Proszę o ocenę sytuacji.- Długie!

14.11.11, 21:06
Pracuję w firmie z większością facetów. Może nie jestem wysoka ale bardzo kobieca i to jest delikatny problem. Wiem że kolegom się podobam i wiem że temu który podoba się mi to i ja jemu się podobam a raczej podobałam (chyba). Swego czasu często chodził za mną wypytywał o wszystko (gdzie idę, co będę robić itd.). Mam męża i dałam mu jawnie do zrozumienia że nic nie chcę. Potem przestał chodzić za mną tzn. co raz mniej i mniej. Aż jak dowiedział się że mój mąż pracuje w delegacji to znowu zaczął za mną chodzić. Chciał wprosić się do mnie, mówił o tym, że mąż wróci i będzie zmęczony może na sex, pisał smsy że mu się podobam, że jestem ideałem kobiecości itd. Był wręcz mówiąc nachalny. Robił głupie uwagi typu że wychodzę do knajpy i pewnie podrywałam kogoś i tak co raz. Mi on też się nadal podoba i też mu to powiedziałam ale że prawi takie uwagi jakby jednego tylko chciał. On obraził się na mnie i wręcz posądził że wrzuciłam go do jednego wora z resztą kolesi. Teraz w firmie omija mnie wzrokiem i zwraca więcej uwagi na inną koleżankę. Ale widzę że jak przechodzi to kątem oka bada teren.
Co ja mam o tym myśleć????? Co to w ogóle ma znaczyć? Ma kumpla w firmie który zapewne wie o tej całej sytuacji. Jednego dnia pisze że myśli o mnie że jestem piękna a drugiego że to nie ma sensu i trzeba żyć dalej. Nie wiem ale mam wrażenie że naradzają się i obserwują moje reakcje.
Od tej pory co wygarnęłam mu że zachowuje się jakby chciał jednego to nic nie pisze. olewa i interesuje się bardziej koleżanką albo w ogóle unika kontaktu nawet wzrokowego.
Proszę o ocene sytuacji bo ja Was Panowie nie rozumiem. To jest bardzo dziecinne. Koleś ma 31 lat i zdaje się być nieśmiały. Ale jak czasem coś walnie to nie wiem no za głowę się złapać.
    • nieznany_2 Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 14.11.11, 21:14
      Aha zapomniałam dodać że ja w końcu mu też potem powiedziałam żeby zajął się sobą to jest jeszcze gorzej. Na początku jeszcze gadał do mnie podszedl zapytał czy będę któregos tam dnia w pracy a ja że nie o jadę tam i tam a on: mnie nie interesuje gdzie będziesz pytam bo chcę projekt oddać i żeby nie było że oddacie a ja w lesie jestem. Wkurzyłam się i następnym razem jak podszedł i o coś pytał to odpowiedziałam i skwitowałam że to już wszystko. zrobił minę jakby trochę go to zabolało albo mi się wydaje. Od tej pory i ja staram się nie zwracać na niego uwagi. To już wyjątkowo glupia sytuacja. Ja nie wiem jak mam się zachować zwłaszcza że mam męża a on mi się podoba od 3 lat bo tyle tam pracuję.
      I już nie wiem co myśleć jak się w stosunku do niego zachować. Nie chcę żebyśmy w ten sposób ze sobą rozmawiali.
      • pochmurna Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 14.11.11, 23:24
        Masz pecha, że Ci się podoba taki kawał chama i cwaniaczka. Myślę, że chodzi mu "tylko o seks"; ale co w tym złego? (A Tobie o co chodzi, skoro w ogóle bierzesz pod uwagę kogoś takiego w zasadzie tylko dlatego, że Ci się podoba fizycznie?). Facet wyczuwa, że u Ciebie w małżeństwie seksualnie jest/może być wystarczająco nudno
      • pochmurna Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 14.11.11, 23:25
        no i generalnie zmień nika na nieznana
      • koham.mihnika.copyright masz chcice i skrupuly 15.11.11, 09:33
        wybierac, albo dzika jazda, albo czekanie na meza.
        albo poczekaj az maz wroci i zapros kolege z jakas znajoma.
        and swing
    • miau_weglowy Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 00:00
      zalozyli sie ;P
      p.s. nie doczytalam do konca, ale tak mysle
    • fieldsofgold Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 09:25
      Chryste Panie. Dawno nie czytałam tak fatalnie skleconego opisu w języku polskim. Piszesz jak niedouczony nastolatek, albo jakaś baba od pługa oderwana (nie ujmując oderwanym od pługa babom, które cenię za inne przymioty). Oczy bolą, ale to uwaga na marginesie, bo wątek nie o stylistyce.
      Pytanie nr 1: Czy wy tam w pracy nie macie ciekawszych rzeczy niż podchody i adoracje?
      Pytanie nr 2: Skoro masz męża to co cię w ogóle interesuje co ten pan ma na myśli i o co mu chodzi.
    • allerune Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 10:38
      podrywa, to źle, nie podrywa, jeszcze gorzej ? :D

      gość zmienił taktykę... i widać ta nowa działa, prześpisz się z nim tylko po to żeby się upewnić, że jeszcze mu się podobasz :D
      • nieznany_2 Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 14:25
        Na pewno się z nim nie prześpię. Jak chce się sobie bawić w swoje gierki to niech sam się bawi. Ja mogę z nim rozmawiac ale normalnie i nie zamierzam w to brnąć. A co do jego zachowania to wcale bym się nie zdziwiła jakby się faktycznie założył. W sumie nie znam go na tyle by to stwierdzić. Z mojej strony olewka bo to że ktoś mi się podoba to jeszcze nic nie znaczy. Panować nad sobą umiem. A napisałam to żeby się dowiedziec o co mu chodzi bo to zachowanie to nie wiadomo co to. I sama nie wiem jak z nim rozmawiać żeby nie obrazić ani żeby sobie na za dużo nie pozwalał.
        Jeśli sa jakieś sugestie jak mam z nim postąpić to prosiłabym o radę.
        • lilyrush Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 15:01
          ale nie rozumiem po co w ogóle masz z nim rozmawiać? ograniczasz sie do kontaktów służbowych w razie czego przy świadkach. ewentualnie informujesz pana, ze dalsze jego nieadekwatne do stosunków służbowych zachowania zaraportujesz przełożonemu

          Tylko chyba Ty nie do końca tego chcesz- bardziej byś chciała byc nadal podziwiana i adorowana a sama będziesz udawać świętą
          • high-hopes Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 15:20
            Oj lubisz być przez niego adorowana, nie szukaj usprawiedliwienia, nie szukaj..

            Stare jak świat. Powszechna potrzeba zwrócenia na siebie uwagi. W pewnym wieku większość porządnych mężatek to przechodzi. Złapałaś haczyk, teraz to On sprawdza Twoja reakcję, udając obojętność.

            Już przegrałaś - powiedziałaś, że Ci się podoba. Mężatka mówiąca takie słowa do znajomego z pracy jest przegrana, tyle.

            Reasumując - jeśli szybko nie zmieni pracy - prześpisz się z nim.

            Pozdrów męża.
            • nieznany_2 Re: Proszę o ocenę sytuacji.- Długie! 15.11.11, 19:03
              To fakt że lubię być adorowana i faktycznie przegrałam bo powiedziałam że mi się podoba. Nie powinnam była tego robić nawet jeśli to prawda. Ale z mojej strony więcej nic nie wyjdzie i nie zamierzam się z nim przespać. Faktycznie zastanawiam się nad zmianą pracy zresztą od dłuższego czasu planuję przeprowadzkę do innego miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja