z.lawendowa
27.06.12, 15:15
dosć banalna historia
poznaliśmy się, coś tam zaiskrzyło, ja jestem w związku, on zrezygnował (moze nie dlatego, nie wiem, nie pytałam)
nie zerwaliśmy kontaktów, tak jakoś wyszło, że codziennie się spotykaliśmy, gadaliśmy, żartowaliśmy. Zakochałam się. On wyjechał, pracuje za granicą. Gadamy nadal codziennie (komunikatory), jak nie mamy dostępu do kompa to smsujemy. Czasem w nocy. On częściej. Mówi mi że jestem jego przyjaciółką, gadamy i gadamy. Powiedziałam mu co czuję, odpowiedział, że ok, przyjmuje do wiadomości. To wszystko. Nie chce się wiązać, ma jakieś dziewczyny, na tydzień, dwa...
Spalam się w tym. W tym, że jestem tak blisko i tak daleko jednocześnie. Wiem, że to jest facet, z którym chciałabym być (byłam gotowa zerwać związek w którym jestem,wie o tym). A który mnie nie chce. Ilekroć przestaję się odzywać on intensywnie trzyma- pisze, dzwoni, zagaduje. Ale nie da mi tego, czego chcę...:(