sigurimix
30.11.11, 15:22
Dosięgać was nie trzeba. Ja jestem np osobą którą wiele kobiet boleśnie skrzywdziło, pomimo że wcale nie jestem brzydki, jestem wysportowany, półzawodowy kulturysta, student mający prawdziwe wymagające poświęceń pasje ale za to mający pewne kompleksy i bardzo niskie mniemanie o sobie (jestem perfekcjonistą i bigorektykiem w jednym). Te 2 ostatnie rzeczy sobie sam zakodowałem w psychice właśnie przez kobiety, które zniszczyły mi wszystko co mi w życiu dawało szczęście. Z osoby towarzyskiej stałem się egoistą, który woli stan izolacji niż towarzystwo osób które mnie nie rozumieją. Dlatego np zamiast być w związku z prawdziwą kobietą i ryzykować bycie znowu skrzywdzonym wolałbym taką lalkę, która zaspokoi moje potrzeby i przynajmniej nie skrzywdzi, nie rozbudzi we mnie prawdziwych uczuć które potem zniszczy. Jestem hetero w 100% i powiem tak że was kobiety trzeba traktować z bardzo dużym dystansem, najlepiej się w ogóle w związek i uczucia nie angażować, bo może i są faceci którzy się bawią waszymi uczuciami również, ale to wy takie metody stosujecie w stosunku do wszystkich, każdego wkładacie do tej samej szuflady, nie potraficie odkryć czego mężczyzna potrzebuje, a czasami nieświadomie go słowami krzywdzicie. Nigdy nie potraficie się domyśleć co ktoś sam o sobie myśli, i nie potraficie docenić kogoś za to co w życiu robi… nie będę tu już poruszał kwestii finansowych w których również przodujecie, rozum to wy macie ale jak żyć by się utrzymać czyimś kosztem, ale to że komuś krzywdę możecie bardzo łatwo wyrządzić i to że wygląd twardego faceta nie zawsze idzie w parze z wrażliwością to przerasta już wasze wyobrażenia. Ładna kobieta skrzywdzi jednego faceta, następnego dnia ma już innego… natomiast przystojny facet dla której ta dziewczyna była żywym ideałem się z taką porażką pogodzić nie potrafi. Tyle ode mnie!