Rozgoryczony facet

01.12.11, 20:10

Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie jest.Powiedziałam mu,że przyjacielem, gdyż wiedziałam że z tej znajomości nic nie będzie.Od tej pory jak czasem do mnie piszę mam wrażenie że jest w tym taka ironia mniej szacunku i w ogóle.Dziś coś z tekstem,że miałby ochotę się zabawić jakieś głupoty zaczął pisać jak do nie wiem kogo.I nie chodzi tylko o to.I co on chce tym pokazać że przez to że ma do mnie żal to może traktować mnie jak byle kogo.To mógł w ogóle nie pisać.Naprawdę nie wiem co chce tym pokazać.A niby dorosły facet.
    • ezoterycznypoznan Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:13
      > Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie jest.P
      > owiedziałam mu,że przyjacielem, gdyż wiedziałam że z tej znajomości nic nie będzie.

      To po co ta znajomośc kontynuowałaś i robiłas mu nadzieje?
      • kasia5266 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:18
        O nie ja już mu wcześniej powiedziałam że nie chcę bliższej znajomości.Jak zobaczyłam ze zaczyna mu zależeć.A on mimo to dalej pisał więc kiedy spytał kim dla mnie jest napisałam że przyjacielem.Ok mógł być zły ale czy to daje mu przyzwolenie na takie zagrywki.
        • allerune Re: Rozgoryczony facet 02.12.11, 15:04
          prawdziwych przyjaciół ma się paru w ciągu życia... ale bycie nazwanym "przyjacielem" przez kobietę to jeden z największych kopniaków, jakie można dostać :P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozgoryczony facet 02.12.11, 15:38
            allerune napisał:

            > prawdziwych przyjaciół ma się paru w ciągu życia... ale bycie nazwanym "przyjac
            > ielem" przez kobietę to jeden z największych kopniaków, jakie można dostać :P

            Ja myślę że to jest temat na oddzielny wątek nawet.
            Nam w języku polskim brakuje angielskiego "friend". Bo to nie jest znajomy ani kolega, ale z drugiej strony nie jest to też przyjaciel. Ktoś z kim spędzamy czas z własnej woli i wymieniamy sporo wiedzy na nasz temat.
            Dla mężczyzny to może być "kumpel" - ale to też nie to.
          • zalosny.jestes I znów bzdety o przyjaźni damsko-męskiej... 03.12.11, 09:06
            Wyglądasz jak wieloryb? Może jak babochłop? Jak wyglądasz na rasową atrakcyjną kobietę to nie masz szans na przyjaźń z facetem. Na piwo to on sobie z kolegami pójść. Kiedy my w końcu przestaniemy udawać, że wszystko jest inne niż nam się wydaje?
            • amanda-lear Re: I znów bzdety o przyjaźni damsko-męskiej... 03.12.11, 20:26
              Bardzo ciekawe spostrzeżenie i warte zapamiętania;)
      • my_favourite_axe Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:34
        ezoterycznypoznan napisał:

        > > Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie
        > jest.P
        > > owiedziałam mu,że przyjacielem, gdyż wiedziałam że z tej znajomości nic n
        > ie będzie.
        >
        > To po co ta znajomośc kontynuowałaś i robiłas mu nadzieje?

        A to rozmawiać można tylko z tymi, którzy nam się jawią przed ołtarzem? Dość wąskie grono znajomych się robi..
        • amanda-lear Re: Rozgoryczony facet 03.12.11, 20:32
          my_favourite_axe napisała:


          > A to rozmawiać można tylko z tymi, którzy nam się jawią przed ołtarzem? Dość wą
          > skie grono znajomych się robi..

          Nie, ale trzeba się liczyc z różnymi reakcjami, łącznie z opluwaniem, wyzywaniem, grożeniem itp...To nie jest zabawa dla grzecznych dziewczynek o miekkim serduszku, a jeśli już je mają to powinny mieć, tak dla równowagi, bardzo twardą d....;)
          • asmok6 Re: Rozgoryczony facet 05.12.11, 04:58
            amanda-lear napisała:

            > my_favourite_axe napisała:
            >
            >
            > > A to rozmawiać można tylko z tymi, którzy nam się jawią przed ołtarzem? D
            > ość wą
            > > skie grono znajomych się robi..
            >
            > Nie, ale trzeba się liczyc z różnymi reakcjami, łącznie z opluwaniem, wyzywanie
            > m, grożeniem itp...To nie jest zabawa dla grzecznych dziewczynek o miekkim serd
            > uszku, a jeśli już je mają to powinny mieć, tak dla równowagi, bardzo twardą d.
            > ...;)

            Posiadanie znajomych takie niebezpieczne? O rany ale ten świat się zmienia. Nie nadążam.
    • samentu Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:16
      Naprawdę nie wiem co chce tym pokazać

      że też ma uczucia zapewne
      i gdybyś wiedząc , ze nic z tego nie będzie mu to powiedziała od razu wprost zamiast nakręcać
      to by tego teraz nie było
      a tak musisz płacić za własne błędy
    • grzeszna_marta Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:20
      no cóż natura robi swoje a fecet widocznie ma ostre ciśnienie więc bada teren czy dasz się wkręcić
    • samuela_vimes Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:20
      Tak to napisałaś, że ja też nie wiem o co chodzi
      • kasia5266 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:26
        Hm to może w skrócie.Poznałam faceta któremu się spodobałam i chciał się spotykać.Niestety z mojej strony nie było chemii.To powiedziałam że nie chcę żadnej bliższej znajomości.Nie zrozumiał i pisał dalej.W końcu smsem spytał kim dla mnie jest.Napisałam mu że przyjacielem.I od tej pory owszem pisze mniej ale jak napisze to w smsach odczuwam ironię i czasami brak szacunku co do mojej osoby.Więc zastanawiam się właśnie po co?
        • samuela_vimes Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:29
          Bo jesteś tą złą kobietą krzywdzącą facetów?
          • amanda-lear Re: Rozgoryczony facet 03.12.11, 20:36
            oj tam, oj tam....Czy to ona jedna?
        • fuks0 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:05
          > To powiedziałam że nie chcę żadnej b
          > liższej znajomości.

          >Napisałam mu że przyjacielem.

          Hmmm...
          • kasia5266 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:13
            "Nie chcę bliższej relacji"- tzn.związku
            "Jest przyjacielem" tzn.możemy rozmawiać spotkać się czasem ale bez więzi cielesnej:]
            • asmok6 Re: Rozgoryczony facet 05.12.11, 04:48
              kasia5266 napisała:

              > "Nie chcę bliższej relacji"- tzn.związku
              > "Jest przyjacielem" tzn.możemy rozmawiać spotkać się czasem ale bez więzi ciele
              > snej:]

              To się nazywa kolega albo znajomy a nie przyjaciel
              Jak się bezmyślnie używa słów to się później nie wie czemu ludzie dziwnie się zachowują.
        • najlepszygeorge Re: Rozgoryczony facet 04.12.11, 21:47
          "To powiedziałam że nie chcę żadnej bliższej znajomości.Nie zrozumiał i pisał dalej.W końcu smsem spytał kim dla mnie jest."

          Wiesz, tak jak ja znam kobiety, to nie wierzę w to co mówisz. Brak szacunku? To po co się z nim zadajesz, skoro to ma być 'przyjaciel'. Może ty tylko mówisz, że nic nie chcesz, a tak naprawdę wysyłasz inne sygnały? Ja wiem, że kobitety kręcą adoratorzy.
    • wez_sie stanowczo za dużo pisania 01.12.11, 20:30
      jak na moje oko
    • my_favourite_axe Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:35
      kasia5266 napisała:

      >
      > Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie jest.P
      > owiedziałam mu,że przyjacielem, gdyż wiedziałam że z tej znajomości nic nie będ
      > zie.Od tej pory jak czasem do mnie piszę mam wrażenie że jest w tym taka ironia
      > mniej szacunku i w ogóle.Dziś coś z tekstem,że miałby ochotę się zabawić jakie
      > ś głupoty zaczął pisać jak do nie wiem kogo.I nie chodzi tylko o to.I co on chc
      > e tym pokazać że przez to że ma do mnie żal to może traktować mnie jak byle kog
      > o.To mógł w ogóle nie pisać.Naprawdę nie wiem co chce tym pokazać.A niby dorosł
      > y facet.

      No skoro pisze głupoty jak nie wiesz do kogo i nie chodzi tylko o to i w ogóle, to naprawdę ciężko powiedzieć co on chce przez to pokazać.
      • kasia5266 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:06
        Pisząc głupoty miałam na mysli głupie aluzje erotyczne.
        • asmok6 Re: Rozgoryczony facet 05.12.11, 04:54
          kasia5266 napisała:

          > Pisząc głupoty miałam na mysli głupie aluzje erotyczne.

