do swiezo rozwiedzionych m.

15.07.12, 13:22
jesli rozstala sie z wami partnerka. czemu wkrecacie 3 osobe w sowje roliczenia z nia? czemu chcecie uzywac innej kobiety do zaspokajania swojej fizjologii, bez skrepowania tkwiac po uszy w poprzednim zwiazku? tak trudno jest nie byc swinia?
    • aroden masz racje 15.07.12, 15:40
      sza.wia napisała:
      > jesli rozstala sie z wami partnerka. czemu wkrecacie 3 osobe w sowje roliczenia
      > z nia? czemu chcecie uzywac innej kobiety do zaspokajania swojej fizjologii, b
      > ez skrepowania tkwiac po uszy w poprzednim zwiazku? tak trudno jest nie byc swi
      > nia?

      - masz racje, ze to nieladne.
      ja tam swinia nie jestem i jesli ta trzecia nie chciala byc wkrecana i uzywana,
      to grzecznie przepraszalem i pomijalem ja, a wkrecalem czwarta (czy piata)
      - ta , ktora sie na to zgadzala.
      • sza.wia Re: masz racje 15.07.12, 16:12
        ej tam chlopaku, ty mi nie mow, ze to nieladnie, bo to proste. ty mi powiedz, co to za lamer jest.

        bo nijak tego ze mna nie uzgodnil.
        a do tego zaprzecza, ze to robi.
        chociaz zywcem tak. np. przy mnie wstawia swojej bylej /tel./ jakies aluzje do pewnej uroczej kobiecie. gowniarz do nieskonczonej potegi czy niedorozwoj?
        • aroden Re: masz racje 15.07.12, 16:21
          gdy wystawisz mu diagnoze - to Ci ulzy ?
          • sza.wia Re: masz racje 15.07.12, 16:22
            nie wolisz wiedziec co to jest co masz w reku? zwlaszcza w relacji?
            • aroden Re: masz racje 15.07.12, 16:33
              sza.wia napisała:
              > nie wolisz wiedziec co to jest co masz w reku? zwlaszcza w relacji?

              dziwna to relacja, gdy doprowadza do furii omalze.
              gdy nie pasuja drobiazgi - to mozna dociekac przyczyn, diagnozowac i probowac zmian.
              gdy nie pasuja pryncypia, to po co dociekac - dlaczego ?
              konczy sie to, lub conajwyzej tkwi sie w tym w utrapieniu :)))
              • sza.wia Re: masz racje 15.07.12, 16:42
                o co chodzi? nie mozesz nazwac po imieniu cech kolegi? tylko konstruktywnie. w sensie tresci merytorycznej.
                • aroden Re: masz racje 15.07.12, 16:50
                  sza.wia napisała:
                  > o co chodzi? nie mozesz nazwac po imieniu cech kolegi? tylko konstruktywnie. w
                  > sensie tresci merytorycznej.

                  moge, tylko nie mam w tym zadnego Interesu.
                  mysle, ze i Ty tez nie.
                  bo co to da? - chwilowa satysfakcje ?
                  To nie ze mna - ta droga.

                  Rozumiem Twoj bol, bo tez mialem kilkuletnia traume po rozstaniu.
                  Tylko uczciwie o tym informowalem i Panny po pewnym czasie same uciekaly.
                  Az w koncu znalazla sie taka, ktorej to nie przeszkadzalo i dopiero po pewnym czasie
                  ta trauma minela.

                  pa.
    • six_a Re: do swiezo rozwiedzionych m. 15.07.12, 15:46
      zadaj te pytania swojemu miśkowi i nie marudź.
    • zazou123 Re: do swiezo rozwiedzionych m. 16.07.12, 17:01
      to chyba niezaleznie od płci działa.

      i czesto nie jest swiadome.
      • sza.wia Re: do swiezo rozwiedzionych m. 16.07.12, 17:06
        eeeeeeeeehhh. czemu mialoby byc nieswiadome?
    • iwona334 czegos tu nie rozumiem 16.07.12, 17:09
      skoro sie rozstali, to znaczy, ze juz nie sa ze soba?
      to jak mozna tkwic po uszy w czyms takim ?
      a ze mu ona nie chce wyjasc z glowy - to chyba nie jego wina ?
      opowiada Ci o niej godzinami ?
      o co konkretnie chodzi ?
      • konwalia55 Re: czegos tu nie rozumiem 16.07.12, 20:00
        ja tez nie rozumiem tego watku :(
        • iwona334 war.sza.wianki tak juz maja :) 16.07.12, 22:24
          ze czasami trudno je zrozumiec ;

    • wersja_robocza Re: do swiezo rozwiedzionych m. 17.07.12, 08:05
      Bo póki mogą trzymać 5 srok za ogon, póty trzymają.
      • wersja_robocza Re: do swiezo rozwiedzionych m. 17.07.12, 08:05
        A przy okazji to nie ty tu co jakiś czas z takimi skargami przybywasz?
    • bydofan Re: do swiezo rozwiedzionych m. 20.07.12, 23:30
      sza.wia napisała:

      > jesli rozstala sie z wami partnerka. czemu wkrecacie 3 osobe w sowje roliczenia
      > z nia? czemu chcecie uzywac innej kobiety do zaspokajania swojej fizjologii, b
      > ez skrepowania tkwiac po uszy w poprzednim zwiazku? tak trudno jest nie byc swi
      > nia?
      Nigdy tak nie zrobiłem. Zbytnio uogólniasz.
    • bylemrogaczem Re: do swiezo rozwiedzionych m. 21.07.12, 17:23
      nie generalizuj bi się wkurzę :)))
      • facettt rogaczem sie nie bywa. 21.07.12, 17:45
        rogaczem sie zostaje.

        no mne to ne vadi.

        zwyczajnie schylam sie w drzwiach i ide dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja