mam ochote na maly romans

IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 18:58
wiem, ze on tez lubi przygody, nawet czesto o tym gadamy - dosc dobrze sie
znamy i jestesmy raczej kumplami

2 problemy, to ze sie znamy, jak on to odbierze

no i jak cos takiego zaproponowac?
czy moze od razu zadzialac

tyle ze bedzie to troche glupio wygladalo
"czesc! jak tam? masz ochote na maly numerek?"

co o tym myslicie?
    • Gość: barnasss Re: mam ochote na maly romans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 13:54
      masz problem że hej
      zaproponuj faceci lubia bezpośredność
    • gomory Re: mam ochote na maly romans 07.08.04, 17:10
      Nie wypada Ci walic tak prosto z mostu, w koncu jestes subtelna dama. Mi sie
      zdarzylo zrejterowac na taka wyrazona absolutnie wprost oferte. Na pocieszenie
      dodam ze teraz tego zaluje ;). Zawsze mozesz pozartowac, usiasc na kolanach,
      takie tam rozne dzialania i patrzec na reakcje. Lepiej jest gdy wyjdzie to
      tak "samo z siebie", a jakby co to zawsze mozesz obrocic wszystko w zart. I
      nadal bedziesz miala kolesia, a nie osobe na widok ktorej sie czerwienisz ze
      wstydu ;).
      • Gość: kaja Re: mam ochote na maly romans IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 19:26
        nooo, chlopaki, ale to jest moj kumpel; moznaby rzec od piaskownicy
        nasi starzy tez sie znaja
        • chooligan Re: mam ochote na maly romans 07.08.04, 19:39
          no nie wiem, miałem taka kumpele "od piaskownicy" i kiedy wiosną skoczyły mi
          hormony to się w niej zabujałem i próbowałem przelecieć - znajomość się
          skończyła chociaż babina dalej do mnie dzwoni ale ona już nie jest "moją
          kumpelą" więc:
          jak zależy ci na tej przyjaźni to nie rób tego.
          • Gość: kaja Re: mam ochote na maly romans IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 20:03
            pelna racja

            tyle ze jest koniec lata, mnie hormony skoczyly i nie wiem, co z tym zrobic

            oj babska dola i niedola ;)
            • chyba_normalny Re: mam ochote na maly romans 09.08.04, 11:10
              Masz ochotę na romans czy seks bez zobowiązań ?
              • Gość: kaja Re: mam ochote na maly romans IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 18:18
                powiedzmy, ze na to drugie :}
                • chyba_normalny Re: mam ochote na maly romans 09.08.04, 18:24
                  To raczej nie szukaj tego wśród znajomych .No chyba że lubisz komplikacje
                  • Gość: kaja wiem... IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 18:34
                    to i dlatego pytalam, tak ogolnie
                    wiem, ze niektorzy tak robia, ale ja nie musze byc niektorzy
                    analizujac - chyba lepiej bedzie nic nie zmieniac i zdusic hormony w zarodku:)
                    • chyba_normalny Re: wiem... 09.08.04, 18:36
                      Uważaj bo się nabawisz nerwicy jajników lub łechtaczki - nie obraź się to tylko
                      żart , może trochę gruboskórny ale żart .
                      Życzę powodzenia z hormonami
                      • Gość: lalalala Re: wiem... IP: *.gdynia.multicon.pl / *.gdynia.multicon.pl 09.08.04, 18:46
                        Dobre :D, a jak sie objawia nerwica jajników i łechtaczki ?? :)
                        • chyba_normalny Re: wiem... 09.08.04, 18:56
                          niezaspokojony pęd seksualny do płci przeciwnej przechodzący w obsesję na
                          punkcie seksu z kimkolwiek , jakkolwiek i gdziekolwiek
                          • Gość: kaja Re: wiem... IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 19:39
                            jejeju!
                            cos tu chyba przegapilam, ale tak zle, to chyba jeszcze ze mna nie jest
                            poza tym, o ile mi wiadomo, to takie problemy rodza sie chyba w umysle i trzeba
                            by bylo miec go chyba wielkosci orzeszka ziemnego, zeby za czyms takim
                            podazac;)

                            zreszta czesciej sie mowi (bez obrazy), ze to faceci mysla dolna czescia ciala -
                            tzn tym drugim mozgiem( orzeszkiem)

                            pozdr
                            • chyba_normalny Re: wiem... 09.08.04, 19:46
                              Wogóle mężczyźni jeżeli myślą to 98% tego czasu poświęcają na myślenie o
                              seksie . I zobaczcie jakie są wyniki .
                              A co do myślenia "tym drugim mózgiem " to przecież nikt inny tylko kobiety
                              potrafią zmusić go do "myślenia" (pomijam związki homoseksualne )
                              • Gość: kaja Re: wiem... IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 19:53
                                fakt i cenna uwaga
                                zreszta czytam tu i czytam te spostrzezenia facetow i jestem w szoku!
                                tyle trafnych mysli! no i gdzie wy sie wszyscy podziewacie?

                                czy tylko na necie ciagle siedzicie?
                        • gomory Re: wiem... 09.08.04, 23:53
                          > jak sie objawia nerwica jajników i łechtaczki ?? :)

                          Swedzeniem, powodujacym przemozna chec pocierania ;).
                          • Gość: mookkie ALE FAJNIE PISZECIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 00:34
                            Niezle , niezle , też kiedyś mi do najlepszego kumpla skoczyły hormony.
                            Powstrzymałam się , on chciał ja udałam , ze nie wiem o co chodzi. Platonicznie
                            kocham się w nim do dziś i chyba żałuję.... On chyba też .... dzwonimy do
                            siebie .....i wzdychamy .....Ja przyznam się żałuję że nie zrobiliśmy
                            tego ....może bylibyśmy najszczęśliwsza parą ....teraz on dziciaty , ja
                            też ..on nieszczęśliwy .....ja chyba też ...oj życie...życie ....
                            • Gość: Ania Re: ALE FAJNIE PISZECIE IP: 212.76.39.* 10.08.04, 00:51
                              Ja zaproponowalam kiedys facetowi seks bez zobowiazan. Taki maly romans,ale bez
                              planow na przyszlosc. Znalismy sie od pewnego czasu,zadna przyjazn,czyste
                              pozadanie. On mial dziewczyne,ja bylam wolna. Cos nas do siebie od poczatku
                              ciagnelo,ale zadne z nas nie chcialo zwiazku. Ponoc dla facetow to wymarzona
                              sytuacja. Tym bardziej,ze nie istnialo jakiekolwiek ryzyko,ze wszystko sie
                              wyda. Spotkalismy sie tylko raz. Pozniej on spanikowal. I co panowie? Tyle
                              gadacie a pozniec sie boicie. Dramat.
                              • chooligan Re: ALE FAJNIE PISZECIE 10.08.04, 08:38
                                Spanikował bo jego laska mogła sie zorientować, to nie była czysta sytuacja dla
                                niego.
                              • gomory Re: ALE FAJNIE PISZECIE 10.08.04, 09:19
                                Jestesmy rozni. Tylko jeden okreslony typ mezczyzn dazy do przelecenia jak
                                najwiekszej ilosci kobiet bez zwracania uwagi na wszystko inne. Reszta czuje
                                presje cywilizacji ;).
                                Twoj kochas moze byl wybredny, a Ty mu nie podpasowalas? Moze bal sie ze sie
                                jednak wyda? Moze nie spodobal mu sie ten jeden raz? Moze mial mendy? Myslisz
                                ze my wszyscy odpowiadamy za to, ze jakis kolo nie chcial sie z Toba przepsac ;-
                                )?
                              • rudy_g Re: ALE FAJNIE PISZECIE 14.08.04, 10:56
                                > Ponoc dla facetow to wymarzona sytuacja.

                                To wymyśliła chyba jakaś femini-kobieta
    • Gość: profesor R. do Kaja IP: 193.138.110.* 14.08.04, 10:51
      Kaja mi sie wydaje ze ty lubisz teoretyzowac - przespać się, nie przespać się a
      jak tak to w jakiej pozycji itp...
      powiedz jak dlugo sie nie kochalas? to wyjaśnia ze jestes mocna w teorii...
      tak czy nie, jak tak to z kim? czy aby napewno z nim itp..........

      moj kolega ma na to jedną diagnozę - poprostu nikt cie nigdy "dobrze nie
      wyruch...." (cytat). I z moich obserwacji ta teoria sie sprawdza.
      • Gość: kaja Re: do Kaja IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 14.08.04, 20:00
        facet kimkolwiek jestes (bo chyba nie profesorem) - zaskoczyles mnie. powiem
        ci, ze jedno sie zgadza tzn ze dawno sie nie kochalam, bo co do "porzadnego
        wyruch." to nie masz racji
        a dlaczego teoretyzuje?
        tak na sucho
        bo nie mam pewnosci, czy takie postepowanie jest odpowiednie!
        jestem tzw dziewczynka z dobrego domu

        rowniez nie watpie w to, ze niektorym pomysl sie podoba

        mnie tez, ale zahamowania moralne nie pozwalaja mi go, w trzezwym wykonaniu,
        wprowadzic w zycie; i nie chodzi tu wcale o alkohol, ale o trzezwo myslacy
        umysl!
    • captroy1 Re: mam ochote na maly romans 14.08.04, 10:53
      mi sie podoba
      • Gość: kaja Re: mam ochote na maly romans IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 14.08.04, 20:02
        tak jak napisalam wyzej - wcale w to nie watpie, ze ci sie pomysl podoba

        problem w dwoch skrajnosciach, nawet u facetow
        przypuszczam, ze nawet vel profesorowi pomysl sie podoba, ale czy go wlaczyc w
        rzeczywistosc?
        to jest dopiero problem
        • Gość: vika Re: mam ochote na maly romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 14:44
          bardzo podoba mi sie wątek ,bo jest prawdziwy...ja też jak zauwazyłam
          przestałam tego lata myslec glową...i dorobilam się nerwicy obojetnie jakbyście
          tego nie nazwali...)kótrego organu).Wpadłam w obsesję..pociąga mnie inny facet,
          nie czuje sie zaspokojona przez meza...tego drugiego idealizuje...., wciąz
          myslę...tworze scenariusze...no ,ale zaraz do glosu dochodzi rozumek..holla
          holla tak nie można...przeciez jestes pozadna kobieta....i co zaufac mu
          powiedziec wprost,ze kawa z nim mi nie wystarcza....o kurcze trudne to...ale
          chyba ...wczesniej czy pozniej tak sie stanie,przeciez bedac mała dziewczynką
          zawsze dostawałam to co chciałam...????????/i jestem w kropce...chce a boje
          sie...jak widzę nie jedna....a drugie pytanie czy warto?................
          • prof.bart Re: mam ochote na maly romans 15.08.04, 21:07
            Wiesz co Kaja - podobasz mi sie (tzn. intrygujesz mnie), napisz do mnie na
            prof.bart@gazeta.pl
            bedzie miło
            pozdrawiam
            • Gość: kaja Re: mam ochote na maly romans IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 20:05
              no prosze! kolejny pan profesor, niezly urodzaj!
              co cie tak we mnie intryguje?
          • Gość: kaja do vika IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 20:09
            a ja myslalam, ze jestem jedyna!
            fajnie, ze o tym piszesz, ale twoj problem jest chyba wiele bardziej zlozony

            ja sobie gdybam bez zobowiazan, ty za to masz meza - to dopiero dylemat moralny

            wiem, jak to jest, bedziemy sobie gdybac, sytuacja pewnie tak sie ustawi, ze
            przeminie i nie dojdzie do skutku, a nam pozostanie tylko zal niewykorzystanej
            szansy, nie sadzisz?

            pozdrawiam i nie namawiam do nie-zlej przyjemnosci;)
            • prof.bart do Kaja 16.08.04, 21:51
              Kaja - co mnie intryguje??? - twoja osobowość, a raczej jej namiastka
              napisz to pogadamy
              • Gość: vika vika do kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:44
                ..jestem teraz w takim stanie ze zastanawiam się nad samą soba....nie chce abym
                mkiedys majac lat 60 czy 70 mówiła ,ze coś przegapilam dlatego ciągnie mnie
                szaleńczo...natomiast zasady dobrej grzecznej dziewczynki powoduja blok
                psychiczny...na razie wyluzowałam urlopik kortki ,bo krotki, mąż....zobaczymy
                co bedzie dalej...czasem trudno iśc na całość,gdy nie ma się nastu lat.:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja