camell-ya
23.03.13, 08:49
Może Panowie mi podpowiecie, bo lepiej będziecie rozumieli faceta. Dlaczego mój mężczyzna, w sytuacjach kiedy jest pomiędzy nami bardzo stresująco (duże starcie, kłótnia) - wyprowadza się. Zabiera WSZYSTKIE swoje rzeczy, czyści każdy zakamarek komody, szafy, a potem zarówno on jak i ja męczymy się niemiłosiernie, po czym on proponuje spotkanie i wracamy do siebie.
Rozumiem, że on może czasami mnie mieć dość, powiedzieć: MAM TEGO DOŚĆ, NIE WYTRZYMUJĘ, ZOSTAW MNIE W SPOKOJU. To jest normalne.
Czy chodzi o to, że po prosu ma gdzie zawsze gdzie pójść. Czy inni Panowie, też tak robicie?