za9minut
14.09.11, 13:01
Co o tym myślicie- sytuacja jest taka: podoba wam się kobieta- wymieniacie spojrzenia. Działasz natychmiast- następnego dnia podjeżdżasz w miejsce gdzie ona jest, ale.... ona gani Cię wzrokiem i odpuszczasz. Po 5 miesiącach spotykasz ją znowu- widzisz , że ma dzieci, męża- prawdopodobnie powód twojej porażki. Alenagle to ona patrzy w Twoje oczy długo - to daje nadzieję, że może jednak jakaś ciekawa znajomość może mieć miejsce. Podczas kolejnego spotkania widzisz ją uśmiechniętą i zadowoloną z życia- czyli że jednak mąż, dzieci... Czy jest sens zaprzątać sobie nią głowę?