dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać

05.06.12, 12:18
Wytłumaczcie proszę, ponieważ nie rozumiem

Nie żebym się czepiał bo każdy z was jest na tyle dorosły by odpowiadać za siebie + ma swoje indywidualne preferencje ale niestety nie mogę pojąć tego fenomenu.

Facet, który podlega całkowitej kontroli Pani, ciągle znosi jej kaprysy, fochy, dziwne i jednocześnie skrajne zachowania nie potrafiąc odpowiednio się przeciwstawić.

Byłoby to w jakimś stopniu wytłumaczalne gdyby kobieta była urodziwa. Ok, wiadomo o co takiemu chodzi choć nie pochwalam takiej postawy. Co jeśli nie jest i ktoś dzieli swoje życie z pasztetem. Dodatkowo nerwowym i szukającym problemów na każdym kroku.

Lubicie być tak traktowani i to was pociąga?
Jakieś wzorce zaczerpnięte z najbliższej rodziny?
Niskie poczucie własnej wartości i brak wiary w to, że należy się ktoś lepszy, ciekawszy?

pozdrawiam
    • xemikk Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 05.06.12, 15:04
      Bo większość facetów jest wychowana na grzecznych chłopczyków, zostają poddani iluzji tego, że kobiecie trzeba ustępować bo jest ładna, fajna no i uprawia ze mną seks.

      To prawda, mało facetów zna swoją wartość, nie da sobą pomiatać i ma szacunek do siebie. No ale co na to poradzisz? To ich sprawa, ich życie.

      Kiedyś może zrozumieją, że kobiety chcą faceta a nie miękkiej dupeczki na dwóch nogach.
      • bank.owy Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 20:32

        > To prawda, mało facetów zna swoją wartość, nie da sobą pomiatać i ma szacunek d
        > o siebie. No ale co na to poradzisz? To ich sprawa, ich życie.

        Święta racja. Może właśnie są szczęśliwi.
        Żałośnie to jednak wygląda podczas wspólnych spotkań z kumplami gdy nagle żony Pana X czy Pana Y swoim zachowaniem psują dobrą atmosferę i aż proszą się o psychologa.
    • mariuszg2 Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 05.06.12, 15:06
      lubie smagania pejczem po plecach i miażdzęnie palców damskim obcasem od szpilek...to m nie kręci...
    • maly.jasio trafiles na takiego jednego palanta 05.06.12, 15:19
      i po co rozciagasz pytanie na caly rodzaj meski ?

      gdy kobieta pyta mnie: - czy bijasz kobiety ?

      to odpowiadam, ze dotychczas mi sie to nie zdarzylo, ale czlowiek jest ulomny
      i zawsze moze mu sie zdarzyc wyjsc z rownowagi :)
      • slottka.ja Re: trafiles na takiego jednego palanta 06.06.12, 17:54
        albo może sam jest takim palantem i szuka odpowiedzi dlaczego:D
      • bez_przekazu Re: trafiles na takiego jednego palanta 12.07.12, 18:57
        wyjscie:)
        maly.jasio napisał:

        > i po co rozciagasz pytanie na caly rodzaj meski ?
        >
        > gdy kobieta pyta mnie: - czy bijasz kobiety ?
        >
        > to odpowiadam, ze dotychczas mi sie to nie zdarzylo, ale czlowiek jest ulomny
        > i zawsze moze mu sie zdarzyc wyjsc z rownowagi :)
    • zaiste_nieciekawe Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 16:08
      Przecież odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa - facet wyprowadził się od rodziców, zaciągnął kredyt na mieszkanie z żonką, albo wynajmują wspólnie mieszkanie, a samego nie byłoby go stać na wynajęcie, chyba że jakiegoś pokoju. A wiadomo - z lepszego do gorszego przejście bolesne i nieprzyjemne.
      Dlatego ja raczej nigdy się nie ożenię. Najgorzej jest zainwestować w druga osobę.
      • bank.owy Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 20:35
        Trafna uwaga ;)
    • headvig Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 17:44
      bank.owy napisał:

      > Byłoby to w jakimś stopniu wytłumaczalne gdyby kobieta była urodziwa. Ok, wiado
      > mo o co takiemu chodzi choć nie pochwalam takiej postawy. Co jeśli nie jest i k
      > toś dzieli swoje życie z pasztetem. Dodatkowo nerwowym i szukającym problemów n
      > a każdym kroku.

      1) widziały gały co brały - jak masz paszteta, toś sam sobie winien, pewnie sam Kenem nie jesteś, ludzie przyciągają się na zasadzie podobieństw. jeśli chodzi o kaprysy, to takie rozpuszczenie wynosi się już z domu i można to bardzo wcześnie w związku zauważyć i dać sobie spokój. no chyba, że ktoś lubi...
      2) czyli ta "urodziwa" może, a ta "mniej" nie?
      • bank.owy Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 20:55
        jeśli chodzi
        > o kaprysy, to takie rozpuszczenie wynosi się już z domu i można to bardzo wcze
        > śnie w związku zauważyć i dać sobie spokój. no chyba, że ktoś lubi...

        No właśnie ale czy oni to na pewno lubią? Nie zapytam przecież wprost "X powiedz mi, lubisz być niszczony na oczach innych przez swoją żonę i grać rolę smutnego clowna?"
        Nie chcę nawet myśleć o skutkach ubocznych tak postawionego pytania.

        > 2) czyli ta "urodziwa" może, a ta "mniej" nie?

        nie chodzi przecież o to kto może a kto nie bo to nie jest sedno sprawy.
        W przypadku tych bardziej atrakcyjnych fizycznie kobiet, mężczyźni manipulują nimi tylko dla seksu (co jak już wspomniałem wcześniej jest to równie przykre co podłe, jakby mówienie prawdy powodowało u nich sraczkę) i "niby" się angażują by właśnie ten cel osiągnąć.
        • ferro2 Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 21:20
          bankowy, nie rozumiem, czego sie wyzalasz, istnieja rozwody, nie trzeba cale zycie sie z taka mordowac, a tgak na marginesie, jak sie chlop na takie traktowanie pozwala to dla mnie nie chlop tylko troczki od kalesonek:)))
        • headvig Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 06.06.12, 22:25

          >
          > > 2) czyli ta "urodziwa" może, a ta "mniej" nie?
          >
          > nie chodzi przecież o to kto może a kto nie bo to nie jest sedno sprawy.
          > W przypadku tych bardziej atrakcyjnych fizycznie kobiet, mężczyźni manipulują n
          > imi tylko dla seksu (co jak już wspomniałem wcześniej jest to równie przykre co
          > podłe, jakby mówienie prawdy powodowało u nich sraczkę) i "niby" się angażują
          > by właśnie ten cel osiągnąć.

          Jesli tak, to swój na swojego trafił. On jest z nią tylko dla seksu i jak powiedziałes, manipuluje nią, ona manipuluje nim na swój sposób, pomiatając nim. Nie ma tu kogo żałować.
    • corgan1 to wychowanie w matriarchacie 11.07.12, 00:04
      Faceci od małego są tresowani aby byli "grzeczni" czyli robili dokładnie to czego oczekują od nich kobiety sterujące ich życiem - najpierw w domu (to matka, babcia, ciocie), potem jest pani w przedszkolu, potem są panie w szkole, potem są panie na uczelniach, potem w biurach i fabrykach. W międzyczasie na jakimś tam etapie życia facet dostaje mniejszą lub większą listę rzeczy z których ma zrezygnować i co porzucić aby dostać dostęp do ci..py. W międzyczasie bywamy też świadkami wojny między matką a żoną/partnerką faceta o to kto przejmie nad nim większą kontrolę. Większa kontrola matki skutkuje oskarżeniem o mamisynkowatość. Większa kontrola żony skutkuje oskarżeniem o pantoflarstwo. Żadna z tych sytuacji nie jest dobra.

      No ale jedni dają sobie wejść na łeb a inni nie.
      I tak to się toczy to życie...
      • gnomowladny Re: to wychowanie w matriarchacie 11.07.12, 00:44
        Zazwyczaj małżeństwa udupione są kredytem i dziećmi. Podejrzewam że wraz z poprawą warunków życia w Polsce zaraz wzrosła by ilość rozwodów. Obserwuję moje znajome pary z Polski i faktyczne poziom pantoflarstwa zatrważający.Do tego 30 latki o wyglądzie zaniedbanych wieśniaczek.Tragedia. Nie dziwie się że faceci zamykają się w sobie i robia wszystko, żeby sfrutrowane potwory nie robiły im kolejnej awantury.
        • triss_merigold6 Re: to wychowanie w matriarchacie 12.07.12, 12:23
          Ależ wzrosła liczba rozwodów. I 70% pozwów składają kobiety. D
      • bez_przekazu Re: to wychowanie w matriarchacie 12.07.12, 18:58
        ha ha! aktualnie oddalam kontrole mamusi i facet mi juz wisi.
        tak sie to konczy,kiedy facet nie ma rozumu we wlasciwym miejsu.
        corgan1 napisał:

        > Faceci od małego są tresowani aby byli "grzeczni" czyli robili dokładnie to cze
        > go oczekują od nich kobiety sterujące ich życiem - najpierw w domu (to matka, b
        > abcia, ciocie), potem jest pani w przedszkolu, potem są panie w szkole, potem s
        > ą panie na uczelniach, potem w biurach i fabrykach. W międzyczasie na jakimś ta
        > m etapie życia facet dostaje mniejszą lub większą listę rzeczy z których ma zre
        > zygnować i co porzucić aby dostać dostęp do ci..py. W międzyczasie bywamy też ś
        > wiadkami wojny między matką a żoną/partnerką faceta o to kto przejmie nad nim w
        > iększą kontrolę. Większa kontrola matki skutkuje oskarżeniem o mamisynkowatość.
        > Większa kontrola żony skutkuje oskarżeniem o pantoflarstwo. Żadna z tych sytua
        > cji nie jest dobra.
        >
        > No ale jedni dają sobie wejść na łeb a inni nie.
        > I tak to się toczy to życie...
        • bez_przekazu ci co nie daja sobie wejsc na 12.07.12, 18:59
          leb,sa juz dawno rozwiedzeni.
    • wersja_robocza Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 11.07.12, 10:05
      bank.owy napisał:

      >> Lubicie być tak traktowani i to was pociąga?
      > Jakieś wzorce zaczerpnięte z najbliższej rodziny?
      > Niskie poczucie własnej wartości i brak wiary w to, że należy się ktoś lepszy,
      > ciekawszy?

      Bogdan, właśnie sobie odpowiedziałeś na swoje pytania.
    • zyga776 Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 11.07.12, 11:03
      Ja nie dam soba pomiatać i też nie rozumiem takich facetów, a jest takich teraz pełno
    • mabiwy Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 11.07.12, 22:53
      a kto lubi? A może zwyczajnie, pięknie zaczadzony? I w konkretnej relacji szczęśliwy, że może spełniać grymasy czy fochy tej jednej.
      Pasztet? To Twoja indywidualna, subiektywna opinia. Rzecz gustu, feromonów i chemii mózgu. O gustach nie dyskutuje się.
    • volupte Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 12.07.12, 16:25
      To powinno być niezalezne od urody kobiecej.
    • bez_przekazu Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 12.07.12, 18:56
      aha, a kiedy facet pomiata kobieta to jest w porzadku? i to nierzadko zapasiony, nie smierdzacy pieniadzem buc.
      • volupte Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 12.07.12, 19:33
        A tu ktos tak napisał?
    • konwalia55 Re: dlaczego mężczyźni dajecie sobą pomiatać 12.07.12, 20:32
      ja tez nie rozumiem.

      ale moze, w rzeczywistosci, z dala od oczu i uszu obcych, sytuacja nie wyglada tak zle?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja