przyjaciółka

27.06.12, 15:15
dosć banalna historia
poznaliśmy się, coś tam zaiskrzyło, ja jestem w związku, on zrezygnował (moze nie dlatego, nie wiem, nie pytałam)
nie zerwaliśmy kontaktów, tak jakoś wyszło, że codziennie się spotykaliśmy, gadaliśmy, żartowaliśmy. Zakochałam się. On wyjechał, pracuje za granicą. Gadamy nadal codziennie (komunikatory), jak nie mamy dostępu do kompa to smsujemy. Czasem w nocy. On częściej. Mówi mi że jestem jego przyjaciółką, gadamy i gadamy. Powiedziałam mu co czuję, odpowiedział, że ok, przyjmuje do wiadomości. To wszystko. Nie chce się wiązać, ma jakieś dziewczyny, na tydzień, dwa...

Spalam się w tym. W tym, że jestem tak blisko i tak daleko jednocześnie. Wiem, że to jest facet, z którym chciałabym być (byłam gotowa zerwać związek w którym jestem,wie o tym). A który mnie nie chce. Ilekroć przestaję się odzywać on intensywnie trzyma- pisze, dzwoni, zagaduje. Ale nie da mi tego, czego chcę...:(
    • xemikk Re: przyjaciółka 27.06.12, 15:17
      To dość smutna historia, ale niestety na tym świecie nie wyjdzie nic jeśli tylko jedna osoba chce czegoś więcej..

      Na tym świecie na pewno jest wielu facetów, którzy Cię pokochają taka jaka jesteś ;)
      • csok Re: przyjaciółka 27.06.12, 20:29
        Myślę, że należy zakończyć ten związek, facet nie dorósł, świetnie się bawi, a Ty angażujesz coraz bardziej. Życzę Ci powodzenia
        • nom73 Re: przyjaciółka 27.06.12, 21:03
          csok napisał(a):

          > Myślę, że należy zakończyć ten związek, facet nie dorósł, świetnie się bawi, a
          > Ty angażujesz coraz bardziej. Życzę Ci powodzenia

          Jaki związek? Autorka jest w związku, ale jej obecny nic chyba nie wie o tym za granicą. ;-)
          A tak poza tym to szkoda mi tego obecnego chłopaka autorki wątku.
          • z.lawendowa Re: przyjaciółka 27.06.12, 21:24
            jak to miło, że są jeszcze tacy empatyczni ludzie

            obecny ma się świetnie i raczej nie potrzebuje współczucia.
            • piotr_57 Re: przyjaciółka 28.06.12, 11:03
              z.lawendowa napisał(a):
              >
              > obecny ma się świetnie i raczej nie potrzebuje współczucia.

              Bardzo potrzebuje, mając tak lojalną partnerkę.
              Facet Cie nie chce, bo stoisz na "spalonym". Jesteś nieuczciwa w stosunku do aktualnego partnera, a to wystarczająca przesłanka do tego by nie traktować Cię poważnie.
              Zakończ swój związek, stań na równej płaszczyźnie z nowo poznanym facetem i wtedy dopiero się dowiesz co on myśli.
              Naprawdę tego nie rozumiesz ?
        • z.lawendowa Re: przyjaciółka 27.06.12, 21:24
          ja też myslę ze należy to zakończyć, ale nie bardzo mam pomysł - jak ..
        • piotr_57 Re: przyjaciółka 28.06.12, 11:06
          csok napisał(a):

          > Myślę, że należy zakończyć ten związek, facet nie dorósł, świetnie się bawi, a
          > Ty angażujesz coraz bardziej. Życzę Ci powodzenia

          Powinna zakończyć oba "związki", bo do tego jeszcze nie dorosła(i nie jest to związane z wiekiem). Facet ma zdrowe podejście do tematu.
          Nie chce baby, która niby gada mu o uczuciu ale pie.przy się na co dzień z innym.
    • z.lawendowa Re: przyjaciółka 28.06.12, 11:58
      Ale, rozumiem, Waszym zdaniem, facet, który cały czas zagaduje, wydzwania i nie pozwala o sobie zapomnieć - jest ok? I jego zachowanie jest bez zarzutu, mimo, że ma jasność sytuacji?

      To ja jestem niedojrzała, nielojalna i w ogóle ta zła. A on jest ok.
      • six_a Re: przyjaciółka 28.06.12, 12:04
        nieee, ty jesteś ta dobra, spoko. zły jest ten wstrętny podrywacz i aktualny facet, bo nie robi nic, żebyś nie myślała o innym.
        • z.lawendowa Re: przyjaciółka 28.06.12, 12:33
          Sixa- to piękne, że jeszcze są ludzie, dla których wszystko jest takie proste ..
          • mijo81 Re: przyjaciółka 28.06.12, 23:00
            Ale głupawa jesteś, facet chce cię mieć za przyjaciółkę a dla ciebie to jest świństwo
      • piotr_57 Re: przyjaciółka 28.06.12, 12:42
        z.lawendowa napisał(a):

        > Ale, rozumiem, Waszym zdaniem, facet, który cały czas zagaduje, wydzwania i nie
        > pozwala o sobie zapomnieć - jest ok?

        Ma chęć Cię przelecieć z "pozycji" kolegi.

        I jego zachowanie jest bez zarzutu, mimo,
        > że ma jasność sytuacji?

        A czy my jego oceniamy? ?

        >
        > To ja jestem niedojrzała, nielojalna i w ogóle ta zła.

        No widzisz, jest coś w czym i Ty masz rację.

        A on jest ok.

        A on nam lata nisko, nie znamy go i nie zwraca się do nas o rady.
    • amancjuszka Re: przyjaciółka 28.06.12, 12:52
      No i co chcesz uslyszec? Ze sie daj mu trzymac? Ty robisz swinstwo swojemu chlopakowi a inny facet robi swinstwo Tobie. Widzisz w tym morał?
      • z.lawendowa Re: przyjaciółka 28.06.12, 13:31
        widzę niestety...
      • mijo81 Re: przyjaciółka 28.06.12, 22:59
        A jakie on robi świństwo .... że jej nie chce???? Czy to że chce ją jako przyjaciółkę oznacza że jest świnią bo nie chce jej za partnerkę???
        • sosna_mloda Re: przyjaciółka 01.07.12, 00:24
          A choćby takie, że wiedząc, że nie odwzajemni jej uczuć i oczekiwań powinien sie zwinąć i odejść, a nie robić jej wodę z mózgu.. jemu jest łatwiej.. ale w sumie to ona pewnie nie bardzo go obchodzi...

          Przyjaciółki chce... jasne...
          • mijo81 Re: przyjaciółka 01.07.12, 18:49
            Widzę, że ty uparcie stoisz na stanowisku, że kobieta nie jest odpowiedzialna za swoje życie uczuciowe, decyduje o tym facet, który ma z nią być albo ją olać, a kobita co najwyżej ma się temu podporządkować. Ale nie jesteś sama. Jest trochę takich idiotek co uważają, że jakaś się w chłopie zakocha to ten ma się z nią ożenić albo kopnąć w dupę.
            • sosna_mloda Re: przyjaciółka 01.07.12, 21:48
              Ale nie jesteś sama. Jest tro
              > chę takich idiotek co uważają, że jakaś się w chłopie zakocha to ten ma się z n
              > ią ożenić albo kopnąć w dupę.

              Hm.... ja niczego takiego nie powiedziałam...
              Uważam natomiast, że jak się wchodzi z kimkolwiek w relacje i się tego kogoś przynajmniej lubi (a spodziewam się, że tak jest w relacji przyjacielskiej) to chyba nie chce się ranicć jego uczuć.. W takiej sytuacji może lepiej jest się wycofać... może...

              czemu służy podtrzymywanie znajomości z kobietą , która sie w Tobie kocha..?
              Tylko chyba leczeniu własnych kopleksów...

              Dla Ciebie każdy kto myśli inaczej jest idiotą?
              Całe szczęście, że nie musze mieć z Tobą nic wspołnego...
              • mijo81 Re: przyjaciółka 02.07.12, 17:19
                Tak, ty chyba jesteś, bo to zakochana osoba ma rozwiązać ten problem a nie zwalać odpowiedzialność na tą drugą. Zakochanie nie zwalnia z odpowiedzialności za rozwiązanie swojego problemu! A ty byś chciała żeby to kto inny zrobił
    • konwalia55 Re: przyjaciółka 28.06.12, 13:39
      mam prawdziwego przyjaciela, nawet dwoch, ale jakos inaczej u nas to wszystko wyglada...

      taka szarpanina nie ma sensu. wczesniej czy pozniej ktores z Was (pewnie Ty pierwsza) sie spali na amen, bedzie cierpiec, az nabierze wewnetrznego przekonania, ze ta druga strona zniszczyla w srodku, a wszystko co pieknie nagle uleci.
      przyjaciel to przyjaciel, nie ma smutkow z jego powodu.
    • bartnik5 podsumuje cie cytatem z Onet-u: 28.06.12, 23:42
      "A ja mam pytanie czemu tyle osob bezmyslnie pcha sie w zwiazki? Czemu tyle osob (kobiet i mezczyzn) tkwi, malo tego brnie glebiej, w zwiazkach w ktorych sa niespelnieni, wrecz nieszczesliwi? O tym ze nie kochalas, obecnie meza, wiedzialas juz na etapie "chodzenia", wiec po co byl slub? po co...czy chodzilo o biala sukienke? a moze to byla wpadka, a nawet jesli to po co brac slub....bo wypada? Nie zal mi doroslych ludzi zachowujacych sie jak niedojrzale dzieci, raniacych partnerow bo od samotnosci wola "cokolwiek"...jestescie samolubami, tkwicie w zwiazkach, udajac uczucia, marnujac czas tej drugiej osobie ktora naiwnie wierzy ze to "milosc", a wy zwyczajnie udajecie. Wstydzcie sie. Chcialas na "sile" miec portki i meza, obraczke i weselicho to masz...wiec nie narzekaj i nie placz. Takich jak ty niestety jest mnostwo, dziwne tylko, ze to na "singli" patrzy sie z pogarda i zalem w oczach, jakby te osoby przegraly swoje zycie? Doprawdy?"
      • zielony-chic Re: podsumuje cie cytatem z Onet-u: 29.06.12, 03:23
        Jaki madry czlowiek? Rewelacja. Inteligencja. Spojrzy i juz wie. I ma gotowa recepte na wszystko. A skadzes Ty taki madry Ptysiu?
        • pani_frig Re: podsumuje cie cytatem z Onet-u: 29.06.12, 12:18
          He he, czyżbyś zazdrościła mu mądrości życiowej? A Ptyś akurat niegłupio gada, ja nawet bym mu wódki polała.
    • konwalia55 Re: Napisz list do "Przyjaciółki" , "Naj" , 03.07.12, 14:51
      zapomniales o Zyciu na Goraco ;-)
    • zajonc.o.poranku Re: przyjaciółka 06.07.12, 10:37
      A w tym pierwszym związku ciągle jesteś, tak? Biedny facet i głupia kobieta.
    • mat.i.12 Re: przyjaciółka 09.07.12, 20:26
      :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja