czego On chce?

17.09.11, 07:42
mam problem z kumplem - znamy się już kilka lat, poznaliśmy się w knajpie - pracowaliśmy tam razem i tam narodził się nasz romans.
na początku były to tylko jednorazowe spotkania albo schadzki po pracy - jestem singielką czasem mam potrzebę sexu, a lepiej jak to ktoś znajomy i lubiany niż przypadkowy gość poznany w pubie.
w momencie zmiany pracy mieliśmy przerwę w widywaniu się (jakieś 1,5 roku), jednak z faktu ze sentyment do miejsca i poznanych tam ludzi pozostał zaczęłam znowu odwiedzać stare kąty i spotkaliśmy się.
od tego czasu regularnie widujemy się raz na dwa tygodnie, od czasu do czasu dzwoni żeby pogadać.
ach.. nie wspomniałam o fakcie że cały czas ma dziewczynę, przewija się ona przez cała naszą znajomość - w sumie to nie nadążam czy aktualnie jest byłą czy obecną.
co mnie niepokoi - ostatnio zaczął się zachowywać inaczej - jest bardziej czuły, delikatny, prawi mi banały, proponuje spotkania żeby pobyć razem - poprzytulać się i porozmawiać. gdzieś zaginął ten dziki sex który nas połączył, zaczynający sie prawie w taksówce. teraz nie wiem czy już go przestałam pociągać jako kobieta, czy co się stało?
    • iwona334 nie przejmuj sie 17.09.11, 11:38
      one.kinia napisała:
      > co mnie niepokoi


      - dlaczego niepokoi ?

      - ostatnio zaczął się zachowywać inaczej - jest bardziej czuły
      > , delikatny, prawi mi banały, proponuje spotkania żeby pobyć razem - poprzytula
      > ć się i porozmawiać. gdzieś zaginął ten dziki sex który nas połączył, zaczynają
      > cy sie prawie w taksówce. teraz nie wiem czy już go przestałam pociągać jako ko
      > bieta, czy co się stało?

      - taka jest (zazwyczaj) kolej rzeczy. po dzikim seksie, nastepuje seks uregulowany,
      ale do niego dolacza sie przyjazn i przywiazanie.
      tak trzymac i o nic sie nie martwic.
      • one.kinia Re: nie przejmuj sie 17.09.11, 13:09
        czyli zaczął mnie traktować jak przyjaciółkę, myślę ze od pewnego czasu już tak jest -w końcu znamy się 4lata można sie przywiązać ale dlaczego rezygnować z przyjemności.

        nie lubie zmieniać swoich przyzwyczajeń.
        • tehuana Re: nie przejmuj sie 17.09.11, 13:16
          To mu o tym powiedz. Nam twoje wyznania sa zbedne.
          • one.kinia Re: nie przejmuj sie 17.09.11, 13:28
            ach jaka pomocna wypowiedź.
    • lepian4 a czego Ty chcesz? 17.09.11, 13:53
      Sama twierdzisz, ze najlepiej jest, "jak to ktoś znajomy i lubiany niż przypadkowy gość poznany w pubie. "
    • mariuszdd ah :) 18.09.11, 21:32
      Jesteś mistrzynią ,a on idiotą :)
      A dlatego ,że jeszcze sie nie zapłodniłaś ,a on idiotą ,ze nie obawia sie ,że ciebie zapłodni :)
      • one.kinia Re: ah :) 20.09.11, 15:37
        wydaje mi się ze w tym wieku jest mnóstwo środków zapobiegawczych ciąży.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja