Gość: cichy303
IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.*
17.08.04, 22:41
Moja dziewczyna jedzie za granicę. Na 9 długich miesięcy. Niby nie długo.
Niby zobaczymy się na święta. Ale jak sobie poradzić z zazdrością. Ufam jej,
oczywiście, że ufam. Ale czasami człowiek robi takie durne rzeczy jak jest
osamotniony. A mężczyźni (przepraszam, że tak mówię ale właśnie tacy
jesteśmy) tylko czekają, by takiej słomianej wdówce "poprawic humor".
Najgorsze jest oczywiście to, że w tym hotelu, gdzie będzie moja Pani
pracowała, pracuje też jej były. I ten fakt spędza mi sen z powiek. Wierzę
jej. Ale nie wierzę jemu. Najchętniej, to bym go wyeksmitował gdzieś w
okolicę zachodniego Kongo. CO jam mam robić? Nawet nie wiem kiedy wraca. A
jak znajdzie tam drugą miłość? Co się ze mną dzieje? Kto zabił Kenedyego?
Jaskółka europejska czy afrykańska?