Czy każdy facet to dno moralne?

    • vag-auto Re: Czy każdy facet to dno moralne? 30.10.11, 17:35
      Nie odrobiłaś pracy domowej, maleńka. Spełnienie choć jednego twojego punktu przez mężczyznę sprawia, że przestaje on nim być i jest frajerem/pieskiem/kundlem. Wówczas, w przypadku zagrożenia, użyje on ciebie jako tarczy obronnej albo pocisku i ucieknie.
    • facettt nie - podobno jakas polowa... 01.09.12, 19:28
      sloneczko_durne napisała:

      > 1) Czy kiedykolwiek ktokolwiek z Was kochał jakąś kobietę (kochał, nie /tylko/
      > pożądał)?

      - nie
      > 2) Czy kiedykolwiek ktokolwiek z Was był w stanie dla jakiejś kobiety zrobić ws
      > zystko (z wyłączeniem kobiet spokrewnionych)?

      - nie


      > 3) Czy kiedykolwiek ktokolwiek z Was widział w kobiecie coś więcej niż kawał mi
      > ęsa (atrakcyjnego lub nie)?

      - a to tak. kucharke i sparringpartnerke do dyskusji

      > 4) Czy kiedykolwiek mówienie przez Was kobiecie pierdół głoszących, że jest ona
      > całym Waszym światem i takie tam, nie odbywało się w ramach tylko i wyłącznie
      > podrywu a było szczerą prawdą?

      - nie

      > 5) Czy zawsze byliście wierni kobiecie, mimo że zdarzały się okazje, żeby to zm
      > ienić?

      - nie,a po co ?

      > 6) Czy, już abstrahując od relacji damsko-męskich, zdarzyło się Wam mieć jakieś
      > wyższe uczucia?

      - jasne , dla dzieci i matki

      > 7) Czy odpowiedzialność jest dla Was tematem tabu?

      - nie dlaczego ? pogadac mozna o wszystkim.
    • koham.mihnika.copyright to jest najlatwiejszy test od czasu badania choles 02.09.12, 02:40
      terolu
      1 yes
      2 yes
      3 yes, yes, yes
      4 always
      5 likewise
      6 exclusively
      7 no, Ma'am
      czy cos wygralem?
    • azja35 Następna ( chyba ) wykorzystana 03.09.12, 00:48
      Słoneczko : nie wszyscy jesteśmy sk...synami, choć czasami zdarzają się "nietrafione znajomości", albo błędy w komunikacji ( kazdy rozumie coś, co usłyszał, tak jak chce i pragnie ). Bywa też, że popełniamy błędy, albo jesteśmy "na innych etapach znajomości". Działa w obydwie strony.

      1). Tak
      2). Prawie wszystko.
      3). Tak.
      Jeden z moich kolegów mówia : " p o to lubię o czymś ( jeszcze ) pogadać.... ale na samym gadaniu świat się nie zaczyna i nie kończy". Tłumaczę "z polskiego na nasze" : generalnie nie interesują nas puste lalki, nawet ładne. To nie wszystko, z taką nie tworzy się związku. Ale musi być "to coś" i - z pewnoscią jakaś fascynacja fizycznością. Dla kazdego to coś innego, bo jak wiadomo - nie jest piekne to, co jest piekne, ale to, co sie komu podoba.

      Ronald pisał o "ogniu w piersiach" ( cytuję z pamięci" ). Doświadczyłem. Możliwe i dostępne dla facetów. Nie da się opisać. Szkoda, że już przeszłość, ale wspominam miło.

      4).Tak. Pewne słowa są zarezerwowane dla tej jednej, jedynej. Reszcie można mowiedzieć miłe słowo, komplement, ale to nie to samo.

      5).Jeszcze jak! Inne mnie nie interesowały w tym momencie.

      6). Jeezuuu... ( jęk rozpaczy ... "biedne dziecko, niech by Cię medyk jaki zbadał" - jak mawia mój kumpel, gdy słyszy podobne pytania ).

      7) Po jednej i po drugiej stronie. Nie ma, że boli. A jak kogoś boli, to.... kapelusz. Szkoda zawracania d.... tak zdroworozsądkowo. Uczucia uczuciami, ale jak chce się budować, to na piasku "się nie da". Szkoda czasu i zdrowia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja