuć fotkę z tego wiekopomnego czynu.
                                                  A jakby Ci się jednak udało - to załóż firmę zapobiegającą powodziom. Będziesz bogata :D
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:11
                                                    Nie muszę być bogata.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:12
                                                    Nie musisz. Możesz :D
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:14
                                                    Nie projektuj na mnie swoich potrzeb.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:15
                                                    Możliwości, nie potrzeb :D
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:20
                                                    Zbyt leniwa jestem, by uganiać się za pieniędzmi. Wolę święty spokój.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:20
                                                    A jakby tak spokojnie kijem Wisłę zawrócić? :D
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:25
                                                    Odstąpię Ci z mojego przyszłego bogactwa 15%, jak w moim imieniu pozawracasz tę Wisłę kijem. Pewny interes.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:27
                                                    Nic z tego. Tu nie ma Wisły. A za leniwy jestem, żeby jej szukać :D
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:31
                                                    U mnie jest, mogę brzegu użyczyć.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:32
                                                    Za daleko.
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:34
                                                    Pociągi do nas dojeżdżają. I nawet samoloty.:>
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 15:36
                                                    Ty wiesz, ile trzeba do takiego pociągu iść?

                                                    Nie, za leniwy na to jestem.
                                                  • wersja_robocza Re: Hyhyhy 01.09.11, 17:23
                                                    Do Ciebie torów nie dociągnęli? Moze do euro dadzą radzę.:>
                                                  • zed-is-dead Re: Hyhyhy 01.09.11, 18:50
                                                    Euro u nas ni ma. A dworzec rozpieprzony w pył.
                                                • facettt ale probujesz :) 11.12.11, 04:34
                                                  wersja_robocza napisała:
                                                  Tak czynię. Kijem Wisły nie zawracam.:D

                                                  ale probujesz :)
    • mariuszg2 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 31.08.11, 20:20
      Droga wersjo... podoba mi się Twoje resume...ponoć każdy mężczyzna dostaje taką kobietę na jaką zasłużył...

      nie można jednak uogólniać moja droga...
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 12:11
        mariuszg2 napisał:

        > Droga wersjo... podoba mi się Twoje resume...ponoć każdy mężczyzna dostaje taką
        > kobietę na jaką zasłużył...

        Mówisz? Ciekawe co na to panowie.;)
        • mariuszg2 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 16:32
          wersja_robocza napisała:

          > mariuszg2 napisał:
          >
          > > Droga wersjo... podoba mi się Twoje resume...ponoć każdy mężczyzna dostaj
          > e taką
          > > kobietę na jaką zasłużył...
          >
          > Mówisz? Ciekawe co na to panowie.;)

          może się jeszcze jakiś wypowie...
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 18:35
            A jak jest u Ciebie?;)
            • mariuszg2 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 19:28
              wersja_robocza napisała:

              > A jak jest u Ciebie?;)
              Ni emogę o tym pisac na F...to zbyt krepujące...
    • tow.ortalion Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 12:20
      I jeszcze te, no... biznes łumen.
      Te co to z wysoka srają, świadome swojej wartości, niezależne, zadbane, o głębokim wnętrzu.
      Też takie są.
    • margie89 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 13:00
      Boshe, jestem dokładnym przeciwieństwem tego opisu, czy to oznacza, że nie jestem kobietą? ;D
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 13:11
        To znaczy że kłamiesz, bo kobiety to kłamczuchy. I hipokrytki.:P
        • margie89 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 14:51
          Są 3 rodzaje prawdy, ja odpisuję pod gó... prawdą ;D
    • poly_gamer Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 13:51
      > Na pewno wiele wad pominęłam, a które tu dopiszecie.
      Nie miałem siły czytać tego wszystkiego,
      co przy swoich biurkach wysmażyli zapracowani przedmówcy,
      ale Czcigodna Autorka dodała własną dłonią jeszcze kłamczuchy.

      Chłop, to tak ma, że jak mu dobrze, to nie jęczy, tylko cicho siedzi
      a otwór gębowy otwiera głównie w celu spożycia kolejnej porcji piwa.
      A jak jęczy, to nie będzie przecież wyjękiwał z siebie komplementów, nie? ;)
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 14:03
        Polygamer, podaj jakieś swoje typy.;)
        • poly_gamer Podam później, 01.09.11, 14:19
          bo za chwilę będę się przemieszczać.
          Ale myśleć zaczynam już. :-)
        • poly_gamer Ale może przestanę myśleć... 01.09.11, 14:23
          bo przecież kobiety to boginie.
          Albo co najmniej ideały.
          • wersja_robocza Re: Ale może przestanę myśleć... 01.09.11, 14:26
            Wstrętne zarazy.;)
    • voytas67 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 14:28
      A ja jeszcze chciałem donieść że są w posiadaniu tak podstępnych narzędzi zniewolenia samczego jak: cycuszki, pupcie, pip... , nóżki, oczka. To bardzo niebezpieczne narzędzia w wachlarzu ich metod. Proponuję coś z tym zrobić.
      Jezusie chłopie nie pluj jadem na lewo i prawo, ręczę że są inne i choć właśnie dostałem ostro po dupie i leczę się już długo, nigdy aż tak nie znienawidziłem tego kłopotliwo-słodkiego rodu.
      • zed-is-dead Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 14:49
        Na taki drobny fakt, ze autor wątku jest kobietą.
        • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 14:53
          zed-is-dead napisał:

          > Na taki drobny fakt, ze autor wątku jest kobietą.

          Ależ śmiało, śmiało, bo jestem kobietą.:P
        • voytas67 Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 14:58
          To po czym takie zdanie na temat w końcu płci własnej? Żeby baba babie takie rzeczy ?
          • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:04
            Thackeray w "Targowisku próżności" zauważył, ze "Nikt nie upokorzy kobiety tak, jak druga kobieta" :D
            • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:12
              Zawiść i chęć upokarzania - kolejne wady na liście.:>
              • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:15
                W określonych sytuacjach - to mogą być zalety :D
                • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:20
                  To nigdy nie są zalety.:>
                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:21
                    A na wojnie?
                    • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:24
                      Po co wojny szukać. Ekstremalne sytuacje to insza inszość. Ale nawet na wojnie zło jest złem, nawet w dobrej sprawie.;)
                      • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:26
                        Nie patrz tak po manichejsku spójrz bardziej makiawelicznie, albo przynajmniej trochę porelatywizuj :)
                        • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:33
                          To było prawie makiavelliczne. Cel: dobro, środek: zło. Jeno ja zła nie uświęcę. :P No chyba że podasz przykład taki, ze przynajmniej się zastanowię. Dawaj.:>
                          • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:36
                            Zawiść - pani makler, która chce zarobić więcej, niż swoje koleżanki - maklerki.
                            O "maklerki" mi podkreśliło. Trza w czwartek środzie powiedzieć, ze Windows jesz szowinistyczną świnią.
                            Upokorzenie - domina. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego :D
                            • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 17:25
                              Zły przykład. Albo muszę wrócić do szkoły.:P
                              • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 18:51
                                Do jakiej szkoły? :P
                                • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 19:47
                                  Podstawowej.:P
                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 20:20
                                    Myślisz, że dadzą radę? :P
                                    • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 20:34
                                      A co? Wyglądam na beznadziejną uczennicę?:P
                                      • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 20:53
                                        Na krnąbrną i zbyt dociekliwą :D
                                        • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 20:59
                                          Tak? To gdyby nie takie jak ja to na drzewach byśmy siedzieli.:P
                                          • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 21:01
                                            Poważnie?
                                            Powycinałaś drzewa?
                                            • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 21:22
                                              Nie. Z ciekawości zeszłam, mimo że wielu powstrzymywało. A niektórzy spadli przez przypadek w czasie większej wichury.:>
                                              • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 21:24
                                                Kolan sobie nie odrapałaś?
                                                • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 21:39
                                                  Pocałowane nie boli.:>
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 23:15
                                                    Znaczy jakiś Gucio pocałował, czy jednak boli?
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 08:33
                                                    Czasem boli.
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 08:51
                                                    Znaczy czasem całuje? :D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 09:24
                                                    Juz wcale. :P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 09:40
                                                    Znaczy - boli kolanko?
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 09:51
                                                    Boli, więc łykam ibum max. Bo na was nie ma co liczyć.:D
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 10:09
                                                    Nie na nas, tylko na jakiegoś konkretnego egzemplarza.
                                                    P.S. Jesteś w 100% pewna, że ibum max, to wynalazek kobiet?
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 10:34
                                                    Łykając lekarstwo nie zastanawiam się, kto je wynalazł. Ma być bezpieczne i skuteczne.;)
                                                    Tak, na konkretny egzemplarz. Ale póki co nie zastanawiam się nad żadnym konkretnym.;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 10:51
                                                    Może zamiast do komisu - skieruj się do salonu i weź nowy z gwarancją i nie z żadnej tam wyprzedaży?
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:04
                                                    A to dają gwarancje?? Jaki model polecasz?;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:16
                                                    Homo catolicus by WC.
                                                    Tacy to są bardzo stali. A przynajmniej tak twierdzą.
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:22
                                                    Uuu nie. Nie moje klimaty.;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:28
                                                    No to problem wyjaśniony. Albo klimat albo gwarancja. Wszystkiego mieć się nie da.
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:32
                                                    A czemu się nie da? Ja mogę nawet zaczekać.:>
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 11:56
                                                    To może trochę potrwać:
                                                    graphics.filipinofriendfinder.com/ffp/blogs_100/33/117133.3581.big.gif
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 12:10
                                                    Powiem pass nim stracę urodę i młodość.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 13:05
                                                    To jeszcze przed maturą? :D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 13:19
                                                    Ot złośliwość.:P Daję sobie czas do 70.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 13:26
                                                    Już mamy 2011 :D:D:D:D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 13:29
                                                    Zostało mi jeszcze kilka dyszek. Do mojej 70.:P

                                                    Widzę, że to forum ma bardzo bystrego detektywa. Forumowicze nie przestają mnie zadziwiać.:D
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:05
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:07
                                                    Kurde, pustak się wysłał.
                                                    Czas zmienić mysz.
                                                    Ale ad rem: Naprawdę potrzebujesz detektywa do ustalania dat przeszłych i bieżących? :D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:08
                                                    Wtręt o detektywie nie miał nic wspólnego z naszą rozmową. ;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:24
                                                    Ktoś Cię makreli. Znaczy dorszy. Noż kurde! Śledzi!
                                                    Co?
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:30
                                                    Wygania mnie stąd.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:34
                                                    To miotłą go (chyba ją)! Poza tym ksero jest lepsze, niż kalka.
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:39
                                                    Lepsze. :D
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:43
                                                    To do lamusa z nią. Albo do pieca. Lepiej chyba. Na osiem zdrowasiek.
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:51
                                                    Najlepiej zignorować. To działa najlepiej.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:57
                                                    Nic nie działa lepiej, niż uncja ołowiu.
                                                    To chyba Brudny Harry tak twierdził.
                                                    Ale ignor też jest metodą :)
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:02
                                                    Szkoda się mścić na własnym zdrowiu za głupotę innych.;)
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:07
                                                    ...?
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:24
                                                    Post właściwy chyba wyjaśnił to puste.
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:29
                                                    Tak. Doczytałam. A już się bałam, ze będę musiała się domyślać.;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:33
                                                    Przyjmijmy, ze to był test klawiatury sympatycznej :)
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:39
                                                    A ze mnie się wczoraj śmiałeś.;)
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:43
                                                    Ale u mnie nie widać błędów na czerwono :P
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:50
                                                    Cicho no.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 14:58
                                                    To nie ja wróciłem do tematu :)
                                                    Al dobrze pacem, pacem!
                                                    Jakbym wiedział jak powyższe słowa podkreśliłbym na... zielono :D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:03
                                                    Właśnie wysłałam do Ciebie pytanie na maile ale mi wróciło, że nie istniejesz gazetowo.:P
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:08
                                                    No bo nie istnieję.
                                                    Nie w tym wcieleniu w każdym razie :D
                                                    Pytanie było bardzo niedyskretne? :D
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:18
                                                    Bardzo. O bardzo dyskretną sprawę.:D
                                                  • zed-is-dead Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 19:04
                                                    Myślę, ze deal jest dobrze ułożony. Widzisz - warto mieć takich kolegów :)
                                                  • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 20:13
                                                    Kto by pomyślał?:P
                                      • madame_charmante wyjszło mnię jeszcze jedno: 04.09.11, 11:51
                                        .. tępe kujonki i lizuski :)))))))
          • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 01.09.11, 15:13
            Voytas, Voytas, z lektury męskich wpisów powstał ten wątek. Ty ślepy jesteś na tutejsze męskie pojękiwania czy co?:>
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 14:51
        Zachwyty? Cycki za małe, za duże, dupska za tłuste albo za płaskie, nóżki na beczkach prostowane (tzw. nogi gościnne), do tego kara boska w postaci cellulitu i rozstępów. :>

        A pisałam to ja, kobieta, urzeczona męskimi jękami z tego forum.:P
        • poly_gamer Trochę pomyślałem jednak. 01.09.11, 21:41
          >Cycki za małe, za duże, dupska za tłuste albo za płaskie, nóżki na be
          > czkach prostowane (tzw. nogi gościnne), do tego kara boska w postaci cellulitu
          > i rozstępów. :>

          Tu już nie dotykamy przebogatego wnętrza i arcyniebanalnej osobowości.
          Tu po estetyce jedziemy.
          A to nie fair.
          To pod paragraf podpada o dyskryminacji ze względu na wygląd
          i pożądliwość nim wywołaną.
          Fuj!

          Wszystko, co mądre głowy w tym wątku napisały,
          jest z pewnością prawdą najszczerszą!
          Aż żałuję, że raczej niedokładne mam o tym informacje,
          bo mądre głowy nazbyt się rozgadały.
          Wierzę jednak mocno, że tytułowa wstrętność zakaźna
          została udowodniona niezbicie.

          Ale co robić. no sama powiedz, co robić,
          gdy się na to ohydne kobiece paskudztwo ma nieodpartą ochotę?!

          Sanepid czy psychiatra?
          • wersja_robocza Re: Trochę pomyślałem jednak. 01.09.11, 21:47
            Dotknęłam zewnętrza, bo i kolega, któremu odpisywałam, właśnie o tym wspomniał. I opisałam je tak a nie inaczej, bo mam tu częstą okazję przeczytać na temat niedoskonałych kobiecych powłok.:P

            Co radzę? Nie wiem. To ród męski chyba powinien szukać antidotum na babską zarazę, skoro tak na nią narzeka.:P
            • poly_gamer Antidotum & panaceum na zarazę. 01.09.11, 23:52
              Ochota, ciąg i głód narkotyczny.
              Wiecznie zaspokajany i ciągle niezaspokojony
              mimo zaspokojenia (nawet) ciągłego.
              Bo my, tak w sumie, o jednym tylko...
              I jednego tylko...
              I znowu...
              I mało...
              I jeszcze...
              I tak dużo, żeby paszcze nasze nie miały siły narzekać.
              Bo, jak nie...
              to...

              Baby to som gupie!
              I wredne!
              I puste!
              I fałszywe!
              I nie wiadomo, czego chcom!
              I............... (potrzebne wstawić w ilościach dowolnych)!

              A my przecież...

              Kochamy!
              Pieścimy!
              Uszczęśliwiamy!
              Opiekujemy się!
              Myśli odgadujemy!
              Fochy znosimy!
              Znosimy nawet: "Musimy poważnie porozmawiać... (z nogą założoną
              na nogę i stopą majtającą się złowieszczo)".

              Nawet to znosimy.
              Znosimy nawet sprzątanie i Mamunię (wszystko jedno czyją).
              I ciocię.
              I koleżanki (niektóre bardzo chętnie).
              (Tylko kolegów nie znosimy. Ale to szczegół.)
              (Zakupów też nie znosimy. Ale to też szczegół.)

              I...i...i...
              też dużo innych rzeczy znosimy!!!

              A wy co?
              No co?!!!

              No nic.

              A antidotum jest takie samo, jak zawsze. :)
              • wersja_robocza Re: Antidotum & panaceum na zarazę. 02.09.11, 08:36
                Tacy wyrozumiali jesteście? A baby takie niewdzięczne na cacuszkasz się nie znają.:P
                • poly_gamer O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 08:48
                  Masz rację. Te baby to całkiem nie do przyjęcia som.
                  Doprawdy nie rozumiem sensu ich istnienia ;)
                  • wersja_robocza Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 09:50
                    Na to wychodzi. Wygląda to tak, że kobiety to źródło nieszczęść mężczyzny i on o tym wie, i zawsze jej to wypomni, ale nie odpuści. I to jest niezrozumiałe.;)
                    • zed-is-dead Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:05
                      No niby niezrozumiałe, ale nie zaszkodzi o ty zaśpiewać:
                      ehelis.wrzuta.pl/film/aaYgou3Cu9H/eugeniusz_bodo_-_ach_te_baby
                      A to dowód, ze ten problem cały czas funkcjonuje:
                      w764.wrzuta.pl/film/1FMSu9loA6f/baby_ach_te_baby
                      i jeszcze aktualny
                      kamilek2007xd.wrzuta.pl/audio/73Jq9z0jq5x/krzysztof_hanke-baby_ach_te_baby
                      I tedeitepe...
                      • wersja_robocza Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:20
                        Irytuje mnie wieczne narzekanie i już.;)
                        • zed-is-dead Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:50
                          Narzekanie śpiewająco - też?
                          Bul-bul-bul.
                          A może im chodziło o ból, ból, ból...?
                    • poly_gamer Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:20
                      > Na to wychodzi. Wygląda to tak, że kobiety to źródło nieszczęść mężczyzny i on
                      > o tym wie, i zawsze jej to wypomni, ale nie odpuści. I to jest niezrozumiałe.;)

                      Mam pewien kłopot z tą wypowiedzią.
                      Jeżeli oko jest w niej rzeczywiście przymrużone, to jest OK.
                      W przeciwnym przypadku dostrzegam w niej pewne ślady
                      daleko idącej nadinterpretacji moich słów. :)
                      • wersja_robocza Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:32
                        Nie Twojej a wydźwięku narzekań panów na forum.;) Tak się głośno zastanawiam.;)
                        • poly_gamer Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:39
                          Rozumiem. :)
                          A ci panowie to jęczybuły straszne. ;)
                          • wersja_robocza Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 10:51
                            I mocno poranieni. Chyba w ten sposób rany leczą.;)
                            • poly_gamer Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 11:22
                              Niech sobie kupią bandaż i jodynę.

                              Pogadać sobie nie zaszkodzi, ale po co na jękliwą nutę.
                              To tylko męczy słuchacza (w naszym przypadku czytacza).

                              Czasem jednak jest dobrze.
                              Wtedy, gdy trafia się świeże mięsko dla drapieżnych
                              męskich szowinistycznych świń (czy istnieją drapieżne świnie?)
                              oraz nie mniej drapieżnych tygrysic (te istnieją). ;)
                              • wersja_robocza Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 11:41
                                Wiesz, ja rozumiem, ból, rany a nawet obrazę. Sama przechodziłam to i wiem jak to bywa. Natomiast nie rozumiem tego jęczenia, narzekania, odsądzania od czci i wiary (wszystko jedno czy robią to mężczyźni czy kobiety). Chwilowe pomaga w pogodzeniu się z porażka i oczyszcza. Ale chwilowe. Natomiast ciągłe sączenie żółci naprawdę nie pomaga stanąć na nogi. Dodatkowo zamyka drogę do szczęścia. ;) Mało przyjemnie jest przebywanie w towarzystwie takiej osoby. Poza tym kiepsko się czyta.
                                • poly_gamer Re: O, już oczęta otwarłaś 02.09.11, 12:39
                                  >Mało przyjemnie jest przebywanie w towarzystwie takiej osoby.
                                  >Poza tym kiepsko się czyta.

                                  Zgadza się. Ale myślę, że gdyby sobie nie pogadali,
                                  byłoby im jeszcze ciężej. Co nie zmienia faktu,
                                  że zwykle mało z tego wynika, bo większość wątkotwórców
                                  albo powtarza w kółko to samo i nie przyjmuje niczego
                                  do wiadomości, albo rozpętuje dyskusję opartą na bardzo,
                                  ale to bardzo niekonkretnym wpisie i znika. Dyskusja jest więc
                                  przelewaniem z pustego w próżne z ciągłym odwoływaniem się
                                  do łaskawości autora: "musielibyśmy wiedzieć czy...",
                                  "podaj więcej szczegółów, bo..." itd.

                                  Wtedy nawet nie wiadomo czy autor w ogóle to czyta,
                                  czy się tylko wyżalił a dobre rady ma gdzieś.
        • masher Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 16:17
          same ciagle jeczycie :P sie pozniej dziwicie ze facet sie zbiera i idzie z chalupy :]
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 18:52
            A skąd idzie do tej chałupy?
            I właśnie. Facet narzeka, ze baby narzekają, jakby sam nie narzekał. Przyganiał kocioł garnkowi, mr.perfect.:P
            • masher Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 21:00
              ale wy to macie genetycznie wpojone. facet narzeka jak mu gledza albo noga odpadla. a babki to tak- na faceta ze taki siaki owaki, na swiat ze jest jaki jest, na kolezanki ze siakie owakie i co powiedzialy inne ktore cos innym powiedzialy i pozniej opowiedzialy. a jak juz kompletnie na nic nie macie marudzic to sobie wymyslacie pierdoly ze same jestescie takie owakie i facet ma zgadywac ze jest inaczej i co chcecie uslyszec. bo jak przypadkiem powie prawde ze macie za gruby tylek albo cycki juz zaczynaja oklapywac to zero seksu przez rok :] sie po prostu roznimy. faceci pozniej musza znikac z chalupy, chocby sie ululac trunkami... ale na to tez marudzicie :P i tak w kolko macieju z wami. z wami zle i bez was zle. to jedna z zagadek cywilizacji na ktora nikt nie ma odpowiedzi- co poczac ;) osobiscie mysle ze to przez te wasze kraglosci i miekkosci sie tylko lapiemy w pulapke:]

              www.youtube.com/watch?v=AdFKMn6Kyvk o , takie jestescie :D
    • lled Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 21:22
      Tak :)
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 01.09.11, 21:48
        Dzięki za konkret.;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 12:48
      Zgadza się !
    • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 12:59
      ale watek jest powstaly na potrzeby forum, ktorym sie teraz zajmujesz bo taka forma traci nepotyzmem, szanowna wersjo robocza. i zupelnie tak samo jak porownacze slodzenie temu niemozliwemu, (opiekunowi forum pscyhologia) w watku o odmiennej tresci, ze ma sliczne fotki.
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 13:04
        Że co? Siłownia umysłowa się nie udała i trafienie w płot. Ale doceniam starania.;)
        • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 13:25
          slonce, ja cie bardzo prosze porozumuj troche we wlasnym zakresie i na wlasnym forum.
          nie trzeba sie przeciez specjalnie wysilac by wiedziec na jakich zasadach tu jestes. wystarczy zobaczyc naglowek na kobiecie i porownac twoja tworczosc na mezzyznie by zwatpic w zdrowy rozsadek miejscowego it.
          tyle na twoj temat.
          • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 13:27
            Dobrze. Jest tak jak uważasz. Spisek. Gratuluję zdrowego rozsądku.I też tyle w twoim temacie.;)
            • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 13:58
              ehh skad wyciagnelas slowo- spisek, opiekunko z forum kobieta. no zastanow skad ci przychodza do mozgu nie uzyte przeze mnie slowa?
              tyle wiesz na temat administrowanego przez Cie systemu, ze przeksztalcasz jezyk operacyjny?
              • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 14:06
                Nie administruję systemu tylko forum. I jeśli sądzisz, że adminom nie wolno pisać na innych forach to się grubo mylisz.;)
                • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 14:08
                  alez wolno. ale za duzo. i to trzeba zmienic:)
                  • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 14:10
                    To zapraszam na forum moderacja. Tam można rozważyć twój wniosek racjonalizatorski.;)
                    • kalllka Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 14:14
                      jestes nieuprzejma wersjo. zastanow czy nie z powodu nadmiaru poczucia tzw wladzy.
                      to ostatnie ostrzezenie.
                      • zed-is-dead Nie strasz nie strasz 02.09.11, 14:27
                        Bo Nifuroxazyd będziesz musiała zażyć.
                        • wersja_robocza Re: Nie strasz nie strasz 02.09.11, 14:31
                          Szkoda gadać.
    • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:19
      I ja się z tym panem zgadzam.;)
    • wersja_robocza Re: Ekhm, nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę 02.09.11, 15:36
      Aż moje 9 dioptrii musiałam poprawić, by się przyjrzeć.;)
    • masher Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 16:09
      o to to to to :D dopisalbym jeszcze- dac palec to gorzej niz na obcego trafic bo nawet skrawek palca u nogi nie zostanie :P

      nie, czesc z was nie jest az tak tragiczna, choc niestety bywacie patologicznymi jednostkami :] juz nie dolewaj do ognia, nie szukaj dziury bo ja znajdziesz i sama w nia wpadniesz. o
      • e-no-kolego Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 18:40
        Myślę, że to chciała przeczytać Wersja R. : kobiety są idealne i każdy znajdzie dla siebie ideał(lub zapracuje).
        ;)
        • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 18:45
          Myslę, że nie powinieneś za wersję wyrażać jej pragnień.;)
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 18:50
        A tak, palec biorą z całą resztą. Tak to też sie przewija w narzekaniach.:P
    • julka1011 Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 02.09.11, 20:48
      Nie zgadza sie!!!!
      • wersja_robocza Re: Kobiety to wstrętna zaraza? 03.09.11, 13:33
        julka1011 napisała:

        > Nie zgadza sie!!!!

        Niemożliwe. Tylu facetów tutaj nie może się mylić.
    • szrama_z_szarm Mają to,na co zapracowali.n/t 03.09.11, 15:06
    • nienawidze_pomidorowej Można by jeszcze dopisać co nie co tylko po co? 03.09.11, 19:38
      Już się wyłonił obraz beznadziei, więc po co się dołować;-)
      • wersja_robocza Re: Można by jeszcze dopisać co nie co tylko po c 04.09.11, 09:08
        Ale kto się ma dołować? Beznadziejne kobiety, które raczej nie zdają sobie z tego sprawy, zatem dołować się nie będą, czy mężczyźni, otoczeni przez takowe, a zatem skazani na samotność lub porażki w kontaktach z nimi?;)
        • nienawidze_pomidorowej Re: Można by jeszcze dopisać co nie co tylko po c 04.09.11, 19:23
          Tylko Ci co wciąż szukają. Po obu stronach barykady;-)
          • kalllka Re: Można by jeszcze dopisać co nie co tylko po c 04.09.11, 19:36
            nienawidzisz_, to wlasnie problem jest. nadmuchiwanie emocji.
          • wersja_robocza Re: Można by jeszcze dopisać co nie co tylko po c 04.09.11, 21:36
            Ale to by mogło też oznaczać, że z panami też coś może być nie tak.;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja