Co miał na myśli?

11.08.04, 15:38
    • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 15:40
      za szybko wysłałam:))
      chodzi mi o tekst, który padł podczas rozmowy; na moje stwierdzenie, ze to ja
      jestem niecierliwa (bo chcę sie spotkać) on odparł, ze to nie tak i ze prawda
      lezy gdzieś po srodku...
      Czy to oznacza, ze nie chce się spotykać, chce, ale cos mu przeszkadza...jak
      myślicie?
      • gomory Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 15:49
        Wysylanie postow jest znamienne - jestes niecierpliwa. To tak na marginesie,
        poza tym sadze ze masz racje ;).
        • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 15:51
          ale w kwestii, ze nie chce, czy coś innego
          • gomory Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 16:16
            I teraz takze masz racje ;).
            • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 16:49
              kurcze życie jest trochę porypane...dlaczego nie ma prostych spraw; dlaczego
              nie można mieć tego, co najbardziej nam odpowiada...tylko trzeba czekać na znak
              od faceta; po co te konwenanse - kurde nie lubię tego.
      • pinia38 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 20:00
        Gdyby chcial sie spotkal nie gadał by farmazonów i nie filozofował o "prawdzie
        po środku" tylko by o tym powiedział...Moim zdanie nie chce sie spotkac..tylko
        nie wie jak to powiedzieć..unika..
    • Gość: mania Re: Co miał na myśli? IP: 81.210.83.* 11.08.04, 16:51
      life is full of zasadzkas and kopas w dupas:)
      • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 16:57
        Gość portalu: mania napisał(a):

        > life is full of zasadzkas and kopas w dupas:)
        naprawdę jest to tak jednoznaczne...? Buuu, idę się pociąć papierem...
        • frisky2 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:00
          widze dziewczyno, ze bardzo tesknisz za slowami pocieszenia... no wiec moim
          zdaniem nie ma powodow do paniki. poczekaj do nastepnej rozmowy, umiejetnie
          rozwin temat - moze sie nawet to zamieni w jakas romantyczna konwersacje.
          najwazniejsze, nie padaj na duchu.
          • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:01
            frisky2 napisała:

            > widze dziewczyno, ze bardzo tesknisz za slowami pocieszenia... no wiec moim
            > zdaniem nie ma powodow do paniki. poczekaj do nastepnej rozmowy, umiejetnie
            > rozwin temat - moze sie nawet to zamieni w jakas romantyczna konwersacje.
            > najwazniejsze, nie padaj na duchu.
            Nie to nie tak, ze potrzebuję pocieszenia, ale to jest straszne...
            • frisky2 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:02
              co jest straszne? na pewno nie to co napisalas. chyba ze cos o czym nie
              wspomnialas.
              • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:04
                frisky2 napisała:

                > co jest straszne? na pewno nie to co napisalas. chyba ze cos o czym nie
                > wspomnialas.
                Straszne jest to, ze kobiety nie mogą wybierać sobie facetów jak czynią to
                oni...
                • frisky2 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:06
                  pozory (ze oni sobie wybieraja).
                  faceci maja te same problemy fuga. daj spokoj, kazdy rpzechodzi przez cos
                  takiego jak ty teraz.
                  • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:13
                    frisky2 napisała:

                    > pozory (ze oni sobie wybieraja).
                    > faceci maja te same problemy fuga. daj spokoj, kazdy rpzechodzi przez cos
                    > takiego jak ty teraz.
                    Ale nie jest to fajne
                    • frisky2 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:20
                      wlasnie to jest fajne - niepewnosc, burza uczuc, tesknota: sam srodek zycia
                      • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:23
                        dziękuję bardzo za coś takiego...środek życia, ale dlaczego nie jest ono
                        proste, tylko zawsze świadomie lub mniej świadomie utrudniamy sobie życie;
                        swoją drogą szkoda, ze niestety dla tego nie jestem tą, z którą chciałby sie
                        spotkać chociaż raz...kto wie, moze oprócz tego, ze to nie ja, ma inne powody,
                        a moze własnie dlatego, ze ja--nie chce, bo sie czegos boi; fakt nie mówię tu
                        wszystkiego, ale po prostu nie chcę...
                        • fuga27 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:39
                          fuga27 napisała:

                          > dziękuję bardzo za coś takiego...środek życia, ale dlaczego nie jest ono
                          > proste, tylko zawsze świadomie lub mniej świadomie utrudniamy sobie życie;
                          > swoją drogą szkoda, ze niestety dla tego nie jestem tą, z którą chciałby sie
                          > spotkać chociaż raz...kto wie, moze oprócz tego, ze to nie ja, ma inne
                          powody,
                          > a moze własnie dlatego, ze ja--nie chce, bo sie czegos boi; fakt nie mówię tu
                          > wszystkiego, ale po prostu nie chcę...

                          dodam jeszcze tylko, ze jakiś czas temu rozstał się z kimś ważnym dla niego -
                          wiec moze po prostu nie ejst jeszcze gotowy?
                          • frisky2 Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 17:50
                            mozliwe, ale lepiej pogadaj z nim, bo tak to mozesz wymyslic milion powodow. i
                            moze ktorys bedzie trafny, ale nie wiesz ktory.
                • itsnotme Re: Co miał na myśli? 11.08.04, 18:27
                  > Straszne jest to, ze kobiety nie mogą wybierać sobie facetów jak czynią to
                  > oni...

                  Jak się sierota nie może zdecydować a Tobie zależy to mu pomóż. I nic nie stoi
                  na przeszkodzie, żebys sobie sama wybierała facetów.

                  pzdr
                  • Gość: kora Re: Co miał na myśli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 20:21
                    a czy ten pan to nie waga?....facetom trzeba mowić wprost ,co sie chce ,jak sie
                    chce ,bo oni inaczej nie rozumieją....a jeśli nie jest zdecydowany co do
                    spotkania,to zacisnij zeby....porozmawiaj....i nie bierz go całkowicie na
                    serio...to znaczy nie zatracaj sie w nim w 100% ,bo zdrowy egoizm w tym wypadku
                    ci sie przyda....łatwo mowić trudniej zrobić...bo konwenase,bo wartości
                    wyniesione z domu...bo co on sobie pomysli...a moze juz uwaza ,że sie narzucam-
                    tak chyba myslisz....faceci to kombinatorzy ,,,,to wygodnickie istoty...a co
                    wiecej uwazam ,co niektorych za tchorzy ,ktorzy boją się przyznac,że dziewczyna
                    zakochana w nich po uszy im nie lezy....nigdy ,przenigdy nie powiedzą Oli czy
                    Ewuni tego wprost ,bedą czekać jak zauroczenie minie..i pannie przejdzie:)
                    to moje refleksje ..sorrki za chaos mysli ,ale biegnę na mecz...
                    ps.to madre kobiety wybierają facetow....tylko madrze postępuj:))
                    • fuga27 Re: Co miał na myśli? 12.08.04, 10:21
                      łatwo powiedzieć - mądrze postepuj:)) jak w tym momencie umysł nie funkcjonuje,
                      tylko grają emocje. Przy najblizeszej okazji chce własnie z nim porozmawiać,
                      ale jakiś czas temu prowadziliśmy już rozmowę na ten temat i powiedział, ze
                      chce się spotykać, ale boi sie, ze sie wycofa, bo nie ejst gotowy jeszcze...a
                      tu padł własnie tekst o prawdzie pośrodku...
                      • Gość: kora Re: Co miał na myśli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 16:56
                        tak tak...moje zauroczenie powiedziało mi ze jutro chce sie ze mną spotkac...a
                        ja dopiero wczoraj wrociłam z prorodzinnego uropu..i to ja nie chce....a on sie
                        obraza....
                        • fuga27 Re: Co miał na myśli? 12.08.04, 17:06
                          kurcze, własnie o tym mówię - straszne to jest. Za chwilę mamy porozmawiać, ale
                          mam złe przeczucia...obym się myliła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja