facet na porodówce

17.02.12, 11:35
Co sądzicie o mezczyznach, ktorzy chca uczestniczyc przy porodzie wlasnego potomka?
    • s.romeczek Re: facet na porodówce 17.02.12, 11:41
      dziwnie zboczony niedowiarek?
    • triss_merigold6 Re: facet na porodówce 17.02.12, 11:44
      A jaką tezę chcesz uzasadnić, bo nie wiem co odpowiedzieć.
      • s.romeczek Re: facet na porodówce 17.02.12, 11:46
        , że każdy facet to świnia
        • mal5gosia Re: facet na porodówce 17.02.12, 11:56
          nie kazdy facet to swinia. Wogole mezczyzni to nie swinie(do tej pory takich nie spotkalam)
          • s.romeczek Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:00
            ałaa, a kobiety?;P
            • mal5gosia Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:05
              co? a kobiety? :P czy kobiety to swinie?
              • s.romeczek Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:08
                no jak nie spotkałaś factea świni to czy konietę?:P
      • mal5gosia Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:02
        pytam bo spotkalam sie juz z wieloma roznymi tezami. Osobiscie jestem za (ale troche przeciw :P).. Chyba najbardziej wstrzasajaca opinia byla taka : jesli wpuscisz swego mezczyzne na porodowke mozesz byc pewna ze na dlugo straci zainteresowanie twoja osoba (zwlaszcza od pasa w dół)
        • triss_merigold6 Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:08
          A kto tę opinię wygłaszał i jakimi dowodami została poparta?
        • qqbek Re: facet na porodówce 18.02.12, 23:43
          mal5gosia napisała:

          > pytam bo spotkalam sie juz z wieloma roznymi tezami. Osobiscie jestem za (ale t
          > roche przeciw :P).. Chyba najbardziej wstrzasajaca opinia byla taka : jesli wpu
          > scisz swego mezczyzne na porodowke mozesz byc pewna ze na dlugo straci zaintere
          > sowanie twoja osoba (zwlaszcza od pasa w dół)

          Durnota do kwadratu :)
          Choć z drugiej strony to "widoki" są nieciekawe... ale czego się spodziewa facet idący na porodówkę? Że będzie, "plup" i dziecko wypadnie a matka uśmiechnie się po hollywoodzku?
          Jest krzyk, więcej krzyku, krew... potem więcej krwi... i po długim czasie wrzask, który przez następne kilka miesięcy będzie Tobie towarzyszył piątek, świątek czy niedziela:)
          Sam byłem przy narodzinach córki... niekoniecznie mam ochotę to powtarzać (z resztą i za pierwszym razem ochotę miałem "średnią" - małżonka za to nalegała i do dziś twierdzi, że dzięki temu było jej lepiej).
          Ale żeby zainteresowanie tym, co "od pasa w dół" od tego spadało? Eee - przynajmniej nie w moim przypadku :)
    • slottka.ja Re: facet na porodówce 17.02.12, 11:55
      uczestniczyć? chyba pogapić się, czyli co o nim sądze? - że jest gapa.
      co innego gdyby sam chodził w ciąży te 9mcy, znosił mdłości i inne przypadłości wtedy niech sobie uczestniczy;)
    • potworski Re: facet na porodówce 17.02.12, 12:07
      mal5gosia napisała:

      > Co sądzicie o mezczyznach, ktorzy chca uczestniczyc przy porodzie wlasnego potomka?


      =Że nie zapłacili abonamentu za kablówkę, albo im korki w domu wywaliło.
    • facettt poronieni faceci 17.02.12, 13:37
      bylem , sprawdzalem.
      o malo nie umarlem.
      to nie miejsce dla mezczyzn.
      • talk_jockey Re: poronieni faceci 17.02.12, 19:32
        noc o ty gadasz? ja obowiazkowo chce ciac pepowine i nie zemdlec
        jak sie uda ro potem dopiero mozna zuzi wypominac
        • facettt Re: poronieni faceci 20.02.12, 12:15
          talk_jockey napisał:
          ja obowiazkowo chce ciac pepowine i nie zemdlec
          > jak sie uda ro potem dopiero mozna zuzi wypominac

          Gdy bedziesz wymiotowal przy cieciu tej pepowiny, to zeby nie bylo, ze nie uprzedzalem.
    • piorex12 facet na porodówce 17.02.12, 17:08
      To jest ich sprawa! Jak kto woli. Ja myślę, że bym się przydał!
    • spawacz.drewna Re: facet na porodówce 17.02.12, 17:20
      jak ona chce i on chce to w czym problem
      ale zagladanie w te czelusci nie polecam
      • 1ma_x Re: facet na porodówce 17.02.12, 18:49
        mi i mojej jedynej wystarczyło, że byłem przy poczęciu.
        • spawacz.drewna Re: facet na porodówce 17.02.12, 22:31
          czy jedna to sie okaze ale spoko
    • headvig Re: facet na porodówce 17.02.12, 19:42
      mal5gosia napisała:

      > Co sądzicie o mezczyznach, ktorzy chca uczestniczyc przy porodzie wlasnego poto
      > mka?

      Prawdziwi twardziele...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: facet na porodówce 18.02.12, 00:39
      A czemu zasięgasz opinii? Nie wiesz, co masz myśleć o swoim mężczyźnie i musisz się poradzić w tej sprawie przypadkowych mężczyzn?

      No mój w każdym razie chciałby być, bardzo, i teoretycznie go to nawet podnieca:)
      I jak najbardziej interesują go "czeluści", jak tu ktoś ujął.
    • good_morning Re: facet na porodówce 18.02.12, 01:08
      robia wejscie smoka i lekarz/kapo-pielegniarka od razu zmienia ton ;) =przydatni
      • olewka100procent Re: facet na porodówce 18.02.12, 17:56
        facet nie powinien być przy porodzie takie jest moje zdanie
    • shedir1 Re: facet na porodówce 20.02.12, 11:00
      Mam mega szacunek do takich facetów.
      Uważam że to wręcz obowiązek mężczyzny byc przy narodzinach swojego dziecka. Chyba mało który facet zdaje sobie sprawę jak ważny jest w tym dniu dla swojej partnerki i jak ogromnym wsparciem dla niej. I nie ma co dorabiac ideologii typu "Po co ja tam jetsem potrzebny przeciez nic sam nie zrobie". Jak sie ktos boi albo ma obrzydzenie to niech powie prosto z mostu, a nie wymysla głupie teorie.
      Niewyobrażam sobie, że mojego męza mogloby nie byc przy mnie w tym dniu. Nikt nie dał mi takiego wsparcia i nie pomógł mi tak jak on. Bez niego bym chyba nie przeżyła tego wszystkiego, a poród miałam ciężki, 24 godzinny, zakończony w końcu cesarką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja