Uderzyłam mężczyznę!

07.10.11, 22:47
Jestem ciągle zdenerwowana tym co się dzisiaj wydarzyło. Zawsze brzydziłam się przemocą, nie głosiłam feministycznych tekstów, starałam się rozwiązywać z klasą trudne sytuacje. Do dzisiejszego popołudnia. Czekałam z przyjaciółką na przystanku, rozmawiałyśmy cicho o ostatnim filmie Almodovara etc ;) Sielankę przerwał "kolega z klasy" ( jestem w 3 lo), który nabuzowany podszedł do nas i zaczął nas wyzywać od najgorszych. O ile zaczął mówić w miarę spokojnie to po parunastu sek w ogóle nie panował nad emocjami: krzyczał, wyzywał. Chciałam odejść, bo uznałam, że ze zdenerwowanym chamem się nie dogadam, ale on silnie złapał mnie za nadgarstek i rzucił (!) mi 50 zł. Zrobiło mi się bardzo przykro, strzeliłam go z całej siły w twarz i z furią podarłam banknot. Myślę, że syt. ma związek z moją odmową pójścia z kolegą na imprezę ( zaproponowaną smsowo(!)) Co o tym sądzicie? Powinnam go przeprosić, bo w sumie niekogo nie można bić? Usprawiedliwiam się tym, że to on zaczął awanturę.
    • motyl_emanuel1 Re: Uderzyłam mężczyznę! 07.10.11, 22:50
      Zapomniałabym, kasę dał z tekstem: chyba na więcej się nie cenisz, to może dojdziemy do porozumienia? ... (bez komentarza), prócz mnie na przystanku była kilka osób. NIkt nie zareagował...
      • mvszka Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 13:25
        usprawiedliwiona jesteś, o tym świadczy chociażby brak reakcji
        tzw. "liść" ma działać jak otrzeźwienie
        • ronald.tusk Czyli rozumiem, że facet wybiający zęby babie 08.10.11, 14:21
          która mu kołki na głowie ciosa jest usprawiedliwiony? Czy w erze równouprawnienia to działa tylko w jedną stronę?
          • lospecchio Re: Czyli rozumiem, że facet wybiający zęby babie 08.10.11, 15:28
            ronald.tusk napisał:

            "Czyli rozumiem, że facet wybiający zęby babie, która mu kołki na głowie ciosa jest usprawiedliwiony?"


            Facet "wybijący zęby babie, która mu kołki na głowie ciosa", niezleżnie od tego, co się kryje pod wyrażeniem "cisa mu kołki na głowie" jest bandytą, zasługującym na więzienie.
            • kalllka Re: Czyli rozumiem, że facet wybi?jący zęby biale 08.10.11, 17:07
              uhym, mysle ze lustereczko ( lo specchio)
              wzielo,jak mysle- domyslne wybielanie zebow przez kolege ronalda ,,, za zla monete.
              i przedwczesnie posadzilo, nieokrzesanego kolege autorki watku obywatelki Emanuell Motyl, na krzesle,,, ekhem, a ja na dentystycznym.
              • ronald.tusk Nie znoszę przemocy, szczególnie fizycznej. 09.10.11, 22:27
                To wszystko. Pytanie było celowo sformułowane w sposób przesadzony, aby pokazać, gdzie leży źródło problemu.
                • lospecchio Re: Nie znoszę przemocy, szczególnie fizycznej. 10.10.11, 14:07
                  ronald.tusk napisał:
                  >Nie znoszę przemocy, szczególnie fizycznej.

                  No, myślę.
                  Ale dobrze, żeś się wytłumaczył.

                  > To wszystko. Pytanie było celowo sformułowane w sposób przesadzony, aby pokazać
                  > , gdzie leży źródło problemu.

                  A gdzie leży źródło problemu? Bo Twoje pytanie i opisane przez licealistkę zdarzenie to dwie kompletnie inne sprawy, imo.
                  • ronald.tusk No dobra, to z innej beczki... 10.10.11, 16:32
                    Byłem kiedyś świadkiem takiego zdarzenia...na podjazd stacji paliw podjeżdża samochód na ukraińskich tablicach. Wysiada z niego facet i powoli podchodzi do dystrybutora, zaczyna tankować. Z drugiej strony wysiada pani i się zaczyna wrzask na całego. Nie wiem co się wydzierała, ale wszyscy wokół się na tę parę patrzyli. Gość - oaza spokoju, tankuje, rozgląda się...a ona tadadadadada, tadadadada, tadadadad i podskakuje koło niego. Facet w pewnej chwili odwiesił pistolet i ruszył w kierunku sklepu, aby zapłacić a pani za nim metr i tadadadada, tadadadada. Gość stanął, odwrócił się i tak jak stał strzelił ją z liścia w twarz aż oddało. Laska ucichła w jednym momencie a on jeszcze dodał na cały głos:

                    "A uchadi ty w tripizdu!" albo coś w tym stylu.

                    Podobna sytuacja? Miał rację, że ją przywołał do porządku? Mam wrażenie, że wg oceny co niektórych taki "liść działa sprowadzająco na ziemię".
                    • lepian4 Re: No dobra, to z innej beczki... 10.10.11, 18:21
                      To zdarzenie dowodzi slusznosci stropolskiego przyslowia: "baba jest jak drzwi- jak nie trzasniesz, to sie nie zamknie!
                      • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 11:36
                        lepian4 napisał:

                        > To zdarzenie dowodzi slusznosci stropolskiego przyslowia: "baba jest jak drzwi-
                        > jak nie trzasniesz, to sie nie zamknie!

                        Chłopie! Idź się schowaj do jakiejś dziury, ze średniowiecznymi poglądami w XXI wieku!
                        • rikol Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 13:49
                          Dziewczyno, bardzo dobrze zrobilas. Co wiecej, powinnas zglosic na policje napad o charakterze seksualnym. Twoje uderzenie to byla samoobrona. Jak inaczej chronic sie przed atakiem przestepcy seksualnego?
                    • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 12:12
                      ronald.tusk napisał:

                      > Podobna sytuacja? Miał rację, że ją przywołał do porządku? Mam wrażenie, że wg
                      > oceny co niektórych taki "liść działa sprowadzająco na ziemię".

                      Podobna, ale zupełnie inna sytuacja.
                      Nie widzisz tego?

                      Tu licealistka działała w samoobronie (szeroko rozumianej) po tym jak napadł na nią niezrównoważony emocjonlanie, zachowujacy się jak szaleniec "kolega z klasy" zaatakował werbalnie , fizycznie , jeszcze poniżył rzucając pieniadze w miejscu publicznym. IMO miała prawo się bronić w tej sytuacji, zareagować ,na pewno niekoniecznie tak, jak zareagowała, ale tu tłumaczą ją nagły stres, wielkie emocje, można zrozumieć jej zachowanie i spoliczkowanie furiata (weź jeszcze pod uwagę, że nie wiadomo jak mogła by się skończyć cała sytuacja, gdyby nie zareagowała, "otrzeźwiła" napastnika, może w furii chłopak mógłby zrobić coś jeszcze gorszego).

                      Natomiast faceta , który po chamsku z premedytacją, z pełną świadomością daje (swojej?) kobiecie (nie mówięc już o tym, ze to słabsza fizycznie osoba!!!) w twarz, aż się echo niesie, tylko dlatego, że ta gada bez przerwy, a jemu przeszkadza jej "trajkotanie" nie tłumaczy zupelnie n i c.

                      On squr...n, a baba głupia potwornie, że daje się tak traktować, że jest z kimś takim.
                      Chyba, że ma jakieś swoje powody!?
                      • kloda-wa Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 14:18
                        Czy na pewno Twoja ocena jest sprawiedliwa ? Nie czujesz , że jesteś kobiecą szowinistką ?
                        Mam wrażenie, że Twój punkt widzenie jest taki: "jak mnie krzywdzą to jest strasznie, jak ja krzywdzę innych to jest zabawnie - BO JESTEM KOBIETĄ"
                        • lia.13 Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 19:52
                          a co widzisz zabawnego w sytuacji, w której chłopak wydziera się na koleżankę z klasy za to, że nie zgodziła się pójść z nim na imprezę, na dodatek sprowadza ją do roli prostytutki rzucając jej 50 zł w twarz? Myślisz, że to było zabawne? Albo to, że strzeliła go w twarz? A w żadnym razie, nic tu nie było zabawnego. Ale że strzeliła i pieniądze podarła to dobrze zrobiła, przynajmniej pokazała, że ma szacunek do siebie i prostytutką nie jest.
                          Miała pozwolić się poniewierać? Nigdy nie okazuj wrogowi słabości. Jeśli to zrobisz to pokażesz, że może on posunąć się dalej.
                          • trans.sib Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 08:52
                            A ile miał rzucić, żeby w twarz nie dostać? 200?
                            • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 12:40
                              trans.sib napisał:

                              > A ile miał rzucić, żeby w twarz nie dostać? 200?

                              A szanowna mamusia, to jaki ma cennik?
                        • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 12:10
                          kloda-wa napisał:

                          > Czy na pewno Twoja ocena jest sprawiedliwa ? Nie czujesz , że jesteś kobiecą sz
                          > owinistką ?
                          > Mam wrażenie, że Twój punkt widzenie jest taki: "jak mnie krzywdzą to jest stra
                          > sznie, jak ja krzywdzę innych to jest zabawnie - BO JESTEM KOBIETĄ

                          To bardzo, ale to bardzo mylne masz wrażenie.

                          I się bardzo Tobie dziwię, że nie dostrzegasz, nie chcesz dostrzec (nie wiem, czy to żle pojęta męska solidarność nie pozwala ci na rzetelną, obiektywną analizję tej konkretnej sytuacji), że to dziewczyna została zaatakowana, obrażona, poniżona na ulicy przez chłopaka, jeszcze naruszona została jej nietylakność cielesna!
                          Wiesz, jak ktoś zaczepia, atakuje druga osobę , to musi się liczyć z tym , że osoba zaatakowana jakoś zareaguje, będzie się bronić, nieprawdaż?

                          Co TY byś zrobił, gdybyś zobaczył, że na własnie w takiej sytuacji jest Twoja kobieta, odwróciłbyś się na pięcie i poszedł poczekać na nią do domu, uważając, że nic złego się nie dzieje? Załajbyś ją potem, że dała w twarz napastnikowi mężczyźnie? Wyzwał od szowinistek "bijących" mężczyzn?

                          A co byś zobił, gdybyś Ty znalazał się w takiej sytuacji, jakby na ciebie na ulicy, na przystanku, nagle napadł "poteznie nabuzowany" kolega , zaczął wyzywać od ch...ów, sq...ów, qu...ów, zł...ei, / np. bo mu nie chciałeś pożyczyć auta/, a potem chwycił za przegub dłoni i rzucił ci w twarz jakieś pieniądze .
                          Jakbyś zareagował? Tupałbyś nóżkami w miejscu i mówił do niego"Idź sobie, idź, ty brzydki, niegrzeczny chłopaku? /Gratuluję opanowania! ;)/


                          Kończąc, dziwi mnie, że tym postem dajesz, mam wrażenie, przyzowolenie na agresję wobec kobiet, a kobietom odbierasz prawo do (samo)obrony.
                          • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 13:30
                            PS
                            Jakbyś zareagował? Tupałbyś nóżkami w miejscu i mówił do niego "Idź sobie, idź, ty brzydki, niegrzeczny chłopaku? Czy mówiłbyś patrząc w niebo - jakia piękna dziś pogoda, jaki piekny świat!? /Gratuluję opanowania! ;)/
                      • trans.sib Re: No dobra, to z innej beczki... 11.10.11, 15:57
                        Niezrównoważonym mizoandrycznym seksistkom mówimy stanowcze nie! Przynajmniej na tym forum.
                        Spadaj na sąsiednie.
                        • lospecchio Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 12:27
                          trans.sib napisał:

                          > Niezrównoważonym mizoandrycznym seksistkom mówimy stanowcze nie! Przynajmniej n
                          > a tym forum.
                          > Spadaj na sąsiednie.

                          A co to za jakieś niedorzeczne epitetowanie ad personam, męskie hormony ci do głowy uderzyły, ty męska rajfuro, przekupo forumowa?! Jak nie masz nic do powiedzenia w temacie , to siedź cicho.

                          > Spadaj na sąsiednie.

                          A co za ciecia forumowego tu robisz? Porządki do se możesz robić, ale w swojej szafie na, półce z kalesonami.
                          • trans.sib Re: No dobra, to z innej beczki... 12.10.11, 15:32
                            lospecchio napisała:

                            > A co za ciecia forumowego tu robisz? Porządki do se możesz robić, ale w swojej
                            > szafie na, półce z kalesonami.

                            Cóż za błyskotliwość, szczególnie te kalesony takie przewrotne. Tylko z gramatyką masz problemy. Powinnaś pisać do Bravo i tam się wyszczekiwać.
        • elektryczny.klecznik Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 14:29
          Ludzie, jezu, przecież ten topic to trolllandia! :D Nie dawajcie się tak nabierać :D
      • jaclew71 Re: Uderzyłam mężczyznę! 12.10.11, 09:10
        W sumie to nie ma o czym mówić, ja niemniej jednak - na twoim miejscu - przyłożył bym w orzeszki...
        Chamówa totalna - czyżbyś próbowała usprawiedliwić napastnika - taki mały syndrom helsiński?
        Boli tylko obojętność innych "widzów" i ich brak reakcji. A to Polska właśnie.
    • fieldsofgold Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 06:32
      no tak, przeciez gloszenie feministycznych haseł pociąga za sobą przemoc i bicie mężczyzn.

      a wracajac do watku. oszalalas? za co chcesz go przepraszac? idz ze swoimi rodzicami do jego rodzicow, do dyrektora i na dywanik!
    • lospecchio Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 12:45
      Absolutnie, nie. To ten kolega pierwszy powinien Cię przeprosić za bardzo chamskie zachowanie, urządzanie histerii w Twojej i obcych ludzi obecności, za wyzwiska, rzucanie pieniędzy!( które doprowadzilo Cię do takiej a nie innej rekacji ). Dopiero wtedy Ty możesz przeprosić za to, że go uderzyłaś.
      Takie jest moje zdanie.
    • tehuana no i dobrze 08.10.11, 14:00
      to nie jest mezczyzna!
      • allerune Re: no i dobrze 08.10.11, 16:51
        to samo chciałem powiedzieć

        to nie mężczyzna, tylko głupi szczyl :)
    • lidka_77 miałaś szczęście.... 08.10.11, 15:10

      że on Ci odruchowo nie oddał uderzenia. Uderzenie to ostateczność, no chyba, że masz pewność, że poradzisz sobie jeśli padną następne ciosy. Mogłas trafic na kogoś, kto nawet po tylko żartobliwym pacnięciu mógłby Cie powalić i skopać...
    • xolaptop Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 17:29
      Współczesne zachowania dzieci są coraz ciekawsze, przynajmniej ja obserwuję je z zaciekawieniem. Na przykład dzisiaj byłem w sklepie, gdzie człowiekowi podobnemu wiekiem i zachowaniem do Twojego kolegi nie chciało się mnie ominąć wózkiem na zakupy. Zamiast tego zostałem przez niego odepchnięty. Był z babcią i młodszym bratem. Pomyślałem, synku, co robisz, i zapytałem dlaczego mnie pan odepchnął. W odpowiedzi usłyszałem s p i e r d a l a j. Powiedziałem, że to brzydkie słowo i tak się do ludzi nie mówi i znowu usłyszałem s p i e r d a l a j. Potem kawałek odeszli i zobaczyłem aprobatę babci dla jego zachowania. Zrozumiałem, że należą do ludzi lubiących przemoc, więc poszedłem za nimi i powiedziałem, skoro tak lubisz przemoc wyjdź ze mną przed sklep, tam nikt nam nie będzie przeszkadzał. Babcia spojrzała na mnie, jak na bandytę, ale trzeci raz już do mnie s p i e r d a l a j nie powiedział.
      Jak widać w życiu są sytuacje, w których trzeba mieć dużą cierpliwość i tolerancję wobec innych ludzi. Dobrze, że się broniłaś. Powinnaś zgłosić zajście na policję. Tym razem ograniczył się do nadgarstka, a nie wiadomo, czy w przyszłości nie da Ci 100 zł, zaciągnie gdzieś i zgwałci. Raczej jesteś słabsza, wiesz już, że nikt nie pomoże, więc się nie obronisz. Tak byłby chociaż notowany.
      • lidka_77 Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 17:42
        tak, dobrze, że się broniła, ale gdyby on nie był tak zaskoczony mógłby jej oddać z pięści i nikt by jej nie pomógł... dlatego ja boję się pisać - "dobrze, że go walnęłaś, dobrze, że się broniłaś", bo nie wiem co mogłoby sie stać dalej. Co się stanie dalej? On po takiej akcji, albo zrozumie swoje zachowanie i się poprawi, albo..no właśnie, co?
        • xolaptop Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 17:45
          Dalej nie będzie dobrze, bo to typ samca alfa. On decyduje, inni mają się podporządkować. Niestety są tacy, którzy prawie do śmierci w to wierzą.
          • lidka_77 Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 17:52
            no tak, tylko co zrobić w takiej sytuacji jak ta dziewczyna? nie zawsze się da uniknąć takich sytuacji, a nie każdy ma siłę, żeby się obronić.
            ale mam czerwone światełko jak czytam takie posty - że dobrze, że go walnęłaś, bo niektórzy mężczyźni reagują agresja nawet na żartobliwe słabe pacnięcie - jakiś odruch niektórzy mają i to już niebezpieczne.
            • xolaptop Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 19:29
              W sumie nie chodzi głównie o to, że go uderzyła, ale o to, że odpowiednio szybko i zdecydowanie zareagowała.
              Jeżeli znasz takich, którzy reagują agresją nawet na żartobliwe słabe pacnięcie, to masz pecha albo w Twoim pokoleniu coś złego się dzieje.
              • surullinen Re: Uderzyłam mężczyznę! 09.10.11, 20:27
                w moim pokoleniu - ale czy to mężczyźni są zbyt agresywni, zbyt nastawieni na odparcie ataku, czy kobiety jakies takie z mentalnościa ofiary? ;)
            • rikol Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 13:52
              Lidka, twoja strategia nie dziala. Albo odda albo nie. RAczej nie - przetestowane. Wiekszosc napastnikow to tchorze, napadaja kobiety bo sa slabsze i nie moga sie za bardzo bronic. Wiec jesli poczuja opor, to odpuszcza. Taki facet faceta by nie zaatakowal, bo sie boi, takze jesli widzi, ze dziewczyna nie jest ulegla (tak jak ty jestes), to odpuszcza. Radze ci sie bronic, nic na tym nie tracisz, a tylko mozesz zyskac.
        • lia.13 Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 19:59
          lidka_77 napisała:

          > tak, dobrze, że się broniła, ale gdyby on nie był tak zaskoczony mógłby jej odd
          > ać z pięści i nikt by jej nie pomógł... dlatego ja boję się pisać - "dobrze, że
          > go walnęłaś, dobrze, że się broniłaś", bo nie wiem co mogłoby sie stać dalej.
          > Co się stanie dalej? On po takiej akcji, albo zrozumie swoje zachowanie i się p
          > oprawi, albo..no właśnie, co?
          >

          Błędne myślenie Lidka. Większość damskich bokserów to tchórze. I oni NIE oddają. Natomiast większość z nich uwielbiają pastwić się nad słabszymi. Jeśli dziewczyna by mu nie oddała, a potulnie słuchała jego wrzasków, czy też prosiła aby się uspokoił i zostawił ją w spokoju, to raczej pewne, że przy najbliższej okazji próbowałby ją zgwałcić. Ta napaść była o rażąco wysokim podtekście seksualnym.
      • newla Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 20:20
        I bardzo dobrze zrobiłaś! To z resztą nie był mężczyzna czyli dżentelmen, tylko zwykły dupek (tak się ich teraz okrteśla). Natomiast z tym zgłoszeniem na policję... mam nieprzyjemne wspomnienie, gdyż zostałam przez pana policjanta podsumowana: "skromne kobiety nie są zaczepiane. Musiała go pani sprowokować!" Był jednak następny raz, niestety... polskie słowo nie trafiło do amanta, więc dostał z kolana (w miejsce odpowiedniej wysokości). POSKUTKOWAŁO! I obyło się bez średniowiecznych poglądów pana policjanta. Nie bójcie się więc dziewczyny, bo właśnie wtedy będą nam kołki na głowie ciosać. Oczywiście abstrahuję od sytuacji nienormalnych i ludzi nienormalnych. Na to nie znam rady.
    • szybiarz Re: Uderzyłam mężczyznę! 08.10.11, 21:01
      dajesz d*** na tych imprezach? bo normalny chłopak by nie płacił koleżance za pójście na imprezę, chyba że chciał po prostu zapłacić z góry za usługę, ach ta dzisiejsza młodzież
    • voxave Re: Uderzyłam mężczyznę! 09.10.11, 09:47
      Motyl--i dobrze zrobiłaś bo to zły męzczyzna był.Na przyszłośc uważaj aby ci nie oddał---maja fizyczna przewagę :)
      • kalllka Re: Uderzyłam mężczyznę! 09.10.11, 16:13
        oj Mario, Mario jakos sie nakrecasz negatywnie i plyna z Cie slowa niezgody. nieladnie nieladnie.


        mnie, wciaz myslec, ze niepelnoletnia (?) obywatelka motyl_ emanuel1 powinna natychmiast powiedziec rodzicom, oraz zawiadomic organa, szkolne jak na licealistke przystalo.
        bez niepotrzebnego epatowania forum swoja wlasna dwuznaczna reputacja w temacie. gdyby obywatelka autorka chciala dodakowych wyjasnien co mialam na mysli i np o miejscowej kindersztubie, to odsylam do postow starych forumowiczow.
        chocby jasia.facetta., ktory z pewnoscia i jako chemik i nauczyciel przywroci "porcjom pryszczy" wlasciwe proporcje
      • je2bny Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 20:44
        voxave napisała:

        > Motyl--i dobrze zrobiłaś bo to zły męzczyzna był.Na przyszłośc uważaj aby ci ni
        > e oddał---maja fizyczna przewagę :)
        ==============================
        Takiego g.wniarza nazywasz mężczyzną ???

        Tchórz potrafi jedynie słownie znieważyć.
        • voxave Re: Uderzyłam mężczyznę! 12.10.11, 17:32
          Je2bvny-----mówi założycielka watku że byl to mężczyzna, pewno widziala ten dowod plci co go nosza w spodniach panowie ...:)
          • lospecchio Re: Uderzyłam mężczyznę! 12.10.11, 18:09
            voxave napisała:

            > Je2bvny-----mówi założycielka watku że byl to mężczyzna, pewno widziala ten dow
            > od plci co go nosza w spodniach panowie ...:)

            A tobie co, menopauza do głowy uderza, bo coraz gorsze masz teksty? Myślisz, że to zbawne, śmieszne, wstydziłabyś się lepiej przy licealistce takie posty sadzić. Kobieta, (młodej) kobiecie!?? Szok!
            • voxave Re: Uderzyłam mężczyznę! 14.10.11, 06:03
              Lospe----jezdem po :)
    • maly.jasio Nie bij mezczyzny nawet kwiatem 09.10.11, 13:59
      Bo Ci wezmie i zwiednie.
    • magdaxxxx86 Re: Uderzyłam mężczyznę! 09.10.11, 16:01
      matko, dziewczyno i ty masz jeszce jakies wyrzuty sumienia po tym jak ci rzucil kase pod nogi???????????????????????????????????????????????????????? po takim zachowaniu nawet jakbys na niego natarla z baseballem to bys byla usprawiedliwona:D:D:D napewno nie masz zadnych powodow by go przepraszac, nie rozumiem jak wogole moglabys z nim po tej sytuacji jescze rozmawiac...
    • lolcia-olcia Re: Uderzyłam mężczyznę! 09.10.11, 22:32
      OJP napisz do przyjaciółki
    • pyzz Re: Uderzyłam mężczyznę! 10.10.11, 11:25
      Tak, powinnaś go przeprosić, on Ciebie też. Ty za bicie, on za upokorzenie Cię.

      A swoją drogą, to jego reakcja jest dość mało logiczna i niezrozumiała. W twojej opowieści jakiś informacji brakuje.

      Reakcja na Twój post pokazuje, że w polskim "społeczeństwie" kobiecie wolno bić.
      • lospecchio Re: Uderzyłam mężczyznę! 10.10.11, 14:02
        pyzz napisał:

        > A swoją drogą, to jego reakcja jest dość mało logiczna i niezrozumiała. W twoje
        > j opowieści jakiś informacji brakuje.

        Ale co tu nielogicznego, chłopie!?
        Kolega zaatakował ni stąd nie zowąd dziewczynę w miejcu publicznym werbalnie, obrażał, ubliżał (że ni chce znim iść na imprezę) potem, kidy ta chciła go zingorowac, odejść zatakował fizycznie, chywcił mocno za rękę, a jeszce na końcu poniżył rzucając jej w miejscu publicznym pieniądze. Rozumiem jej reakcje jako emocjonalny odruch obronny, kto wie co jeszcze planował zrobić ten histeryk, niezównoważony emocjonalnie chłopak (a jakby ją ten chłopak np. wypchnął w tej histerii na ulice pod koła samochodu? To co był było?).


        A czy dziewczyna od razu do bicia chłopak się zabrała!??? Chciała spokojnie odejść po pierwszym werbalnym ataku, potem on ją znowu zaatakował, naruszył , mówiąc językiem prawniczym, nietykalność cielesną, potem jeszcze poniżył rzucajac pieniądze. Reakcja była oczywiscie nazbyt emocjonlana, napewno mogła by być inna, ale moźna ja zrozumieć W TYCH nerwowych okolicznosciach. Dziewczyna miała prawo się bronić.



        • pyzz Re: Uderzyłam mężczyznę! 10.10.11, 15:47
          Zanim zaczniesz następnym razem podobnego "flejma", może przeczytaj wypowiedź przedmówcy DOKŁADNIE, co?
          • lospecchio Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 11:34
            pyzz napisał:

            > Zanim zaczniesz następnym razem podobnego "flejma", może przeczytaj wypowiedź p
            > rzedmówcy DOKŁADNIE, co?

            Ożeż! Sorry! Sorry! W biegu niedokładnie przeyczytane i na szybko pisane było!
            Zwracam honor! MEA CULPA! Shame!

            Więc raz jeszcze:
            >Tak, powinnaś go przeprosić, on Ciebie też. Ty za bicie, on za upokorzenie Cię.

            Zgadzam się. Z tym, że ona nie "za bicie" tylko za spoliczkowanie, on za upokorzenie oraz wyzwiska, agresję werbalnną, fizyczną w stosunku do niej.

            >A swoją drogą, to jego reakcja jest dość mało logiczna i niezrozumiała. W twojej opowieści jakiś informacji brakuje.

            Motywacja zachowania jest zrozumiała urażona męska duma, w związku z jej odmową na zaproszenie i stąd negatywne emocje i nadhisteryczna rekacja (może chłopak był pod wpływem czegoś).

            >Reakcja na Twój post pokazuje, że w polskim "społeczeństwie" kobiecie wolno bić.

            Nieprawda. Raczej, że przyznaje się prawo dziewczynie do samoobrony, chłopak zaatakował ją najpierw werbalnie potem fizycznie .
            A jakby w ogóle nie zareagowała i ten niezrównowazony chłopak po tym jak chwycił za rękę i rzucił jej tę kasę wypchną ją w furii na ulicę pod koła samochodu, to co by było?

          • pokemontazo Odpowiem inaczej... 11.10.11, 23:43
            "Sielankę przerwał "kolega z klasy" ( jestem w 3 lo), który nabuzowany podszedł do nas i zaczął nas wyzywać od najgorszych. O ile zaczął mówić w miarę spokojnie to po parunastu sek w ogóle nie panował nad emocjami: krzyczał, wyzywał. Chciałam odejść, bo uznałam, że ze zdenerwowanym chamem się nie dogadam, ale on silnie złapał mnie za nadgarstek i rzucił (!) mi 50 zł. Zrobiło mi się bardzo przykro, strzeliłam go z całej siły w twarz i z furią podarłam banknot."

            Co do faktow ktore to podano to sie zgadza - wiec czego nieprzeczytal?
            A dwa - co miala zrobic? Ob***ąc mu za te 5 dych?
            Spokojna rozmowa nic nie dala, odejsc niemogla bo ja chwycil...

            Ktos tam powiedzial "poprosic ludzi o pomoc" - powaznie? POWAZNIE?
            Do tej osoby, jestes naprawde tak gluuuupi,
            ze myslisz ze ktos by pomogl a tym bardziej "realnie" pomogl?
            Wiem, psychologia mowi ze gdyby spelnione byly pewne warunki
            (facet mikrus, dziewczyna ladna, wlasciwie sformulowana prosba do pomoc wlasciwie skierowana) to w normalnych warunkach moze ktos by sie skusil, ale w pooolsceee?
            Przeciez tutaj za obronienie sie przed bandyta z pistoletem mozna isc do pudla bo sie mialo przy sobie 20cm szyfelke do zbierania psich kup i jeszcze mniejszego pudelka...
    • hit.and.run Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 13:03
      > z furią podarłam banknot

      Mysle, ze zlamalas prawo i powinnas zostac zatrzymana przez najblizszy patrol.
    • sarniak Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 13:32
      Ja na pewno nie myslalabym o zadnym przepraszaniu, chyba ze on Cie przeprosi pierwszy. Wtedy bym sie ew. zastanowila.

      Natomiast bylam w takiej sytuacji wczesniej. Chlopk przyszedl pijany z imprezy i tez mnie zaczal wyzywac bez powodu. Uderzylam go w twarz z liscia(tez moze zbyt emocjonalnie), a on mi oddal! Byl totalnie pijany, przepraszal pozniej, ale bylo za pozno, nie przyjelam, nie czulam sie winna, choc to ja zaczelam. Tez sie brzydze przemoca, ale jak juz znalazlam sie w takiej sytuacji... wiem jak moga upokorzyc takie wyzwiska, tym bardziej ze Ty bylas w miejscu publicznym.
      • jedi_pl Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 14:01
        Jak Kali ukrasc krowe - dobrze. Jak Kalemu ukrasc krowe - zle!

        Ja rozumiem, ze slabsze, ze kobiety, ze nie powinno sie itp, ale:

        Jak do jasnej anielki KOBIETA akceptuje przemoc fizyczną i czuje sie usprawiedliwiona BIJĄC faceta (albo kogokolwiek innego, inna dzieczyne, dziecko itd), to niech sie nie dziwi, ze sama moze z tego "liścia" zarobić.

        Albo wóz albo przewóz. Tyle walczyłyście o równouprawnienie, to teraz macie. Albo gardzimy przemocą i nie pozwalamy na to, żeby nas bito, ale wtedy sami też nie bijemy, albo godzimy sie na to i ryzykujemy, że nam się też dostanie.

        Nie ma to jak hipokryzja.
        • viola_o Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 15:26
          jedi_pl napisał:
          > Jak do jasnej anielki KOBIETA akceptuje przemoc fizyczną i czuje sie usprawiedl
          > iwiona BIJĄC faceta (albo kogokolwiek innego, inna dziewczyne, dziecko itd), to
          > niech sie nie dziwi, ze sama moze z tego "liścia" zarobić.
          >
          > Albo wóz albo przewóz. Tyle walczyłyście o równouprawnienie, to teraz macie. Al
          > bo gardzimy przemocą i nie pozwalamy na to, żeby nas bito, ale wtedy sami też n
          > ie bijemy, albo godzimy sie na to i ryzykujemy, że nam się też dostanie.
          >
          > Nie ma to jak hipokryzja.

          Boże ! Niektórzy naprawdę nie wiedzą co jest dobre ,a co złe ! Jak można tak wpakować wszystko do jednego worka ? Życie przecież nie jest czarno białe. Jakieś małe dziecko pisało ten komentarz czy jak ? To chyba oczywiste ,że dziewczyna ,która uderzy faceta nawet nie zrobi mu krzywdy ,a w tym wypadku w dodatku zostało to zrobione w OBRONIE WŁASNEJ!A o przemocy możemy mowić wtedy gdy silniejszy znęca się nad słabszym -to ta osoba która krzyczała na tą dziewczynę zastosowała na niej przemoc psychiczną ,a ona tylko próbowała się jakoś bronić .Już wogóle nie wiem o co chodzi z np. tym dzieckiem w nawiasie co to ma znaczyć wogóle ? Dla Ciebie uderzenie silnego faceta i bezbronnego dziecka to to samo ?
          Weź pomyśl trochę człowieku ,a nie takie bzdury piszesz.
    • roxxxxanne2026 Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 13:40
      PRZEPROSIĆ?!ZA COŚ TAKIEGO?DZIWIE SIĘ,ŻE NIE WBIŁAS MU OBCASÓW W DOLNE PARTIE I DRUGI RAZ NIE STRZELIŁAŚ PO PYSKU!
      • jedi_pl Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 14:04
        Kolejna hipokrytka?
    • brak.slow Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 14:20
      za to co zrobił to nie liść, a rozwalenie mordy w drobny pył się należy.
    • noctilucent Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 14:45
      Rozśmieszyło mnie zastrzeżenie autorki >>nie głosiłam feministycznych tekstów<< . I zastanawiam się jak to zrozumieć? Że kobieta wyzwolona to taka, która bije mężczyznę? A mi się zawsze wydawało, że feministki walczą o równouprawnienie, a nie równoudupienie (bo facet bijący kobitę to słaby psychicznie doopek, koniec, kropka). Dobrze jednak, że autorka robi takie zastrzeżenie, jeszcze ktoś mógłby sobie pomyśleć, że ona jest tą straszną osobą na f*** ;) .

      A tak poważnie z przeprosinami wstrzymałabym się do czasu, aż rzeczony kolega, jako sprawca, przeprosi pierwszy. A i tak nie leciałabym do przeprosin w podskokach, bo jego sugestywne rzucanie w Ciebie pieniędzmi dla mnie byłoby wystarczającym powodem wykreślenia tego kogoś z życiorysu, nawet jako dalekiego znajomego. Rozumiem niesmak spowodowany tym wydarzeniem, ale nie przesadzałabym w samobiczowaniu. Zgadzam się - nie, nie powinno się bić. Nawet z feministycznego punktu widzenia ;). Z tego prostego powodu, że jeśli on jest silniejszy, a zechce ci oddać, to możesz mieć problemy.
    • nulek74 Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 15:01
      absolutnie nie przepraszaj!!! nie twierdze, że walenie z liścia jest metodą samą w sobie, ale rozumiem, że czasami ( a wtym wypadku sytuacjia wydaje się być uzasadniona) jest to jedyna forma reakcji na zaczepke. Swoją szosą ja bym o tym jednak powiedziała rodzicom, ktorzy było nie było powinni jakoś zareagować ...
      • lled Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 15:34
        ale po co odrazu drzec pieniadze? trzeba bylo zabrac i pojechac tam gdzie mialas jechac taksowka. hehe
    • trans.sib Pytanie do administracji 11.10.11, 15:53
      Dlaczego takie rzeczy, pierdoły trafiają na główną stronę gazeta.pl? No wybaczcie, ale czy ekscesy gimnazjalistów są tak ciekawym i godnym tematem?
      • trans.sib Re: Pytanie do administracji 11.10.11, 15:59
        A tak nawiasem mówiąc, to niszczenie polskiej waluty podpada pod paragraf.
        • murzynek.z.afryka Re: Pytanie do administracji 11.10.11, 17:26
          Moja też tak myśleć...
    • dwie_szopy_jackson Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 16:05
      W pelni usprawiedliwiona reakcja. Na jej miejscu dodatkowo kopnal bym go jeszcze w jaja gdyby sie dalej stawial.
    • grogreg Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 16:32
      "ale on silnie złapał mnie
      > za nadgarstek"

      W sumie to już można podciągnąć za naruszenie nietykalności cielesnej.
      • voxave Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 18:18
        Znowu to samo---przywal mu jeszcze raz :)
    • porucznik.rzewski Jak mogłaś? 11.10.11, 20:43
      Tak po prostu z liścia i to tylko raz!:-)
    • mama_myszkina Re: Uderzyłam mężczyznę! 11.10.11, 21:55
      Strzelenie z liścia trudno nazwac obroną konieczną, ale było to działanie w afekcie. Kolega pierwszy w brutalny sposób naruszył Twoją nietykalność cielesną.

      Myślę, że to on powinien przeprosić, ale nie przeprosi, bo wygląda na niezłego chama.

      Widze w Tobie siebie jak byłam w 3 LO. ;)

      Strzelanie z liścia wywodzi się czasów, kiedy kobiet nie brano poważnie, więc było to akceptowane jako niegroźna histeria.

      Natomiast, chociaż doskonale rozumiem skąd biorą się Twoje dylematy, uwazam, że w tej sytuacji nie masz sobie nic do zarzucenia.
    • garkuchta a nie prościej 11.10.11, 23:30
      A nie prościej odwrócić się, wyjąć gazetę i zacząć ją czytać ? Albo wzruszyć ramionami i gościa kompletnie zignorować? Przy złapaniu za nadgarstek poprosić kogoś z innych pasażerów o pomoc i o wezwanie policji, bo atakuje obcy człowiek ? 50 zł niech sobie spoczywa w błocie ...
      Nie ma jak dać się ponieść emocjom. Usprawiedliwień tu nie ma.
      Oj baby ...
      • rumpa Re: a nie prościej 12.10.11, 07:19
        ty tak na serio czy się marychą upaliłas/łeś????
        mój syn był przesladowany w szkole, wszystkie madre programy zawiodły, tłumaczenia, interwencje, groźby dyrektora że wrednego gnoja wywali ze szkoły, co by zrobił...syn wierzył w sprawiedliwość, ja ponieważ jestem starsza, nie za bardzo. Namawiałam go żeby dopie...olił debilowi tak żeby ten na jego widok dostawał drgawek. W końcu bałwan przesadził i mój syn spuścił mu łomot. Szczyl siedział godzinę z lodem na mordzie, lód przyniosła nauczycielka, syn nie usłyszał ani jednego słowa, matka szczyla nawet nie pisnęła...a chłopcy od nastepnego dnia byli najlepszymi przyjaciółmi
        reasumując - dobrze że mu dałaś w mordę, szkoda że nie masz starszego brata, który by poprawił, ten gnój to absolutny debil, jeli tak reaguje po odmowie randki, to powinien się znaleźć co najmniej na lekach a może nawet za kratkami. Wersja szybsza i tańsza dla podatnika to wspomniany starszy brat albo ojciec. Ten pan nie ma mózgu, najprostsze bodźce i nic więcej, po prostu pantofelek tyle że drapieżny.
        • garkuchta Re: a nie prościej 13.10.11, 22:31
          Oczywiście, najlepiej bić w morde.
          I wychowywać dzieciaki w przeświadczeniu, że jest to sposób na trodne sytuacje w życiu.
          A potem się dziwić, że młode pokolenie takie jakieś inne .. miejsca nie ustąpi, torebkę wyrwie, na pasach potrąci i ucieknie ...
          Gratuluję.
          • garkuchta Re: a nie prościej 13.10.11, 22:34
            trudne, ops ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja