O co chodzi z ta cala homofobia?

IP: 213.30.57.* 16.03.02, 17:16
O co chodzi z ta cala homofobia? Caly problem polega na tym, ze z zyciem
seksualnym czlowieka wiaze sie pojecie MORALNOSCI. Moralnosc natomiast jest
blisko zwiazana z kultura i od niej zalezna.
Tak sie sklada, ze wszystko to mozna wyjasnic z ewolucyjnego punktu widzenia.
Natura w procesie ewolucji odrzuca wszystko co nie sprzyja zachowaniu gatunku.
Preferuje zachowania i osobnikow ktore pomoga gatunkowi przetrwac. A
instrumentem, ktorym natura sie posluguje zeby ta selekcje przeprowadzic jest
nasz mozg, w ktorym ewolucja zakodowala to co nalezy akceptowac a czego nie.
Wezmy na przyklad zapachy. Czym jest zapach? To zwykle molekuly jakiejs
substancji, ktore niewiele sie od siebie roznia, niezaleznie od tego czy sa to
molekuly truskawki czy zgnilego miesa. Ewolucja zakodowala w naszym mozgu, ze
zapach zgnilego miesa jest wstretny, po to zebysmy przypadkiem nie mieli ochoty
go zjesc bo przeciez moze nam zaszkodzic, mozemy umrzec i w tem sposob gatunek
ponosi strate. A truskawke mozg poznaje jaka pachnaca przyjemnie, po to zeby
nas zachecic do jej zjedzenia. Dzieki temu bedziemy zdrowsi, silniejsi i
bedziemy miec wieksze szanse na przedluzenie gatunku.
Zeby stwierdzic jak relatywny jest zapach wystarczy spojrzec na inne gatunki –
dla muchy to wlasnie zgnile mieso ladnie pachnie, bo jest dla niej wartosciowym
pokarmem.
W ten sam sposob mozna wyjasnic nasze zachowania seksualne. Jest faktem ze
biseksualizm wsrod zwierzat (np szympansow) jest czyms powszechnym. I zawsze
byl. Ewolucja jednak stara sie zeby homoseksualizm nie stal sie bardziej
powszechny niz heteroseksualizm albo go bron boze nie zastapil, bo wtedy
gatunek wyginie. Dlatego tez zakodowala w naszych mozgach ze nie powinno sie
miec zblizen fizycznych z wlasna plcia, bo jest to zbedne i w tem sposob nie
mozna wyprodukowac potomka. To tak na wszelki wypadek. I to wlasnie to co
ewolucja zakodowala w naszych mozgach wplywa na ksztaltowanie sie kultur
ludzkich i kanonow moralnosci w nich obowiazujacych. Niestety, prowadzi to do
pewnego zamieszania, poniewaz my ludzie, tak samo jak zwierzeta tez jestesmy
potencjalnie BISEKSUALNI.
Ale to wlasnie kultura i wychowanie w danej kulturze powoduja ze szybko sie
uczymy ktore z naszych naturalnych popedow powinien sie rozwijac a ktory
powienien byc stlamszony. Na szczescie jednak kazdy z nas jest inny i sa tacy
ktorzy sa odporniejsi na poddawanie sie kulturze i wychowaniu I nie pozwalaja
stlamsic w sobie popedu do wlasnej plci.

Dowody na Biseksualnosc czlowieka? Prosze bardzo: dlaczego w wiezieniach
homoseksualizm jest tak powszechny? Czyzby homoseksualisci czesciej popelniali
przestepstwa? Oczywiscie ze nie. Tyle ze w wiezieniach ten stlamszony poped do
wlasnej plci znajduje odpowiednie warunki rozwoju. W obliczu braku plci
przeciwnej uprawia sie seks ze swoja plcia.

Inny dowod, podobny zreszta: kultura muzulmanska. Ta kultura zupelnie sobie nie
radzi z kwestiami seksualnosci czlowieka i poprzez cala mase ograniczen
nakladanych na sfere seksualna czlowieka doprowadzila do tego, ze biseksualizm
wyplynal na powierzchnie i stal sie powszechny. Mlodzi mezczyzni, wobec braku
dostepu do kobiet (ktore moga uprawiac seks tylko jako mezatki) i mozliwosci
ozenienia sie (kwestie finansowe) zaczynaja uprawiac seks ze soba. Nadmierna
represyjnosc seksualna religii muzulmanskiej doprowadza do rezultatow
odwrotnych do zamierzonych – wyksztalcony przez kulture zaprogramowana przez
mozg wstret fizyczny do wlasnej plci, powszechny w kulturze chrzescijanskiej,
czyli zachodniej, zanika. Nie bez powodu mezczyzni muzulmanscy chodza ze soba
na ulicy pod reke (kto byl to widzial). Oni po prostu nie czuja wstretu do
wlasnej plci, albo przynajmniej w duzo mniejszym stopniu. Jakis czas temu
Niemcy pojechali do Stambulu nakrecic film gej porno. Zaczepiali ladnych
facetow na ulicy i dawali im numer telefonu nie mowiac o co chodzi. Gdy faceci
dzwonili, mowili ze chodzi o prace jako aktorzy gej porno. I co sie stalo?
Podobno okolo 70 % z nich zgodzilo sie. Chcieli tylko zeby im dobrze zaplacic i
zeby nikt w Turcji sie o tym nie dowiedzial i tego nie obejrzal...
Wiele przyladow na powszechnosc kultur biseksualnych moga tez przedstawic
historycy (np. Starozytna Grecja) lub etnografowie (wiele kultur Trzeciego
Swiata).

Nie bede juz tu wspominal o zupelnym rozdwojeniu jazni kosciola katolickiego,
ktory z jednej strony tepi homoseksualizm jak moze a z drugiej w duzej czesci
opiera swoje istnienie na homoseksualistach, ktorzy w sutannie znajduja
bezpieczna przystan gdzie nikt ich nie bedzie napastowal pytaniami o to czy
maja juz narzeczona. Moim zdaniem, bycie homoseksualista-ksiedzem to szczyt
hipokryzji. Ale to tylko moje prywatne zdanie...

Wobec powyzszego, miedzy bajki mozna wlozyc teorie o zmianach genetycznych u
homoseksualistow. Czy jak heteroseksulny mezczyzna idzie do wiezienia i tam
zaczyna uprawiac seks ze wspolwiezniami to mu sie pieprza geny? Nonsens
oczywiscie. Jak wyjdzie z wiezienia to wroci do swojej zony i bardzo mozliwe ze
nigdy wiecej nie bedzie uprwaial seksu z facetem. Wniosek jest taki ze
praktyczniem wszyscy, potencjalnie, w odpowiednich warunkach, moga byc
homoseksualni – jedni mniej, drudzy wiecej, oczywiscie. I na odwrot.

Ze wstretem do homoseksualizmu jest tak samo jak z kazirodztwem – wynika przede
wszystkim z kultury, a nie z natury. Heteroseksualny brat i heteroseksualna
siostra z reguly nie odczuwaja do siebie pociagu plciowego. Dlaczego? Bo tak
zostali wychowani. Ale gdyby nie wiedzieli ze sa bratem i siostra mogliby sie w
sobie zakochac – widzielismy wielokrotnie taka historie w telenowelach i soap
operach. Sa w naszym mozgu pewne mechanizmy ktore uruchamiamy gdy poszukujemy
partnera seksualnego – np. zapach mezczyzny X bardziej podnieca pania Y niz
zapach mezczyzny Z. I nie jest to prrzypadkowe – badania potwierdzily ze
kobiety najbardziej lubily zapachy ciala mezczyzn ktorych kody genetyczne
najbardziej sie roznily od ich kodow genetycznych. Dlaczego? Bo to jest
najlepsze z punktu widzenia przetrwania gatunku. Wynika z tego, ze siostra
powinna uznac przepocona koszule brata o ktorego istnieniu nic nie wie za
najmniej podniecajaca. Nie zawsze jednak tak sie stanie – w tym przypadku
ewolucja nie dala sobie rady.

Jakie stad wnioski? Skad ta nienawisc wielu heteroseksualnych mezczyzn do
homoseksualnych mezczyzn? Wynika z kultury w ktorej zostali wychowani. Poza
tym, stlamszenie czesci homoseksualnej czlowieka dokonywane przez kulture ma
pewne konsekwencje – tacy heteroseksualisci maja czesto obsesje na punkcie
seksu miedzy mezczyznami – im bardziej ich mozg im mowi ze to jest obrzydliwe,
tym bardziej o tym mysla i staraja sobie to wyobrazic. W ten sposob wpadaja w
samonakrecajaca sie pulapke, dzialajaca na zasadzie „Ale to obrzydliwe! Ale jak
oni to robia? Ale dlaczego dla nich to nie jest obrzydliwe? Wtedy przychodzi
chwila refleksji „Ale dlaczego ja o tym tyle mysle i sobie to wyobrazam?” I
znajduja usprawiedliwienie: „Bo to takie obrzydliwe, ze nie mozna o tym nie
myslec” W ten sposob ujawnia sie ich stlamszona biseksualnosc. W skrajnych
przypadkach (zwlaszcza jezeli jeszcze na dodatek maja problemy i frustracje
zwiazane z ich zyciem seksualnym) prowadzi to do slepej nienawisci do
homoseksualistow...

A jak powinna sie zachowywac kultura wieku XXI wzgledem homoseksualizmu?
Dzialac zgodnie z wytycznymi ewolucji i ukierunkowac wszystko na rozmnozenie
gatunku i jego przetrwanie? Zrobic tak znaczyloby zrezygnowac z milionow lat
rozwoju czlowieka jako jednostki spolecznej i ignorowac totalnie jego uczucia,
inteligencje i wolnosc osobista - wszystko to co rozni nas od zwierzat.
Niestety sa tacy ktorzy daja sie poniesc tym pierwotnym instynktom i staraja
sie
    • Gość: Matt O co chodzi z ta cala homofobia - kontynuacja IP: 213.30.57.* 16.03.02, 17:25
      ...staraja sie ukierunkowac wszystko pod przetrwanie gatunku – malzenstwa to
      tylko mezczyzna-kobieta, kazdy musi wyprodukowac duzo potomstwa wiec precz z
      prezerwatywami, itp. Ich motto to „wszystko co inne ode mnie albo mi obce jest
      mi wrogie i nalezy byc tepione”. Nie zdaja sobie sprawy, ze myslac w ten sposob
      robia dokladnie tak jak chce ewolucja – widzieliscie kiedys co wroble robia z
      papuga ktora uciekla z klatki? No wlasnie, od razu ja zadziobia. Bo nigdy
      takiego czegos nie widzialy i nie znaja, a instynkt im mowi ze to czego nie
      znaja nalezy zniszczyc.

      Duzo znaczaca jest tez obsesja wrogow homoseksualizmu na punkcie fizycznosci.
      To tez dowod prymitywnosci ich myslenia – czy w ich argumentach lub
      przemysleniach pojawia sie kiedykolwiek czasownik „kochac” lub
      rzeczownik „milosc”? NIGDY. Sprawdzcie posty na tym forum. Czy kiedykolwiek
      zastanawiaja sie nad tym jak mezczyzna moze KOCHAC drugiego mezczyzne? To dla
      nich zupelnie nieistotne. Wazne jest ustalenie jak mezczyzna moze WALIC W DUPE
      drugiego mezczyzne. Tylko to sie liczy. Dlaczego? Bo tak myslec nakazuje
      ewolucja. Ewolucji w zasadzie nie obchodzi milosc, bo to tylko produkt uboczny
      popedu plciowego, ewolucje obchodzi akt seksualny ktory powinien doprowadzic do
      przedluzenia gatunku.

      A mogloby byc tak pieknie... Wystarczyloby zeby wszyscy z nas zastosowali sie
      do hasla „Live as you wish and let live others as they wish” To w koncu takie
      proste i nietrudne do wykonania...



      • Gość: Eryk Re: O co chodzi z ta cala homofobia - kontynuacja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 23:03
        Wielkie dzięki, Matt! Podpisuję się obiema rękami! Tak trzymać!
    • Gość: DSD Homoseksualizm ewolucyjny? IP: 212.33.88.* 16.03.02, 17:34
      Mysle, ze zachowania homoseksualne w wiezieniach czy w kulturze arabskiej nie sa spowodowane tym, ze
      przy braku kobiet na swiatlo dzienne wychodza homoseksualne sklonnosci ale tym, ze przy braku kobiet nie
      mozna z nimi spolkowac. Zostaje albo masturbacja, albo homoseksualizm. Zreszta we wiezieniach
      homoseksualizm wiaze sie czesto z ponizeniem drugiej osoby - 'cwela' (rowniez gwalty heteroseksulane czesto
      maja wiecej wspolnego z potrzeba dominacji niz z popedem plciowym). Wsrod zwierzat brak odpowiedniego
      partera do rozrodu z tego samego gatunku (np. w niewoli lub poza normalnym zasiegiem gatunku) prowadzi
      czesto do kopulacji z osobnikami z innych gatunkow. Nie jest to spowodowane tym, ze maja one genetycznie
      zakodowany pociag do tychze innych gatunkow, ale niemoznoscia zrealizowania normalnego,
      wewnatrzgatunkowego popedu do osobnikow innej plci. W podobny sposob powstaja wsrod zwierzat pary
      homoseksualne, przytaczane potem jako dowod na 'powszechnosc homoseksualizmu w przyrodzie'.
      Prosze dobrze zrozumiec - nie mam nic do homoseksualizmu wsrod Homo sapiens (mniejszy tlok przy
      kobietach... :-))), ale - z przyczyn zawodowych - nie bardzo zgadzam sie z taka jego ewolucyjna interpretacja.

      P.S. Z checia otrzymalbym jakies namiary na materialy o podobnej tematyce (tj. biologicznym podlozu
      homoseskualizmu) w Internecie albo literaturze naukowej. Prosze o powazne przyklady a nie namiary na
      erotyczne strony z bluzgami na 'heterykow'.
    • Gość: hybryda Re: O co chodzi z ta cala homofobia? IP: *.bos.east.verizon.net 17.03.02, 16:25
      Hahahahahahah...Co za brednie!
    • bigbrada Re: O co chodzi z ta cala homofobia? 18.03.02, 09:18
      Jak widzę na forum mężczyzna bez zmian.
      Czy to forum musi służyć jako forum terapeutyczne gejów?
      A wracając do meritum, stwierdzenia są delikatnie mówiąc niezbyt naukowe.
      Gdyby na drodze ewolucji doszło do sytuacji, że człowiek może rozmnażać się
      przez stosunki homoseksualne, wtedy możnaby uznać je za naturalne.
      A tak pozostaje nam uznać je za zboczenie/odchylenie/"inną miłość" *

      *-niepotrzebne skreślić.
      • Gość: Matt Re: O co chodzi z ta cala homofobia? IP: 213.30.57.* 18.03.02, 11:44
        Z twojej logiki wynika ze stosunek oralny miedzy mezczyzna a kobieta tez jest
        zboczeniem, bo przeciez tez nie doprowadzi do rozmnozenia gatunku. Dochodzi do
        niego bo mezczyzna i kobieta sie kochaja i pozadaja. Tak jak czasami dwaj
        mezczyzni...
        • Gość: iks Re: O co chodzi z ta cala homofobia? IP: *.gazeta.pl 20.03.02, 19:05
          Mogę mówic tylko za siebię - jezeli jest jakas homofobia to wynika jedynie z
          obawy że efacet - obiekt dla mnie zupełnie aseksuany zacznie mnie szczypać w
          pupę. Kobieta nie jest raczej tak aktywna nie czuję nacisku z jej strony - to
          raczej one mogą się obawiac że będą molestowane czy nagabywane przez facetów -
          a tu następuje jakby odwrócenie ról ...
          A jesli chodzi o forum to faktycznie dziwne jest że piszę tu tylu facetów homo -
          ale to może raczej wina facetów hetero którzy sa w ogóle pisaniu niechętni -
          wystarczy porównac ilośc postów na forach Kobieta i Mężczyzna.
Pełna wersja