Dziwne są te kobiety....

14.09.11, 13:01
Co o tym myślicie- sytuacja jest taka: podoba wam się kobieta- wymieniacie spojrzenia. Działasz natychmiast- następnego dnia podjeżdżasz w miejsce gdzie ona jest, ale.... ona gani Cię wzrokiem i odpuszczasz. Po 5 miesiącach spotykasz ją znowu- widzisz , że ma dzieci, męża- prawdopodobnie powód twojej porażki. Alenagle to ona patrzy w Twoje oczy długo - to daje nadzieję, że może jednak jakaś ciekawa znajomość może mieć miejsce. Podczas kolejnego spotkania widzisz ją uśmiechniętą i zadowoloną z życia- czyli że jednak mąż, dzieci... Czy jest sens zaprzątać sobie nią głowę?
    • s.romeczek Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 13:13
      co to znaczy - ale.... ona gani Cię wzrokiem
      i jaki ma biust? dopiero wtedy można udzielić pełnej dopowiedzi
    • wersja_robocza Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 13:18
      Ale co dziwnego jest z kobietami w ogóle i z tą konkretną opisaną?
      Porozumiewasz się z ludźmi tylko wzrokiem?

    • yoko0202 kto tu jest dziwny... 14.09.11, 13:21
      za9minut napisała:

      > Co o tym myślicie- sytuacja jest taka: podoba wam się kobieta- wymieniacie spoj
      > rzenia. Działasz natychmiast- następnego dnia podjeżdżasz w miejsce gdzie ona j
      > est, ale.... ona gani Cię wzrokiem i odpuszczasz. Po 5 miesiącach spotykasz ją
      > znowu- widzisz , że ma dzieci, męża- prawdopodobnie powód twojej porażki. Alena
      > gle to ona patrzy w Twoje oczy długo - to daje nadzieję, że może jednak jakaś c
      > iekawa znajomość może mieć miejsce.

      człeku, ja nic nie rozumiem, co ty piszesz
      jeżeli dla Ciebie fakt, że kobieta spojrzała na Ciebie raz, a potem kilka miesięcy później drugi raz, jest sygnałem, że będzie fajna znajomość - to sorry, ale czeka Cię w życiu sporo dziwnych i niemiłych niespodzianek

      > Podczas kolejnego spotkania widzisz ją uśmiechniętą i zadowoloną z życia- czyli że jednak mąż, dzieci...

      bo jakby nie miała męża i dzieci to nie ma prawa być uśmiechnięta, czy o co chodzi?

      > Czy jest sens zaprzątać sobie nią głowę?
      a se zaprzątaj jak chcesz, tylko nie wymyślaj gdzie pojedziecie w przyszłym roku na wakacje, gdy tylko spojrzy na Ciebie trzeci raz.
      • lospecchio Re: kto tu jest dziwny... 14.09.11, 13:26
        za9minut napisała:

        Co to za dziwna męścizna?
    • lospecchio Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 13:24
      > Czy jest sens zap
      > rzątać sobie nią głowę?

      Może najpierw skrzyżuj spojrzenie z j e j mężem (jak Adamek z Kliczką) i przekonaj się, co on na to?
      • muszu155 Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 15:37
        Właśnie, i więcej nie myśl o łapaniu się za cudze baby.
    • poly_gamer Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 14:09
      Pod okienkiem tekstowym wyświetliło mi się coś takiego:

      "Odpowiadasz na:
      za9minut napisała: "

      Jeżeli "napisała" jest prawdą, odpuść sobie dalsze czytanie,
      bo szkoda Twojego cennego czasu.

      Jeżeli nie, to jedziemy.

      Wiem, że to trochę ekstremalne podejście,
      ale wymagania w zakresie nawiązywania
      ciekawych znajomości są sztywne,jak pal Azji.

      Procedura jest następująca.
      1. Oceniasz wygląd.
      (Ten etap masz za sobą.)
      2. Mimo wszystko próbujesz się do niej odezwać.
      3. Dzięki uporczywemu powtarzaniu eksperymentu z pkt.2
      zyskujesz niejaką możliwość oceny intelektu damy.

      > Czy jest sens zaprzątać sobie nią głowę?

      Jeżeli dalej znajomość rozwija się w ciekawym kierunku, to jest.
      Znajomość będzie ciekawa.
      W przeciwnym przypadku - będzie jeszcze ciekawsza.

      Kwestię męża olej całkowicie. On się nie liczy.


      • lospecchio Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 14:31
        poly_gamer napisał:

        Ależ sie chłopie przylożyłeś do spisywania "procedury", jako ten uczeń do przygotowania prezentacji maturalnej!

        A co z dziateczkami malymi? Gdzie one w "procedurze"? Też wyautowane poza "procedurę", jak mąż?! W końcu jak za9minut na dobre zawróci sobie oraz kobiecie w głowie, to zaraz będzie miał na głowie i jej dzieci!?
        • yoko0202 Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 15:22
          lospecchio napisała:

          >
          > A co z dziateczkami malymi? Gdzie one w "procedurze"? Też wyautowane poza "proc
          > edurę", jak mąż?! W końcu jak za9minut na dobre zawróci sobie oraz kobiecie w
          > głowie, to zaraz będzie miał na głowie i jej dzieci!?

          nie nie nie, jak się wreszcie ogarnie po pierwszych miłosnych uniesieniach i przyjdzie mu do głowy, że dzieci też są w pakiecie, to stwierdzi, że ona jest dla niego za dobra i on zatem więc nie chce jej krzywdzić.
          • lospecchio Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 15:53
            yoko0202 napisała:

            nie nie nie, jak się wreszcie ogarnie po pierwszych miłosnych uniesieniach i pr
            > zyjdzie mu do głowy, że dzieci też są w pakiecie, to stwierdzi, że ona jest dla
            > niego za dobra i on zatem więc nie chce jej krzywdzić.

            hehehe
            No jasne, głupio pytam!
        • fomica Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 16:10
          Dzieci zostaną przy ojcu, przedmiotem zainteresowania jest tylko rzeczona pani, a nie jakieś ogony.
          • poly_gamer Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 17:20
            > Dzieci zostaną przy ojcu, przedmiotem zainteresowania jest tylko rzeczona pani,
            > a nie jakieś ogony.

            Tak właśnie jest.
            Autor niekoniecznie identyfikuje się z podmiotem lirycznym,
            ale winien jest uczciwość czytelnikowi. ;)


            • lospecchio Re: Dziwne są te kobiety.... 15.09.11, 12:53
              poly_gamer napisał:

              > > Dzieci zostaną przy ojcu, przedmiotem zainteresowania jest tylko rzeczona
              > pani,
              > > a nie jakieś ogony.
              >
              > Tak właśnie jest.
              > Autor niekoniecznie identyfikuje się z podmiotem lirycznym,
              > ale winien jest uczciwość czytelnikowi. ;)


              he, he

              Ale chopina taki zagubiony, taki bezradny w tej sytuacji, aż się prosi by mu napisać rozszerzony scenario kolejnych wydarzeń! ;))

              • poly_gamer Re: Dziwne są te kobiety.... 15.09.11, 13:20
                > Ale chopina taki zagubiony, taki bezradny w tej sytuacji, aż się prosi by mu na
                > pisać rozszerzony scenario kolejnych wydarzeń! ;))

                Musi zasłużyć obszerniejszym wpisem.
                Koniecznie z pikantnymi szczegółami. ;)
      • khadroma Re: Dziwne są te kobiety.... 14.10.11, 14:55
        poly_gamer napisał:
        > Kwestię męża olej całkowicie. On się nie liczy.

        I w tym momencie dałeś któremuś ze swoich żonatych kumpli kopniaka w jajka.
        • poly_gamer Re: Dziwne są te kobiety.... 15.10.11, 23:01
          > poly_gamer napisał:
          > > Kwestię męża olej całkowicie. On się nie liczy.
          >
          > I w tym momencie dałeś któremuś ze swoich żonatych kumpli kopniaka w jajka.

          Nie, nie dałem.
          Moi żonaci kumple mogą całkowicie olać typków takich,
          jak wątkodawca. :)
    • fomica Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 14:14
      Czyli przez pół roku "znajomości" tylko wymieniliście trzy razy spojrzenia? Co za tempo, zwolnij trochę...
      Nawet jesli ona cie w ogóle spostrzegla i zapamiętała (wątpliwe), to jak musiała by się zachować żebys uznał, że masz szanse na ciąg dalszy? Przeciez właściwie nic nie zrobileś żeby znajomośc pociągnąć. Spojrzał na nią pare razy jakiś obcy nieznajomy facet i co, ona ma teraz zagadnąć "co mial pan na mysli patrząc na mnie" czy "z pańskiego spojrzenia wnioskuję że jest pan zainteresowany romansem". Może zrób coś konkretnego - zagadnij, zaproś, przedstaw się - i wtedy się przekonasz.
    • panda_rej Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 14:18
      za9minut napisała:

      Alena
      > gle to ona patrzy w Twoje oczy długo

      Ile trwa "długo". Na wszelki wypadek pytam, co by wiedzieć, od którego momentu patrzenia można się spodziewać, że odbiorca wie, po prostu WIE, iż w onym popatrzeniu jest głód oddania się mu.
    • showmessage Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 14:23
      ehehehehehehheehe Nie ma sensu, ale zabawniej jest zaprzątać dalej. Wszystko zależy od tego zaprzątającego, jakie ma podejście do sytuacji i na ile go ta sytuacja bawi.
    • pyzz Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 15:25
      Też mi dziwne... Ma męża, czyli dawcę portfela, a chce nowego "dzidziusia" więc szuka dawcę plemniczków. Tylko odstrasza, jeżeli widzi zagrożenie utratą dostępu do portfela wynikające z wykrycia przez męża faktu pobierania innych plemniczków.
      Proste jak kobieca psychika.
    • bimota Re: Dziwne są te kobiety.... 14.09.11, 15:31
      Tak. Biegaj za nia jak piesek, moze w koncu sie skusi...
    • der-rauber mnie to już nie dziwi 17.09.11, 23:38
      Normalka, przyciąga, odpycha, przyciąga, odpycha, a ty masz się domyślić czego cholera chce i o co tu k... chodzi. Zagraj tak samo, wykaż zainteresowanie, za chwilę udaj że nie wiesz o co biega, potem znów daj jakiś pozytywny sygnał a potem zapomnij o imieninach albo pokaż się z inną. Cholery dostanie :) Stosowanie ich sztuczek na nich jest zabawne ;)
    • joasiad2 Re: Dziwne są te kobiety.... 14.10.11, 12:34
      Hmm..Po co uganiać się za zajętą kobitą??
    • misty39 Re: Dziwne są te kobiety.... 14.10.11, 14:39
      Kurna chłopie to teraz mnie nastraszyłes ,już nigdy nie spojrzę na inne portki niż meża w obawie ,że owe porty zaczną snuć plany na przyszłość
    • panna.m.igotka Re: Dziwne są te kobiety.... 14.10.11, 16:00
      Czasami widzimy to, co chcemy zobaczyć, a rzeczywistość jest całkiem inna.
    • myszelda Re: Dziwne są te kobiety.... 14.10.11, 22:36
      seks tak, ale nic wiecej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja