faceci są za 'porządni'...

10.10.11, 19:58
Mam pytanie do Panów:
ciągle słyszę, czytam i oglądam, że faceci myślą prawie wyłącznie o sexie, monogamia jest dla nich czymś obcym i narzuconym, ideał dla faceta to bzykanko bez zobowiązań, itp...
tymczasem zdecydowana większość facetów, z którymi mam okazję nawiązać trochę bliższą znajomość, dąży do 'poważnego' związku i to właściwie od początku znajomości - mam na myśli oświadczyny zupełnie serio po dwóch tygodniach znajomości, facet poznany na portalu randkowo-erotycznym po kilku spotkaniach zaczyna się zachowywać jak stary mąż, facet poznany w pociągu, wyglądający na mocno zauroczonego, wycofuje się natychmiast, gdy dowiaduje się, że jestem mężatką /byłam wówczas/

Czy to oznacza, że faceci są 'porządniejsi' niż się powszechnie uważa? /w co wątpię/
- czy raczej mam w sobie coś, co przyciąga wyłącznie tych 'porządnych'?
Pytanie w związku z tym - czy facet od pierwszego rzutu oka ocenia, czy kobieta jest 'do bzyknięcia', czy to związku? i jakie cechy wyglądu, czy zachowania o tym decydują? /pewien stopień atrakcyjności przyjmuje jako podstawę, choć to oczywiście kwestia gustu/
    • jedwabnymajdanek Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 20:10
      Ci co mają w naturze łoić wszystko co popadnie zawsze tak beda robic i nic i nikt tego nie zmieni, a kobiety ktore lubia dawac wszystkim komu popadnie zawsze beda tak robic i nic i nikt tego nie zmieni, takze trafiasz na tych lepszych osobnikow
      • grassant Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 20:38
        takze trafiasz na tych lepszych osobnikow i zawsze bedziesz tak robic i nic i nikt tego nie zmieni, buaaah
    • mieux Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 21:04
      Badania przeprowadzone w USA w 2008 roku wskazują, że liczba partnerów seksualnych w życiu wynosi:
      agnostycy 5,38;
      ateiści 4,56;
      żydzi 3,21;
      chrześcijanie 3,94;
      fundamentaliści chrześcijańscy 5,69.

      To chyba znaczy, że jesteś tą szóstą :D
      • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 21:34
        ale dlaczego z a w s z e tą szóstą??? :)
        nie zawsze i nie w każdym momencie życia kobieta marzy o tym 'jedynym', czasem ma się ochotę na coś niezobowiązującego...
        pytałam się raczej o to czy są jakieś cechy, które w oczach faceta określają od razu kobietę jako taką tylko 'na poważnie'...
    • to.niemozliwe Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 21:44
      Co decyduje w wygladzie? No, te....ku...ki ma w oczach. A prof.Lew Starowicz zaleca patrzec jak sie porusza...
      Czyli, jak Ci facet sie wejrzy w oczy badawczym wzrokiem i syknie "Skocz po piwo", to cos do Ciebie czuje w ten desen. W dodatku to Alfa, a nie bawidamek...:-D
      • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 22:02
        niestety, nie każda z nas jest Renią B. :)))
        czyli nie mam szans, zawsze będę już na takich trafiać, smutne...:(
    • gyubal_wahazar Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 22:21
      Nawet gdyby udało się na podstawie tej żałośnie małej próbki wyprowadzić jakieś karkołomne uogólnienie, to co byś z nim zrobiła ?
      • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 22:34
        próbka ma to do siebie, że jest mała:)
        nie mam zamiaru opowiadać pełnej historii wszystkich swoich związków... to dopiero byłoby żałosne...
        zastanawia mnie tylko rozbieżność pomiędzy ogólnie utartymi opiniami a moimi osobistymi doświadczeniami,
        nie ma przymusu ani obowiązku wypowiadania się w tym wątku...
        po co ta agresja?
        • gyubal_wahazar Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 22:42
          > próbka ma to do siebie, że jest mała:)

          Uściślę : użyłem zwrotu _żałośnie_ mała ;) Nieśmiało sugerowałem w ten sposób, że wyprowadzanie jakichś uogólnień nie ma sensu, bo brakuje dla nich oparcia w danych

          > zastanawia mnie tylko rozbieżność pomiędzy ogólnie utartymi opiniami a moimi os
          > obistymi doświadczeniami,

          Rozumiem, ale chyba oczywistym się wydaje, że w tym przypadku można z równym powodzeniem stawiać bądź obalać dowolna tezę, bo nie ma żadnych narzędzi do przeprowadzenia nawet z grubsza trzymającego się kupy dowodu

          > nie ma przymusu ani obowiązku wypowiadania się w tym wątku...

          Mniej więcej tak, jak nie ma obowiązku tego wątku zakładania. Ty poczułaś potrzebę założenia go, a ja odpowiedzi. Nic ponadto

          > po co ta agresja?

          Jaka agresja ?
          • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:03
            nie piszę rozprawy naukowej, nie zależy mi na stawianiu tezy i jej udowadnianiu,
            ale obiecuję, że przeprowadzę szeroko zakrojone badania i zgłoszę się z wynikami...:)
            moje wrażenie pewno jest błędne, ale czytam gazetowe fora od dłuższego czasu, nie spotkałam się do tej pory z precyzyjnymi naukowymi wywodami, wynikami badań przeprowadzanymi na reprezentacyjnych próbkach itp, raczej jest to trochę gadanie o niczym, wymiana opinii, ale może czytałam za mało uważnie...

            • gyubal_wahazar Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:17
              Chyba masz trochę racji. Zagalopowałem się. Zboczenie zawodowe. Przepraszam :)
            • poprioniony Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 08:44
              > ale czytam gazetowe fora od dłuższego czasu

              I na tej podstawie wyciagasz wnioski o zyciu / swiecie??
              Przyszlo ci do glowy, ze forum jest mocno wykrzywionym zwierciadlem
              i przenoszenie smieci jakie ludzie wypisuja na swoje realne zycie jest niedorzeczne.
    • poly_gamer Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:00
      > ciągle słyszę, czytam i oglądam, że faceci myślą prawie wyłącznie o sexie, mono
      > gamia jest dla nich czymś obcym i narzuconym, ideał dla faceta to bzykanko bez
      > zobowiązań, itp...

      Precyzyjna charakterystyka.

      > tymczasem zdecydowana większość facetów, z którymi mam okazję nawiązać trochę b
      > liższą znajomość, dąży do 'poważnego' związku i to właściwie od początku znajom
      > ości - mam na myśli oświadczyny zupełnie serio po dwóch tygodniach znajomości,
      > facet poznany na portalu randkowo-erotycznym po kilku spotkaniach zaczyna się z
      > achowywać jak stary mąż, facet poznany w pociągu, wyglądający na mocno zauroczo
      > nego, wycofuje się natychmiast, gdy dowiaduje się, że jestem mężatką /byłam wów
      > czas/

      Klasyczne odruchowe zachowania.
      W zestawie standardowym są również inne warianty.

      > Czy to oznacza, że faceci są 'porządniejsi' niż się powszechnie uważa?
      > /w co wątpię/

      Najzupełniej słusznie wątpisz.

      > - czy raczej mam w sobie coś, co przyciąga wyłącznie tych 'porządnych'?

      W żadnym wypadku!
      Nie łudź się.

      > Pytanie w związku z tym - czy facet od pierwszego rzutu oka ocenia,
      > czy kobieta jest 'do bzyknięcia'

      Facet nie jest zdolny do takiej oceny w najmniejszym stopniu,
      bo i nie musi.
      Dla normalnego faceta każda kobieta o akceptowalnym
      wyglądzie jest do bzyknięcia.
      Takie pierdoły, jak stan cywilny czy inne nieistotne szczegóły
      nie mają żadnego znaczenia.

      > i jakie cechy wyglądu, czy zachowania o
      > tym decydują? /pewien stopień atrakcyjności przyjmuje jako podstawę,
      > choć to oczywiście kwestia gustu/

      I gustu, i smaku.
      Pewien stopień atrakcyjności jest podstawą oczywiście,
      ale reszta wymagań zależy od celu.
      Czego innego oczekuje się od bzykantki,
      czego innego od służącej
      a czego innego od towarzyszki życia.

      Dla towarzyszki życia bywamy zdolni
      nawet do monogamii. :)
      • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:21
        wreszcie jakaś konkretna odpowiedź :)
        jedna poprawka - ja się nie łudzę, ze trafiam na tych porządnych, jak się trochę tym martwię... uciekają ci, którym dam do zrozumienia, że chodzi mi o niezobowiązującą znajomość, a czasem mi na tym właśnie zależy...
        może nie należy tego dawać do zrozumienia, tylko zawsze trzeba udawać, że się zakochałam 'na śmierć i życie'? może to żadna frajda dla faceta jeśli to kobieta narzuca rodzaj relacji?
        • poly_gamer Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:37
          > uciekają ci, którym dam do zrozumienia, że chodzi mi o niezobo
          > wiązującą znajomość, a czasem mi na tym właśnie zależy...

          Nie żałuj ich, bo nam generalnie zależy na tym samym,
          więc oni pewnie niezupełnie odpowiedni byli.

          > może nie należy tego dawać do zrozumienia,
          > tylko zawsze trzeba udawać, że się zakochałam 'na śmierć i życie'?

          W żadnym wypadku!
          Nieodpowiedniego kandydata skrzywdzisz,
          odpowiedniego odstraszysz.

          >może to żadna frajda dla faceta jeśli to kobieta
          > narzuca rodzaj relacji?

          Żadna.
          Może po prostu zdaj się na intuicję
          i niczego nie dawaj do zrozumienia.
          Daj się ponieść fali. :)
          • prima_sorta Re: faceci są za 'porządni'... 10.10.11, 23:49
            poly_gamer napisał:

            > Może po prostu zdaj się na intuicję
            > i niczego nie dawaj do zrozumienia.
            > Daj się ponieść fali. :)

            intuicja mnie zawodzi już od wielu lat...
            ale dzięki za rady :)
            • poly_gamer Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 06:35
              > intuicja mnie zawodzi już od wielu lat...

              To daj ją do naprawy. ;)

              > ale dzięki za rady

              Zawsze do usług. :)
        • tycho99 Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 12:02
          > wreszcie jakaś konkretna odpowiedź :)

          szkoda, że nieprawdziwa.
          Faceci coś sobą reprezentujący mają zasady i dla nich nie tylko małżeństwo ale nawet zwykły związek może być wystarczającym powodem, by nie wpychać się między wódkę a zakąskę, zwłaszcza gdy kobieta nie daje wyraźnych sygnałów, że nie jest szczęśliwa. Ci, którzy nigdy zasad nie mieli albo utracili je dość wcześnie będą zaliczać wszytko co się rusza. O takich słychać więcej, bo czynią więcej szkody i mają większy obszar działania. Ale porządnych facetów nie brakuje. Wśród moich znajomych raczej przeważają, choć "grupa znajomych" rzadko stanowi reprezentatywną próbę.
    • jake210 Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 00:09
      Wchodzisz do kuchni i widzisz świeżutkie ciastko z kremem i owocami, walczysz ze sobą żeby go nie zjeść, ale w koncu ulegasz pokusie. Innym razem, podano do stołu kaszanke, walczysz ze soba żeby w ogole coś zjesc. Z seksem u faceta jest identycznie, w 99% liczy sie apetyczny wyglad, czytaj mlodość, sliczna twarz, dlugie lsniace wlosy, szczupla, ale kobieca sylwetka, zdrowa cera etc.
    • rasputeen Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 08:24
      Samo bzyknięcie to nudaaa... coś jak zjedzenie posiłku w barze szybkiej obsługi ;)
      Dopiero bzyknięcie podlane sosem romantyczno-emocjonalnym (czyli jakieś tam zaangażowanie się) jest interesujące.
    • cafem Re: faceci są za 'porządni'... 11.10.11, 10:24
      > tymczasem zdecydowana większość facetów, z którymi mam okazję nawiązać trochę b
      > liższą znajomość, dąży do 'poważnego' związku i to właściwie od początku znajom
      > ości - mam na myśli oświadczyny zupełnie serio po dwóch tygodniach znajomości,
      > facet poznany na portalu randkowo-erotycznym po kilku spotkaniach zaczyna się z
      > achowywać jak stary mąż,

      Dziwnych facetów poznajesz.

      Inna sprawa, że większość facetów jednak dąży do związku jako takiego. Jednak oświadczyny po dwóch tygodniach znajomości lub ogłaszanie się na portalach erotycznych do normalnych zachowań nie należą:)
    • aroden To masz pecha :) 11.10.11, 13:05
      badania w swiecie zachodnim wykazuja, ze ok. 60 % mezczyzn ma sklonnosc do luznych kontaktow, a 40 % interesuja tylko powazne zwiazki.

      w Polsce z racji konserwatyzmu "Sciany Wschodniej" moze byc tych pierwszych mniej,
      a nawet te proporcje moga byc odwrotne. Po prostu masz pecha, ze na tych "powaznych" trafiasz, chociaz, jak domniemywam, niejedna z takich doswiadczen by sie cieszyla :)
    • piorex12 Re: faceci są za 'porządni'... 12.10.11, 13:13
      Ja jestem porządny (nie chwaląc się) a przegrywałem zawody z obibokami i łajdakami. Ale takie jest zycie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja