kiedy w mezczyznie budzi sie

13.01.12, 12:12
czulosc?
/albo nawet inne, jeszcze wyzsze, subtelniejsze uczucia?
chyba, ze pomylilam mezczyzn z ludzmi, wtedy sory/.


wobec konkretnej kobiety?
w sensie, tak znikad? nie da sie tego wytlumaczyc?
    • mariuszg2 Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 12:18
      jestem zmęczony....
    • mariuszg2 Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 12:19
      sza.wia napisała:

      > czulosc?
      > /albo nawet inne, jeszcze wyzsze, subtelniejsze uczucia?
      > chyba, ze pomylilam mezczyzn z ludzmi, wtedy sory/.
      >
      >
      > wobec konkretnej kobiety?
      > w sensie, tak znikad? nie da sie tego wytlumaczyc?

      nie wiem jak to wytłumaczyć Ci ale w sromeczku wzbudziłaś agresję a we mnie zniechęcenie...
    • wyrobnik Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 13:00
      Znowu jakiś mądry facet dał sobie z Tobą spokój?
      • sza.wia Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 13:52
        typowy australopitek._)))))))))))))))))
        tu nie ma innych, zdaje sie;_DDDDDDD
        • kalllka Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 14:02
          etam, inni tez sa.
          a gdybys tak zmienila styl i ton wypowiedzi, na nieco mniej roszczeniowy, z pewnoscia pogadaliby (takze o Twoim pobudzeniu)
          • sza.wia Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 14:11
            zle z toba kalllka. bardzo zle. co do percepcji i przetwarzania. i pewnie wydolnosci umslowej ogolnie.

            pomylilas tez adresatow.



            i od razu cie zasmuce.
            wystarczyla mi ta probka statystyczna.
            ajci takze musze powiedziec, ze mie nie rozczarowal tenze obraz polskiego "menszczyzny".
            od wiekow tradycja prymitywnego, agresywnego cwoka, jest podtrzymywana.
            jake tam zawolanie by tu tera wybrac. "na weprz panofe, na weprz!".
            pozdro.-)
            • kalllka Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 15:18
              zgoda, wg twojejszych kanonow zle.
              by sie przed toba usprawiedliwic, dlatemu, ze nie pretenduje.

              co do tradycji Polski miejskiej, rowniez zgoda.
              (niestety)
              a zawolanie tos chyba z kity popeya wziena(?)

              pozdro:)
              • sza.wia Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 20:05
                nie. sama tworzylam. `-D
          • mariuszg2 Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 14:53
            :DDDDDDDDD
            a moze nawet podkręcili jeszcze deczko
        • mariuszg2 Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 14:54
          pitek tu nie uraczysz :))))
    • alexon19 Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 14:11
      czasami nie wato zaprzątać sobie głowy pytaniami , które uwarunkowane są od naszej dzikiej natury
      • sza.wia Re: kiedy w mezczyznie budzi sie 13.01.12, 15:20
        ja nie moge ty to sie za boga na tym forum uwazasz, co?
        wszystkie posty, ktore ci osobiscie nie pasuja wycinasz.

        ten, w ktorym napisalam do alexa, ze napisalam do niego na priva, tez.

    • facettt jakie pytania, takie odpowiedzi 13.01.12, 16:29
      poniewaz sama wiesz, ze jest wiele przyczyn po temu, u kazdego inne
      i nie za bardzo mam ochote odrabiac za Ciebie lekcje.
      • sza.wia Re: jakie pytania, takie odpowiedzi 13.01.12, 20:13
        jaki autor taka odpowiedz.
        niestety. facecik.-DD

        a ja ci wyloze lopato.
        nie pytalabym gdybym byla mezczyzna.
        a)bo nie kobiet pytalam.
        b)ani, wszystkimi m, na tym forum.


        widzisz, tak to jest, zamiarowac sie na maniere bonza nonszalanckiego wszystkozemwidzialiwjemaleniekcemisiegadactobiesiroto,
        a wyladowac z hukiem, obnazonym.-D
        postawilam przecinek specjalnie dla ciebie.
        • facettt i dalej pustoslowie 14.01.12, 12:54
          Typu: jest mi zle, ale mogloby byc lepiej :)

          Otoz na ogolnikowe i nijakie uwagi, bez podania konkretow odpowiada sie rowniez
          nijako i ogolnikowo.

          Gdy sie ma problem i chce sie pomocy od innych - to sie ten problem konkretnie i jasno naswietla.
Pełna wersja