francesfarmer
12.10.11, 19:51
Jestem atrakcyjną dziewczyną. Jakiś czas temu zakończyłam poważny związek i chcąc nie chcąc zabrałam się za randkowanie. Dopiero teraz odkrywam zasady tego zajęcia, i przyznam szczerze, że przeraża mnie ta "zabawa". Może dlatego, że "szukam" w internecie, a tam występuje w dużej części dziwny typ faceta. Chciałabym opisać pewne dziwnie męskie zachowanie z którym spotkałam się po raz drugi już w tym roku, i zapytać was, czemu Wy faceci (albo wasi koledzy)...po co się tak zachowujecie, jaki jest cel tego typu zachowania...
A więc do rzeczy....
Idziecie na randkę z dziewczyną, która wam się podoba (na zdjęciach, w rozmowie internetowej czy telefonicznej). Spotkanie jest bardzo udane, spędzacie z dziewczyną kilka godzin (np.5), tematy się nie kończą...jest flirt, jest chemia, ogólnie pozytywnie. Spotkanie się kończy...Odzywacie się na drugi dzień, piszecie miłe smsy, spoufalacie się, komplementujecie, wyrażacie zainteteresowanie. Wspominacie o kolejnym spotkaniu. Ale nie konkretnie. No i tak piszecie - życzenia na walentynki, życzenia "dobrej nocy' i kolorowych snów, pytania "co robisz", jakieś małe deklaracje...Dziewczyna wchodzi w to, jest miła, wydaje się zainteresowana. Ale do kolejnego spotkania nie dochodzi. Umawiacie się nawet (nie przymuszeni), i w ostatniej chwili się nie odzywacie / odwołujecie. Stałym, typowym argumentem jest "mam dużo pracy/ jestem chory". Tylko zamiast ucichnąć (skoro nie jesteście zainteresowani spotkaniem najwyraźniej), dalej sami z siebie się odzywacie....i w kółko to samo. Ciągle to ciągniecie.
Aż potem dziewczyna się wścieka, kontakt jakoś "umiera'.....
I schemat się powtórzył. Jest dość niejasny. Faceci których zachowanie odpisałam są atrakcyjni, nie jakieś niedorajdy itp. Skoro idziecie na spotkanie i dziewczyna się wam nie podoba to raczej się nie odzywacie już dalej. Pa.Pa. I tyle. Jeśli faktycznie szukacie związku i dziewczyna jest fajna to się chcecie umówić i to robicie. Czemu ma służyć zachowanie powyższe w takim razie?