Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra metoda".

23.11.11, 10:10
69 procent Polaków twierdzi, że dziecku trzeba czasem dać klapsa, a 21 procent uważa bicie za najskuteczniejszą metodę wychowawczą. Jak podaje rp.pl, poziom społecznej aprobaty dla dawania klapsów nadal utrzymuje się na wysokim poziomie.
jegostrona.pl/ojciec/artykuly/365620,ojcowie-nadal-zdejmuja-pasa-spoleczenstwo-to-akceptuje.html
    • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 10:53
      Taka metoda wychowawcza daje ujście bezsilności rodzicielskiej, jest dostępna i przynosi szybkie acz krótkotrwałe efekty poprawy zachowania. Do tego tradycja i przekonanie, że 'byłem bity a wyrosłem na przyzwoitego człowieka" (który bije dzieci) oraz że inaczej się nie wychowa. Stąd popularność. Przemoc fizyczna zawsze idzie w parze z przemocą psychiczną, a niestety dorośli zapominają, że skutkuje to też długotrwałymi zmianami w samych dzieciach.
      • sibeliuss Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 13:36
        Kiedyś im takie dziecko odda, nie koniecznie w tej samej formie.
        • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 13:38
          Odda im albo komuś innemu. W każdym razie jakieś skutki ktoś poniesie.
          • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 16:29
            przykro mi ze macie tak dziwne podejscie do tematu- dostal od rodzica to komus przylozy. jakos dostawalem i nie tylko szanuje swoich rodzicow ale i jako jeden z bardzo nielicznych ratuje gdy komus lomot spuszczaja na ulicy. no tak, przecie ratownie to oddawanie komus za swoje lania... szkoda tylko ze w tym waszem postrzeganiu kompletnie brak logiki
            • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 17:39
              Dostawałeś, szanujesz rodziców, wyszedłeś na ludzi i...? Swoje dzieci wychowasz podobnie.
              • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:33
                i wychowam ma ludzi, znacznie lepiej niz ci wszyscy ktorzy sie pobawia w kompletny brak wychowania dziecka. nie podobnie, tylko zupelnie inaczej, tylko efekt bedzie podobny
                • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:58
                  wiadomosci.onet.pl/swiat/eksperci-z-kanady-zalecaja-by-dzieci-rozpoczynaly-,1,4931355,wiadomosc.html
                  o prosze jak to panstwo sobie chce wychowywac ludzi. najlepiej aby w ogole nie znalo matki, ojca, dziadka, babci... ponaco rodzice maja sie zajmowac wychowaniem dziecka od malenkosci. niech zajmuje sie tym panstwo :] bo jeszcze rodzic na uczy dziecko czuc i myslec samodzielnie. jakaz to by byla strata pokoleniowa gdyby w koncu ludzie mysleli
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 19:03
                    masher napisał:

                    > rel="nofollow">wiadomosci.onet.pl/swiat/eksperci-z-kanady-zalecaja-by-dzieci-rozpoczynaly-,1,4931355,wiadomosc.html
                    > o prosze jak to panstwo sobie chce wychowywac ludzi. najlepiej aby w ogole nie
                    > znalo matki, ojca, dziadka, babci... ponaco rodzice maja sie zajmowac wychowani
                    > em dziecka od malenkosci. niech zajmuje sie tym panstwo :] bo jeszcze rodzic na
                    > uczy dziecko czuc i myslec samodzielnie. jakaz to by byla strata pokoleniowa g
                    > dyby w koncu ludzie mysleli

                    Nie wiem czy w zsrr się takie rozwiązania znajdą, chyba tylko w kibucach "państwowe dzieci" występowały na prawdę.
    • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 16:26
      po pierwsze, lobbowane bezstresowe wychowanie to kpina a nie wychowanie.
      po drugie, bicie a klaps to dwie rozne rzeczy. bicie to dac komus po mordzie, klap to wymierzenie kary najdotkliwszej i zarazem krotkotrwalej.
      dwa.jeden- trzeba tez odroznic karanie typu - uprzedzalem cie ze jak jeszcze raz uderzysz ta dziewczynke albo mame to ja ci przyloze tylko znacznie mocniej i sie nauczysz ze pewnych rzeczy sie nie robi- od lajania dupy kablem czy deska bo nie posprzatal ludz w pokoju albo nie chce jesc szpinaku.
      trzy, zycie dopiero daje w dupe. wiec moze lepiej czasem za mlodu dzieciakowi naprosotwac we lbie niz miec pozniej w rodzinie zlodzieja/morderce/gwalciciela/cpuna/pijaka/dresa itd.

      badzmy szczerzy, kogo za mlodu rodzice nie wychowaja to zycie na starosc skopie. ze to rodzice odpowiadaja za wychowanie dziecka to powinni miec pelna kontrole i wybor srodkow oraz metod wychowawczych. nie chcialbym zyc w panstwie w ktorym to panstwo wychowuje mi potomka. bo mam 100% pewnosc ze wychowa go na posrana jednostke ktora nawet myslec samodzielnie nie potrafi i ma tak gowniana wiedze, wyksztalcenie i brak kultury jak ta cala masa spoleczenstwa.
      • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 17:49
        Bezstresowe wychowanie to nie żadne niewychowywanie. Tylko unikanie przemocy tak fizycznej jak i psychicznej wobec dzieci. Co wcale nie oznacza nie stosowania wobec dziecka sankcji i nie wyznaczania granic. Oznacza raczej coś odmiennego niż autokratywny sposób wychowania, gdzie rodzice są bogami, a dzieci przedmiotem w ich rękach. Dziecko można i należy wychowywać tak, by bez użycia przemocy, bez naruszania jego godności wskazać mu pożądane zachowania. Trzeba tylko poszukać alternatywy dla bicia.
        Gdyby to co mówisz było takie proste i takie skuteczne, że naprostowanie pasem czy klapem w dzieciństwie = proste i uczciwe życie w dorosłości, to dzisiejsze więzienia byłyby puste, a na ulicach nie byłoby chuliganów. A przecież jesteśmy pokoleniem, gdzie prostowanie za młodu było powszechne.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:01
          wersja_robocza napisała:

          > Bezstresowe wychowanie to nie żadne niewychowywanie.

          Oczywiście że to jest niewychowywanie.
          Bo samo wychowywanie niesie ze sobą stres i nie da się go uniknąć. Stres jest niezbędny dla rozwoju.
          Co więcej - spora część wychowywania opiera się na przemocy fizycznej i psychicznej.
          Ileż razy rodzic PRZYMUSZA dziecko do oczekiwanego zachowania? Nie liczy na zrozumienie argumentów i dojście do konsensusu w danej kwestii pomiędzy dzieckiem a rodzicem, a wykorzystuje swoją przewagą - fizyczną, psychiczną, materialną itp itd?

          Natomiast co do klapsów - zapewne są one jednym z gorszych metod wychowawczych niezależnie od sytuacji, zawsze znalazłoby się lepsze rozwiązanie, ale nie uważam że mieszczą się w granicach dozwolonych środków wychowawczych.
          • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:17
            Zdaje się, że wyjaśniłam, czego się nie stosuje w ramach tzw. wychowania bezstresowego tak jak samo jak wyjaśniłam, że wychowanie bezstresowe to również nie oznacza nie stawianie dziecku granic i wymagań. Wyjaśniłam prawda?
            Spierać się możemy co do nazwy, która jest nieszczególna i tak się utarło, że dla wielu ma wydźwięk pejoratywny.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:29
              wersja_robocza napisała:

              > Zdaje się, że wyjaśniłam, czego się nie stosuje w ramach tzw. wychowania bezstr
              > esowego tak jak samo jak wyjaśniłam, że wychowanie bezstresowe to również nie o
              > znacza nie stawianie dziecku granic i wymagań. Wyjaśniłam prawda?

              TRU, ale nadal pozostaje kwestia przemocy która moim zdaniem jest stałym elementem wychowania.
              • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:45
                i ta przemoc nie ma tylko charakteru fizycznego. bo niestety wybrac sobie ze fizycznie przez 2 sekundy zaboli to wielkie zlo, a zrobic z kilku dni wielka jesien sredniowiecza i uznawac to za dobro jest delikatnie mowiac kompletnym nieporozumieniem.
          • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 19:12
            Bredzisz. Dzis rano moja corka powiedziala ze nie chce jej sie isc do szkoly i nie idzie. Powiedzialem, ze niech robi jak chce ale ja wychodze za 20 minut i zostawilem jej zegarek. Bez zadnej agresji slownej czy fizycznej. I co? Po 15 minut szybko sie ubrala. Ty bys pewnie ja przymusila do tego. Bo bredzenie o przemocy i przymuszaniu dziecka jest glupie. Idzie o konsekwencje - ona po prostu wiedziala, ze wyszedlbym i zostawil ja wiec sie ubrala bez problemu. Nie idzie o przymuszanie czy przemoc (co ty proponujesz) tylko tak ustawienie sytuacji by pozostawala gorsza opcja po wyborze niz ta ktora ty promujesz.
            Moze byc za trudne do zrozumienia dla przemocowcow.
            • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 13:18
              To nie do mnie, co nie?:>
              • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 13:43
                A gdzie tam :D
            • senseiek Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma jaj 24.11.11, 13:54
              > Bredzisz. Dzis rano moja corka powiedziala ze nie chce jej sie isc do szkoly i
              > nie idzie. Powiedzialem, ze niech robi jak chce ale ja wychodze za 20 minut i z
              > ostawilem jej zegarek. Bez zadnej agresji slownej czy fizycznej. I co? Po 15 mi
              > nut szybko sie ubrala. Ty bys pewnie ja przymusila do tego. Bo bredzenie o prze
              > mocy i przymuszaniu dziecka jest glupie. Idzie o konsekwencje - ona po prostu w
              > iedziala, ze wyszedlbym i zostawil ja

              Wyszedl bys i zostawil, i co dalej? Bo nie kumam..

              Przeciez tego wlasnie chciala, zostac w domu i nie isc do szkoly..

              Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma jaj, i nie umie byc konsekwentna to Ci sie udalo.. ;)

              Ja tak tygodniami nie chodzilem do szkoly, rodzice nie wchodzili nigdy do mojego pokoju, po prostu sobie spalem do 12-15, kapalem sie, ubieralem. I jak wracali do domu to mysleli, ze ja juz wrocilem ze szkoly, a ja nawet do niej nie poszedlem... :D

              > wiec sie ubrala bez problemu. Nie idzie o
              > przymuszanie czy przemoc (co ty proponujesz) tylko tak ustawienie sytuacji by
              > pozostawala gorsza opcja po wyborze niz ta ktora ty promujesz.
              > Moze byc za trudne do zrozumienia dla przemocowcow.

              Ale skad wiesz, ze poszla do szkoly??
              • wersja_robocza Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 14:16
                Córka Spawacza nie ma jaj? Miała wybór i podjęła decyzję. Zazwyczaj dorośli nawet tak postępują. Maja do wyboru różne alternatywy i wybierają jedna z nich.

                A co do Twojej historii... znaczy ty miałeś jaja oszukując swoich rodziców tygodniami? I Twoi rodzice też mieli jaja nie interesując się własnym synem i nie zauważając, że nosa z pokoju nie wyściubia? Weszliby do pokoju dopiero, kiedy poczuliby smrodek rozkładających się zwłok? Na pochwały liczysz czy wyrazy uznania?:>
                • senseiek Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 14:43
                  > Córka Spawacza nie ma jaj? Miała wybór i podjęła decyzję. Zazwyczaj dorośli naw
                  > et tak postępują. Maja do wyboru różne alternatywy i wybierają jedna z nich.

                  Powiedziala ze nie idzie, po 5 minutach zmienila zdanie. Dla mnie to brak "jaj", skoro zmienia zdanie jak choragiewka.

                  > A co do Twojej historii... znaczy ty miałeś jaja oszukując swoich rodziców tygo
                  > dniami? I Twoi rodzice też mieli jaja nie interesując się własnym synem i nie z
                  > auważając, że nosa z pokoju nie wyściubia? Weszliby do pokoju dopiero, kiedy po
                  > czuliby smrodek rozkładających się zwłok? Na pochwały liczysz czy wyrazy uznani
                  > a?:>

                  Zeby zostac w mieszkaniu w lozku gdy rodzice sa w pokoju obok, to trzeba miec "stalowe jaja".. :)

                  Kiedys przyszla paczka do mnie z USA z pieniedzmi.. Brat przybiegl, obudzil mnie i mowi, ze jest do mnie i listonosz czeka przy drzwiach.. Wtedy zerwalem sie z lozka i pobieglem ja odebrac, i wtedy matka mnie zobaczyla "a ty co tu robisz?! nie powinnes byc w szkole?!" musialem szybko wymyslic bajeczke "ze zaspalem".. :D
                  • wersja_robocza Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 14:48
                    Skoro zmieniła zdanie znaczy że myśli. Samodzielnie.

                    Miglanc i kłamczuch dumny ze swoich jaj. No pozazdrościć.:>
                  • spawacz.drewna Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 15:07
                    po 5 minutach zmienila zdanie

                    nie po 5 tylko po 15,poza tym tak, moja corka nie ma jaj, przeciez to mala dziewczynka w koncu
                    • senseiek Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 15:19
                      > nie po 5 tylko po 15,poza tym tak, moja corka nie ma jaj, przeciez to mala dziewczynka w koncu

                      pl.wiktionary.org/wiki/mie%C4%87_jaja
                      • spawacz.drewna Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 15:29
                        posiadać cechy uważane za typowo męskie

                        zrob se syna czlowieku lepiej, bo corke trudniej wychowac
              • spawacz.drewna Re: Jesli chciales pokazac, ze Twoja corka nie ma 24.11.11, 15:02
                Naprawde nie chce mi sie pisac co i jak, kiedy,bo nie wiem kim jestes,moze masz dalej 15 lat w glowie i gowno wiesz o zyciu. A moze nie,nie wiem. Sytuacja jest dopasowana do dziecka i jego psychiki. Gdyby zostala w domu to by wiedziala ze po godzinie zacznie sie potwornie nudzic i nikogo nie bedzie. Jesli Ty zmiane decyzji po uswiadomieniu sobie bezcelowoscia chwilowego kaprysu nazywasz "brakiem jaj" to nie bede z toba dyskutowal,bo definicje kazdy moze miec inna. Dla mnie wlasnie idiotyczne jest trzymanie sie podjetej decyzji chocby nie wiem co bo ktos pomysli sobie ze jestem bez jaj. Jak moje dziecko bedzie mialo 15 lat to mam nadzieje,ze nie bedzie takim idiota jak ty by godzinami nie chodzic do szkoly,oszukiwac rodzicow i caly swiat. I jeszcze zadowolone z tego bedzie. Zreszta teoretyzowanie co bedzie za ile tam lat jest bezcelowe.
                Ty masz takie doswiadczenia,nieciekawe,rodzice sie toba nie zajmowali - nie powinno to rzucac falszywego swiatla na niby-podobne sytuacje. Idz lepiej na terapie to moze wiecej gowna powyciagasz i staniesz sie lepszym czlowiekiem.
        • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 18:43
          mylisz sie, dla dziecka ty jestes alfa i omega. a przynajmniej takie powinno byc twoje stanowisko. to do ciebie nalezy karcenie a tym samym wywieranie wplywu, zmuszanie do okreslonych zachowan. nikt nie kaze ci dzieciakowi jaj do pradu podlaczyc czy doslownie metoda pawlowa wpoic w dziecko elementow zachowan jakie chcesz aby przejawialo.

          doslownie kazdy przymus, kazdy nakaz, kazdy zakaz, kazda kara jest STRESEM! i nie ma kompletnie znaczenia czy dostanie w tylek czy pojdzie do pokoju i tam posiedzi godzine z czasem na przemyslenie. co wiecej, gorsza metoda jest uzywanie przemocy psychicznej. czyli doooooooooooooooslownie kazdego zmuszania dziecka do wykonania czegos czy wyznaczenia granicy bo bedzie kara. druga rzecza jest to ze te "kary" typu "pozmywasz naczynia" czy odsiadka w pokoju to zadne kary. to powinna byc normalnosc- sprzatanie jak inni, obowiazki jak inni itp itd.

          kara ma byc skuteczna, to raz, dwa ma odstraszac. w doroslym zyciu nie ma systuacji typu "o jaki ty niegrzeczny byles, przepros teraz i idz do pokoju". po prostu brutalnie cie sprowadza do parteru i kaza odpowiedziec za postepek, lub zwyczajnie dostaniesz po pysku za cos tam. i teraz mi powiedz, czy to jest brutalne wychowanie czy moze jednak scisle przygotowanie do zycia w bardzo brutalnej grze zwanej zyciem.
          • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 12:23
            bla bla bla autorytet sie buduje a nie wymusza
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 12:42
              spawacz.drewna napisał:

              > bla bla bla autorytet sie buduje a nie wymusza

              (Od razu zaznaczę że mówię z pozycji bezdzietnego kawalera :) )

              Tak, tak. Wszystko zależy od definicji.
              Ten przykład z nieubraniem sie do szkoły i perspektywą zostawienia dziecka w domu też mógłby zostać różnie opisany i w zależności od opisu odebrany. Jako groźba pozbawiania opieki, albo że dziecko się dostosowuje ponieważ boi sie dalszych konsekwencji jeśliby do szkoły nie poszło itp itd.
              Bo przecież nie przekonałeś córki że pójście do szkoły jest SŁUSZNE i właściwe :)

              Dlatego nie sądzę aby tu gdzie w tym wątku mowa o wymuszaniu chodziło o siłowe fizyczne przymuszenie, lecz o działanie takie jak w pracy - dostosowujemy się do poleceń kierownika, nawet jeśli się z nim mocno nie zgadzamy - czy to współpraca, czy przymus ekonomiczny?
              • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 12:57
                Nie byloby zadnych konsekwencji, nie boi sie rowniez zostac sama. Nie bylo zadnego przymusu - byl wybor. Dwie opcje lepsza i gorsza i ona wybrala lepsza opcje dla niej. Gdzie tu masz przymuszanie skoro ona zdecydowala co robi. Wazne jak to dziecko odbiera a nie jak ty to widzisz, jesli dla ciebie to przymuszanie - ok,dla mojej corki to byl wybor. Analogia kierownik-pracownik = rodzic-dziecko jest dobra w przypadku rodzicow, ktorzy sila czy to przymusem psychicznym chca zrealizowac swoje cele kompletnie nie liczac sie,chociaz w najmniejszym stopniu ze zdaniem dziecka.
                • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 13:53
                  i swietnie, poczekamy na okres jak to ona bedzie chciala sobie zadziarac cale plecy i zaczac cpac a ty dasz jej po prostu wybor. albo jak ci przyprowadzi karka w ktorym sie "zakocha". wtedy szybko zweryfikujesz swoje pomysly. pomijam ze juz to widze jak sie pieknie godzisz z tym ze sobie wybiera ze jednak nie idzie do szkoly i jak to nie byloby tego konsekwecji. powiedzmy sobie wprost- zakamuflowales grozbe "co bedzie jak nie udasz sie do szkoly to sie przekonasz pozniej a teraz czas tiktak". nie dales jej kompletnie zadnego wyboru. nie powiedziales jej, jak nie chcesz isc to nie idz, wlacz sobie telewizor, ogladnij cos, zjedz, pobaw sie dziecko a ja ci juz wypisze zwolnienie do szkoly. a jak bedziesz miala ochote na lody to powiedz, tatus przyjedzie z pracy i kupi ci lody... tak obrazowo postawiona sytuacja bylaby wyborem. ty zwyczajnie zakamuflowales konsekwencje wymuszajac na niej i oczekujac konkretnej reakcji, chocby podajac zegarek za ile czasu bedzie miala przesrane.

                  pisze to z pozycji kawalera wychowujacego z doskoku 3 bratankow. gdzie to u mnie maja proste zasady i sluchaja co mowie, robia co mowie i nie psiocza a nawet sie pchaja aby u mnie siedziec co weekend. gdy rodzice im mowia o chocby posprzataniu zabawek to maja to gdzies a przy mnie w mig sprzataja. ot roznica miedzy prostymi twardymi zasadami jakie im wpoilem i ktorych przestrzegania wymagam, z ktorych ich konsekwentnie rozliczam a "nowoczesnym bezstresowym wychowaniem" gdzie kara to pojecie nieistniejace, gdzie "jak sobie zrobisz tak bedziesz mial a mnie to wisi". i nie, ani razu ich nie trzasnalem. po prostu wiem ze wymuszam konkretne zachowania ustalajac z gory system zasad i wartosci.
                  • senseiek Spawacz, terrorysta domowy! :) 24.11.11, 14:06
                    > [...]
                    > chocby podajac zegarek za ile czasu bedzie miala przesrane.

                    Swietnie powiedziane. Spawacz, terrorysta domowy! :)
                    • wersja_robocza Re: Spawacz, terrorysta domowy! :) 24.11.11, 14:18
                      Zegarek to żeby wiedziała, kiedy odjedzie jej podwózka do szkoły, chłopcy.:>
                      • masher Re: Spawacz, terrorysta domowy! :) 24.11.11, 15:03
                        nie bylo opcji - idziesz albo jedziesz. nie chciala isc w ogole... :] zwykly terroryzm, ot co :P
                        • wersja_robocza Re: Spawacz, terrorysta domowy! :) 24.11.11, 15:04
                          Idziesz lub zostajesz.:>
                          • masher Re: Spawacz, terrorysta domowy! :) 24.11.11, 15:12
                            jakby tak szanowal jej suwerennosc jako ludzia to by nawet nie zadawal pytania tylko poszedl zyczac milego dnia... ze o zegarku nie wspomne :>
                  • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 15:26
                    Jak sobie bedzie chciala zadziarac plecy to niech sobie zadziara. A jak zacznie cpac to juz wiele nie pomoge tylko odwyk. Jak przyprowadzi karka z ktorym bedzie szczesliwa to tylko sie cieszyc a nie bede karka traktowal jak wroga. Szkole srednia juz sobie wybrala,pojechala z byla po roznych szkolach,podyskutowaly i wybrala jaka chciala i jak dla mnie to dobry wybor. A sytuacja z rana bazowala na naszym wczesniejszym planie - dobrze wie, ze wychodze zawsze wtedy i wcale nie oczekiwala lodow ani zabaw. Konsekwencja i stabilnosc rodzica pozwala jej racjonalnie ocenic sytuacje i wybrac opcje najlepsza dla siebie. I nie dopowiadaj czy by miala przesrane czy nie bo ona dobrze wiedzial co sie stanie jak zostanie w domu. Moze u ciebie bylo tak nieprzewydywalnie ze mogles oczekiwac lodow ni stad ni zowad albo nie wiedziales co sie stanie jak sie zbuntujesz. Niespodzianki sa dobre ale nie takie, niespodzienka moze byc niespodziewany wyjazd na przyklad.
                    Twoj przyklad bezdzietnego kawalera jest slaby -co innego rodzice a co innego wujek. Moze u wujka jest fajnie, moze potem im rozdajesz cukeirki i w ten sposob zdobywasz uznanie (robiac z nich materialistow), moze sie ciebie boja a moze cos innego. Nie wiem,wiem ze relacje kierownik-parocownik jest chora a sukces jest wtedy gdy nie ma przymusu, nie ma korzysci a ty prosisz o cos swoje dziecko i ono to robi. Tak jak moje.
                    Generalnie wasz problem polega na tym,ze kopiujecie wzorce ze swoich rodzin niezaleznie jakie by one byly.Uwierz mi na slowo ze znam duzo kobiet z dysfunkcyjnych rodzin,ich historie w pozniejszym zyciu sa podobne i to wlasnie one wlasnie pasuja do twojego opisu.Najczesciej problemem w rodzinie byl ojciec albo zbyt autorytarny albo zbyt nieistniejacy w zyciu. Wlasnie potem takie kobiety maja problem z podejmowaniem sytuacji,powiedzeniem nie, szafowaniem swojej niby niezaleznosci czy wiklaniem sie w chore zwiazki. Moje dzieci sa pewne siebie, nie podejmuja kretynskich decyzji i ich zdolnosc oceny sytuacji, badz co badz wciaz dziecinna jest bardzo dorosla. Czyli rozumiem, ze to dziala co robie.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 15:50
                      > Moje dzieci sa pewne siebie, nie po
                      > dejmuja kretynskich decyzji i ich zdolnosc oceny sytuacji, badz co badz wciaz d
                      > ziecinna jest bardzo dorosla. Czyli rozumiem, ze to dziala co robie.

                      Jasne że tak, przykład który podałeś z ubraniem się pokazał że użyłeś właściwego rozwiązania.
                      Oczywiście z czasem to się MOŻE zmienić. Choć osobiście podejrzewam że za dużą część problemów z nastolatkami odpowiadają błędy zrobione dużo wcześniej.
                    • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 16:29
                      i widzisz, "wybraly jak chciala" itp. sek w tym, ze gdyby miala pelna mozliwosc decyzyjna to nie byloby ani dyskutowania o tym gdzie ma isc, co ma robic, ani by nie bylo zegarka. nazwij w koncu rzeczy po imieniu- stosujecie zwykly przymus tylko nazywacie go inaczej.

                      jako wujek odpieprzam wlasciwie caly proces wychowawczy, od pokazywania swiata poprzez wyznaczanie granic i uczenie sie z najstarszym leszczem do szkoly... wiec robie wlasciwie na etacie ojca co daje mi spore wyobrazenie o tym jak wychowac dziecko:]

                      rzecz druga, twierdzisz ze twoje metody dzialaja. owszem, moze i dzialaja. moze akurat z ta istota zwana corka ktora ma taki a nie inny charakter tak mozna zrobic wiele. ale ludzie sa bardzo rozni, stad wymagana innego podejscia. skoro wiec twoje metody jakoby dzialaja i maja zostac uznane za dobre to badz laskaw nie kwestionowac metod innych ludzi ktore tez sa skuteczne, tez dzialaja, tez przynosza zamierzone skutki a przy tym moze nawet sa szybsze... miej swoje metody ale nie pchaj sie do ocen innych czy zabierania im mozliwosci wychowania na ich wlasna modle
                      • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 25.11.11, 00:24
                        Jestes przemocowcem,nie rozumiesz co pisze. Masz tylko jedna wizje wychowania dziecka i bedziesz sie ja trzymal. Bezmyslnie kopiujesz wzorce rodzinne i nawet pewnie nie wiesz, ze Twoja obecna postawa zyciowa jest skorelowana z Twoim dziecinstwem a nie wynika z Twego dziecinstwa. Chodziles sa, nikt sie Toba nie interesowala, ojciec pewnie Cie nie raz spral a widok dzieci odprowadzanych przez rodzicow budzil w Tobie odraze i zal. Uwazasz sie za "dziecko ulicy" i myslisz, ze miales twarde zycie. Ty sie nadajesz na terapie a nie na wychowanie dzieci. Nie jestes zlym czlowiekiem wiec gdyz uzdrowisz ta czesc, ktora odpowiada za patriarchat w Twojej wizji rodziny to masz szanse stac sie lepszym czlowiekiem i nikogo nie skrzydzwisz.
                        Bede sie pchal do oceny innych i zabieral im mozliwosc wychowania ich na wlasna modle bo wielokrotnie widzialem jak taki model sieje spustoszenie w psychice dziecka. Pewnie sie nigdy nie przyznajesz do bledu i zawsze sie trzymasz ustalonego kursu. Nie tedy droga. Wymuszanie jest dobre na drodze a nie w rodzinie.
                        Zakonczmy ten temat. Ja powiedzialem co mysle na ten temat, Ty rowniez, wystarczy.
                        • masher Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 25.11.11, 02:33
                          gowno o mnie wiesz, gowno wiesz o moim wychowaniu i o mojej rodzinie wiec podaruj sobie takei idiotyczne komentarze bo masz gowniane uprawnienia by je wyglaszac.

                          wiesz co nas jeszcze rozni? to ze ja nikomu sie w zycie nie wpieprzam bo szanuje prywatnosc i suwerennosc zyciowa. i to zarowno w odniesieniu do leszcza, ktorego ty przymuszasz, jak i doroslych, do ktorych ty sie dopieprzasz. i kim kto tutaj jest? zenujace ze ktos taki chce innym wyznaczac standardy zycia, moralnosci czy wychowania.
                          • spawacz.drewna Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 25.11.11, 07:48
                            A wlasnie ze mam uprawnienia aby takie komentarze wyglaszac a po agresywnosci Twojego posta widze, ze trafilem w czuly punkt. No coz, odrzucenie i zlosc zawsze jest pierwsza reakcja na brutalna prawde.
                            Poza tym prosilem, zebysmy zamkneli temat. Czyzbys spral komus dupe ostatnio i poczucie winy kaze Ci odpisywac? Podejmij meska decyzje i pokaz ze doroslosc, ktora tak epatujesz nie jest tylko projekcja z dziecinstwa.
                            • masher [...] 25.11.11, 11:10
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wersja_robocza Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 13:16
                Dziecko dostało wybór. Sama oceniła konsekwencje wybrania rozwiązania i podjęła decyzję. Samodzielnie bez przymusu ze strony rodzica.
              • senseiek Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 13:59
                > Jako groźba pozbawiania opieki, albo że dziecko się dostosowuje ponieważ boi sie dalszyc
                > h konsekwencji jeśliby do szkoły nie poszło itp itd.
                > Bo przecież nie przekonałeś córki że pójście do szkoły jest SŁUSZNE i właściwe
                > :)

                Mogl jej wytlumaczyc, ze jak nie pojdzie do szkoly, i nie zda do nastepnej klasy, to nie bedzie miala pracy, i moze zostanie prostytutka.. ;)

                ps. A ona na to "yupi! to jest mysl, lece do galerii".. ;)
    • tole-k39 Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 23.11.11, 17:38
      Myślę, że każdy gatunek z czasem wymiera :) Tak przynajmniej dzieje się na przebiegu historii :)

      ---

      ogrodzenia
      sex filmy erotyka
      Gostynin
      Kołdry, Pościele, Poduszki
    • tata.szymona Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 10:03
      Zdaje sie tylko jedna osoba sposrod przedmówców przyznaa sié do posiadania dzieci. Caa reszta wátków jest drazniaco mentorska. Moja rada: jak bedziecie mieli dzieci i poczujecie, co to znaczy trud ich wychowania to bedziecie mieli mandat do wypowiadania sie na w/w temat.

      Moje obserwacje sa takie, ze najwiecej na ten temat maja geje i wieczni single czyli pasozyty na zdrowym ciele narodu, ktorych emerytury potem beda finansowac moje dzieci. Tacy ludzie niech sie lepiej wykorzystaja swoja szanse do siedzenia cicho i ciesza ze solidarny system ubezpieczen spolecznych toleruje ich lenistwo w zakresie dbania o przyszlosc naszego spoleczenstwa.
      • sibeliuss Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 10:36
        tata.szymona napisał:

        > pasozyty na zdrowym ciele narodu, ktorych emerytury potem beda finansowac
        > moje dzieci
        .

        Nie poczułeś, że puściłeś bąka w rozumowaniu?
        • masher Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 12:00
          czesc po prostu jeszcze wierzy, ze idac w zwykla piramide argentynska zwana emeryturami, plodzac wiecej i wiecej, nie patrzac na przeludnienie i ze kiedys to zwyczajnie pieprznie... maja poczucie spelnienia obowiazku... ale ze przyczyniaja sie tylko do przedwczesnego pieprzniecia cywilizacji to juz nic. wot obowiazek
          • spawacz.drewna Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 12:17
            tak czy siak to wszystko pierd*** wczesniej niz pozniej, statystycznie rzecz biorac nie powinno juz nas byc ale atrakcje typu promieniowanie sloneczne, meteoryty, odpornosc na antybiotyki, nieznane wirusy,etc wciaz czekaja na nas. Tak wiec nigdy nie dotrzemy do momentu gdy piramida sie zawali.
      • spawacz.drewna Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 12:19
        Tylko z jednym sie zgodze. Dopoki sie nie ma dzieci to jest jedna wielka teoria. Dopiero potem czlowiek sie dostosowywuje i wszystkie wczesniejsze zalozenia moga sie pojsc jeb***.
        • sibeliuss Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 12:32
          I pomyśleć, że podobno co trzeci facet zostaje ojcem ulegając presji wyjących hormonów partnerki i licząc, że spełniając tą zachciankę niczego nie zmienią w życiu i pożyciu (frajerzy):>
          • spawacz.drewna Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 13:00
            no troche jest tych co twierdza, ze sie nic nie zmienilo i dalej trwaja w letargu i potem zdziwko, ze nie jest tak jak bylo przed dzieckiem
      • wersja_robocza Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 14:22
        Przygotowanie teoretyczne do posiadania dzieci nie jest wcale złym pomysłem. Wręcz przeciwnie. A poza tym dlaczego uważasz, że o sporcie może mówić tylko czynny sportowiec a onkologiem może być tylko chory na raka?
        • spawacz.drewna Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 15:03
          Nie jest zlym pomyslem tylko trzeba pamietac, ze moze byc bezcelowe :).
          • wersja_robocza Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 15:10
            Oczywiście ze może, ale jeśli się jest myślącym, otwartym i elastycznym człowiekiem, to nie problem.;)
      • zeberdee24 Re: Teoretycy-gawedziarze... 24.11.11, 19:23
        Tacy ludzie niech sie lepiej wykorzystaja swoja szanse do siedzen
        > ia cicho i ciesza ze solidarny system ubezpieczen spolecznych toleruje ich leni
        > stwo w zakresie dbania o przyszlosc naszego spoleczenstwa.

        Układ społeczny jest taki że my(bezdzietni) płacimy składki i (teoretycznie) otrzymamy za to emerytury, ty nam żadnej łaski nie robisz z racji tego że zachciało ci się rozmnażać, bo to jest twój osobisty wybór i gó... mnie obchodzi jakie ty masz trudy.
    • pablo_online Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 16:53
      Ci którzy mówią, że jak dopiero ma się dzieci to można mówić o wychowaniu. I, że wtedy często jedynym wyjściem jest bicie ich. Są nieprzygotowanymi do rodzicielstwa sadystami.
    • vag-auto Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 24.11.11, 21:41
      Oczywiście, że lańsko to najlepsza metoda. Od wieków dobrze służyła.

      Dopiero teraz postEMpowcy zaczynają coś tam bredzić o równouprawnieniu czy bezstresowym wychowaniu, ale to tylko 100-letnie odchylenie od normy, tak samo jak socjalizm. Promil w dziejach człowieka, którym nie warto się przejmować i jak najbardziej należy lać swoje dzieci, jeśli na to zasłużą.
    • lejdi111 Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 25.11.11, 07:28
      mój mąż jeszcze nigdy nie uderzył dziecka (ma 6 lat) mimo, że młody ostatnio jest nie do wytrzymania
    • e-no-kolego Re: Ojcowie nadal zdejmują pasa, bo to "dobra met 25.11.11, 08:37
      Chętnie bym się przychylał do bezstresowego wychowywania( to takie humanitarne) ale życie pokazuje, że owocuje pojawianiem się jednostek które nie umieją się znaleźć w związkach społecznych. To, oraz wychowywanie w duchu rozwijania twórczej indywidualności owocje m. in. taką ilością rozwodów.
      Pocieszające jest, że dzięki temu pojawia się coraz więcej sfrustrowanych forumowiczów i dzieje się... ;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja