allabamma
03.08.04, 12:46
Kolega ładnie prosi panie o niewypowiadanie się w jego wątku, dlaczego tak
trudno to respektować? Jeśli Kolega chce żyć w nieświadomości - co nam to
przeszkadza? Przecież nie obraża, nie wyzywa, tylko błaga o niewtrącanie się
(swoją drogą - o niewtrącanie się do dyskusji - a bez kobiecych wypowiedzi,
zdaje się, nie byłoby tam ŻADNEJ dyskusji, ale niech będzie).
Chce sobie facet ponarzekać kulturalnie z innymi facetami - a niech narzeka.
Co to komu szkodzi.