Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "byczków"?

29.01.12, 15:05
Zauważyłem, że nawet studentki ambitnych kierunków albo tych "nietypowych" (które powinny się kojarzyć raczej z ludźmi "alternatywnymi") typu ASP, architektura, kulturoznawstwo lecą na typowych byczków: napakowanych, opalonych, ubranych w jakieś dyskotekowe sweterki albo bluzy MMA, z żelem we włosach, ewentualnie na imprezowiczów z irokezami na żel? Skąd ta wszechobecna fascynacja techno-boyami albo post-dresiarskimi post-discopolowcami, słuchającymi Tomasza Kmiecika śpiewającego o czterech osiemnastkach?
    • jedwabnymajdanek Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 15:33
      zmień krąg zainteresowań, olej te nic nie warte dziewczęta i zainteresuj się prawdziwymi kobietami
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 15:41
        Czyli tymi, które interesuje zaradność życiowa, dobra praca itp.? Nie mam super pracy, nie mam prawa jazdy i auta, więc nie mieszę się w kanonie "klasycznego", ustatkowanego, porządnego, zorganizowanego faceta
        • maly.jasio Dlaczego sie powtarzasz? 29.01.12, 15:48
          josef_to_ja napisał:
          Czyli tymi, które interesuje zaradność życiowa, dobra praca itp.? Nie mam super
          > pracy, nie mam prawa jazdy i auta, więc nie mieszę się w kanonie "klasycznego"
          > , ustatkowanego, porządnego, zorganizowanego faceta

          To juz od dawna wiemy.
          dlaczego spamujesz ?
    • kalllka Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 15:43
      a ciebie joziu przekierowano tu ( sympatiami) z fk czys sames wpadl na genialny pomysl podniesienia czytelnictwa na fm?
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 15:46
        To mój genialny pomysły :)
        • kalllka Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:41
          no to nie wiem czego ci w takim razie gratulowac ,szanowny giuseppe, muzgu czy idei?
          • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:47
            Mistrzostwa w przegraniu życia :)
            • kalllka Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:59
              hym, a zglosiles juz (te "Mistrzostwa") do urzedu patentowanego (?)

              bo zdaje sie piszesz glutami na wersji roboczej zmierzajac do wiadomego konca czyli na tzw osla.
              ( i wiesz co, mnie sie to. (sposob) nie podoba, piniu)
              • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 30.01.12, 19:45
                A co ja mam wspólnego z wersją roboczą? Ja z nią praktycznie w ogóle nie piszę
          • pogoda.1 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 22:01
            Dlaczego zbywasz gościa. Ciekawe pytanie bo większość kobiet (nawet te prawdziwe, cokolwiek to oznacza) wolą karczka lub faceta dobrze zarabiającego. Tłumacząc to dobrem rodziny. Tylko dużo osób nie ma pracy i w tym cały problem.
            • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 22:49
              Akurat jak dla mnie karczek to nic specjalnego. A taki wygląd jest mało "szlachetny". Co innego facet dobrze zarabiający - tu kobiety rozumiem jak najbardziej
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 13.02.12, 23:08
                Ja nie wiem, ale nie zauważyłam takiej tendencji. "alternatywne" laski lubią "alternatywnych" typów, czyli jakiś tam muzyków, fotografów, artystów, poetów, filozofów itd.
                • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 15.02.12, 18:50
                  To może pisałem o pseudo-alternatywnych...
    • wersja_robocza Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 16:45
      Książkę byś jakąś przeczytał.
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 16:53
        Może czytam. I co mi to da? Stanę się byczkiem? Nie! Mało tego. Intelektualistą też się nie stanę
        • maly.jasio jak Jas do Jozia :) 29.01.12, 17:00
          josef_to_ja napisał:
          I co mi to da? Stanę się byczkiem? Nie! Mało tego. Intelektualistą też się nie stanę

          no fakt, hloopie.
          To na ten stres, co Tobie i nam dokucza
          dziabnijmy sobie po jednym glebszym:
          Orlem przez to nie zostaniesz, ale Klaun tez moze miec u kobiet swoje 5 minut :)
          savvima.com/wp-content/uploads/2010/10/Matis-Lchaim-Vodka.jpg
          • josef_to_ja Re: jak Jas do Jozia :) 29.01.12, 17:07
            Nie gustuję w wódce :)
            I zawsze mnie dziwiło, że ludzie potrafią kupować naprawdę drogie wódki (a dla mnie wódka praktycznie każda identyczna) podczas gdy za te pieniądze można kupić ciekawsze trunki. Może Ty mi wytłumaczysz co dają w doznaniach takie naprawdę drogie markowe wódki?
          • algaria Re: jak Jas do Jozia :) 29.01.12, 18:43
            maly.jasio napisał:

            >
            > Orlem przez to nie zostaniesz, ale Klaun tez moze miec u kobiet swoje 5 minut :
            > )
            Ale Klaun musi być śmieszny a nie żałosny
        • wersja_robocza Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:24
          josef_to_ja napisał:

          > Może czytam. I co mi to da? Stanę się byczkiem? Nie! Mało tego. Intelektualistą
          > też się nie stanę

          Za mało szarych komórek?
          • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:41
            Nie każdy ma predyspozycje np. do bycia profesorem. Czytanie książek nie da mi w życiu niczego "praktycznego". A owszem, czytam książki (nie aż tak wiele) i nie tylko książki, ale nie widzę u siebie profitów z tego czytania. Robię to dla przyjemności
            • maly.jasio Mylisz sie Joziu 29.01.12, 17:50
              Za mlodych lat przeczytalem "Poradnik savoir vivre´u" - to bardzo praktyczna ksiazka ,

              ktora mi wiele dala w zyciu.

              A Jedna z regul dobrego wychowania, Joziu, mowi by nie przynudzac rozmowcy,
              ktora to serdecznie Ci polecam

              A co wodecznosci dobrze Cie rozumiem, nie kazdy to musi libic.
              pokecam zatem koszerne pivko.
              wypijesz i od razu poczujesz sie madry niczym Rabin :)

              nonsensopedia.wikia.com/wiki/Plik:Koszerne5.jpg
            • wersja_robocza Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:51
              A miętolenie tego samego na forum po co ci?
              • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:53
                Żeby wyładowywać frustrację albo dawać upust nerwicy natręctw?
                • wersja_robocza Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 17:59
                  To się leczy.
                  • iwona334 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 18:05
                    wersja_robocza napisała:
                    To się leczy.

                    Ale Jozek malo zarabia i leci tu na darmoche.
                    • wersja_robocza Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 18:16
                      iwona334 napisała:

                      > wersja_robocza napisała:
                      > To się leczy.
                      >
                      > Ale Jozek malo zarabia i leci tu na darmoche.

                      Hahah tak czy inaczej marnie mu wychodzą te oszczędności.
                    • kalllka Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 18:35
                      o iwonka tez nie zna podstaw jezyka;:) no to wyjasnie iwonce,
                      wersja uzyla juz trybu polecajacego ( czyli tzw plikow "exe" ) ktore przenosza podmiot domyslny w tym przypadku (to ) na nicka ( w przypadku przeksztalcenia kogo, co na wypadek jozka) choc bywa czasem ze na topic,,
                      tyle, ze uzyla (go- trybu) domyslnie,, no chyba, ze swiadomie (?)


                      ale prawodawca dokladnie wylozyl- kto i z jakich przyczyn ( istotnych przeslanek) moze miec dostep do danych wrazliwych, (kodow zrodlowych itp) wiec w sensie stricte, opiekun spoleczny dostepu ( do nich) miec nie moze; zatem pewne, ze pani wersja_ robocza litylko polecala jozkowi i w afekcie, (co niewatpliwie zlagodzi wymiar kary) ale jozek w efekcie, sie wiecej nie odezwie.
                      ale o tym i wlasciwej naprawie jozka, w nastepnym odcinku:)
                  • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 30.01.12, 19:47
                    Świr zawsze pozostanie świrem
            • urko70 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 31.01.12, 09:43
              josef_to_ja napisał:

              > Nie każdy ma predyspozycje np. do bycia profesorem

              "Nie kazdy moze byc rekinem biznesu", Nie każdy to czy tamto...

              Do czego Ty masz predyspozycje?
        • algaria Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 29.01.12, 18:42
          Jakiś Ty biedny i nieszczęśliwy aż żal ...
    • qqbek Ponieważ... 30.01.12, 20:06
      ...nawet studentka "ambitnych" kierunków ma jakieś ambicje... i nie chce mieszać swoich genów z samcem nie rokującym zbyt dobrze tak pod względem intelektualnym, jak i fizycznym i materialnym.
      Szczerze mówiąc, tylko skończona desperatka poleci na rozhisteryzowanego samca, który bardziej przypomina samicę... ale powodzenia życzę.
    • 00nezitic Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 30.01.12, 20:41
      poprostu miales prawdopodobnie przykre doswiadczenie...:) w disco boyach zafascynowanych walkami w klatkach szukaja szybkiego sexu... a ze czasem rozwija sie to w inna strone lub czasem one sa zryte bo lubią miec testosteron ktory pokrzyczy to inna sprawa...:) ot zycie
      • josef_to_ja To tym bardziej źle o nich świadczy 30.01.12, 21:09
        że świadomie idą do łóżka z facetem, który intelektualnie im nie odpowiada i uważają go za osła, ale podoba im się że "fajnie wygląda". Taka pani by mi bardzo nie pasowała
        • urko70 Re: To tym bardziej źle o nich świadczy 31.01.12, 09:45
          josef_to_ja napisał:

          > że świadomie idą do łóżka z facetem, który intelektualnie im nie odpowiada i uw
          > ażają go za osła, ale podoba im się że "fajnie wygląda". Taka pani by mi bardzo
          > nie pasowała

          Jaka by Tobie pasowała?
          • josef_to_ja Re: To tym bardziej źle o nich świadczy 31.01.12, 18:09
            Taka, które jednak pewnego poziomu od faceta wymaga
        • gocha033 i po co ta gadka ? 31.01.12, 10:18
          josef_to_ja napisał:

          > że świadomie idą do łóżka z facetem, który intelektualnie im nie odpowiada i uw
          > ażają go za osła, ale podoba im się że "fajnie wygląda". Taka pani by mi bardzo
          > nie pasowała


          To sie za nia nie zabieraj, chlopie.
          ale nie musisz tego rozglaszac na forum, bo nikogo to nie interesuje.
          • urko70 Re: i po co ta gadka ? 31.01.12, 10:24
            gocha033 napisała:

            > To sie za nia nie zabieraj, chlopie.
            > ale nie musisz tego rozglaszac na forum, bo nikogo to nie interesuje.

            Ale jozek chce zeby one sie zmienily, zeby szly do lozka z jozkiem mimo ze nie umie ich poderwac, zauroczyć, jakkolwiek zauintersować, ze nad wodę za miasto pojadą PKSem bo jakze ciezko zrobic pj.
      • greedex5 tacy są mniej skomplikowani 31.01.12, 08:34
        Na żadnych byczków specjalnie nie lecę, ale pogadać z mięśniakami na siłowni i owszem lubię, a i popatrzeć na niektórych można. Czasami mam już dość skomplikowanych osób używających w mowie potocznej pół zawartości słownika wyrazów obcych, fanatyków, osób szukających wyłącznie dowartościowania, przeintelektulizowanych itp. Takie byczki nie są głupsze, po prostu potrafią czerpać radość z prostych przyjemności - podnoszenie ciężarów, sztuki walki, jazda na motorze itp :)
        • josef_to_ja Re: tacy są mniej skomplikowani 31.01.12, 18:10
          A to od razu przeciwieństwem musi być jakiś pseudo-intelektualista?
          • greedex5 Re: tacy są mniej skomplikowani 31.01.12, 18:54
            > A to od razu przeciwieństwem musi być jakiś pseudo-intelektualista?
            Odwrotnie, dobrym antiodotum na pseudointelektualstów są "byczki". Zresztą w moim przypadku chodzi tylko o gadanie bez flirtu nawet :)
            • josef_to_ja Re: tacy są mniej skomplikowani 31.01.12, 19:00
              Szczerze mówiąc dla mnie tacy pseudointelektualiści też są śmieszni :)
              • greedex5 Re: tacy są mniej skomplikowani 01.02.12, 17:46
                > Szczerze mówiąc dla mnie tacy pseudointelektualiści też są śmieszni :)
                No są śmieszno-smutni. Skupianie się na wymyślaniu skomplikowanych wyrażeń, gadki o niczym itd. Ja tam wolę działać. Z kolei fanatycy mnie przerażają, zwłaszcza jeśli dotyczy to osoby która ma około 40 lat. Bo powiedzmy w wieku 14-20 jest taki etap - szukanie ideologii i ślepej wiary w nią.
                • josef_to_ja Re: tacy są mniej skomplikowani 01.02.12, 19:15
                  W pełni się zgadzam :)
                  A subkultury też moim zdaniem są dla dzieci
                  • greedex5 Re: tacy są mniej skomplikowani 02.02.12, 08:05
                    > A subkultury też moim zdaniem są dla dzieci
                    Zgadza się. Osoba w pełni świadoma własnej wartości nie potrzebuje takiego stada. Świat polityki to też taka subkultura. I też zachowują się jak dzieci. A najbardziej porypani są ci, którym nie chodzi o kasę (w każdym razie głównie). Akurat wiem - nie z tv. A osiłki czy też byczki które znam są takie normalne, zrównoważone i z dystansem. Pakowanie mięśni, sztuki walki i inne tam zajęcia uspokajają, powodują wyrzut endorfin itd.
                    • josef_to_ja Re: tacy są mniej skomplikowani 02.02.12, 18:52
                      Byczek na dodatek może być inteligentnym, kulturalnym facetem :)
    • tycho99 chciałbym się dowiedzieć, jozefie 31.01.12, 20:51
      dlaczego kobiety powiny leciec na Ciebie?
      • josef_to_ja Re: chciałbym się dowiedzieć, jozefie 31.01.12, 21:04
        Ja wcale nie uważam, że powinny na mnie lecieć
        • iwona334 No to brydz 31.01.12, 21:37
          josef_to_ja napisał:
          Ja wcale nie uważam, że powinny na mnie lecieć

          no to brydz, poker
          i nie smecic na foro.
        • tycho99 Re: chciałbym się dowiedzieć, jozefie 31.01.12, 21:53
          a na kogo powinny lecieć?
          • josef_to_ja Re: chciałbym się dowiedzieć, jozefie 31.01.12, 22:47
            Na Ciebie :)
            • tycho99 Re: chciałbym się dowiedzieć, jozefie 31.01.12, 23:29
              jak juz zadajesz pytania na forum, to miej odwagę kontynuować, a nie prowadzić rozmowę w ślepy zaulek, więc, na kogo wg Ciebie powinny lecieć kobiety?
    • voxave Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 01:42
      Bo to prymitywy,a taki jest najlepszy w seksie---nie filozofuje tylko robi.
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 17:29
        A dla mnie laska co idzie świadomie do łóżka z prymitywem jest pusta
        • greedex5 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 17:37
          > A dla mnie laska co idzie świadomie do łóżka z prymitywem jest pusta
          Może wygłodzona po prostu :) Ale jak akurat z prymitywem to ryzykuje nieprzyjemne doznania. Mięśniak i fizyczny to nie od razu prymityw :)
          • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 19:15
            Z tym się w pełni zgadzam. A bracia Kłyczko to doktorzy są
        • voxave Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 02.02.12, 16:37
          Dżozef--w łozku ja filozofa nie potrzebuję..raczej j...kę :)))))
          • josef_to_ja Ale iść z kimś pustym i płytkim do łóżka? 10.02.12, 22:23
            Dla mnie to obleśne
    • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 11:07
      Bo sa mescy. Bycie mezczyzna to przede wszystkim inicjatywa, pewnosc siebie, radzenie sobie z emocjami i wszelkimi problemami. Podchodza do dziewczyny i biora ja jakby im sie nalezala. I o to chodzi! Gdy widza, ze dziewczyna nie chce to znikaja od razu, a nie pozniej mecza sie jako "przyjaciele" i "dobre dusze".

      Zapomniej o watpliwosciach, podchodach i milych usmiechach - tak postepuja kobiety, a nie mezczyzni. Poza tym tego sie nie nauczysz. Jesli mamusia Cie wychowala na "wrazliwego" (czyt. kobiecego jak z Harlequina), to jedyna Twoja nadzieja, to zrobic szybko dziecko i pozniej dac sie zgniesc pod pantoflem.
      • tycho99 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 11:42
        Masz racje co do cech, ktore wymieniles w drugim zdaniu, ale one wcale nie charakteryzuja naszych 'byczkow'. Byczki nie sa 'meskie', sa 'samcze'. Ich inicjatywa i pewnosc siebie jest skupiona tylko i wylacznie w kierunku znalezienia partnerki do kopulacji, poza tym wystepuje rzadko. Czesto bywaja leniwi, roszczeniowi i agresywni (to odnosnie radzenia sobie z emocjami). Jak sam stwierdziles, gdy dziewczyna nie chce, to znikaja. Czy wg Ciebie rezygnacja przy pierwszej przeszkodzie charakteryzuje mezczyzne?

        Prawdziwy mezczyzna jak postawi sobie cel, bedzie do niego dazyl latami. Dla prawdziwego mezczyzny zaliczenie jak najwiekszej liczby du*p nie stanowi zyciowego celu - tak postepuje prosty samiec, ktoremu gdy na starosc zwiotczeje palka, nadaje sie tylko do odstrzalu, podczas gdy prawdziwy mezczyzna bedzie wartosciowy nawet wtedy. Watpliwosci to wbrew pozorom tez meska cecha, na nich opiera sie cala filozofia, stworzona niemal wylacznie przez mezczyzn. Podobnie ma sie rzecz z wrazliwoscia, na ktorej opiera sie sztuka, rowniez stworzona przez mezczyzn.

        Kobiety marza o prawdziwych mezczyznach, ale tak naprawde niewiele z nich jest w stanie ich rozpoznac. Czesto przechodza wobec nich obojetnie, skuszone pawimi piorkami byczkow. A gdy odkryja prawde, wylewaja swoje zale na jakosc meskiego rodu, ale wcale nie staja sie przez to doswiadczenie madrzejsze.
        • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 12:16
          > nerki do kopulacji, poza tym wystepuje rzadko. Czesto bywaja leniwi, roszczenio
          > wi i agresywni (to odnosnie radzenia sobie z emocjami).

          Jesli sobie nie radza z emocjami, to wcale nie przyciagna kobiety. Nawet na jedna noc bedzie trudno. Takie "byczki" jak Ty opisujesz maja sie nijak do poprzedniego przykladu. "Byczek" z pierwszego przykladu mial miec sukcesy. Bez panowania nad emocjami nie bedzie sukcesu. Ewentualnie sukcesy tylko z histeryczkami, zwanymi czesto "szalonymi romantyczkami".

          > Prawdziwy mezczyzna jak postawi sobie cel, bedzie do niego dazyl latami.

          Jasne, ale to sie nie sprawdza w przypadku kobiet. Uczucia nie sa rzecza stala i niezmienna, wiec dazenie do nich latami mija sie z natura celu. Chyba, ze chcesz znalezc przyjaciolke, a nie milosc.

          > wy nawet wtedy. Watpliwosci to wbrew pozorom tez meska cecha, na nich opiera si
          > e cala filozofia, stworzona niemal wylacznie przez mezczyzn. Podobnie ma sie rz
          > ecz z wrazliwoscia, na ktorej opiera sie sztuka, rowniez stworzona przez mezczy
          > zn.

          Stworzona przez mezczyzn lub nie, to nie ma znaczenia, bo filozofia i sztuka, to cos zupelnie innego niz kobiety. One zawsze maja watpliwosci i strach, ze chcesz je tylko zaciagnac do lozka. Jako jej partner musisz byc w tym zakresie przeciwnoscia i opoka.

          > Kobiety marza o prawdziwych mezczyznach, ale tak naprawde niewiele z nich jest
          > w stanie ich rozpoznac. Czesto przechodza wobec nich obojetnie, skuszone pawimi
          > piorkami byczkow. A gdy odkryja prawde, wylewaja swoje zale na jakosc meskiego
          > rodu, ale wcale nie staja sie przez to doswiadczenie madrzejsze.

          Kobiety marza o prawdziwych mezczyznach i ich rozpoznaja. Jedyna roznica, to Twoja definicja prawdziwego mezczyzny, a definicja uznawana przez te kobiety. W duzej ilosci przypadkow kobiety pozniej nie sa w stanie jednak poradzic sobie z prawdziwym mezczyzna. Chca go sobie podporzadkowac, wiec sie dziwia, ze on ja zostawia i placza.

          Jakosc meskiego rodu jest dosyc niska, tak samo jak zreszta kobiecego. Dlatego wlasnie wszyscy mezczyznie to "zlamasy", a wszystkie kobiety to "szmaty".
          • tycho99 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 13:51
            > Jesli sobie nie radza z emocjami, to wcale nie przyciagna kobiety.

            Prosze Cie.. miliony samcow nie radzi sobie z emocjami, a przyciagaja kobiety. Silni i agresywni w swojej samczej grupie, przy zyciowych problemach rozklejaja sie jak dzieci. Nie wiem do jakiego przykladu Ty sie odnosisz ja pisze o:

            'napakowanych, opalonych, ubranych w jakies dyskotekowe sweterki albo bluzy MMA, z zelem we wlosach, ewentualnie na imprezowiczw z irokezami na zel? Skad ta wszechobecna fascynacja techno-boyami albo post-dresiarskimi post-discopolowcami, sluchajacymi Tomasza Kmiecika spiewajacego o czterech osiemnastkach?'

            jakie sukcesy wiaza sie z opisanym powyzej stereotypem poza zaliczeniem kolejnej blachary i sprowadzeniem sobie 10letniego BMW z Niemiec?

            > Jasne, ale to sie nie sprawdza w przypadku kobiet. Uczucia nie sa rzecza stala
            > i niezmienna,

            Prawdziwe uczucia sa stale. Reszta to nie uczucia tylko chuc. Nie wyobrazam sobie milosci bez przyjazni - to w ogole jakas wykastrowana relacja. Pozniej taki facet uswiadamia sobie po latach, ze poza cyckami swojej partnerki nic wiecej w niej nie lubi. A poniewaz w odroznieniu od prawdziwego mezczyzny poczucie odpowiedzialnosci rowniez go nie charakteryzuje, odchodzi w naiwnym i blednym poczuciu, ze bycie wolnym ptakiem potwierdza jego meskosc.

            > esz je tylko zaciagnac do lozka. Jako jej partner musisz byc w tym zakresie prz
            > eciwnoscia i opoka.

            Tu sie zgodze. Ale 'byczek' nigdy nie bedzie dla kobiety opoka. Dla niego wszystkie kobiety gotowe na seks sa niemal rowne, nie bedzie mial zadnych oporow by porzucic kobiete gdy choc odrobine relacja z nia stanie sie dla niego niekorzystna.

            > Kobiety marza o prawdziwych mezczyznach i ich rozpoznaja. Jedyna roznica, to Tw
            > oja definicja prawdziwego mezczyzny, a definicja uznawana przez te kobiety.

            No wiec wlasnie kobiety myla sie, bo za prawdziwych mezczyzn uznaja samcow. Albo moze i niektore rozpoznaja mezczyzn, ale wstydza przyznac, ze tak naprawde to wlasnie samcy ich interesuja, nie mezczyzni. To nie kobiety decyduja kto jest prawdziwym mezczyzna, a kto nie, to co rozumiemy pod pojeciem meskosc ksztaltowalo sie przez tysiaclecia i to, ze jakas baba, ktora akurat swedzi miedzy nogami, mysli inaczej tego zmieni.

            > Jakosc meskiego rodu jest dosyc niska, tak samo jak zreszta kobiecego.
            To ciekawe stwierdzenie. Wzgledem czego jest niska?
            • greedex5 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 14:25
              Nie wyobrazam sob
              > ie milosci bez przyjazni - to w ogole jakas wykastrowana relacja. Pozniej taki
              > facet uswiadamia sobie po latach, ze poza cyckami swojej partnerki nic wiecej w
              > niej nie lubi.
              Ja tam uważam że namiętność jest najlepsza podstawą do związku kobiety z mężczyzną. I na początku wystarcza. Tyle że na dłuższą metę musi iść z podobnym systemem wartości, wspieraniem się itd. Jakoś nie czuje sytuacji na początku przyjaźń a potem wybucha namiętność. Albo coś od razu chwyta, albo nie.
              • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 17:59
                A moim zdaniem wykastrowana relacja, to relacja bez namietnosci i pozadania.

                Takie oparte tylko na przyjazni, to niszcza ludziom zycia. Naprawde, moge sypac przykladami jak z worka.
            • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 17:56
              > Prosze Cie.. miliony samcow nie radzi sobie z emocjami, a przyciagaja kobiety.

              Ci, ktorzy sobie nie radza, to przyciagaja tylko "szalone romantyczki" - model bardzo rozpowszechniony, ale nie polecam go nikomu. Bylem tez i z takimi, ale tak naprawde to po miesiacu fajnego seksu zostawiasz i idziesz dalej, bo nic sie nie uda stworzyc na stale.
              Model bardzo rozpowszechniony i to ogromna czesc kobiet te "romantyczki" i "uduchowione" - oczywiscie tylko we wlasnych oczach. Studentki ASP i kierunkow humanistycznych niesamowicie wrecz czesto sie zaliczaja wlasnie do tej grupy.

              > jakie sukcesy wiaza sie z opisanym powyzej stereotypem poza zaliczeniem kolejne
              > j blachary i sprowadzeniem sobie 10letniego BMW z Niemiec?

              Hehehe... To biedny Jozio takim dowala, zeby sie samemu lepiej poczuc. Prawda jest ciut inna, bo na 10 letniego BMW, to znajdziesz tylko dziewczyne na poziomie 10 letniego BMW. Sa rzeczy mozliwe i niemozliwe. Prawdziwie inteligentna dziewczyna idzie na goscia bo ma 10 letnie BMW? No, prosze... Moze sie z nim przespac, ale nic wiecej. Swoja droga sporo jest kobiet, ktore nie szukaja dlugiego zwiazku i maja wrecz "zwiazkofobie", wiec moga skorzystac z przyjemnosci i nic wiecej. Z biednym Joziem nie mialyby takiej przyjemnosci, bo on taki przybity i smutny.

              > Prawdziwe uczucia sa stale. Reszta to nie uczucia tylko chuc.

              Brak doswiadczenia tutaj przemawia. Byles kiedys zonaty lub w zwiazku co najmniej 7-letnim? Uczucia zawsze przemijaja. Lub tez ujmujac inaczej: ciagle sie zmieniaja/ewoluuja. Jesli wierzysz, ze uczucia sa stale, to wiesz co? Nie bede Twoim nauczycielem zycia. Zdobadz wlasne doswiadczenie, ale ono drogo kosztuje.

              > Tu sie zgodze. Ale 'byczek' nigdy nie bedzie dla kobiety opoka.

              Roznimy sie w rozumieniu slowa "byczek". Jozio podal karykature czlowieka. Tymczasem moim zdaniem domyslam sie o jakim typie mezczyzn on sie wypowiada i tacy mezczyzni wcale nie sa sztampowymi karykaturami. Sorry, ale kobieta to tez czlowiek. Ma mozg i wcale nie jest w 100% slepa. Zauwaza rzeczy, ktore zapewne umykaja Joziowi. Moim zdaniem w szczegolnosci fakt, ze taki pewny siebie i z zelem na wlosach umie przekonac do siebie swoja postawa i slowami, a nie tylko bicepsem.

              > No wiec wlasnie kobiety myla sie, bo za prawdziwych mezczyzn uznaja samcow.

              No i git. One sie myla, wiec pozostaniesz bez kobiet. Wolny wybor i nikt nie zmusza. Jezeli chcesz miec kobiete, to musisz sie poddac pod ich osad i to one zdecyduja, kto jest mezczyzna, a kto nie.

              > wlasnie samcy ich interesuja, nie mezczyzni. To nie kobiety decyduja kto jest
              > prawdziwym mezczyzna, a kto nie, to co rozumiemy pod pojeciem meskosc ksztaltow
              > alo sie przez tysiaclecia i to, ze jakas baba, ktora akurat swedzi miedzy nogam
              > i, mysli inaczej tego zmieni.

              W zwiazkach damsko-meskich, to kobiety o tym decyduja. Ale zwiazek damsko-meski nie stanowi 100% zycia czlowieka, wiec tam gdzies indziej bedziesz mial inne definicje meskosci.

              > > Jakosc meskiego rodu jest dosyc niska, tak samo jak zreszta kobiecego.
              > To ciekawe stwierdzenie. Wzgledem czego jest niska?

              Wzgledem oczekiwan.
              • tycho99 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 21:45
                > Ci, ktorzy sobie nie radza, to przyciagaja tylko "szalone romantyczki"

                Pozwole sie niezgodzic. Znam sporo przykladow, i to z roznych pokolen, w ktorych normalne kobiety zwiazaly sie niestabilnymi emocjonalnie mezczyznami. Nie jakies histeryczki, ani nawet romantyczki, ale twardo stapajace po ziemi. Taki zwiazek dlugo nie potrwa, w najlepszym przypadku jedno rzuci drugie, w gorszym facet idzie do paki, albo popelnia samobojstwo. A jesli trwa, to dostarcza utrapienia calej rodzinie.

                > Hehehe... [...]

                Duzo napisales, ale nadal nie wiem jakie taki 'byczek' ma sukcesy.

                > ej 7-letnim? Uczucia zawsze przemijaja. Lub tez ujmujac inaczej: ciagle sie zmi
                > eniaja/ewoluuja.

                No dobrze. Ewoluuja, ale sa w takiej czy innej formie. A przynajmniej byc powinny. A nawet jesli to nie sa juz uczucia, to chocby jakies przywiazanie, wzajemne zrozumienie. A nie wspolny kredyt.

                > Roznimy sie w rozumieniu slowa "byczek".

                Mozliwe. Zgodze sie rowniez ze Jozio podal przyklad rzadko wystepujacy w czystej postaci. Nie mniej typ faceta, ktory Ty opisujesz, czyli taki co nie bawi się w długie podchody tylko szybko zalicza i do następnej, dla kobiety opoką nie będzie. I taki wcale nie musi mieć żelu we włosach, może być nawet inteligentny i mieć autorytet, ale właśnie z powodu tak przedmiotowego podejścia do kobiet nie zasługuje na miano prawidziwego mężczyzny, choć tacy właśnie kobiety przyciągają.

                > usza. Jezeli chcesz miec kobiete, to musisz sie poddac pod ich osad i to one zd
                > ecyduja, kto jest mezczyzna, a kto nie.

                Owszem. Mimo wszystko nie mam zamiaru naginać swoich wzorców do upodobań kobiet, nawet jeśli miałbym nie mieć kobiety do końca życia. Choćby dlatego, że to też jest jedna z cech prawdziwego mężczyzny.

                > W zwiazkach damsko-meskich, to kobiety o tym decyduja.

                Tak, tylko, że żałują swojej decyzji, gdy okazuje się, że w sytuacji gdy mężczyzna ma kobietę albo rodzinę ochronić lub rozwiązać wspólny problem, on wybiera odejście. Bo cały czas nie ma skrupułów i uważa, że jak nie ta to inna.

                Inaczej mówiąc, kobiety dobierając sobie faceta, wolą się kierować atawizmem niż prawdziwymi wartościami, czego oczywiście później żałują. Z jakichś przyczyn te kryteria nie wyewoluowały, przynajmniej u niektórych. Ich sprawa, ale niech nikt mi nie wmawia, że wybierają prawdziwych mężczyzn, bo po prostu wybierają samców.

                > > To ciekawe stwierdzenie. Wzgledem czego jest niska?
                >
                > Wzgledem oczekiwan.

                A oczekiwania to jakie mają podstawy? Żeby oceniać musi istnieć jakiś realny punkt odniesienia. Poprzednie pokolenia kobiet i mężczyzn były lepsze? A niby skąd nam to wiedzieć? Nie lubię takiego narzekania.
                • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 02.02.12, 10:49
                  > j postaci. Nie mniej typ faceta, ktory Ty opisujesz, czyli taki co nie bawi się
                  > w długie podchody tylko szybko zalicza i do następnej, dla kobiety opoką nie b
                  > ędzie.

                  Bedzie opoka na dluzej, ale tylko dla tej, ktora uzna za wlasciwa. Dla pozostalych bedzie opoka, ale na krocej. Banal.

                  > Owszem. Mimo wszystko nie mam zamiaru naginać swoich wzorców do upodobań kobiet
                  > , nawet jeśli miałbym nie mieć kobiety do końca życia. Choćby dlatego, że to te
                  > ż jest jedna z cech prawdziwego mężczyzny.

                  Ale ktos Cie wytrenowal!!!

                  > Tak, tylko, że żałują swojej decyzji,

                  Takie jest zycie. Nigdy nie zalowales zadnej decyzji?

                  > te kryteria nie wyewoluowały, przynajmniej u niektórych. Ich sprawa, ale niech
                  > nikt mi nie wmawia, że wybierają prawdziwych mężczyzn, bo po prostu wybierają s
                  > amców.

                  Jak juz napisalem wczesniej. Masz jakas tam swoja definicje i jestes swiecie przekonany, ze to wlasnie ta definicja jest ostateczna. Na szczescie kobiety maja inna definicje, wiec problem istnieje tylko w Twojej glowie.

                  > A oczekiwania to jakie mają podstawy? Żeby oceniać musi istnieć jakiś realny pu
                  > nkt odniesienia. Poprzednie pokolenia kobiet i mężczyzn były lepsze? A niby ską
                  > d nam to wiedzieć? Nie lubię takiego narzekania.

                  Yyyyyy... Oczekiwania maja podstawy w uwarunkowanich kulturowych, a nie realnych punktach odniesienia. Poprzednie pokolenia maja wplyw drugo- lub trzecio- rzedny.
                  • tycho99 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 02.02.12, 11:56
                    > Bedzie opoka na dluzej, ale tylko dla tej, ktora uzna za wlasciwa. Dla pozostal
                    > ych bedzie opoka, ale na krocej. Banal.

                    'Byczek' nie uznaje kobiet za 'wlasciwe' czy 'niewlasciwe' na stale. Dla niego wlasciwa jest kazda, ktora jest chetna mu dac d*py i przestaje byc wlasciwa, gdy juz to pare razy dostanie, a na horyzoncie pojawi sie kolejna 'wlasciwa', jeszcze nie zaliczona. Z tego wzgledu nie jest opoka dla zadnej.

                    > Takie jest zycie. Nigdy nie zalowales zadnej decyzji?

                    owszem. ale jesli pokolenia kobiet zaluja swoich decyzji, i to czesto po kilka razy w ciagu zycia, ciagle z tego samego powodu, wypadaloby aby w koncu wyciagnely wnioski i zmodyfikowaly system wartosci

                    > Jak juz napisalem wczesniej. Masz jakas tam swoja definicje i jestes swiecie pr
                    > zekonany, ze to wlasnie ta definicja jest ostateczna. Na szczescie kobiety maj
                    > a inna definicje, wiec problem istnieje tylko w Twojej glowie.

                    Jak juz napisalem wczesniej, definicja cech uznawanych za meskie ksztaltowala sie przez setki lat i jest trwale wpisana w kulture. Kobiety rowniez je znaja, wszem i wobec twierdza, ze takich partnerow wlasnie szukaja, ale w rzeczywistosci te cechy maja dla nich dalsze znaczenie, podczas gdy na pierwszym dominuja cechy typowo samcze. 'Samiec' jest przeciwienstwem 'mezczyzny' w takim stopniu w jakim natura jest przeciwienstwem kultury.

                    > Yyyyyy... Oczekiwania maja podstawy w uwarunkowanich kulturowych, a nie realnyc
                    > h punktach odniesienia.

                    czyl kultura stworzyla sztuczny obraz idealnej kobiety i idealnego mezczyzny jako zbior najlepszych cech poszczegolnych osobnikow, i to stanowi dla Ciebie cel oczekiwan i wzorzec, do ktorego porownujesz realnych ludzi? Przeciez to dziecinne.
      • greedex5 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 13:39
        Jesli mamusia Cie wychowa
        > la na "wrazliwego" (czyt. kobiecego jak z Harlequina), to jedyna Twoja nadzieja
        > , to zrobic szybko dziecko i pozniej dac sie zgniesc pod pantoflem.
        A ja nie wiem co to "prawdziwy mężczyzna" tak jak nie wiem co to "prawdziwa kobieta". Chyba chodzi o to żeby być wewnętrznie pewnym siebie i wtedy jednak lepiej być typem emocjonalnym. Od takich przeżywających wszystko do wewnątrz i wstydzących się emocji kobiety odchodzą. Wielu tylko gra twardzieli, może czasami za bardzo, a tak naprawdę w środku kompleksy.
        • mali_kali Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 02.02.12, 11:10
          > A ja nie wiem co to "prawdziwy mężczyzna" tak jak nie wiem co to "prawdziwa kob
          > ieta".

          Nikt tego nie wie, bo subiektywne.

          > ieta". Chyba chodzi o to żeby być wewnętrznie pewnym siebie i wtedy jednak lepi
          > ej być typem emocjonalnym. Od takich przeżywających wszystko do wewnątrz i wsty
          > dzących się emocji kobiety odchodzą.

          Badz typem jakim chcesz, ale w kazdej sytuacji musisz posiasc umiejetnosc zarzadzania swoimi emocjami i bycia swiadomym jakie reakcje moga wywolywac poszczegolne uczucia. Trzeba to zaakceptowac i znac konsekwencje. Takie cos moze sie udac tylko przez doswiadczenie. Zaden psycholog nie pomoze. Po prostu musisz zaliczyc duzo zwiazkow i wtedy sie tego nauczysz.

          Mozna oczywiscie postepowac inaczej niz opisalem, ale moim zdaniem bedzie w zyciu o wiele trudniej. Tylko tyle.
          • greedex5 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 02.02.12, 12:08
            Po prostu musisz zalic
            > zyc duzo zwiazkow i wtedy sie tego nauczysz.
            Tak twierdzisz? A może jeden bardzo, bardzo długi i od razu udany wystarczy do nauki? :)
            > Badz typem jakim chcesz, ale w kazdej sytuacji musisz posiasc umiejetnosc zarza
            > dzania swoimi emocjami i bycia swiadomym jakie reakcje moga wywolywac poszczego
            > lne uczucia. Trzeba to zaakceptowac i znac konsekwencje.
            Mnie interesuje raczej wpływ na innych, w sensie żeby się ze mną dobrze czuli i przeważnie tak jest. Dla siebie samej nie jestem już ciekawa... Emocje, cóż to sprawa drugorzędna, ja np. nie jestem zwolenniczką specjalnego ich ukrywania. Emocje (poza agresją) są piękne.
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 01.02.12, 17:32
        To ja dziękuję za takie coś :)
    • lospecchio Daab - "Moje paranoje" z dedykacją dla Josefa 01.02.12, 11:57
      www.youtube.com/watch?v=N9A_bDa4cOU
    • kieroserownik Moze nie tyle na byczkow... 10.02.12, 18:22
      ...jak tam ich sobie nazywasz, ale z tego co obserwuje, atrakcyjne, inteligentne, pewne siebie, niezakompleksione kobiety wybieraja sobie mezczyzn rowniez pewnych siebie, przystojnych, dobrze zbudowanych, przebojowych itepe. A im kobieta atrakcyjniejsza, tym moze bardziej grymasic w wyborze faceta. Skad mozesz wiedziec, jakim intelektem dysponuje "byczek"? Inteligentna, normalna, emocjonalonie zrownowazona kobieta nie zwiaze sie na stale z glabem i prymitywem. Ten "byczek" jest wiec zazwyczaj dodatkowo inteligentny.

      Ale tu dochodzimy do senda: niekoniecznie jest intelektualista. To moze wydawac sie dziwne, bo przeciez na wszelkich partolach randowych wymarzony wg tych ambitnych, atrakcyjnych kobiet facet jawi sie (wg kobiecych opisow) jako wrazliwy, romantyczny intelektualista kochajacy nocami dyskutowac o filozofii... hehe... No i biedne meskie zuczki wkuwaja dziela Wittgensteina w oryginale albo od biedy probuja recytowac Herberta. A potem przyjezdza byczek beemka i panna z ku...kami w oczach rzuca sie na byczka, a pan filozof zostaje "przyjacielem". Bo partner nie jest kobiecie potrzebny do wspolnego czytania wierszy przy ksiezycu (nawet jesli lubi takie "klimaty", jakos ich brak przeboleje), potrzebny jej przebojowy samiec alfa. Bo kobieca natura mowi jej, ze w zyciu z nim nie zginie. Jest to prawda, bo jesli sukces zyciowy mierzyc osiagnietym statusem finansowym, to wyzszy osiagaja osobnicy przebojowi, przedsiebiorczy, nawet jesli maja braki w formalnym wyksztalceniu. Faceci swietnie wyksztlaceni, ale ulegli i "wrazliwi" finansowo sa w cieniu tych pierwszych.

      Oczywiscie samiec alfa moze byc rowniez intelektualista czy poeta ale to przypadek rzadki, zarezerwowany dla tych kobiet najlepszych z najlepszych. Majac wiec do wyboru miedzy inteligentnym, ale nieoczytanym samcem alfa kipiacym testosteronem, a wymoczkowatym intelektualista, kobieta wybierze samca. Zaobserwowalem to juz na kilku znanych mi kobietach. Jako nastolatki lub studentki byly w zwiazkach z "chudymi, cherlawymi inteligentami w swetrach", pewnie ich podniecali intelektualnie, co nie jest zadnym szyderstwem, po prostu one tego wtedy potrzebowaly. Zwlaszcza, ze mlode dziewczyny (nastolatki) na ogol nie maja jeszcze duzych potrzeb seksualnych + ograniczenia kulturowe w tej kwestii. Wiec wzdychaly do ksiezyca wraz ze swymi intelektualistami... Ale gdy po kilku latach przyszlo do szukania meza i gdy wzroslo im libido, powybieraly sobie duzych, silnych, wladczych, pewnych siebie, przedsiebiorczych mezczyzn. Lepszych w lozku, lepiej zarabiajacych, lepiej radzacych sobie z problemami zycia codziennego.

      Jaka rada dla zagubionch "wrazliwcow"? Pracowac nad soba. Nie jest prawda, ze wrazliwiec nigdy nie zostanie samcem alfa. Jak najbardziej moze zostac. Doprowadzic wyglad i kondycje do porzadku. Zdrowy i silny duch tylko w zdrowym i silnym ciele. Wytrenowac pewnosc siebie i przebojowosc. Zlikidowac kompleksy. Zaczac dobrze zarabiac. Banaly, ale mam 2 dobrych kumpli, ktorzy zrobili dokladnie jak napisane powyzej. W liceum i na studiach zastrachane wymoczki, teraz ludzie swietnie zarabiajacy, przebojowi, wysportowani. W liceum i na studiach byli posmiewiskiem dziewczyn. "Przyjaciele", od ktorych mozna bylo dostac notatki albo wydebic zrobienie projektu za ladny usmiech, hehe. Teraz maja swietne zony (piekne, inteligentne, kobiety "z najwyzszej polki", ktore kiedys traktowaly ich jak powietrze). Wszystko sie da, trzeba tylko ciezko nad soba popracowac.




      • josef_to_ja Nie każdy ma szansę super zarabiać 10.02.12, 22:29
        Nie mówię też od razu o byciu intelektualistą, ale jakiś poziom trzeba mieć. Jak panna leci na dresiarza z remizy, który nie potrafi się wysłowić to sama równa się z jego poziomem. Dodatkowo dodam, że jeśli kobieta która do związku szuka inteligentnego faceta na poziomie potrafi się przespać niezobowiązująco z jakimś troglodytą to dla mnie kobietą na poziomie nie jest, bo kopuluje z jaskiniowcami
        • qqbek Widzę drobny problem... 10.02.12, 23:34
          ...w Twoim toku rozumowania.
          Otóż dobrze wyglądać, to niekoniecznie być głąbem.
          Sam jestem... no nie wiem, byczkiem to może bym siebie nie nazwał, ale mimo wszystko poprawnie zbudowany to jestem... jeżdżę BMW... w dresach, owszem... czasami biegam.
          Dwa piątkowe magisteria na państwowych uczelniach, własna firma i rozbabrany i zostawiony gdzieś na boku doktorat... to chyba wyznaczniki tego, że zarówno na niwie akademickiej, jak i życiowo, jestem dość udanym "egzemplarzem".
          Uwłacza mi dzielenie ludzi na "byczków" i "wrażliwych okularników"... bo sam posturą bliższy jestem tym pierwszym, inteligencją zaś przewyższam z pewnością spory odsetek tych drugich.

          Już w innym wątku Tobie radziłem, co na Twoim miejscu bym zrobił.

          Jeżeli sam, na skutek własnego wyboru, wchodzisz w rolę "samca gamma", to nie licz, że jakakolwiek "samica alfa" zechce na Ciebie spojrzeć. Może i nie przepadam za socjobiologią, ale w jednym ma ona rację - osobniki gatunku homo sapiens dobierają się w pary w obrębie podobnych sobie... dobranie sobie na partnera osobnika sporo poniżej własnego poziomu estetycznego może być co najwyżej wynikiem skrajnych dysproporcji materialnych (przede wszystkim), intelektualnych lub desperacji. Na altruizm "samic alfa" nie licz... nie istnieje, one znają swoją pozycję w stadzie :)
          • josef_to_ja Re: Widzę drobny problem... 11.02.12, 20:58
            Dlatego nie dziwię się, że faceci robią wszystko by posiąść piękne kobiety. Przeszczepy włosów, operacje plastyczne, sterydy anaboliczne, próbują jak się da oszukać naturę, by chociaż wyglądać jak samce alfa
    • contrana Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 10.02.12, 22:03
      Z takiej samej przyczyny, jak inteligentni mezczyzni leca na opalone blondynki
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 10.02.12, 22:24
        Nie wszyscy :)
      • qqbek Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 10.02.12, 23:18
        contrana napisała:

        > Z takiej samej przyczyny, jak inteligentni mezczyzni leca na opalone blondynki

        A nie z tej samej przyczyny, dla której inteligentni mężczyźni lecą na kobiety, których nie przerasta poprawne sklecenie jednego zdania w ojczystym języku?
    • nfrv Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 14.02.12, 17:46
      nie nudz.

      skad wziales pojecie -ambitne studentki-????????



      no i
      sama na takich lece.DDDDDDD

      jak w zasadzie prawie /to na pozor/ wszystkie/a to naprawde/ samice,)
      • josef_to_ja Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 14.02.12, 18:11
        Nie wiem co fajnego jest w karkach itp.
    • wygraj150 Re: Dlaczego nawet ambitne studenki lecą na "bycz 15.02.12, 15:24
      Wygraj nagrodę o wartości 150 zł! Zagłosuj w naszym konkursie na Facebooku. Obejrzyj filmiki, zostań fanem i wylosuj zestaw kosmetyków samochodowych!
      www.facebook.com/MobilneMyjnieParowe?sk=app_203351739677351
Inne wątki na temat:
Pełna wersja