zycie ze sportowcem

IP: *.petrus.com.pl 02.08.04, 16:51
Zaczynam powaznie angazowac sie w znajomosc z pewnym sportowcem. Ogolnie
zawsze myslalam, ze bycie zawodowym sportowcem to fajna rzecz i w ogole, ale
coraz bardziej mi sie wydaje ze taki ktos ma przechlapane. Nie powinien sie
przywiazywac do ludzi, miejsc itp. bo w kazdej niemalze chwili moze
wyjechac... i musi to wszystko zostawic. Nie moze patrzec na jakies swoje
osobiste sprawy jesli mysli o sporcie jak profesjonalista, wiec to niewazne
ze moze wlasnie znalazl ta jedyna, musi wyjechac, bo to szansa.... a zwiazki
na odleglosc to chyba nie dla nas.... Wiec juz sama nie wiem, angazowac sie
dalej i zobaczyc co z tego wyjdzie czy dac sobie luz, miec do tego dystans,
zeby potem nie cierpiec, kiedy we wrzesniu uslysze "sluchaj, jest milo, ale
ja wyjezdzam do Niemiec przynajmniej na jeden sezon"... Tylko latwo tak sobie
mowic, ale ja sie naprawde boje ze teraz sie zakocham, przywiaze do niego, a
potem przez ten wyjazd sie to rozplynie....
Co myslicie panowie???
Pozdrawiam.
    • gomory Re: zycie ze sportowcem 02.08.04, 21:26
      Mozesz z nim jechac do tych Niemiec jesli az tak go kochasz. Zawodowy
      sportowiec ma to do siebie, ze nie za dlugo bedzie mogl uprawiac swoj zawod (po
      prostu relatywnie szybko w stosunku do innych zawodow wyprzedza go mlode
      wilki).
      Pomysl ze to takie fajne zajecie polegajace na odbieraniu medali i kasowaniu
      szmalu oraz treningach od czasu do czasu, swiadczy ze ktos jest mocno naiwny ;>.
      • Gość: jestem Re: zycie ze sportowcem IP: *.petrus.com.pl 02.08.04, 21:44
        Juz stacilam nadzieje ze ktos odpisze :))
        No wlasnie my z nasza znajomoscia jestesmy dopiero na poczatku, wiec nie moge z
        reka na sercu powiedziec zebym go juz kochala, ale zalezy mi i to coraz
        bardziej, jeszcze troche i sie zakocham....i wtedy juz koniec, jak kocham to na
        maksa. No a co do tego ze niedlugo bedzie ten sport uprawial to fakt, ale on ma
        dopiero 20 wiec troche to potrwa(to on teraz jest tym mlodym wilkiem:) i
        uprawia dziedzine w ktorej mozna grac jeszcze dlugo, dlugo.... Wyjazd do
        Niemiec calkowicie odpada, bo ja mam studia, swoje plany, w ogole to wszystko
        jest trudne...:((( Poza tym po miesiacu znajomosci trudno mowic o tym zebym
        miala zaraz dla niego wyjezdzac.... Rany, angazowac sie czy sie nie
        anagazowac.... I tak nie rozpatrze tych uczuc na zimno...
        W kazdym razie dziekuje za odzew.
        • gomory Re: zycie ze sportowcem 02.08.04, 21:51
          Mowi sie ze serce nie sluga ale... Jakby sie mialo na to wplyw, to lepszy bylby
          taki chlopak co zabierze na dyskoteke, pocieszy po nieudanej sesji, znajdzie
          punkt G i jeszcze fundnie pizze po kinie, od jakiegos sportowca w Niemczech,
          nieprawdaz?
          • Gość: jestem Re: zycie ze sportowcem IP: *.petrus.com.pl 02.08.04, 22:02
            Nie wiem czy bylby lepszy....... ON jest teraz najlepszy:)))
            Wlasnie, serce nie sluga i chyba przyjdzie mi sie w nim zakochac a potem sie
            meczyc, bo albo on wyjedzie i szybko sie skonczy, albo JAKOS to przetrwa, ale
            bedzie nas wykanczala odleglosc..... I pewnie sie skonczy, ale troche
            pozniej...
            Najbardziej mnie martwi to, ze jak on wyjedzie to jak wazne bedzie dla niego,
            aby to utrzymac, kiedy znamy sie krotko? Czy to bedzie wazne dla niego? On jest
            typem faceta, ktory dlugo bez kobiety nie wytrzyma, wiec dlatego ta odleglosc
            jest dla mnie taka problematyczna. Wiem, ze nie mozesz tego wiedziec, co bedzie
            dla niego priorytetem (to, co sie wlasnie rodzi miedzy nami czy to ze tam na
            miejscu ktos bedzie przy nim).... Tylko ze ja sie teraz mecze z ta mysla i
            musialam sie wyzalic...
            • gomory Re: zycie ze sportowcem 02.08.04, 22:07
              Jej, jaka to wzruszjaca historia... A Ty masz takie uczuciowe serce i szczere
              uczucia :). Przynajmniej bedziesz mu na poczatku gorace kartki pisala,
              wybieranie tych z serduszkami w MPIKu juz wydaje mi sie takie slodkie :D.
              • Gość: jestem Re: zycie ze sportowcem IP: *.petrus.com.pl 02.08.04, 22:22
                Az tak czesto na tym forum nie jestem, wiec za bardzo nie wiem czy nabijasz sie
                ze mnie, czy jak???? Ja naiwna dusza jestem, wiec zakladam, ze nie :P
                Jasne, gorace kartki, jeszcze z serduszkami i gorace wyznania, to nie w moim
                stylu :P ale nawet jesli, to potem on sobie znajdzie jakss Helge na miejscu a
                ja z podwinietym ogonem strzele sobie w leb, bo glupia, naiwna gaska sie
                zakochala... To dopiero bedzie wzruszajace...Ale harleqiun tego nie kupi, bo
                bez happy endu:(
                pozdr:)
                • gomory Re: zycie ze sportowcem 03.08.04, 10:48
                  Mozesz byc spokojna, nawet jak sie nabijam to jestem powazny ;).
                  Ale widze ze masz werteryzm wpisany w dusze, skoro oboje podejrzewamy podobny
                  final tego romansu.
                  • Gość: jestem Re: zycie ze sportowcem IP: *.petrus.com.pl 03.08.04, 16:57
                    Wiedzialam ze cos o Werterze napiszesz:P Zwlaszcza ze kraj sie nawet bedzie
                    zgadzac:) ale to tylko taka metafora, pocierpie a potem znowu rusze do boju :))
                    pozdrawiam!
                    acha, ja jeszcze nie zakladam zadnego konca tego rom... raczej zwiazku, kto wie
                    co sie wydarzy, ale zalozylam juz poczatek- bedzie co ma byc :))
        • p-iotr Re: zycie ze sportowcem 03.08.04, 09:31
          Gość portalu: jestem napisał(a):

          >on ma dopiero 20 [lat] wiec troche to potrwa(to on teraz jest tym mlodym
          wilkiem:) i uprawia dziedzine w ktorej mozna grac jeszcze dlugo, dlugo....

          O! To sie chyba nie musisz martwic. Szachisci (i brydzysci) bardzo rzadko
          wyjezdzaja na caly sezon.. :D

          pzdr.
          • Gość: jestem Re: zycie ze sportowcem IP: *.petrus.com.pl 03.08.04, 16:54
            hehehehe, jasne:P
            ale to nie to:P tylko hokej,wiec graja nawet do po 30-stce (ci najlepsi z tego
            co wiem).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja