dominika802012
01.10.12, 12:50
Witam!
Mój problem jest może banalny ale nie widzę odpowiedzi sensownej na to pytanie.
Mój mąż od trzech tygodni nie pije alkoholu wcześniej nie stronił od alkoholu,miał stanowisko piieniądze. Noc bez seksu była nocą straconą czy chciałam czy nie chciałam. Teraz mamy kłopoty finansowe ale najważniejsze jest to że nie pije.
Dzieci mamy odchowane ale jesteśmy w wieku gdzie jeszcze mamy teoretycznie ochotę na seks 37 lat.
Ja potrzebuję bliskości, miłego słowa i nawet seksu chociaż jestem jak zwykle zmęczona bo wszystkie domowe problemy są na mojej głowie włącznie z finansami. Może trochę teraz przytyłam ale nie uważam że drastycznie, w miarę możliwości dbam o siebie a wiem że innym facetom się podobam. Pracuję. Nie wiem co jest nie tak. Staram się być miła, nie biadolę, nie wypytuję. Nie podejrzewam aby kogoś miał bo jestem wyczulona na tym punkcie więc myślę że bym to zauważyła tym bardziej że mój mąż jest typem"roztrzepańca" i by coś zapomniał wykasować lub zostawił jakiś rachunek.
Totalnie mnie olewa, jeżdzi do swojej mamuni( nawet to sprawdziłam bo mam niedaleko).
Kiedyś myślałam aby tylko nie pił teraz chcę czegoś więcej: miłości a już nawet nie chcę pieniędzy chociaż też pod tym względem czuję się zaszczuta bo nawet poświęciłam swoje niewielkie zarobki dla jego "biznesów".
Dlaczego się tak zamyka?
W sobotę zaaranżowałam jakiś seks ale poczułam się jak żebraczka.
Jak dziwka na chwilę.
Nie śpimy nawet w jednym łóżku: ja w sypialni on w salenie " bo musi mieć telewizję bo nie zaśnie".
Jak długo jeszcze? I do czego to doprowadzi?
Nie jestem demonem seksu ale 1-2 razy w tygodniu to chyba nie przesadzam?