Pytanie do mezczyzn.

IP: *.proxy.aol.com 08.03.02, 20:21


Hej!

Na forum kobiet toczy sie dyskusja min o tym Dlaczego mezczyzni nie chca sie
zenic?
Ja gleboko wierze, ze jesli mezczyzna naprawde kocha kobiete, jest ona miloscia
jego zycia , jest ona dla niego wszystkim to jest tak ta
miloscia "zainfekowany",ze chce sie z nia ozenic. Czy rzeczywiscie to prawda?
Czy czasami odklada decyzje o slubie bo boi sie odpowiedzialnosci i zobowiazan?

Czy ultimatum kobiety slub albo odejscie uwazacie za wymuszenie slubu czy za
wybor mezczyzny bo to on wybiera ? Nie musi sie przeciez z nia zenic.
Czy za wymuszenie uwazacie rowniez odstawienie z seksu do dnia slubu?

Czy jesli naprawde prawdziwie kochacie kobiete to mozliwe jest, ze nie chcecie
sie ozenic?
Oczywiscie nie mam na mysli sytuacji gdy jeszcze studiujecie, czy jestescie za
mlodzi. Mysle o sytuacji gdzie wlasciwie nie ma przeszkod do malzenstwa.

Czy jesli facet jest kilka lat w zwiazku z kobieta a nie chce sie z nia zenic
postepuje on fair?

Pozdrawiam
Martyna

    • Gość: camel Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 22:43

      > Czy jesli facet jest kilka lat w zwiazku z kobieta a nie chce sie z nia zenic
      > postepuje on fair?

      a po diabla ma sie zenic?
      a co ma niby zmienic ten papuierek?

      camel


      >
      > Pozdrawiam
      > Martyna
      >

    • Gość: atam Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.mze.cz 09.03.02, 00:10
    • Gość: Slawek Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 20:02
      Odpowiem tak:
      Z moją kobietą użeram się któryś rok z rzędu, właśnie kupiliśmy mieszkanie a
      cały czas nie mamy slubu. Dopóki nie ma dzieci, nie jest to nikomu absolutnie
      potrzebne, a ma swoje zalety bo np. żony nie mógłbym zatrudnić w mojej firmie
      itp.
      Ponadto kobieta to strasznie trudny gatunek ssaka i zupełnie niezrozumiały dla
      logicznie myślących osobników hs.
      W praktyce, kobieta starzejąc się widzi swoją uciekajacą szansę na potomstwo i
      sponsora na jego wychowanie, a facetów chyba aż tak nie ściga biologia.
      pzdr
      • Gość: ........ Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.sympatico.ca 10.03.02, 04:52
        Tak wlasnie. O co Ci blizej chodzi? Jezeli masz faceta i
        czujesz ze go posiadasz i on jest Twoj skad ta "rozterka"
        czy lagodniej mowiac niepewnosc? Sama wiesz ze rozwodow
        statystycznie jest wiecej niz polowa ( nie mowie juz o
        "rozwiedzionych" na karte rowerowa). Malzenstwo powinno nastapic
        za obopolna zgoda. To, ze facet Ci tego nie zaproponowal
        poprostu uwaza (czuje sie) ze nie bardzo widzi Ciebie w roli
        jego zony. Twoje ultimatum moze oczywiscie cos zmienic w
        tej branzy. Tylko- dlaczego cos robic na sile? Niech
        dojrzeje samo z siebie, w jedna strone lub druga. Pozdrawiam
        • Gość: Martyna Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.marywood.edu 11.03.02, 18:12
          Gość portalu: ........ napisał(a):

          > Tak wlasnie. O co Ci blizej chodzi? Jezeli masz faceta i
          > czujesz ze go posiadasz i on jest Twoj skad ta "rozterka"
          > czy lagodniej mowiac niepewnosc? Sama wiesz ze rozwodow
          > statystycznie jest wiecej niz polowa ( nie mowie juz o
          > "rozwiedzionych" na karte rowerowa). Malzenstwo powinno nastapic
          > za obopolna zgoda. To, ze facet Ci tego nie zaproponowal
          > poprostu uwaza (czuje sie) ze nie bardzo widzi Ciebie w roli
          > jego zony. Twoje ultimatum moze oczywiscie cos zmienic w
          > tej branzy. Tylko- dlaczego cos robic na sile? Niech
          > dojrzeje samo z siebie, w jedna strone lub druga. Pozdrawiam



          Drogi ... ja akurat jestem mezatka ale temat jest interesujacy dlatego sie
          pytam. Nie wiem czy faceci w dzisiejszych czasach nie chca sie zenic bo przestali
          wierzyc w sens malzenstwa, czy dlatego , ze sie boja odpowiedzialnosci z tego co
          piszesz wynika, ze jak facet nie proponuje slubu to nie widzi kobiety w roli zony.
          Czyli mezczyzni dziela swoje partnerki na takie do zwiazku, do zabawy i do seksu
          nawet jesli jest to kilkuletni zwiazek oraz na kandydatki na zone.
          Tak tez mi sie wydaje . Ale czy jesli naprawde kochasz kobiete to czy jest
          mozliwe , jednoczesnie jednak nie widzisz w niej kandydatki na zone?
          Bo przeciez kocha sie pomimo a nie za cos?

          Pozdrawiam
          • Gość: ........ Re: Pytanie do mezczyzn. IP: *.sympatico.ca 12.03.02, 04:59
            Tu sie zgodze. Kocha sie za nic. A to dlaczego sie nie zenia
            jest mi trudno odpowiedziec. Ja sie ozenilem. Kazdy mezczyzna
            jest inny i kazdy po swojemu podchodzi do sprawy ozenku.
            Przyczyn niezenienia sie moze byc duzo. I tak jedni np. moga
            sie poprostu bac. Tak bac sie. Bac sie ze kobieta moze
            przejac majatek (powiedzmy mieszkanie itp., jak sie go ma).Zreszta
            zarowno kobieta jak tez i facet zeniac sie ryzykuja troche.
            Drudzy moga uwazac ze lepiej zyc samemu i czas od czasu sobie
            w potrzebie wyskoczyc (z tego co sie dowiaduje to dzisiejsi
            chlopcy codziennie nie potrzebuja). Dawniej kazdy mezczyzna sie
            zenil gdyz trudno bylo znalezc kobiete na boku (nie byl to
            oczywiscie glowny powod ozenku, ale.....). A moze te ofermy
            (przepraszam gdy ktoregos urazam) boja sie poprostu zaproponowac
            kobiecie proszac o jej reke z mysla ze ona powie nie? Jak
            tam u Was sliczne ta sprawa wyglada - szybkie jestescie do
            tego miodu (czyli zamazpojscia)? No i wazna jest tutaj tzw.
            sprawa moralna. Jezeli facet jest przekonany co do
            slusznosci zmian partnerek co jakis czas, to chyba lepiej
            robi ze sie nie zeni. Moze niektorzy wola tez czekac w
            nieskonczonosc z nadzieja ze wlasnie "jutro" krolewne z bajki
            wysniona sobie poslubi. Chyba i tacy tez sa. Przypomniala mi sie
            rozmowa kiedy jedna kobieta (a byla ona matka chrzestna tego
            faceta) zapytala goscia dlaczego on sie nie zeni. Ten ku
            mojemu wielkiemu zdziwieniu powiedzial: a po co mi zona, gotowac
            i sprzatac potrafie, pranie maszyna robi.......... No ale on
            jak sie pozniej dowiedzialem to byl pedal. Dziw znowu, bo
            oni akurat chca sie teraz zenic. Pozdrawiam
Pełna wersja