boss_ka01
20.02.12, 23:06
Nie wiem jak mam rozumieć jego zachowanie, ale może opiszę od początku. Pracowaliśmy razem przez pół roku. W tym czasie zdążyliśmy się zaprzyjaźnić chociaż mi się on bardzo podobał to jednak ze względu na pracę nie robiłam nic w tym kierunku. Dopiero jak zmieniłam pracę Pan R. zaczął mnie zapraszać to na kawę, to na kolację. W sumie to do niczego nie doszło, ani nie było żadnych poważniejszych deklaracji.. Po prostu spędzaliśmy miło czas.. do czasu. Zaprosił mnie do miłej knajpki na kolację po jakimś czasie okazało się że mają być tańce. I właśnie wtedy popsuły się nasze relacje bo on chciał tańczyć, a ja nie. Po kilku odmowach w końcu dał za wygraną i randka się skończyła. Po tym spotkaniu się już nie odezwał. Oczywiście dopytywałam czy się obraził, twierdził, że nie. Teraz nasza relacja wygląda tak że czasem do niego się odezwę i owszem miło odpisze, ale już nie zaproponuje nic więcej. I właśnie nie wiem czy to zaważyło na naszej relacji? czy po prostu miał pretekst by ją przerwać? I który facet tak uparcie chce tańczyć? !?! Próbować dalej utrzymać tą znajomość czy dać spokój??