dlaczego on mnie lekcewazy

17.05.12, 13:12
Drodzy forumowicze, może ktoś z was mi pomoże odp na to pytanie. Mam 30 lat. Jestem kilka lat po rozwodzie, ten czas wprowadzil ogromne spustoszenie w moim sercu, wielkie rozczarowanie cierpienie zal pustka itp. Obecnie mam dobrego troskliwego chlopaka ktory bardzo mnie kocha, ale ja nie potrafie powiedziec, ze go kocham, poniewaz mam corke bardziej zalezy mi na stabilizacji, bezpieczenstwie wsparciu osoby na ktora moge liczyc, taki wlasnie jest moj chlopak, sex odgrywa drugorzedna role, ale do czego zmierzam. Niedawno do pracy przyszedl nowy chlopak. Kilka miesiecy temu pierwszy raz zamienilam z nim kilka zdan i poniewaz raczej nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia bo na to potrzeba czasu mozliwe ze to tylko zauroczenie, ale jego glos wywarl na mnie ogromne wrazenie, taki cieply sympatyczny a jednoczesnie meski i zmyslowy, kiedy wrocilam do domu nie moglam przestac o nim myslec, ale szybko musialam go wyrzucic z pamieci, bo mam chlopaka i swoje zycie, po co mi klopoty i kolejne rozcarowanie zreszta i tak sama nie podjelabym inicjatywy zeby dac mu do zrozumienia ze poruszyl moje serduszko, jakze od dawna zimne i nie czule na blizsze zaangazowanie sie nawet w moj obecny zwiazek, bo obiecalam sobie ze nigdy wiecej nie pokocham nikogo tak jak kiedys, poprostu chyba juz nie potrafie, ale jego glos cos we mnie poruszyl, obudzil we mnie cos co zostalo zagluszone przeze mnie i siedzialo gdzies gleboko.... Pare tygodni temu mielismy okazje zamienic kilka kolejnych slow i wtedy powiedzial mi wprost ze nie spal cala noc poniewaz myslam o mnie, powiedzial to tak nieoczekiwanie, i bardzo mile mnie zakoskoczyl, wiedzialam ze to tylko niezly tekst na podryw ale przyznaje, spodobal mi sie, a moze faktycznie nie mogl spac, nie wiem lecz od tego czasu znowu wszystko wrocilo, i niepotrafie sie na niczym skupic wciaz o nim mysle zwlaszcza w nocy kiedy moj chlopak spi, mysle o nim w trakcie spaceru z chlopakiem i w tracie seksu z nim zamykam oczy i mysle o chlopaku z pacy wiem ze to podle, nie potrafie przestac, kiedy w pracy patrzy na mnie tymi swoimi cudownymi brazowymi oczami nie potrafie sie opanoac, serce wali mi jak mlot, pewnie sie rumienie, czuje sie bardzo skrerowana, a kiedy poczulam zapach jego perfum, kiedy stal blisko mnie, czuje ze moglibysmy stworzyc niezly duet nie tylko w lozku, poprostu chcialbym go blizej poznac i sprawdzic jakie ma podejscie do zycia, jakimi priorytetami sie kieruje, czuje ze mam wiecej energii w sobie i tak jak nigdy nie lubilam mojej pracy, tak teraz ciesze sie ze tam pracuje fajnie kiedy miedzy czasie moge za niego popatrzec ukradkiem, kiedy go nie w pracy robi sie tak jakby smutno, dlaczego? dziwne to wszystko przecierz wlasciwie w ogole sie nie znamy, jednak kiedy sie dowiedzialam ze ma corke i tez jest po rozwodzie nie zdziwilo mnie to ale, slyszalam tez ze ma dziewczyne, wpradzie nie jest matka jego dziecka, a moze przechodza jakich mayly kryzys nie jestem do konca pewna, mimo wszystko zabolalo mnie to troszeczke, sadzilam ze nie jest typem podrywacza, poczulam sie jak idiotka, zrobilo mi sie poprostu przykro, moze mu sie z tamta nie uklada a moze szuka sobie tylko odskoczni, dlatego przypadkiem udalo mi sie znalezc go na facebooku i napisalam do niego wiadomosc, w ktorej powiedzialam mu ze nie jest mi obojetny, ale podkreslilam tez ze jesli jest zainteresowany przygoda badz oskocznia od rodziny lub tylko niewinnym flirtem to trafil pod zly adres, napisalam mu to nie dlatego ze jestem sztywna i taka idealna, ale kiedys przeyzlam podobna relacje i o jedna za duzo, mam za soba kilka roczarowac i nie szukam nastepnych, moze napisalam mu za duzo, wprost albo za szybko sie otworzylam , ale musialam to zrobic, chcialam zeby znal moj stosunek do takich relacji nie lubie zabawy w kotka i myszke, juz dawno mnie nie bawi zwlaszcza gdy ktos ma rodzine dlaczego teraz sie zdystansowal, czyzbym go odstraszyla, nie proponuje mu spotkan, tylko go delikatnie ostrzeglam dajac mu do zrozumienia ze nie jest mi obojetny, ale nie w taki sposob, nie wiem czy odczytal ta wiadomosc, moge jedynie podejrzewac poniewaz przestal patrzec w moja strone ukradkiem, spuszcza zwrok gdy mnie widzi jestesmy tylko na czesc, czasem cos zagadnie, ale stal sie bardzo powsciagliwy, nie bede sie narzucac, wiec o nic go nie pytam, skoro on odpuscil mi pozostaje zrobic to samo, mimo to jednak jednak gdzies w serduszku zaluje bo wydaje sie swietnym facetem cieplym otwartym wzbudzajacym szcunek wsrod ludzi, troskliwym delikatnym a jednoczesnie meskim, silnym, twardo stapajacym po ziemi, jest jedyna osoba od kilku lat ktora wzbudzila we mnie takie odczucia, dlaczego mnie lekcewazy? czyzbym sie mylila a on poprostu odpucil bo raczej na niesmialego nie wyglada, nigdy mnie tacy zreszta nie pociagali....?!
    • sibeliuss Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 13:19
      On Cię traktuje tak, jak mu na to pozwalasz.
      • weronika30a Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 13:55
        tzn nie do konca rozumiem?
        • sibeliuss Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 14:30
          dlatego przypadkiem udalo mi sie znalezc go na facebooku

          Dlaczego kłamiesz?
          Dlaczego polując na tego kolesia nadal sypiasz ze swoim facetem, nie czujesz się dziwnie z tym, że podczas seksu marzysz, żeby współżył z Tobą tamten?
          • weronika30a Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 19:04
            nie klamie nie szukalam go specjalnie a skoro juz znalam postanowilam napisac, dlaczego tyle slow krytyki, sadzilam ze obok krytyki spotlam sie z innymi sformulowaniami, zreszta nigdy wzcesniej nie pytalam o zdanie zadnych forumowiczow, chcialam poznac wasze opinie i zdanie na ten temat ale nie sadzilam ze bedzie az tak krytyczne no coz kazdy ma swoj poglad pozostaje mi tylko was wysluchac z ciekawosci
            • sibeliuss Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 08:10
              Za co mamy Cię chwalić? Koleś powiedział Ci kilka miłych zdań, a Ty gotowa jesteś wywrócić cały swój świat. Ewidentnie jesteś w związku z kolesiem, którego emocjonalnie oszukujesz, albo jesteś po to, aby nie być sama. Facet ma swoje życie, opuszcza głowę, bo być może poczuł się zażenowany lub zawstydzony Twoim listem. Być może mylnie nadinterpretowałaś jego sympatię, sympatię, a nie chęć czegoś ponad.
              W sumie jeśli chciałby mieć z Tobą seks to doprowadziłby do tego, a najwidoczniej nie chce.
              A wiesz z czego się to wszystko bierze? Nie jest Ci dobrze w obecnym związku skoro w miłych słowach doszukujesz się wzniosłych deklaracji.
            • ula857 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 23.05.12, 17:17
              wiesz co fajnie, że spotkałaś kogoś jak twój kolega z pracy. Może to jest sygnał, że twój obecny partner nie jest tym, z którym chcesz byc. Nie jestem zwolenniczką zaczepiania na różnych portalach, jednak zrobiłaś pierwszy krok w taki sposób i już. Myślę, że ten chłopak cię nie rozumie i może nie koniecznie chce cie przeleciec. tylko zastanów się czego ty chcesz. kto nie ryzykuje ten nie ma
          • my_favourite_axe Re: dlaczego on mnie lekcewazy 29.05.12, 00:16
            sibeliuss napisał:

            > dlatego przypadkiem udalo mi sie znalezc go na facebooku
            >
            > Dlaczego kłamiesz?
            > Dlaczego polując na tego kolesia nadal sypiasz ze swoim facetem, nie czujesz si
            > ę dziwnie z tym, że podczas seksu marzysz, żeby współżył z Tobą tamten?

            oj bo ona skrzywdzona była. życie jej jest pasmem rozczarowań, więc nie ma bata żeby przejmować się jeszcze innymi żywotami (w tym żywotem swojego faceta)
    • satoja Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 13:21
      Jeśli mówisz do niego takim zbitym ciurkiem bez zaznaczania gdzie koniec i początek zdania to ja się nie dziwię, że facet olewa i czeka az się nauczysz normalnie komunikowac.
    • amancjuszka Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 13:58
      Ale Ty jestes durna....Facet chcial Cie tylko przeleciec, wali oklepane teksty, a Ty jak pierwsza naiwna sie nabierasz. W ogole to do siebie pasujecie, Ty masz faceta, on ma panne a kazde z Was mysli o skoku w bok. Najlepiej zeby Wasi partnerzy sie o tym dowidzieli i Was puscili kantem, u Ciebie i tego z pracy skonczy sie na d....i tyle z tego bedzie.
      • mozambique Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 14:11
        mysle ze przyda sie wam obojgu po jeszcze jednym dzieciątku

        nieślubnym tym razem
      • weronika30a Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 19:12
        dlaczego tak sie pieklisz irytujesz, pewnie przerzylas to samo i teraz wszystkich wkladasz do jednego worka, zreszta bardzo mozliwe ze i w tej sytuacji ten pan w pracy mysli o skoku w bok ale co to znaczy ze on ma panne a ja faceta, na to samo wychodzi moj facet tez nie jest ojcem mojego dziecka a poza tym czy w kazdej sytuacji zasze chodzi o jedno, slyszalam juz nie jedna propozycje w moja strone, a ta nie jest pierwsza i pewnie nie ostatnia, ale po co zaraz mama isc z tymi baranami do lozka, mam troche inna polityke na ten temat, a poza tym, jesli ktos sam sie kiruje sie takimi kategoriami to tak samo bedzie ocenial innych, swoja droga nie sadzilam ze tyle ludzi sie wypowie:) i przykro mi ze moja interpunkcja wam sie nie podoba ale szkoda mi czasu na ę i ą itp
        • lepian4 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 19:21
          A ty chcialabys mie dwudziestu tatusiow, bo mamusie glos kolegow z pracy oczarowywal?
          Chcesz sie z nim pobzykac, to mu to powiedz i nas tu oszczedz!
        • weronika30a Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 19:45
          Do wszystkich,
          Na poczatek sorry za moja interpunkcje ale szkoda mi czasu na ą i ę itp. Dzieki za rozne spostrzezenia i spojrzenia na ten jakze smieszny temat, nie sadzilam jednak ze bedzie dosc spory odzew, niektorych ta sytuacja bardzo zbulwersowala, ja do tego podchodze troche inaczej, nigdy nie radzilam sie na forum nikogo, ale przyznaje niektore wypowiedzi na ten temat naprawde mnie zainteresowaly heeee, daly mi tez do myslenia chodz i tak nie do konca mnie rozumiecie. Jednak mimo to zastanawia mnie dlaczego wszyscy jestescie tak krytycznie nastawieni do tej sytuacji, nie napisalam tam ze przymierzam suknie slubna i chce z nim zyc do grobowej deski, po co? adwokaci za duzo kosztuja zeby znowu sie rozwodzic, chodzilo mi raczej o blizsza relacje i troche dluzsza niz na jedna noc, nie mialam zamiaru go szukac w internecie i wyczekiwac jak pies, poprostu chcialam zrozumiec jego sposob myslenia, nie popadne w depresje z powodu jednego faceta, mam swoje zycie, ale swoja droga nie powiedzieliscie mi niczego czego bym nie podejrzewala, potwierdziliscie tylko moja opinie. Zreszta nigdy nie popieralam skokow w bok nie pierwszy i pewnie nie ostatni taki tekst jeszcze uslysze od kolejnego pana, ale do tej pory zaden tekst mnie ruszyl do tego momentu, mysle ze sposob mowienia, i ton tez swoje robi. Poza tym jaka suknia slubna? albo milosc po grob? :) bez przesady! chodzilo mi raczej o cos dluzszego i moze na dluzsza chwile ale na lozko na jeden raz - raczej nie! Nigdy nie przepadalam za glupimi podtekstami facetow i kretynskimi usmieszkami panienek ktore susza zeby do tego co prawi komplementy, po co? to jest wtedy pozwolenie na to ze zgadzacie sie dziewczyny na szybki numerek, ja tego nie chcialam i dalam mu o tym znac w tym przypadku w postaci wiadomosci na internecie, ale wolalabym to zrobic na samym poczatku, trudno, potwierdzilo to tylko moje przypuszczenia bo jesli bylo by inaczej pogadalby ze mna, wiec z mostu skakac nie bede, zyje sie dalej i juz....
          • lepian4 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 21:04
            To dzisiejsi trzydziestolatkowie nie potrafia spojrzec sobie prosto w twarzy, wyjasnic sobie, o co biega- juz pomine mozliwosc wspolnego wytutlania winka? Zamiast tego naskrobiesz cos na fackyoubooku i dziwisz sie, ze gostek cie olewa?
          • greedex5 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 20.05.12, 12:52
            Weroniko, zawsze mi szkoda desperatów, którzy nie mogąc z nikim pogadać w realu z determinacji zakładają wątki na forum gazety, narażając się na ataki frustratów, meherowych beretów, którym nikt żadnych propozycji nie składa, itp. indywiduów itd. Oblałaś faceta kubłem zimnej wody, zrobiłaś dokładnie to, czego nie powinno się pisząc tego maila. Stąd jego reakcja. Koniecznie przeczytaj sobie książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
    • yoko0202 przerosło mnie to 17.05.12, 14:24
      może nie doczytałam, ale po rzuceniu okiem rozumiem, że ty masz faceta, on ma kobitę, on na ciebie spojrzał i zdaje się, że nawet porozmawialiście, czym zrobił na Tobie takie wrażenie, że napisałaś do niego na fb, że jesteś do dyspozycji ale nie na przygodę tylko ewentualnie na śmierć i życie, tak?

      no sorry...
      • sibeliuss Re: przerosło mnie to 17.05.12, 14:31
        Też tak odczytałem i zarżałem. Aż strach popatrzeć na jakąś pannę w robocie, bo już będzie przymierzała białe suknie :)
        • weronika30a Re: przerosło mnie to 17.05.12, 19:00
          do wszystkich: dlaczego zaraz biala suknie po co? nie interesuje mnie to, ale na glupi podryw na chwile i kretynskie teksty i usmieszki tez nie mam ochoty, wolalam dac mu to do zrozumienia od razu, niz glupio szczerzyc zeby jesli mi to nie pasuje, a poza tym nie pisze rozprawki z polskiego i nie musze bawic sie w ę i ą itp,
          • sibeliuss Re: przerosło mnie to 18.05.12, 08:11
            weronika30a napisała:

            > na glupi podryw na chwile i kretynskie teksty i usmieszki tez nie mam ochoty,

            To na co masz ochotę? Po co jesteś w związku?
            • yoko0202 Re: przerosło mnie to 18.05.12, 08:36
              sibeliuss napisał:

              > To na co masz ochotę? Po co jesteś w związku?

              to pytanie jest za trudne, a już na pewno dla autorki wątku :D
              szczerze, to jak tak patrzę dookoła nie wiem po co 70-80% ludzi w związkach jest w tych związkach
              • sibeliuss Re: przerosło mnie to 18.05.12, 08:42
                Chyba dlatego, że to obciach być samemu, no i jakiś tam seks jest.
          • ina_nova Re: przerosło mnie to 18.05.12, 12:05
            > a poza tym nie pisze rozprawki z polskiego i nie musze bawic s
            > ie w ę i ą itp,

            Ale pewien poziom ogarnięcia wymaga jednak stosowania interpunkcji. O szacunku do czytelnika nie wspomnę nawet.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: przerosło mnie to 17.05.12, 20:13
        Dzięki za streszczenie. Jego treść była tak absurdalna, że jednak przeczytałem cały post.
        Nie wierzę że takie osoby jak autorka wątku istnieją naprawdę. Choć z drugiej strony ...
        "Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej. "
        A. Einstein
    • odmieniona44 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 15:47
      .....
      O żesz qufa.
      Czytając taką radosną twórczość własnym oczom nie wierzę.
      Dziewczę mam lat 30, a dylematy gimnazjalistki.
      I ta interpunkcja. Arcydzieło:(
    • romullos Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 15:58
      "dlaczego on mnie lekcewazy"

      weronika30a napisała:

      > Drodzy forumowicze, może ktoś z was mi pomoże odp na to pytanie

      Bo chciałaś, żeby przy tobie nabawił się wady kregosłupa, du.py na boku?


      > sie narzucac, wiec o nic go nie pytam, skoro on odpuscil mi pozostaje zrobic to
      > samo, mimo to jednak jednak gdzies w serduszku zaluje bo wydaje sie swietnym
      > facetem cieplym otwartym wzbudzajacym szcunek wsrod ludzi, troskliwym delikatny
      > m a jednoczesnie meskim, silnym, twardo stapajacym po ziemi, [...]?

      A jesteś pewna, Werka, że cię serduszko nie okłamuje?
      Który świetny i wzbudzający szacunek chłop będący w związku z kobietą szuka doopy na boku i to w pracy?
      • romullos Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 15:59
        sorry
        "dlaczego on mnie lekcewazy?"

        weronika30a napisała:

        Drodzy forumowicze, może ktoś z was mi pomoże odp na to pytanie

        Bo NIE chciałaś, żeby przy tobie nabawił się wady kregosłupa, du.py na boku?

    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 19:49
      Patrząc na długość tego postu nie ma się co dziwić że kobiety potrafią godzinami wisieć na telefonie. Nie byłem w stanie dotrzeć do końca
    • six_a Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 21:19
      uznał cię za wariatkę po prostu. bo sorry, ale szperanie po sieci i pisanie wiadomości to nie jest normalny sposób komunikowania się z kolegą z pracy.
    • m-kow Re: dlaczego on mnie lekcewazy 17.05.12, 23:24
      "a poza tym nie pisze rozprawki z polskiego i nie musze bawic sie w ę i ą itp, "
      Myślę, że tylko Twoja głupota przerasta Twoją bezczelność, więc każdy mężczyzna wyposażony chociaż w resztki shit detectora na widok takiej mieszanki...
    • meessi Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 10:39
      Kochana. Facet rzucił niewinny tekst. Nic specjalnego nie powiedział, ludzie tak funkcjonują w pracy, zwykły flirt i tyle. Nie przejmuj się, to nieprawda, ze jesteś głupia, jak zarzucają Ci inni tutaj. Tym razem jednak zrobiłaś z siebie totalna idiotkę, uwierz mi. Nigdy w życiu nie rób tak więcej. Relacje w pracy właśnie na tym polegają, koleś mówi coś, panna suszy zęby, a po pracy zapominają o sobie. I tyle. Teraz on biedny się głowi czy nie wytoczysz mu procesu o molestowanie, jak Cie w drzwiach przepuści.
    • brak.polskich.liter Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 16:19
      Moze dlatego, ze ma alergie na grafomanie i swobodny strumien swiadomosci?
    • stedo Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 16:36
      No już dobrze, dobrze zapracowałaś sobie. 5zł masz jak w banku, TROLLU weekendowy;))
      • staraimarudna Re: dlaczego 18.05.12, 18:29
        stedo napisała:

        > No już dobrze, dobrze zapracowałaś sobie. 5zł
        dlaczego 5 zl? wydaje mi sie ze 5,50 zl

        masz jak w banku, TROLLU weekendo
        > wy;))
        dlaczego weekendowy? 17/05 to byl czwartek!
    • lospecchio Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 17:06
      I bardzo dobrze zrobiłaś stawiając sprawę jasno. Przynajmniej, wiesz na czym stoisz, nie musisz katować się domysłami. Chłop zachowuje dystans po tym co mu powiedziałaś, znaczy, że nie zależy mu na Tobie tak bardzo jak na na kobiecie, z którą jest. Nie da ci tego czego oczekujesz.

      Nie zawracaj sobie nim głowy, on nie jest tego wart.
    • staraimarudna Re: dlaczego on mnie lekcewazy 18.05.12, 18:31
      bo jestes zalosna :/
    • i_love_my_babies Re: dlaczego on mnie lekcewazy 19.05.12, 19:00
      lekceważy Cię, bo chciał sobie bzyknąć, a Ty mu napisałaś, że nie jesteś zainteresowana;)

      no to jasne wszystko jak dla mnie, czemu dla Ciebie nie???

      chyba nie sądziłaś, że od razu wybuchnie między Wami wielka namiętna miłość, bo takie to tylko w romansach ;))
    • paulina7171 A Ty nikogo nie lekceważysz? 23.05.12, 08:44
      Przeczytaj, co napisałaś parę wątków wyżej. Tym swoim "szkoda mi czasu na ę i ą", brakiem interpunkcji i horrendalną ortografią udowodniłaś, że masz gdzieś tych, którzy być może chcieli Ci pomóc. Szkoda Ci czasu na to, by zadbać o komfort czytania Twojego tekstu?

      Wybacz, ale Ciebie się naprawdę czytać nie da.

      PS. A gdzie w tym wszystkim jest Twoja córka? Chyba jej przykro patrzeć, jak mama zachowuje się jak podjarana nastolatka.
    • nicola55 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 25.05.12, 23:46
      Obecnie mam dobrego troskliwego chlopaka ktory bardzo mnie kocha, ale ja nie potrafie powiedziec, ze go kocham, poniewaz mam corke bardziej zalezy mi na stabilizacji, bezpieczenstwie wsparciu osoby na ktora moge liczyc, taki wlasnie jest moj chlopak,

      przeczytaj to zdanie, raz i dwa i jeszcze raz. a potem raz jeszcze. az do skutku. moze zobaczysz to sama...

      nie rozumiem cie, bardzo sie staram, ale nie potrafie.

      • nanai11 Re: dlaczego on mnie lekcewazy 26.05.12, 13:52
        Ja nawet niestaram się zrozumieć. Z tego co jednak zdolałam doczytać, to to ze kobieta jak ma dziecko nie mówi nikomu że go kocha oraz że całe jej życie skupia sie na równoczesnym szukaniu taty dla tejże córeczki. Okrutnie pusta kobieta z autorki postu. Zupełnie niem yśli o innych. Proponuję dać ogłoszenie "szukam faceta, który dużo zarabia, priorytetem będę dla niego ja i moje dziecko, czasem może sie z nim pobzykam. "
    • mabiwy Re: dlaczego on mnie lekcewazy 28.05.12, 23:03
      Twoja wyobraźnia działa, taki erazac na bezmiłość
    • my_favourite_axe Re: dlaczego on mnie lekcewazy 29.05.12, 00:14
      biedna cipcia z serduszkiem skrzywdzonym.
    • triss_merigold6 Wiem co powinnaś zmienić! 29.05.12, 12:43
      Wiem co powinnaś zmienić!
      Powinnaś cały post napisać jeszcze raz pokemoniastym pismem.
      Wzór tu nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pokemoniaste_pismo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja