Starszy mężczyzna a moi znajomi.

07.11.11, 19:58
Od kilku tygodni spotykam się ze starszym mężczyzną (15 lat różnicy), ja jestem świeżo po studiach. Pracujemy razem. Jest miło i pięknie. Dobrze nam się rozmawia, i w ogóle...Jestem szczęśliwa. Ale no właśnie, zaczynają sie pierwsze "życiowe" problemy. Mianowicie, zupełnie nie wiem, jak i czy go przedstawiać znajomym.Właściwie przyjaźnie się tylko z rówieśnikami, razem imprezujemy, wychodzimy na piwo. Mając faceta chciałabym go zabierać ze sobą, przedstawić znajomym... ale jakoś tego nie widzę. Nie widzę go bawiącego się z moimi 24 letnimi kolegami. Przedstawiłam go narazie koleżance i przyznam, że nie było to ciekawe doświadczenie... To nie to że się wstydzę, ale...wyczuwam, że jest to jakiś problem. Nie wiem, może mój...
Czuję się z nim dobrze gdy jesteśmy sami...ale przy znajomych jest mi dziwnie, jakoś ...źle :( Nawet nie myślę co na to moja rodzina...
    • ona85ona85 Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 07.11.11, 20:30
      No albo go bierzesz z takim "dobrodziejstwem inwentarza", albo nie. Trudno go ukrywać przed znajomymi i rodziną.

      Tak ogólnie to Twoje życie i Twój wybór, Twoje szczęście i Twój facet, więc rodzicami i znajomymi, a konkretnie ich opinią, aż tak zasadniczo bym się nie przejmowała. Poza tym 15 lat to całkiem dobra różnica, nie jest kolosalna.

      Przez parę pierwszych spotkań nie przejmuj się reakcjami i ew. tarciami. Pozwól facetowi przywyknąć do tej sytuacji, a znajomym go zaakceptować. To się nie stanie z minuty na minutę, ale wszystkim tym ludziom na Tobie zależy i na pewno się dogadają, polubią i przyzwyczają. Pozwól na początku na jakiś margines wpadek, sztywności itp. Z czasem to się ułoży :)
      • francesfarmer Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 07.11.11, 20:36
        Mi ta różnica nie przeszkadza, ale innym zdaje się tak. Kiedy raz mojej mamie opowiadałam o nim, ale bez mówienia że się jakoś poważniej spotykamy...tylko że mam takiego fajnego kolegę ...to ona z jakąś taką agresją to skomentowała, że to "stary dziad". Jakoś mnie to zabolało i boję się tego co dalej...
        • ona85ona85 Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 08.11.11, 00:42
          Rodzice chcą dla Ciebie najlepiej i pewnie najchętniej widzieliby Cię przy boku wysokiego, przystojnego lekarzo-prawnika, który jest pięć lat starszy. Mają wyobrażenie idealnego kandydata na Twojego partnera, ale kiedy się przekonają, że Twój facet naprawdę daje Ci szczęście, powinni zrozumieć. Może też nie polegaj na pojedynczej reakcji. Jeśli będą stale narzekać, kiedy już go poznają i przekonają się, że jest dla Ciebie ważny, to co innego, to będzie wtedy problem. Póki co szkoda się martwić na zapas.
          • urko70 Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 08.11.11, 13:34
            ona85ona85 napisała:

            > kiedy się przekonają, że
            > Twój facet naprawdę daje Ci szczęście, powinni zrozumieć. Może też nie polegaj
            > na pojedynczej reakcji.

            Subtelnie zwracam uwagę na to, że 15 lat różnicy między 25 a 40 to zupełnie coś innego niż 40-55 czy 50-65.
            Ale oczywiście są ludzie pary które tak funkcjonują i w sumie nie jest źle, osobiście znam parę ona41 on 60 ale nie wiem jak tam jest w związku. Wiem, że on zawsze był typem "młodego, nowoczesnego, wysportowanego" i jak na swoje 60 fajnie wyglada i się zachowuje.
        • maly.jasio Dorosly mężczyzna a moi znajomi :) 08.11.11, 11:40
          starszy - to jest po 60-tce :)

          a ad meritum.
          nic nowego:
          typowe i normalne koszty takich relacji.
          musisz sie z nimi liczyc i je zaakceptowac, lub skonczyc te bliska relacje.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 07.11.11, 20:59
      Poznaj się z jego znajomymi. Proste.
      Generalnie im bardziej zróżnicowana grupa znajomych, tym bardziej tolerancyjna.
      W grupie czysto studenckiej faktycznie nie będzie przyjęty bardzo serdecznie.

      Znajdź/stwórz sobie grupę znajomych w wieku od lat 15 do 60 i problem zniknie.
      • urko70 Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 08.11.11, 13:30
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > W grupie czysto studenckiej faktycznie nie będzie przyjęty bardzo serdecznie.

        To zalezy jak się będzie zachowywał, jeśli będzie dawał wyraz swojej większej dojrzałości to studentom nie będzie to odpowiadało bo nikt nie lubi być punktowany ale jeśli jemu będzie odpowiadało zachowanie studentów, będzie się zachowywał podobnie to różnica może się "schować"
    • anna_sla Re: Starszy mężczyzna a moi znajomi. 08.11.11, 16:56
      najlepiej to Ty porozmawiaj z nim o tym, jak on to widzi, może on nie będzie się czuł komfortowo. Jeśli on nie ma nic przeciwko będąc świadom "nieporozumień" to olejcie zachowanie Twoich znajomych albo odpowiednio ich "wyprostujcie". Nasza znajoma ma męża 20 lat starszego i spotykamy się czasami wszyscy razem jakichś tam barier nie ma
Inne wątki na temat:
Pełna wersja