mahanti007
08.11.11, 18:36
Witam, poznałem kobietę która mi się spodobała. Byliśmy na 1 randce, która trwała ponad 4 godz. skończyła się u niej w mieszkaniu na herbatce. jednak podczas tej wizyty zauważyłem u niej w pokoju fotki na ścianach z jej byłym (jak mówi) z którym niestety (jak i innymi 3 wspólokatorami/lokatorkami) mieszka w mieszkanku. Ona mi mówi, że jest wolna i że rozstali się "za porozumieniem". ok, wszystko ładnie pieknie, lecz jednak razem mieszkają. Dziś wychodzą z byłym, jego siostrą i znajomym do klubu na impreze.. ja akurat nie mogę wyjść. w czwartek przyjeżdza do niej do mieszkania znajomy jakiś z rodzinnych stron na 4 dni w odwiedziny jak mówi. Jednocześnie zapewniając mnie, że ani z byłym ani z tym co przyjedzie nic ją nie łączy... i że w jakimś stopniu jej na mnie zależy. dodam jeszcze, że jest to typ imprezowiczki która nie potrafi usiedziec w domu w weekendy... a jak tak średnio i bywam ale nie co weekend. Myśłicie, że powinienem w to dalej iść ?