żona i kochanka?

25.09.11, 08:00
hej
mam 30 lat, jestem zonaty i dzieciaty. mam atrakcyjna zone, ale troche asexualna czyli oziebla. od pewnego czasu w mojim zyciu pojawila sie mloda, atrakcyjna dziewczyna z ktora wspaniale dogadujemy sie we wszystkich sprawach lacznie w sexie. jednak nie potrafie prowadzic podwojnego zycia. rozsadek podpowiada mi zeby zostac z zona bo sa dzieci ale ta dziewczyna :)
macie jakies doswiadczenia podobne ze swojego zwiazku?
    • facet_on_line Re: żona i kochanka? 25.09.11, 08:50
      powiem Ci jedno to ,że żona jest oziębła to nie jeste jej problem to problem faceta , który nie potrafi odpowiednio rozgrzać swojej kobiety . Własny mąż nie potrafi ale obcy na pewno potrafi uwierz mi
      • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 09:11
        wiesz u mnie jak chce przytulic zone w dzien to wiecznie nie ma czasu tylko nie teraz nie teraz a wieczorem albo glowa albo jest zmeczona wiec nie mam mozliwosci sie wykazac
        • khadroma Re: żona i kochanka? 25.09.11, 10:17
          No wiesz, jak jej zrobiles dzieci, to pomagaj w obowiazkach. Nic dziwnego, ze jest zmeczona. Ona urobiona po łokcie, a ty masz czas na inne baby.
          Kochanka ma pewnie wylacznie czas dla siebie, nic dziwnego, ze jej sie chce z cudzymi mezami, bo jest wypasiona, wyspana, rozleniwiona...no nic tylko sie bzykac.
          • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 10:37
            wlasnie ze nie jest kura domowa a co do obowiazkow to sie dzielimy. ma czas tez na masaze i spa i fitness wiec problem lezy gdzies indziej. jak zabieram dziecko na role lub rower to ona woli w domu siedziec.
            • senseiek Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:02
              Niektore glupie kobiety juz tak maja, ze po pojawieniu sie dzieci (czyli tego co chcialy od faceta) zanika im ochota na seks.. W ich umysle pojawia sie mysl "a po co sie bzykac skoro juz mamy dzieci?!".. Dziecko bylo dla nich celem seksu, a nie przyjemnosc (co moze sugerowac ze nigdy nie miala orgazmu i przyjemnosci).
              Takie kobiety sa tak ograniczone ze nawet nie pojmuja, ze seksi sie z facetem, po to zeby nie szukal go poza zwiazkiem. A bez seksu nie ma zwiazku, czego jestes zywym dowodem, skoro juz masz kochanki.
              • maly.jasio Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:08
                senseiek napisał:

                A bez seksu nie ma zwiazku,

                - no zgoda

                czego jestes zywym dowodem, skoro juz masz kochanki.

                - a co ma piernik do wiatraka ?
                moze tak po prostu lubi - miec zone i kochanke ?
                niejeden tak ma.
                i niekoniecznie kryzys malzenski jest do tego potrzebny.


                • senseiek Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:13
                  > - a co ma piernik do wiatraka ?
                  > moze tak po prostu lubi - miec zone i kochanke ?

                  Mysl.
                  Jakby lubil to by nie bylo tego watku i by nie pytal czy ma rzucic kochanke..

                  > niejeden tak ma.
                  > i niekoniecznie kryzys malzenski jest do tego potrzebny.

                  Ja bym tam dazyl zeby zona i kochanka sie polubily i zebysmy mieszkali wspolnie razem.. ;)
                  • maly.jasio Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:19
                    senseiek napisał:

                    > > - a co ma piernik do wiatraka ?
                    > > moze tak po prostu lubi - miec zone i kochanke ?
                    >
                    > Mysl.
                    > Jakby lubil to by nie bylo tego watku i by nie pytal czy ma rzucic kochanke..

                    dobrze. uscisle:

                    nie pisalem do niego, tylko ogolnie.
                    do posiadania zony i kochanki czesto nie jest potrzebny zaden kryzys malzenski
                    wielu tak ma, gdyz taki styl zycia lubi.
                    teraz juz jasne ?
                • kalllka Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:42
                  jasku, a potraktowales powaznie ten text?
                  bo mnie sie widzi, ze w pierwszym odruchu- nie; ale" ciagniety za jezyk" (od tylka strony) teraz poprawiasz Kiepskie statystyki sira.
                  • maly.jasio Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:44
                    kalllka napisała:

                    > jasku, a potraktowales powaznie ten text?

                    eehh.. Kalcia :)
                    powaznie traktuje tylko to, co sam pisze :)
                    reszta jest tylko "kanwa".
                    • kalllka Re: żona i kochanka? 25.09.11, 16:39
                      no i widzisz pan doktor, ze nie tak trudno zoczyc kto iczym pisze.
                      miej sie i milej niedzieli:)
              • muszu155 Re: żona i kochanka? 26.09.11, 16:30
                Niektóre tak mają, że nawet przed dziećmi stają się oziębłe, powiedzmy po kilku latach związku. I zgadzam się, są ograniczone nie pojmując tego.
      • facettt dzieciece bajeczki. 25.09.11, 14:07
        ale rozgrzewaj, rozgrzewaj, moze Ci sie uda.
        • kalllka Re: dzieciece bajeczki. 25.09.11, 14:42
          ani to dobre ani zle, (to co pisze sier_), powiedzialabym typowo zlosliwe-
          ale to co rzeczywiscie martwi to rozpaczliwa potrzeba skojarzenia (wlasnych nieudolnych) wizji ze ,,,wstepniakiem z dzisiejszej wyborczej (!)
          takie troszku pieczenie kilku pieczeni,,, autoreklama z chamowa: pojechac po ,,giejach, po kobietach, po stereotypach, tak by zaliczajac kilka nickow podbic watek i stuknac pare groszy za nowe" ruskie konto" i wierszowke)

          • sirgiej Re: dzieciece bajeczki. 25.09.11, 15:06
            czym Ty sie najaralas? o czym Ty piszesz?
            • kalllka Re: dzieciece bajeczki. 25.09.11, 15:32
              pisalam o tobie i twoim toku myslenia.
              a ty co miales na mysli piszac- najaralas?
    • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 10:46
      Czyli bez proby rozwiazaniu problemu od razu ja zdradziles.

      Co za poje&^% swiat coraz trudniej znalesc kogos normalnego.
      • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 11:30
        wiesz jestem atrakcyjnym facetem z jajami. do tego mam bardzo sexy zone. jak kladzie sie w sexy stringach albo chodzi caly dzien w sexy ciuchach to jestem jak normalny facet podjarany a jak sie spotykam z sexy kolezanka bardzo atrakcyjna na ktora moglbys tylko popatrzec a ona mi w aucie sama rozpina pasek to trzebaby bylo byc gejem zeby powiedziec czesc idz do domu
        • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 11:35
          haha ty ruski to masz fantazje

          ale OK niech bedzie w takim przypadku to w pelni rozumiem ta zdrade
          • khadroma Re: żona i kochanka? 25.09.11, 11:48
            Zadna kolezanka nie dobiera sie facetowi do fiutka, jesli wczesniej nie ma sygnałów z jego strony, że moze sobie na to pozwolic.
            Ale fajnie miec poczucie, że odpowiedzialnosc za zdrade ponosza: żona i koleżanka, a nie Ty.
            • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 12:18
              gdybys byla ze mna na spacerku inaczej bys gadala :p chyba ze przechodzisz monopauze mam racje?
              • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 12:28
                Tak sie zareklamowales ze ja mam ochote sie przejsc z Toba po parku i dobrac sie do rozporka a i menopauzy nie mam.
                • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 12:54
                  dziekuje ale nie lubie sie umawiac z facetami. wiec bardzo mi przykro spawacz ale kolejna osoba dala ci kosza
                  • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 13:35
                    A kto byl wczesniej i skad wogole takie zalozenie sirgiej? Widze, ze lubisz nadinterperowac oraz snuc fantazje i niestety obawiam, ze tak samo byc moze w twoim przypadku.

                    Tak juz ogolnie smiesza mnie ludzie,ktorzy po dwoch postach rzucaja CV kogos na stol. Jak rozumiem probujesz uderzyc w moj najwrazliwszy punkt (twoim zdaniem) wiec pewnie bierzesz to z doswiadczenia. Wogole bym sie nie zdziwil jakbys byl grubym kaleka z uciekajacym okiem,ktory internet wykorzystuje do chowania sie w swiat fatazji. Choc przez chwile jestes kims.
                    Co to tutaj napisales (i wczesniej) jest tak infantylne, ze nie biore tego co piszesz powaznie.
              • khadroma Re: żona i kochanka? 25.09.11, 12:35
                sirgiej napisał:

                > gdybys byla ze mna na spacerku inaczej bys gadala :p chyba ze przechodzisz mono
                > pauze mam racje?

                Tak sie składa, że oprocz atrakcyjnego, jak twierdzą męzczyzni, ciała i popędu seksualnego, mam takze rozum, którego uzywam.
                Czego i Tobie życze. ;)
                • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 12:50
                  no wlasnie widze jak uzywasz skoro nigdy sie nie zastanawialas dlaczego facet zdradza. ale sadze ze Twoj rozum bo ciesze sie ze go masz jak kazdy inny czlowiek jeslibys nie wiedziala nie jest w stanie tego zrozumiec. kobieta lubi miec decydujace zdanie w zwiazku, facet niekiedy niemoze o niczym zadecydowac. po kilku latach małżeństwa moge stwierdzic ze baby sa glupie ale nie bierz tego do siebie.
                  • khadroma Re: żona i kochanka? 25.09.11, 13:16
                    sirgiej napisał:

                    > no wlasnie widze jak uzywasz skoro nigdy sie nie zastanawialas dlaczego facet z
                    > dradza.

                    Nie musze sie nad tym zastanawiac, bo powodow jest kilka i to rzucajacych sie w oczy.
                    Albo facet tak lubi ten sport, ze nie moze sie powstrzymac, albo ma wieksze potrzeby niz mozliwosci ich zaspokojenia w zwiazku, w ktorym jest, albo jest pusty jak bęben i tylko ciupcianie sie liczy.
                    Jest jeszcze kilka innych, ale zostanmy przy tych.
                    W kazdym bądz razie to facet decyduje czy chce byc wierny i uczciwy wobec kobiety, z ktora jest czy nie. I nie ma sensu zrzucanie odpowiedzialnosci za to na innych, o czym juz pisalam wyzej.
                    Wiem, ze nie jest to proste, bo chcesz byc ze swoja żona, ale ona Cie nie zaspokaja. Jednak to Ty decydujesz na jaka opcje sie godzisz.
                    Tak to widze. Ale kazdy ma swoj pogląd.
                    • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 13:37
                      To jakies zaburzone emo z gimnazjum. Szkoda sie produkowac na powaznie.
                      • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 14:29
                        drwal nie masz racji. ale szczerze to fajnie sie pisalo. wszystko to prawda
                        • kalllka Re: żona i kochanka? 25.09.11, 14:47
                          ha:)
                          ,,jak widac wyniuchac tez, komu nalezy sie podlizac.

                          ( ,,, bankowo masz problem z tozsamoscia sjer:)
                        • spawacz.drewna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 15:16
                          Mam racje. Znam kilku mezczyzn, ktorym kobiety same wlaza do lozka i zapewniam Cie, ze oni nie maja takich dylematow. Baa, ich sposob myslenia daleko wybiega od tego co tutaj zaprezentowales.
                    • sirgiej Re: żona i kochanka? 25.09.11, 13:57
                      i tutaj sie z Toba zgodze :)
                      • freedeedee Re: żona i kochanka? 25.09.11, 20:12
                        i juz krytyka się posypała....chyba z zazdrości, bo kto nie chce mieć ciepłego obiadku w domu i fajnej laseczki po za nim?.....
              • kalllka Re: żona i kochanka i exhibicjonizm 25.09.11, 13:05
                no wiesz
                ja mam klimakterium ( galopujace wrecz) ale gdybys chodzil z jajami ( na wierzchu) jakes napisal w, ktorym poprzednim poscie to z uprzejmosci i ku pomocy "dobralabym" sie ci ci do spodni,, bo moze zyczajnie nie wiesz, ze publicznie "meskimi jajy" swiecic nie wolno?
            • n.wataha Re: żona i kochanka? 27.09.11, 09:08
              khadroma napisała:

              > Zadna kolezanka nie dobiera sie facetowi do fiutka, jesli wczesniej nie ma sygn
              > ałów z jego strony, że moze sobie na to pozwolic.
              > Ale fajnie miec poczucie, że odpowiedzialnosc za zdrade ponosza: żona i koleżan
              > ka, a nie Ty.

              Oceniasz jedynie po sobie.
              A niestety mylisz się i to bardzo.
              Bardzo często do facetów dobierają się nieszczęśliwe przyjaciółki żony, które widzą jak jest im dobrze w małżeństwie. Chyba na zasadzie "jeśli jest im tak dobrze, to może by coś dla siebie uszczknąć?".
              Sam miałem w życiu kilka takich sytuacji, więc nie opowiadam "zasłyszanej z drugiej ręki" historii, lecz sam byłem obiektem "podchodów". Jedne z nich skończyły się nawet interwencją u zony, prośbą by w jakiś sposób ustawiła swoją przyjaciółkę do pionu.

              Mężczyźnie (kobiecie zapewne również) z pewnością imponuje zainteresowanie się nim przez płeć przeciwną. Drobne flirty. Chyba nie ma w tym nic złego. Ale jeśli wykracza to w jakimś momencie poza pewne ramy to czasami trzeba ostrzej zareagować. N.p. w moim przypadku było to już siadanie na kolanach czy mizianie ręką po wewnętrznej stronie ud, w momentach gdy żona wychodziła do kuchni czy drugiego pokoju, to wybacz, ale samo zgonienie z kolan niewiele pomaga, bo za kilka dni i tak panienka będzie próbowała.
              Ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że żony często nie widzą rzeczy oczywistych i nawet potrafią je bagatelizować ("przywidziało Ci się, przecież to moja przyjaciółka").
        • slottka.ja Re: żona i kochanka? 26.09.11, 21:19
          hm a ta koleżanka to z tych co stoją na trasie?
          ...bo tak się zachowuje
      • absolutnie_jezyna Re: żona i kochanka? 25.09.11, 11:32
        Zgadzam się z przedmówcą: bez próby rozwiązania problemu zdradziłeś żonę, tłumacząc to jej oziębłością. Ty żony raczej nie kochasz, a oziębłość jest po prostu pretekstem, takim starym powiedzonkiem mającym usprawiedliwić nieco zdradę. Nie chciało się rozmawiać, nie chciało się proponować rozwiązań.
    • facettt Oczywiscie, ze gdy żona i kochanka... 25.09.11, 14:26
      Gdy sie ma jaja i chce sie miec zone i kochanke, to sie je obie sobie bierze.
      I nie pyta durnie na forum, jak niedopieszczona panienka - co wy na to ?

      A ze moga byc z tego klopoty ?
      No moga.
      Z wypraw wysokogorskich tez moga byc klopoty, a wielu to robi, mowiac potem,
      ze bylo fantastycznie.

      Pare praktycznych porad dla poczatkujacych:
      - nienormowany, czy ruchomy czas pracy - gdyz inaczej trudno to ukryc.
      - nie chwalic sie nawet zaufanym przyjaciolom.
      kochanke ma sie dla siebie, nie dla przyjaciol.
      - nigdy nie mowic kochance, ze zona niedobra dla mnie, ze jest jedza itd...
      gdyz dziewcze moze sie zakochac i zacznie naciskac.
      mowisz, ze zona jest fajna , mila kobieta, ale jestesmy niedopasowani do siebie.
      a na uwage - to dlaczego od niej nie odejdziesz - mowic, ze nie masz odwagi.
      uslyszysz co najwyzej, ze jestes "dupek", co nic nie znaczy, a i nic wiecej z tej uwagi
      nie wyniknie.

      PS. Kiedys pewne dziewcze zapytalo mnie:
      - skoro masz fajna zone, to po co Ci jeszcze ja ?
      I dodalo: - bo Ty tak lubisz, prawda ?

      Prawda - odrzeklem w przyplywie szczerosci.
      ( nic zlego z tego nie wyniklo)
      Jednakze tej "nagiej prawdy" radzilbym samemu nie ujawniac :)))
      • magdaxxxx86 Re: Oczywiscie, ze gdy żona i kochanka... 25.09.11, 17:51
        no coz, pozostaje miec tylko nadzieje ze twoja zona rowniez "po prostu tak lubi" i masz wielkie rogi.
        PS facet ktory zdradza nie ma jaj, i nie wmawiaj sobei ze jest inaczej...
        • facettt jaja... 25.09.11, 18:02
          magdaxxxx86 napisała:
          no coz, pozostaje miec tylko nadzieje ze twoja zona rowniez "po prostu tak lubi
          > " i masz wielkie rogi.

          - nie , nie lubi. i mam spokoj, zamiast twych wymarzonych rogow.:)

          > PS facet ktory zdradza nie ma jaj, i nie wmawiaj sobei ze jest inaczej...

          oj musi miec jaja :) gdyby mial niedomiar testosteronu, toby tego pewnie nie czynil.
          - to biologiczna interpretacja

          a psychiczna: oj trzeba miec jaja i glowe, by to wszystko taktownie i zgrabnie
          zgrac w czasie i miejscu.

          i nie wmawiaj sobie, ze moze byc inaczej
          • magdaxxxx86 Re: jaja... 25.09.11, 18:08
            wiesz, ona pewnie tez nie ma swiadomosci ze "ty tak lubisz";) wiec nie badz taki pewien, moze ona rownei sprytnie to ukrywa...
            wielu jest facetow ktorzy tak bezgranicznie ufaja zonom, a dopiero po dlugim czasie wychodzi skad u zonki "takie niskie libido;)" .
            i zalezy co ty rozumiesz przez posiadanie jaj, jesli masz tu na mysli wylacznie poziom hormonow i libido, to masz racje, ale dla mnei facet z jajami to tez taki ktory ma honor, ty niestety tego nei posiadasz. z zawartoscia rozumu rowniez bym polemizowala, bo sam spryt pozwalajacy na lawirowanie miedzy dwoma kobietami, to jescze nie wszystko...
            • facettt Re: jaja... 25.09.11, 18:14
              magdaxxxx86 napisała:
              ale dla mnei facet z jajami to tez taki ktory ma honor

              - wolno Ci miec swoje wlasne zdanie. mnie rowniez :)

              z zawartoscia rozumu rowniez bym polemizowala, bo sam spryt pozwalajacy na lawirowanie miedzy dwoma kobietami, to jescze nie wszystko...

              - o rozumie tu nikt nie mowil, wiec niepotrzebnie szarpiesz sie i rozdzierasz szaty,
              ktorych nie ma :)

              natomiast , ze stwierdzenie, spryt to nie wszystko, - to banal.
              tym niemniej - powtarzam - trzeba miec jaja, by umiec to wszystko sprawnie zorganizowac.
              fajtlapa, mimo dobrych, checi nie da sobie rady.

              No, a teraz posadz pupcie na wysoki taborecik i jeszcze powierzgaj nozkami :)
              • magdaxxxx86 Re: jaja... 25.09.11, 18:22
                ja moj drogi nie mam powodow do stresu:) nie mam z toba nic wspolnego a to niewatpliwie powod do radosci:) natomiast bardzo wspolczuje twojej zonie, i mam nadzieje ze trafil swoj na swego i masz rozki:) i nei zapieraj sie tu ze nie, ze to nie moze byc prawda;) bo wierz mi znam troche przypadkow gdzie facet dalby sobie reke uciac za wiernosc zony, i tutaj idac za cytatem z killera "juz bym tej reki nie mial";)
                • facettt jajeczka ? :) 25.09.11, 18:32
                  magdaxxxx86 napisała:

                  > ja moj drogi nie mam powodow do stresu:) nie mam z toba nic wspolnego
                  a to niewatpliwie powod do radosci:)

                  - te radosc calkowicie odwzajemniam. nie przepadam za doktrynerkami, cenie elastycznosc :)

                  mam nadzieje ze trafil swoj na swego i masz rozki:)
                  i nei zapieraj sie tu ze nie, ze to nie moze byc prawda;)
                  bo wierz mi znam troche przypadkow gdzie facet dalby so
                  > bie reke uciac za wiernosc zony, i tutaj idac za cytatem z killera "juz bym tej
                  > reki nie mial";)

                  nie zapieram sie przecie - a nawet, gdybym mial (chociaz nie sadze),
                  to nie bede ronil lez z tego powodu.
                  liczy sie wszak jakosc, a nie ilosc :)

                  juz mialem nadzieje, ze mi pomachasz ze zlozci nozkami, a tu tylko moralniak :)

                  to buzki - i udaje sie do moralnie slusznych zajec, czy przygotowanie frontu pracy na jutro :)
                  • magdaxxxx86 Re: jajeczka ? :) 25.09.11, 18:41
                    cenisz elastycznosc? czyli czego oczekiwales? ze przyklasne ci ze jestes zajebisty bo miewasz panienki na bokU:D oj optymista z ciebie. oszukujesz zone, a w dodatku nie masz ZADNYCH wyrzutow sumienia z tego tytulu. naprawde uwazasz ze powinnam byc elastyczna w tym temacie? jesli chcesz sobei bzykac na boku, to przeciez mozecie ustalic sobie zwiazek otwarty czyz nie? wtedy byloby uczciwie. ale znajac zycie to facet sam zdradza, a i owszem, nie majac sobie nic do zarzucenia, ale zonka to ma byc wierna. och ach no ale powinnam to akceptowac...
    • martusia416 Jak się żona dowie i 25.09.11, 20:54
      zażąda rozwodu, to poczujesz/uświadomisz sobie ile dla siebie znaczycie ...
    • poly_gamer Re: żona i kochanka? 26.09.11, 07:58
      > mam 30 lat, jestem zonaty i dzieciaty. mam atrakcyjna zone, ale troche asexualn
      > a czyli oziebla. od pewnego czasu w mojim zyciu pojawila sie mloda, atrakcyjna
      > dziewczyna z ktora wspaniale dogadujemy sie we wszystkich sprawach lacznie w se
      > xie. jednak nie potrafie prowadzic podwojnego zycia. rozsadek podpowiada mi zeb
      > y zostac z zona bo sa dzieci ale ta dziewczyna :)

      Myślałem, że to prawda.

      > wiesz jestem atrakcyjnym facetem z jajami

      Już nie myślę...
    • triss_merigold6 Re: żona i kochanka? 26.09.11, 22:43
      Rozwiedź się, przejmij codzienną opiekę nad dzieciątkami (sąd może ustalić stałe miejsce zamieszkania dzieci przy Tobie) i sprawdź wtedy czy nadal tak wspaniale będziesz się dogadywał z nową panią.
      • sirgiej Re: żona i kochanka? 27.09.11, 07:22
        Nie no ja wiem że to co mnie łączy z tą dziewczyną to jest to tylko zauroczenie i że napewno przeminie. tym bardziej ze uwazam ze moja zona jest bardziej atrakcyjna od niej. powiem tak dzięki za wszelkie wypowiedzi nie sądziłęm ze moj post wzbudzi tak wielkie zainteresowanie. Przemyslalem cala sytuacje i postanowilem wiecej czasu spedzac z dzieckiem i zona a moja przyjaciolke stopniowo odstawiac na boczny tor :)
        Dzięki raz jeszcze
        • facettt a nie mowilem ? 27.09.11, 13:24
          sirgiej napisał:

          >Przemyslalem cala sytuacje i postanowilem wiecej czasu spedzac z dzieckiem i zona a moja przyjaciolke stopniowo odstawiac na boczny tor :)

          baba nie chlop.
          chcialabym, a boje sie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja