Moja kobieta chce mi wyjmowac

16.08.04, 14:11
... kozy z nocha. Rzucic?

Prosze o powazne odpowiedzi.
    • Gość: burunduk Re: Moja kobieta chce mi wyjmowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:46
      Poważna odpowiedź!
      To chyba nie Hrabina prawda? Każda kochająca kobieta chce wyjmować kozy z nosa,
      miód z uszu, ropę z oczu, tłuszczyk z wągra... jeszcze karmic, ubierać, myć i
      zadowalać! Miłość jest ślepa!
      Rzucania kozami nie polecam - przyklejają sie do przedmiotów, ścian i ludzi!
    • Gość: burunduk Re: Moja kobieta chce mi wyjmowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:42
      temat nie chwycił - ciekawe czemu? z drugiej strony czemu zainteresował mnie
      skoro innych nie?
      • hrabia_dewalgo Re: Moja kobieta chce mi wyjmowac 17.08.04, 09:45
        Gość portalu: burunduk napisał(a):

        > temat nie chwycił - ciekawe czemu? z drugiej strony czemu zainteresował mnie
        > skoro innych nie?

        +++++++++++++

        Stosowanie w konwersacji niekontrolowanej ilosci wylgaryzmow i wyrazow
        obscenicznych odstrasza wiekszosc- mniejszosc dalej sie tym intelektualnie
        masturbuje.
        • Gość: burunduk Re: Moja kobieta chce mi wyjmowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 12:18
          jeśli komus sie koza kojarzy obscenicznie to powinien zejść z hali i wracac do
          zakopanego... nigdy nie sadziłam, że intelektualnie też można, na pewno
          spróbuję jak sie nauczę tego sposobu ze sciskaniem nog (swoich)... nie zebym
          miała coś mądrego do powiedzenia, ale pociągne temat - może jeszcze ktos sie
          skusi? lepiej zeby mniejszość była większa... choć ponoć troje to juz tłum -
          ja, Hrabia i Dewalgo...
Pełna wersja