forum_wyborcza Atrakcyjna po trzydziestce? :) 17.09.11, 18:55 Facet ustawiony życiowo. Nowy dom, nowy samochód, nowe życie... Ma szukać trzydziestoletniego cellulitu za kompleksami rzekomo "atrakcyjnej"? Atrakcyjna dla niego ma osiemnaście lat, jędrny biust i zgrabne nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
gregviii Re: Atrakcyjna po trzydziestce? :) 17.09.11, 19:02 i sianko w głowie :) jak szukasz pani do towarzystwa to rozumiem.... ale materiał na żonę i matkę to to raczej nie jest taka osiemnastka. a może się mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Re: Atrakcyjna po trzydziestce? :) 18.09.11, 13:19 Osiemnastka na zone moze i sie nie nadaje, ale dwudziestka czworka jak najbardziej. Takze jak szukac meza to przed trzydziestką, pozniej szanse drastycznie maleją. Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek25 trudna? przecież to bzdura..jest odwrotnie 17.09.11, 19:02 atrakcyjne baby nie są wcale trudne ... są o wiele łatwiesze od kaszalotów ,które chrzanią o jednym jedynym i facet dla nich to jak dla ślepej kury ziarno.... atrakcyjna zawsze sobie znajdzie następnego faceta więc może się bzykać z kim chce i ile chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
stereotyp76 ba dlaczego uważa, że ona się puści z pierwszym le 17.09.11, 19:19 ba dlaczego uważa, że ona się puści z pierwszym lepszym...??? bo tak najczęściej jest Odpowiedz Link Zgłoś
intension Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 19:46 Generalnie, to jest po prostu tak, że większość jest w przekonaniu (w sumie, to ja też), że taka atrakcyjna kobieta raczej nie spojrzy na takiego zwykłego przeciętniaka i wszystkie będą raczej wypatrywać wysokich brunetów. Sam 'tap madl' nie jestem i gdyby taka kobieta mi się trafiła, to chyba najbardziej bałbym się tego, że mnie po prostu zostawi dla kogoś, kto bardziej pasuje do opisu w pierwszej sekcji. Na pewno atrakcyjne dziewczyny nie narzekają na brak powodzenia, więc aż idzie się zastanowić czym taki 'ja' mogę ją zainteresować, skoro nawet mnie nie zna? (wiadomo, że zanim się kogoś pozna, to najpierw patrzy się na wygląd) Odpowiedz Link Zgłoś
krasowy28 Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 20:17 Trudna sprawa. Generalnie jest tak, że "przeciętnie wyglądający" mężczyzna boi się podejść i zagadać do ładnej kobiety. Wynika to z braku wiary we własne możliwości. Często jest to podyktowane niepowodzeniami w kontaktach z kobietami w przeszłości. W dodatku istnieje silny stereotyp, że ładna kobieta nie zainteresuje się przecietnej urody mężczyzną. Często obawa przed podejściem do kobiety bierze się z kolejnego sterotypu. Przeciętniak myśli: taka fajna kobieta pewnie ma faceta 2 metry wzrostu, 120 kg wagi. Gdzie mi do niego! Nawet jeśli uda się zbliżyć "przeciętniakowi" do takiej kobiety to jej uroda sprawia, że kobieta ma powodzenie u innych, nierzadko atrakcyjnych, mężczyzn. A to rodzi uczucie zazdrości, które może "zdemolować" każdy związek. Znam to z autopsji. Mimo że mam świadomość ułomności założeń tegoż mechanizmu, ulegam mu. Kolejny własno wykreowany debilizm ograniczający człowieka na drodze do szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 20:36 Dlaczego po raz n-ty znów ten sam bzdurny temat. Ile można? Odpowiedz Link Zgłoś
e-droczek Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 20:45 Wynika to z tego, że osobom, które są atrakcyjne i które wiedzą o tym, strasznie w górę skacze poziom "bycia dupkiem/zołzą". Odpowiedz Link Zgłoś
le_rouge to zdecydowanie... 17.09.11, 21:20 jedno z najgłupszych pytań jakie słyszałem ostatnio!!! ciekawe czy jego autorka jest atrakcyjna...? Odpowiedz Link Zgłoś
poly_gamer Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 21:41 Dziewczęta i Chłopcy! Wątek na stronie głównej. Do boju, cała Polska patrzy! Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 21:52 Ta atrakcyjność to rzeczywista czy tylko w wyobraźni owej damy? :> Od tego dużo zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
jamacka.1 Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 22:22 To jakies wielkie leczenie kompleksów jest (ta caładyskusja). Facetom, co są brzydcy, grubi i nudni, wydaje sie, że są wartściowi. W swoich chorych mózgach leczą swoje kompleksy myśląc, że te ladne panienki, których nigdy nie bedą mieli, karane są przez los tym, ze s samymi draniami przychodzi im życ. To myślenie jest oparte na 2 błednych założeniach i jednym prawdziwym. Błednie: To, że jestem niski, grubawy, mam doktorat i laski na mnie nie leca nie robi ze mnie "wartościowego". Mój kumpel, co ma 1.9m , bicepsy jak bochny i wianuszek dziewczat dookoła wcale nie jest draniem i cymbałem. Prwadziwe: ludzie dobierają sie w pary z reguły zgodnie z poziomem swojej atrakcyjności (atrakcyni z atrakcyjnymi , pierdoły z brzydulami etc.) Wniosek: Ładne dziewczyny mają taką samą szanse na atrakcyjnego faceta jak brzydkie. Ale niech pierdołowaci faceci myślą inaczej, bo im wtedy łatwiej żyć! Wniosek. Odpowiedz Link Zgłoś
tam96 :D 17.09.11, 22:40 nicalbonic.blox.pl/2007/12/DLACZEGO-KOBIETY-SIE-PUSZCZAJA.html Odpowiedz Link Zgłoś
jake210 Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 00:15 Media, a zwlaszcza harlequiny, komedie romantyczne i prasa kolorowa robią kobietom im papkę z mózgu w postaci lansowania adoratora, ktory w przyrodzie prawie nie występuje, stad szlochy i płacze kobiet nad jakością mezczyzn. Pusty smiech mnie ogarnia, jak widze kolejny taki wątek. Poza tym Twoje założenia są o kant d.. potłuc, atrakcyjnosc fizyczna działa tylko w przypadku kobiet (i to przed 30tka), w przypadku mezczyzn jej rola maleje wprost proprocjonalnie do grubosci portfela. Pod drzwiami takich dziadków jak Hugh Hefner czy Silvio "Bunga" Berlusconi ustawiają sie w kolejce najpiekniejsze kobiety swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
fastmorelek Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 22:51 facetowi wydaje się że powinien odpuścić ....wszystko się komplikuje z myślą negatywną o niej atrakcyjna to ta która reklamuje mleko w proszku, jednak znam to z własnych obserwacji że atrakcyjna często z nie atrakcyjnym się prowadza waga przeciwwaga musi być , ale to tylko jeśli chodzi o wygląd, widziałem na własne oczy dziewczynę modelka prowadziła się z zawstydzonym o głowę niższym facetem śmiech....działa jak lep na muchy to zależy od okręgu, mnie się wydaje że dziewczyny powinny być atrakcyjne nie tylko z wyglądu przeciętna brak tematu ...mnie to nie kreci... Odpowiedz Link Zgłoś
fastmorelek Re: trudna bo atrakcyjna... 17.09.11, 23:17 "bo nie jesteśmy tylko ciałem.... że każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego, unikatowego, do czego nikt inny nie ma dostępu. Coś, co jest nietykalne i należy tylko do nas." Pedro Almodovar Więcej... wyborcza.pl/1,99223,10296789,Pedro_Almodovar__Frankenstein_jest_tuz_tuz.html?as=2&startsz=x#ixzz1YFMgujWX Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia54 Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 00:44 00nezitic napisała: > dlaczego facet, który jest wartościowy - boi się atrakcyjnej kobiety - ba dlacz > ego uważa, że ona się puści z pierwszym lepszym...??? to nie jest tak ze uwaza ze pusci sie z peirwszym lepszym ale ze wzgledu na to ze jest atrakcyjna to juz miala sie z kim puscic... Odpowiedz Link Zgłoś
gyor ja sie nie boje 18.09.11, 02:46 mam bardzo atrakcyjna zone, bardzo, niewiarygodnie atrakcyjna, lepsza niz loren w tym wieku wyrwalem spod ziemi, na przekor wszystkim podobno ktos-tam sie krecil, ale nie zwracalem uwagi na drobiazgi mam, ona ma mnie, i sobie szczesliwie zyjemy ooo, wszystkim tym, ktorzy chcieliby zamruczec "do czasu", dodam, ze "czas" trwa 35 lat ona nadal ma wdzieki syreny, jak przejdzie wybrzezem, to KAZDY sie ogladnie, a ja ciagle wskakuje na metrowy murek bez rozbiegu prawda, ze proste Odpowiedz Link Zgłoś
rafiol Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 08:59 Nie uważam bynajmniej, że jak ładna to puszczalska. Uważam natomiast, że ładna to trudna. Trudna bo: ładne Polki niesamowicie zadzierają nosa, uważają się za 8 cud świata. Nigdy, ale to nigdy, nie spotkałem skromnej lub choćby traktującej otoczenie tak po prostu, zwyczajnie, ładnej dziewczyny. Zdobywaj, zabawiaj, staraj się, czasem także utrzymuj - ta postawa dominuje. Po drugie - kobiety są tak samo próżne jak mężczyźni, ergo - oceniają zewnętrzność, decydując się na pustych, lecz atrakcyjnych mężczyzn w typie "samiec alfa" a zalety charakteru stawiając na drugim miejscu. No ale cóż, może to kwestia ewolucyjna. Po trzecie, syndrom "Dnia świra". Kiedy trafi się przyzwoity facet, często myślą "a może trafi się coś jeszcze lepszego" i szukają dalej. W efekcie klepiąc samotną biedę, bo ten szczęsny moment może nie nadejść. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny może sobie za bardzo pochlebiasz? 18.09.11, 09:31 jesteś zapewne średnio ładna, średnio mądra i średnio interesująca i dlatego też średnio angażujesz facetów, jedne z nich chciał cię spławić i powiedział ci cokolwiek na odczepnego, czyli ten tekst, z którego wysnułaś ten cały wątek ... a co do atrakcyjności - to rzecz baaaardzo względna! oczywiście, istnieją kobiety, które podobają się większości facetów, ale na takiej samej zasadzie jak większości podoba się kaplica sykstyńska czy zachód słońca ... podoba się, ale czy koniecznie trzeba to mieć na własność? poważny związek z kobietą to wypadkowa nie tylko wyglądu, ale paru innych cech, których najwyraźniej dla tego pana nie miałaś, więc cię spławił, ale chciał być miły, więc osłodził ci kopniaka takim tekstem. ja też tak robię odrzucając niechciane zaloty kobiet albo kończąc związek, który już nie jest dla mnie ciekawy, mówię wtedy: jesteś dla mnie za dobra - z uprzejmości i dobrego wychowania, a ty zaraz do analizy takiego zdania rzuconego na odczepnego angażujesz całe forum i wyciągasz z doopy wnioski .. Odpowiedz Link Zgłoś
nonameuno nic dodać nic ująć 18.09.11, 09:41 cała ta dyskusja to idiotyczne pseudo psychologizowanie o czymś, co jest niedefiniowalne, czyli dlaczego i na jakiej zasadzie ludzie wchodzą ze sobą w związki! otóż nie da się tego stwierdzić, bo ile ludzi tyle powodów a wygląd to tylko jedna z wielu przesłanek i to wcale nie najważniejsza, nawet w przypadku mężczyzn! jeżeli tego nie wiesz, kobieto, to po prostu głupia jesteś i nawet jako mega atrakcyjna fizycznie masz poważny mankament mogący zniechęcać wielu potencjalnych kandydatów :) Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol co wedlug Was oznacza atrakcyjna??? 18.09.11, 10:27 Bo braklo tej definicji, a aby dyskutowac nad tym nalezy wczesniej sprecyzowac co jest przedmiotem dyskusji. Atrakcyjna czyli jaka....???? Bo zastanawiam sie czy ja tez jestem atrakcyjna :-> Kilka osob mi to powiedzialo. ale czy to prawda?? co to znaczy atrakcyjna?? Panowie i Pani, prosze o opinie, ale bez ogolnikow typu ladna. Ladna to za malo, prosze o w miare precyzyjny opis a ja po zapoznaniu sie z nim wysnuje odpowiedenie wnisoki. Odpowiedz Link Zgłoś
nonameuno Atrakcyjna czyli jaka....???? pytanie bez sensu 18.09.11, 10:39 o tym właśnie pisałem powyżej, że atrakcyjność jest niedefiniowalna, nie ma jednego wzoru na urodę i urok osobisty, nie da się powiedzieć że tyle a tyle wzrostu, takie wymiary, twarz owalna, włosy długie i duże oczy to przepis na piękną kobietę, bo to głupota! dla mnie atrakcyjne są przysadziste brunetki z włosami na łydkach, bo mam dobre skojarzenia z tym typem urody i co, zabronisz mi je podziwiać? zamiast się zastanawiać czy jesteś dość wylaszczona aby podobać skup się na dobrych relacjach ze swoim facetem i zadbaj aby się dobre czuł razem z tobą i nie nudził się słuchając o tipsach i farbach do włosów, to będzie większą gwarancją sukcesu w związku niż chodzenie na 15 cm obcasach i przyciąganie wzroku wszystkich facetów w galerii (bo każde kuriozum też przyciąga wzrok al czy ktoś chce sie z nim wiązać?) Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol moje pytanie bez sensu jaki sens ma pyt na pyt na 18.09.11, 11:03 :-D rozbawiles mnie, ale ok, dla mnie to pytanie ma sens. czyli wg Was atrakcyjna kobieta to niekoniecznie pieknosc jak miss universum, tylko kobieta majaca w sobie niedefiniowalne 'to cos'. czyli moze reprezentowac rozny typ urody. czyli w zwiazku z tym dla kazdego faceta, atrakcyjna kobieta oznacza co innego, w zwiazku z tym jaki sens ma pytanie zadane w tym watku na samym poczatku. dlaczego faceci boja sie atrakcyjnych kobiet?? biorac pod uwage Twoja odpowiedz: mezczyzni jako ogol nie moga bac sie atrakcyjnych kobiet bo dla kazdego z nich z osobna atrakcyjnosc oznacza cos innego. co najwyzej, jeden osobnik moze bac sie kobiety ktora sam postrzega jako atrakcyjna, ale jego kolega nie postrzegajacy tej kobiety jako atrakcyjna nie bedzie sie jej bal. jedna kobieta moze sie wydawac atrakcyjna jednemu mezczyznie, lub tez wiekszej ilsoci mezczyzn ale nie znaczy to, ze kazdy mezczyzna lub mezczyzni ogolem beda sie jej bali. jesli chodzi o atrakcyjnosc to nalezy wyroznic 'lachony' po solarze, z tipsami, doczepianymi wlsoami, w zlotach i srebrach - dla mnie nawet jako dla kobiety nie sa one atrakcyjne. dla mnie atrakcyjna jest anja rubik ale juz nie krupa. kazdy ma inny gust. nie, nie jestem kuriozum z tipsami i 15 cm obcasach i nie mam dlugich wlosow. ale moze mam to cos? ale sama nie jestem tego pewna... chcialabym zeby jakis facet mi to powiedzial. slyszalam juz opinie ze moge krecic facetow, albo ze mam powodzenie ale i tak nie moge w to uwierzyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad leczysz kompleksy na internetowym forum? 18.09.11, 11:56 dla mnie atrakcyjna i seksowna jest Krupa a Rubik jest chudym paszczurem o szczurzej mordce i pałąkowatych nibynóżkach, którą wyrzuciłbym z łóżka gdyby się zaplątała ... to tylko dowód na to, że nie to jest atrakcyjne, co uchodzi za atrakcyjne ale to co się komu podoba ... a wracając do pytania - poważnie sądzisz że ktoś przez internet potwierdzi twoją atrakcyjność i w ogóle po co ci takie potwierdzenie? żeby wyżej zadrzeć głowę mijając facetów na ulicy czy zeby opowiadać koleżankom jak się o ciebie zabijają? żenujace, naprawdę ... znam wiele kobiet mających powodznie, choć w sensie obiegowym atrakcyjne nie są - mają nadwagę, sporo lat albo ubierają się po męsku - ale np. trzeci raz z rzędu wychodzą za mąż za faceta bedącego obiektem pożądania innych kobiet - dla mnie to jest dowód na potwierdzenie atrakcyjności dla mężczyzn, bo coś (nie uroda) jest w tych kobietach że mężczyźni na to lecą, to może być również pozycja zawodowa, pieniądze, ciekawe hobby (jedna jest rajdowcem, inna lata na szybowcach), wyjątkowy charakter, ujmujący sposób bycia - słowem coś innego niż zgrabny tyłek, bo ten zapewnia zainteresowanie na krotko, jeżeli nie dołoży się do niego czegoś jeszcze ... z innej bajki - kobiety, które są na świecie podziwiane, zazwyczaj odniosły sukces nie bedąc pięknościami, one dopiero potem, już mając pieniądze się nimi stawały, bo kasa = dobry wygląd, rzadko kiedy jest odwrotnie (choć bywa). co roku jest masę konkursów piękności, co roku wybiera się miss world i co? robią jakąś zawrotną karierę? nie, przepadają po roku i tylko co niektóra zaczepia się się w kinie czy na wybiegu, a najwieksza kariera to zostać zoną piłkarza, aby po paru latach ustąpić miejsca nowe misce ... kobiety stanowczo przzeceniają swoją urodą, karierę robi się głową, fajna doopa to do tego dodatek ... Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta wie ze 18.09.11, 12:48 oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta wie ze jest atrakcyjna. ja stale inwestuje w siebie, i mam i wyksztalcenie, i dobra prace, i jestem szczupla i wysoka, i mam ladna twarz chociaz nie jest to typowa uroda, tylko troche inna stad nie jestem pewna na ile sie moge podobac, ale coz mam do tego wszystkiego fajne ciekawe zainteresowania i do tego nie jestem typowa zdelikaconą panienką. kurcze coraz bardziej lubie siebie sama. mam do tego wszystkiego naprawde fajne i modne ciuchy i jestem niezalezna bo mam swoje wlasne finanse. zycie nie zawsze bylo dla mnie laskawe, wiec doceniam to co mam i to co zdobylam ciezka praca. dlaczego nie moge sie cieszyc wyksztalceniem i praca jesli ciezko na to pracowałam przez wiele lat zyjac w biedzie. wiem ze los zawsze moze sie odwrocic, i patrze tez na wartosci intelektualne i duchowe. ale co ja moge na to poradzic ze rowniez dobrze sie prezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta w 18.09.11, 12:54 skąd te założenie z góry, że zadzieram glowę wysoko jak widze facetow? ja po prostu jestem od nich wyższa co ja na to poradze :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:00 jesteś piekna, mądra, wykształcona i ustawiona, więc co ci jeszcze potwierdzać? same atuty, które powinny w życiu procentować i nic tylko się cieszyć! po co rozpisywać się na forum, iść w świat i zbierać męskie zwłoki powalone twoją urodą i statusem, o co ci jeszcze chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:04 hmmm brak pewnosci siebie jest zawsze, to poczucie czy naparwde sie mu podobam czy on tylko sobie robi jaja? dlaczego sie patrzy na mnie itp. widzisz jak ktos kiedys byl brzydkim kaczatkiem to tak ma. po prostu pomimo dowodow nie wierze w to ze moge sie podobac dlatego spytalam o kryterium atrakcyjnosci Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:15 zlituj się, ponoć jesteś wykształcona i w ogóle sobie świetnie radzisz, a zadajesz pytania jak głupia Jola z IV c ... uważasz, że na podstawie twoich czysto hipotetycznych deklaracji o urodzie ktoś napisze: kobieto jesteś piękna, uwierz w siebie!? dlaczego on na mnie patrzy? bo może nie ma nic innego wokoło? a może ci pryszcz na nosie wyskoczył? a może go po prostu spytaj, podobam ci się or not? i co ci dadzą takie dywagacje w internecie na temat atrakcyjności i jak mogą się przełożyć na twoje realne życie, czy ktoś kogoś utwierdził w poczuciu własnej wartosci przez internet?! po za tym ... jeżeli nawet jesteś tak atrakcyjna jak piszesz, to i tak dla masy facetów będziesz zupełnie przezroczysta, bo podobają im się inne typy, są szczęśliwie zakochani albo odpychasz ich np. zbyt wysokim wzrostem, nadmierną pewnością siebie albo skupieniem się na własnych walorach? bo co sobie głowę zaprzątać ustalaniem czy aby jestem atrakcyjna czy nie, zazwyczaj ludzie to wiedzą albo sądzą że tak jest nawet wtedy gdy nie jest, ale to już osobny problem ... jeszcze się nie zdarzyła na świecie kobieta, która podobała by się wszystkim, dla większości wystarcza podobanie się temu jedynemu, który je wybrał mając na uwadze całokształt a nie tylko wymiar miseczki czy kolor oczu, wiec nad czym tu dywagować? nudzi mnie ta dyskusja, więc się wyłączam, pustota kobiet to nie jest mój ulubiony temat ... Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:26 spoko nie musisz ze mna dyskutowac. pustota kobiet - skoro tak uważasz to trudno.... ja nie uważam, że jestem pusta. wykstałcenie również nie idzie w parze z ogólna wiedzą zyciową na temat relacji międzyludzkich itp. bo to jest forum, żeby zadawac różne pytania. ja spytałam czym dla mezczyzn jest atrakcyjność, nie sądzę zebym popełnila faux paux jesli pytam o to w wątku na ten temat. czy jestem pusta bo jestem mało pewna siebie? moze tak uwazasz i tyle. Ty masz prawo miec swoje zdanie a ja mam prawo miec je gdzies. tak czy siak nie szukam jakby potwierzdenia swojej wlasnej atrakcyjnosci przez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:51 wnioski, jakie wyciągasz z lektury, po prostu zwalają z nóg i dalsza dyskusja z tobą jest zbędna aby wyrobić sobie zdanie na twój temat :) jeżeli zapewnienia o urodzie są równie prawdziwe jak te o studiach i mądrości, to się nie dziwię, że choć w internecie chcesz usłyszeć jaka to z ciebie laska :) a atrakcyjność dla mężczyzn jest tym czym atrakcyjność dla kobiet, czyli WSZYSTKIM TYM CO NAS PRZYCIĄGA DO DANEJ OSOBY, to może być zapach, wykrój ust albo sposób akcentowania słów, coś tak ulotnego, że nikt nie jest w stanie tego opisać a co powoduje że się w kimś zakochujemy ... i co, mądrzejsza jesteś o jeszcze jedną definicję atrakcyjności i pomoże ci to wyjść z dołka depresji spowodowanej tym, że pomimo rozlicznych walorów faceci aja cię w d...pie?! proponuję skończyć pisać, bo każda następna wypowiedź tylko demaskuje twój jakże "atrakcyjny" umysł i problemy rodem z Cosmogirl ... Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 14:10 :-D skąd tyle agresji w Was Panowie. I skąd wnioski, że faceci mają mnie w dupie... tego nie napisałam. Byłam w kilkuletnim związku, a dyplomu z uniwersytetu chyba nie musze tu wklejac..? nikt mnie nie ma w dupie :-) :-* Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 14:13 aha, i nie mam tym bardziej depresji spowodowanej tym, że faceci mają mnie w dupie. po prostu nie chce sie rzucac na pierwszego lepszego, czekam na love bez uczucia nie ma zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
slaweklowiec Re: więc jaki masz problem? 18.09.11, 13:56 Pewność siebie wyrobisz sobie a raczej jej poziom wzrośnie jeśli osiągniesz kilka sukcesów więc idz w świat wyrywać facetów - carpe diem:) Tylko tak jej poziom wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
slaweklowiec Re: oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta w 18.09.11, 13:43 a ja mam wszystko to co kryje się pod pojęciem "dobry facet" tylko że raczej nie jestem przystojny...i co?i jestem sam:) wiec wypijmy za nasze zdrowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
lempickalol Re: oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta w 18.09.11, 13:49 to czy jest sie samemu czy ma sie kogos nie jest zadnym wyznacznikiem. niektorzy sa w bardzo nieszczesliwych zwiazkach z byle kim i na sile. jesli chcesz sie po prostu zakochac a nie byc z pierwsza lepsza co sie nawinie to czekaj cierpliwie az pojawi sie uczucie. jak jestes dobry facet znajdziesz kobiete. 'przystojny' to rowniez pojecie wzgledne jest. jesli jestes pracowity, masz prace, i szanujesz kobiety, oraz dbasz o zwoje wyglad w ramach zdrowego rozsadku to znajdzie sie jakas chetna ale to Ty musisz zrobic pierwszy krok Odpowiedz Link Zgłoś
slaweklowiec Re: oj cos widze ze facetow boli to gdy kobieta w 18.09.11, 14:04 :) Moja Droga....czekanie na miłośc to tylko w harlekinach albo w latach 20...szkoda na to czasu. Lepiej często próbować i poznać czego się nie chce w życi u niz potem mieć niemiłą niespodziankę że przecież pani wodniczka tak opieką otoczyła pana raczka że aż go w złotej klatce zamkneła:) Wiesz, sens mojej odpowiedzi był zgodny z treścią wątku...nie jestem atrakcyjny, nie mam kasy= nie ma zainteresowania ze strony kobiet. Kiedys mężczyzna z lasu przynosił jedzenie i ten który go naprzynosił najwięcej był najbardziej pożądany...teraz z "lasu" nosi się kasę:) Nie biadole żebyśmy mieli jasność, rozumiem mechanizmy i nie staram się z nimi walczyć. Tez jestem wykształcony, wiem co nieco a jednak tak mi się życie potoczyło że musiałem wyjechać i teraz sobie jestem na wyspie. I sie nudze:) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek990 Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 11:08 Czy wartościowy facet "boi się" atrakcyjnej kobiety? Moim zdanie nie. Ale istnieje kilka niebezpieczeństw w tym zakresie. Najpierw ukłon w stronę Pań:). Jest pewne, że kobieta atrakcyjna będzie często poddawana próbom uwodzenia ze strony innych facetów. To oznacza, że ten, który jest przy niej na stałe nie będzie mógł spocząć na laurach i powinien si starać o jej względy zawsze, czeka więc go wysiłek. Ale.. nierzadko bywa tak, iż kobieta atrakcyjna, która nie ma odpowiedniego dystansu do siebie bazuje tylko na swej atrakcyjności zaniedbując swój rozwój intelektualny i "zapominając", że atrakcyjność przemija, a hmm... pustka pozostanie. Krótko mówiąc trzeba być bardzo dojrzałym, żeby poradzić sobie z atrakcyjnością. Oczywiście faceci mający duże powodzenie u kobiet są narażeni dokładnie na te same zjawiska. Odpowiedz Link Zgłoś
kapital.ludzki Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 12:40 nie zawsze tak jest, że kobiety skoncentrowane są wyłącznie na wyglądzie. mam koleżankę, za którą faceci bardzo często oglądają się na ulicy, jest zaczepiana, słyszy komplementy. tak samo w klubach. jest bardzo ładna, chociaż nie ma wymiarów Anji Rubik. wręcz odwrotnie - jest drobną brunetką. kobiece kształty, zgrabna figura. i nie jest pustakiem - kończy doktorat z filozofii, zna kilka języków, podróżuje. świetna kumpela. nikt z naszych wspólnych znajomych nie rozumie, dlaczego żaden facet nie zainteresuje się nią na stałe. od bardzo dawna jest sama. nie wydaje mi się, żeby chodziło o to, że się wywyższa, albo jest niedostępna. faceci chyba nawet nie próbuja dobrze jej poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 13:21 Może jako pierwsze kwestia Rubik - ona dla większości mężczyzn jest zdecydowanie nieatrakcyjna, to jakiś niedorozwinięty wypłosz. Nie wiem czemu kobiety się z nią porównują. Jeśli chodzi o twoją znajomą to może spytaj się owych wypowiadających się znajomych mężczyzn czemu oni się nią nie interesują skoro ona niby taka świetna jest... . Jeśli te zdania o wysokiej wartości wypowiadają kobiety to , wybacz, ale są one nic nie warte. Koleżanka zaś niech zacznie sama zaczepiać i podrywać mężczyzn, czasy księżniczek w wieżach i starających się o nie adoratorów skończyły się dawno temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapital.ludzki Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 14:01 pytałam. większość się nią nie może interesować, bo sa zajęci ;D ale z tego co mówią to albo trudno jej zaimponować, albo jest zbyt skoncentrowana na swojej pracy, albo że jej zainteresowania są zbyt hermetyczne. jeden kolega twierdził też, że trudno byłoby ją zatrzymać w jednym miejscu na dłużej, bo np. dostanie ciekawą propozycję pracy w innym mieście albo kraju i nie poświęci jej dla faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 14:47 Więc masz piękną odpowiedź. Właśnie dlatego nie jest ona sparowana - nie stanowi dobrej partii dla mężczyzn. Nie ma się wiec co dziwić, że nikt się nią nie interesuje, co więcej - może ona wcale tego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny co za pierdo.ły ... 18.09.11, 16:16 większość ludzi pytana dlaczego nie ma partnera nie odpowie wprost: bo nikt się mną nie interesuje albo interesują się mną tacy, których nie chcę bo mierzę wyżej, tylko wskaże powody typu: dużo pracuję i nie mam czasu na randki, faceci są popaprani, czekam na prawdziwą miłość itp. tylko że to są właśnie pierdoły! każdy chciałby mieć super faceta albo super kobietę, tylko że takich jest mało, wiec większość ludzi idzie na jakieś kompromisy, ona pewnie też pójdzie tylko jeszcze o tym nie wie, że to juz ten czas ... i jeszcze jedno: nie ma czegoś takiego jak dwie połówki jabłka albo inne super dopasowanie partnerów ... ludźmi powodują różne emocje i sploty interesów i one każą ładnej dziewczynie wyjść za łysego brzydala z brzuszkiem, bo on zapewni jej coś, czego jej brakuje a pięknemu młodemu facetowi związać się ze starszą szkaradą, bo ujęła go czymś dla niego istotnym albo super obciąga mu freda ... i nie ma sensu na tej podstawie wyciągać jakichś ogólnoludzkich wniosków, bo one do nikąd nie prowadzą! Odpowiedz Link Zgłoś
aga23034 Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 15:29 jacek990 napisał: > Czy wartościowy facet "boi się" atrakcyjnej kobiety? > Moim zdanie nie. Ale istnieje kilka niebezpieczeństw w tym zakresie. > Najpierw ukłon w stronę Pań:). Jest pewne, że kobieta atrakcyjna będzie często > poddawana próbom uwodzenia ze strony innych facetów. To oznacza, że ten, który > jest przy niej na stałe nie będzie mógł spocząć na laurach i powinien si starać > o jej względy zawsze, czeka więc go wysiłek. > Ale.. nierzadko bywa tak, iż kobieta atrakcyjna, która nie ma odpowiedniego dys > tansu do siebie bazuje tylko na swej atrakcyjności zaniedbując swój rozwój inte > lektualny i "zapominając", że atrakcyjność przemija, a hmm... pustka pozostanie > . > Krótko mówiąc trzeba być bardzo dojrzałym, żeby poradzić sobie z atrakcyjnością > . > Oczywiście faceci mający duże powodzenie u kobiet są narażeni dokładnie na te s > ame zjawiska. Szczera prawda, to dotyczy obu płci wilczyca-mojemniam.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
ndog Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 13:09 Co to znaczy "atrakcyjnej"? Czy chodzi tylko o to,że jest ładna? Bo nie dla wszystkich ładna kobieta jest atrakcyjną. Na ulicach aż się roi od pięknych kopii medialnych gwiazdeczek,które po pierwszym otwarciu ust okazują się intelektualnymi odpadami... Odpowiedz Link Zgłoś
kobietaroza Re: trudna bo atrakcyjna... 18.09.11, 21:08 Ludzie idą na łatwiznę. Będąc mężczyzną, kto wie czy tak również bym nie zrobiła. Kobieta atrakcyjna powoduje że mężczyzna przebywając z nią "napina się" - wchodzi na najwyższe swoje możliwe obroty. Tylko ile czasu można tak działać? Zakładam że chodzi o kobietę - nieprzecietną fizycznie i intelektualnie. Taki męski ideał kobiecości. Kobieta atrakcyjna to duże wyzwanie dla mężczyzny i on o tym wie. Kobiety mniej atrakcyjne mają łatwiej w życiu - kobiety im nie zazdoszczą, a mężczyżni nie udaniają się za nimi, przez co łatwiej się im żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: trudna bo atrakcyjna... 19.09.11, 18:53 piękne i atrakcyjne kobiety dzielą się na 2 kategorie - pierwsza to grupa kobiet pięknych, bo ukształtowanych emocjonalnie (a zatem i hormonalnie!) przez ojców świadomych swojej roli w życiu swoich córek. Takie laski to anioły, bo nie dość, że mają cycki to jeszcze mają rozum. druga grupa to kobiety piękne, bo ukształtowane przez miłość własną i egoizm - i tutaj szkoda nawet się do takich lasek zbliżać, bo choć mają w sobie dużo miłości (własnej) a przez to i dużo estrogenów czyniących je pięknymi fizycznie - to są pokraki emocjonalne. niestety pośród pięknych kobiet przeważają (80%) osobniczki należące do grupy drugiej, które skutecznie obrzydzają mężczyznom także piękną i mądrą mniejszość. dlatego faceci często unikają pięknych kobiet :( Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: trudna bo atrakcyjna... 20.09.11, 17:09 Jest jeszcze trzecia grupa kobiet: wredne, paskudne. Nigdy nie przyznaja sie do wlasnych slabostek, wiec rozpowiadaja, ze sa atrakcyjne i dlatego nie potrafia znalezc partnera, bo ci, powszechnie juz wiadomo, wymiekaja na ich widok. A prawda jest niekiedy banalna: ledwo pyska otworzy, to nawet najdzielniejszy rycerz ucieka, gdzie pieprz rosnie. Hormony nawet kurde nie pomoga! Odpowiedz Link Zgłoś