          Ciekawe ile jeszcze rzeczy miałaś na myśli ale pisałaś co innego.
          Jeśli z nim tak samo przejrzyście rozmawiałaś to nic dziwnego że nie zrozumiał.
          Dla jasności: Napisałaś że nie chcesz związku, że chcesz żeby był przyjacielem czy że wykluczasz seks ale tak bardzo go lubisz że nie chcesz żeby sobie szedł bo uważasz go za przyjaciela?
          Jeśli powiedziałaś że nie chcesz związku i że chcesz żeby był przyjacielem to skąd on biedny ma wiedzieć że nie dopuszczasz seksu? Pewnie zrozumiał że seks tylko bez zobowiazań skoro nie chcesz związku. Jeśli nie chcesz seksu to mu na pisz że nie chcesz seksu, a nie że chcesz się zaprzyjaźniać.
          Tak naprawdę to odnoszę wrażenie że ty go nawet nie lubisz, po co mu mówiłaś że jest dla Ciebie przyjacielem? Przecież to kłamstwo.
    • miau_weglowy fascynujace/nt 01.12.11, 20:44

    • xolaptop Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:55
      Nastawianie się na chemię to nastawianie się na zmianę faceta co kilka lat, a to może komplikować życie, więc nie jest mądre. Natomiast dobrze, że przetestowałaś tego człowieka i już wiesz, czego się możesz po nim spodziewać.
      • samentu Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:02
        > Nastawianie się na chemię to nastawianie się na zmianę faceta co kilka lat

        raczej miesięcy
        i faktycznie tak jest bo "związki" chemiczne 20 latków tyle właśnie trwają
    • a_nonima Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 20:57
      Facet się w Tobie zadurzył.
      Ty nie czujesz chemii i jasno to wyraziłaś.
      On czuje się zawiedziony i bywa niemiły.

      Wyjścia z sytuacji:
      1. Nie odpisuj wcale na smsy.
      2. Daj mu czas na oswojenie się, że nici z romantycznych kolacji, wyjść do kina, spacerów za rączkę i ognistego sexu. Jak sobie to z czasem uświadomi, zmienicie status układu na: przyjaźń.
      • kasia5266 Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:11
        Po tych jego erotycznych smsach w końcu odpisałam czy to ma byc jakaś aluzja do mnie.A on na to"a do kogo przecież póki co tylko z Tobą pisze".Hm inteligentne posunięcie chciał mnie upokorzyć i pokazać że równie dobrze mógłby z wieeloma innymi.
        Jak to mówią "nie ma sensu kopać się z koniem".Napisałam tylko krótko co myślę o braku szacunku i usunęłam numer szanownego kolegi.
        • a_nonima Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:23
          W tej syt nie odpisuj na smsy, nie odbieraj telefonów.
          • asmok6 Re: Rozgoryczony facet 05.12.11, 04:56
            a_nonima napisała:

            > W tej syt nie odpisuj na smsy, nie odbieraj telefonów.

            A może lepiej nich mu po prostu powie że nie chce? Bo z dotychczasowych wypowiedzi wynika że liczyła na to że się sam domyśli.
    • six_a Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:06
      usnęłam w połowie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:30
      > Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie jest.P
      > owiedziałam mu,że przyjacielem,

      O ile facet faktycznie nie jest dla ciebie bliski, lecz jest to krótsza znajomość to powiedzenie mu że jest przyjacielem równa się powiedzeniu mu że chcesz go wydymać.
      Serio - zwykły kosz, powiedzenie że zdecydowanie nie jesteś zainteresowana jest dużo, dużo lepsze. Och, oczywiście stracisz wielbiciela, ale relacja będzie zdrowsza.
      • samentu Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:37
        powiedzenie mu że jest przyjacielem równa się powiedzeniu mu że chcesz go
        > wydymać.


        a ponieważ anatomicznie facet stworzeni są raczej do dymania, a nie bycia wydymanym, więc taki facet mścić się będzie bez opamiętania i immunitet kobiecy w takiej sytuacji Cię nie obejmie
        ]
        • six_a Re: Rozgoryczony facet 01.12.11, 21:48
          >a nie bycia wydymanym, więc

          czy ja wieeeem. historia zna takie przypadki;)
    • seth.destructor Re: Rozgoryczony facet 03.12.11, 01:24
      No popatrz, a ty myślałaś, że jak dorosły facet to od razu robot bez emocji i że jak dasz mu w twarz to nawet nie zauważy...
    • asmok6 Re: Rozgoryczony facet 05.12.11, 04:45
      kasia5266 napisała:

      >
      > Facet który się we mnie durzył zadał mi niedawno pytanie kim on dla mnie jest.P
      > owiedziałam mu,że przyjacielem, gdyż wiedziałam że z tej znajomości nic nie będ
      > zie.Od tej pory jak czasem do mnie piszę mam wrażenie że jest w tym taka ironia
      > mniej szacunku i w ogóle.Dziś coś z tekstem,że miałby ochotę się zabawić jakie
      > ś głupoty zaczął pisać jak do nie wiem kogo.I nie chodzi tylko o to.I co on chc
      > e tym pokazać że przez to że ma do mnie żal to może traktować mnie jak byle kog
      > o.To mógł w ogóle nie pisać.Naprawdę nie wiem co chce tym pokazać.A niby dorosł
      > y facet.

      Może naprawdę zaczął Cię traktować jak przyjaciółkę i pisze jak do kumpla? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja