Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko OK?

18.04.12, 20:07
Swoją historię opisywałam tu forum.gazeta.pl/forum/w,150,133697077,133697077,trudny_zwiazek_z_rozwiedzionym_i_jego_znajoma_.html
A tak w skrócie „już nie mój” tydzień po tym jak się z nim pożegnałam (bo przez prawie rok nie potrafił się określić) był w związku z inną.

Ludzie, proszę powiedzcie czy ja jestem nienormalna, czy jednak pan zachował się hmmm, niestandardowo. Otóż zaprosił mnie wczoraj na kawę, poszłam (od pamiętnej rozmowy się nim nie kontaktowałam). Przywitał mnie z bukietem czerwonych róż, myślę sobie – przejrzał chłopina na oczy, jednak mnie kocha, chce wracać, nadzieja we mnie wybuchła nie powiem, bo parę nocy przepłakałam. A tu zonk! Pan chciał mi podziękować, bo dzięki mnie jest z miłością swojego życia. Bo jak był ze mną, to było fajnie. Ale ja taka mało skomplikowana jestem, mało uduchowiona, normalna wesoła kobieta. Jak ten kartofel przy świeżym kwiecie, taka pospolita. I on się qrna tak męczył. Bo ze mną był, do łóżka chodził a wzdychał do tamtej. I jak jakąś muzykę słyszał albo filozoficzne przemyślenia miał, to zaraz o swej rusałce marzył. I tak se myślał prawie rok, pomieszkiwał u mnie, seksił się i trwałby w tym nieszczęściu dalej gdybym go nie pogoniła. Za to mi dziękował…
Zamurowało mnie, wqrw chwycił i wyrwałam stamtąd w try miga. Siedziałam w aucie i wyłam pół godziny. A ten dupek dzwonił, nie odbierałam. W końcu przysłał mi sms, że nie rozumie o co mi chodzi, że on kocha mnie jak siostrę i jest mi bardzo wdzięczny. A jego kobita jest cudowna i myślał, że może spotkamy się we troje, bo jest pewny, że się zaprzyjaźnimy.

Ludzie, czy ja naprawdę przesadziłam? Nie chciał mnie, trudno. Nie miał jaj żeby mi powiedzieć, trudno. Ale żeby zaprzyjaźniać mnie ze swoją obecną i dziękować? Czuję się jak kompletna idiotka, ratunku! Powiedzcie, że normalna jestem, błagam.
    • satoja Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 18.04.12, 21:21
      A po co ty się ciągle taplasz w tym g...?
      postaw grubą kreskę
      panu powiedz że zachował się wobec ciebie wrednie i ma się trzymać na odległość bo sobie nie życzysz głupiej gęby oglądać.
      i patrz w przyszłość.
      • rubarom Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 18.04.12, 21:34
        A po co było iść na te kawe?!!!
    • rybka.11 Ja piernicze ;) 18.04.12, 22:36
      Jak...w polsatowskim serialu;)
      Postaw na panu "krzyżyk" - głupi on.
      Masz szczęście, że to w tamtej odnalazł miłość - teraz to Ty tamtej wiechciem kwiatów podziękuj - bo ona życie Ci uratowała :)
    • koham.mihnika.copyright Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 18.04.12, 23:25
      odpisz mu, ze byl znakomita lekcja na reszte zycia. Ze trafiaja sie palanci bez pojecia o ludziach i swiecie. Oraz, ze nie bedziesz go wspominac inaczej niz niemile, ale zyczysz mu szczescia z tamta pania. I zeby nie zapomnial kwiatow zasuszyc, aby wspominac na stare lata.
      Co za xuj.
    • urko70 Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 18.04.12, 23:28

      Owszem zachował się niestandardowo... bo mało który po rozstaniu dziękuje i to jeszcze z kwiatami za wspólny czas - powinnaś to docenić i podziękować, a nie nazywać go dupkiem.

      A masz tu do niego pretensje bo... bo niespełnił tego co Ty sobie wymyśliłaś... "myślę sobie - przejrzał na oczy" etc. Ty sobie pomyślałaś a on bezczelnie ośmielił się wybrać inną.

      Co mi umknęło?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 18.04.12, 23:39
      Ha, no, to poczułaś się jak faceci którzy słyszą "zostańmy przyjaciółmi, bo znalazłam kogoś lepszego" :D
    • abrigado Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 19.04.12, 12:27
      piękne

      ale wy też takie głodne kawałki swoim byłym misiom wstawiacie- tak więc to chyba kwestia egocentryzmu osbnika ;)
    • s.romeczek Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 19.04.12, 13:12
      A za kawę zpłaciłaś?
    • amancjuszka Re: Bezmyślny czy okrutny były? A może wszystko O 19.04.12, 13:21
      No z idiota bez uczuc wyzszych bylas, jako zastepstwo, teraz sie ciesz, ze odszedl w sina dal, a nie ryczysz, glupia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja