Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co...

25.08.04, 11:02
chodzi w jego zachowaniu...
Mam problem z pewnym facetem...działa na mnie, ale nie mozemy dojść do
porozumienia. Oboje jestesmy w niezakończonych zwiazkach; mailujemy do siebie
często i gorąco, ale spotkać się nie mozemy, bo jak sam sie wyraził - bardzo
chce, ale boi sie, ze nie jest jeszcze gotowy i boi sie że się wycofa i mnie
tym zrani; wie, ze nie chce zwiazku tylko fajnej przygody (on też tak chce);
stwierdził, ze chyba sie angazuję; nasze kontakty mailowe są zrywami, albo
bardzo czeste, albo dlugo cisza, poza kontaktami zawodowymi, ktore sa bez
zarzutu; ostatnio dał mi wydawało mi sie jasno do zrozumienia, ze nie ma
czasu i nie chce - nie odbebrał mojego telefonu, ani potem nie oddzwonił,
mimo że mumawialismy sie na kontakt, by o nas porozmawiać. Po tej sytuacji
odpusciłam sbie - dochodziłam do równowagi i już bylo dobrze - oddzieliłam
sprawy zawodowe od prywatnych - zawodowo nie unikniemy kontaktu...a tu nagle
znowu maile zaczepno-flirciarskie...jak mam to rozumieć?
Skoro nie chce i uważa sie sie angazuję, po co mnie zaczepia? Móglby sobie to
darować...Zna moj stosunek do niego...
    • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 12:08
      jak Ci na nim nie zależy napisz mu zeby dał Ci spokoj..Nie macz czasu na takie
      zabawy itp. Faceci to mają nasrane..
      • chooligan Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:10
        Czemu od razu "nasrane"? Związek z babką to nie robienie loda tylko poważna
        historia na długie lata.
        • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:16
          chooligan napisał:

          > Czemu od razu "nasrane"? Związek z babką to nie robienie loda tylko poważna
          > historia na długie lata.
          Ale w sumie nie chcemy oboje tworzyć nowego zwiazku, chyba ze on ma inne
          zdanie, ale na razie sie nie okreslił, tylko prowadzi gierki typu "chcę i boję
          się", co mnie rozwala...albo olewa, albo coś chce...
          • chooligan Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:22
            To sama sie zastanów czego chcesz. Ten gostek nie wygląda na zabujanego z
            twojego opisu więc daj sobie siana. Choc z drugiej strony wygląda na jelenia
            więc just fun i dużo dzieci :DDD
            • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:24
              chooligan napisał:

              > To sama sie zastanów czego chcesz. Ten gostek nie wygląda na zabujanego z
              > twojego opisu więc daj sobie siana. Choc z drugiej strony wygląda na jelenia
              > więc just fun i dużo dzieci :DDD
              O rany, nie chodzi o zabujanie, tylko o milo spędzony czs. coś nas do siebie
              ciagnie, ale on chyba sie boi? Nie wiem... Dlaczego myslisz, ze jest jeleniem??
              • chooligan Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:28
                bo jest jeleniem

                ps. kupcie sobie jakies bilety do kina albo rejs po wisle i hajda fradi :DD
                • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:31
                  chooligan napisał:

                  > bo jest jeleniem
                  >
                  > ps. kupcie sobie jakies bilety do kina albo rejs po wisle i hajda fradi :DD
                  Żeby tylko to bylo takie proste; mówi, ze nie jest gotowy i że teraz jest dla
                  niego tylko praca:((( wiem,z e dla chcącego nic trudnego, ale z d drygiej
                  strony mógłby sobie mnie darować, a nie zaczepiać.
                  • chooligan Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:35
                    Zawsze tak mówią :DDD
                    • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:41
                      chooligan napisał:

                      > Zawsze tak mówią :DDD
                      wiem:)) i wiem co to oznacza dla drugiej strony, ale własnie o to chodzi -
                      skoro spuszcza mnie na drzewo, niech da mi spokój, a nie zaczepia (nie ukrywam,
                      ze to miłe)...nie pomaga mi w ten sposób, a i sam wie, co moze być dalej...:)
          • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 12:28
            wcale Ci sie nie dziwie. Nie bądź chorągiewką-przetrzymaj go i sie nie odzywaj,
            zobaczymy jak dlugo wytrwa w tej zabawie...zmuszac go do niczego chyba nie
            bedziesz, bo nie na tym to polega? pozdrawiam;)
            • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:33
              Gość portalu: mania napisał(a):

              > wcale Ci sie nie dziwie. Nie bądź chorągiewką-przetrzymaj go i sie nie
              odzywaj,
              >
              > zobaczymy jak dlugo wytrwa w tej zabawie...zmuszac go do niczego chyba nie
              > bedziesz, bo nie na tym to polega? pozdrawiam;)
              I tak chyba zrobiłam więcej niż to ogolnie przyjęte - proponowałam juz
              spotkanie, na ktore się zgadzał i w ostatniej chwili wycofywał twierdząc, ze on
              tak nie może, ze nie jest gotowy - ok, rozumiem; zrozumiałam również jego
              zaluzję, ze nie chce kontaktu poprzez nieodbieranie mojego telefonu,a le po
              tygodniu zaczepny kontakt flirciarski??? to juz chyba zbyt wiele...Dzieki za
              radę, chyba faktycznie zobaczę co bedzie dalej...moze z czasem sie określi, jak
              już doprowadzi sie do porządku
      • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 12:23
        Gość portalu: mania napisał(a):

        > jak Ci na nim nie zależy napisz mu zeby dał Ci spokoj..Nie macz czasu na
        takie
        > zabawy itp. Faceci to mają nasrane..
        a jak zależy:))) Czy mam uzbroic się w cierpliwość? Kiedys na moje
        stwierdzenie, ze jestem niecierpliwa - stwierdził, ze nie jest tak do konca, ze
        prawda leży pośrodku...Cięzko mi bedzie, buuu
    • hrabia_dewalgo Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 13:41
      > zarzutu; ostatnio dał mi wydawało mi sie jasno do zrozumienia, ze nie ma
      > czasu i nie chce - nie odbebrał mojego telefonu, ani potem nie oddzwonił,
      > mimo że mumawialismy sie na kontakt, by o nas porozmawiać. Po tej sytuacji
      > odpusciłam sbie - dochodziłam do równowagi i już bylo dobrze


      --------------------


      Przeswietlilem cala sprawe: jedno jest pewne.
      Dochodz nie do rownowagi tylko razem z nim. On widzac, ze Ty pragniesz jedynie
      rownowagi pojal, ze ma doczynienia z zimna ryba i woli sie zadawac ze stara
      foka, ktora, Bogu dzieki, daje jak trzeba.
      • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 13:48
        hrabia_dewalgo napisał:

        > > zarzutu; ostatnio dał mi wydawało mi sie jasno do zrozumienia, ze nie ma
        > > czasu i nie chce - nie odbebrał mojego telefonu, ani potem nie oddzwonił,
        >
        > > mimo że mumawialismy sie na kontakt, by o nas porozmawiać. Po tej sytuacj
        > i
        > > odpusciłam sbie - dochodziłam do równowagi i już bylo dobrze
        >
        >
        > --------------------
        >
        >
        > Przeswietlilem cala sprawe: jedno jest pewne.
        > Dochodz nie do rownowagi tylko razem z nim. On widzac, ze Ty pragniesz
        jedynie
        > rownowagi pojal, ze ma doczynienia z zimna ryba i woli sie zadawac ze stara
        > foka, ktora, Bogu dzieki, daje jak trzeba.
        no to się uśmiałam:))
        • user-unknown Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 15:17
          Mam dwie koncepcje wyjaśniające zachowanie tego Pana.

          1. Facet jest typem zdobywcy, którego nudzi łatwy łup, a już zupełnie wk...,
          gdy tenże łup mu się narzuca. Dlatego jest oschły, oziębły i wycofuje się, gdy
          ma dojść do spotkania z inicjatywy łupu. Ciągle ma jednak na ten łup ochotę, a
          gdy po tygodniu zaczyna odczuwać dotkliwy już brak, wysyła sygnał odbierany
          przez Ciebie jako zaczepkę i zachętę do flirtu. Wniosek: nie narzucaj się, babo
          jedna.

          2. Gość jest alkoholikiem, lekomanem, narkomanem lub ma jakąś również przykrą
          przypadłość związaną z rozchwianiem emocjonalnym, zaburzeniem nastroju, jego
          wahaniem, popadaniem w skrajności - od euforii do totalnej negacji. Wniosek:
          spieprzaj kobieto od niego, bo spieprzy Ci życie.

          Na koniec jeszcze jedna informacja, niestety bynajmniej niepocieszająca. Obie
          opisane powyżej koncepcje nie wykluczają się. A jeśli się kumulują w tymże
          osobniku, tym gorzej dla Ciebie, a przede wszytkim dla niego.
          I już na naprawdę na koniec: niewykluczone również, że gość jest zwykłą
          ciotką :)

          Pozdrawiam
          • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 15:50
            buuu, smutne to, ale obstaję przy wersji nr 1. i w zwiazku z tym nie chcę, by
            miał na mnie jakąkolwiek ochotę, bo rozwala mnie to psychicznie...; od dziś nie
            reaguję na jego zaczepki choćby nie wiem co się działo....
            • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 15:54
              amen. i to mi sie podoba!;)
            • user-unknown Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 15:55
              to go tylko podjara :)



              > buuu, smutne to, ale obstaję przy wersji nr 1. i w zwiazku z tym nie chcę, by
              > miał na mnie jakąkolwiek ochotę, bo rozwala mnie to psychicznie...; od dziś
              nie
              >
              > reaguję na jego zaczepki choćby nie wiem co się działo....
              • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 15:57
                ale tylko jak gustuje w niedostępnych;)
                • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 16:05
                  Gość portalu: mania napisał(a):

                  > ale tylko jak gustuje w niedostępnych;)
                  i to jest pytanie? Bo moze zdobywca, ale niekoniecznie szklanych gór...
              • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 16:06
                user-unknown napisał:

                > to go tylko podjara :)
                >
                >
                >
                > > buuu, smutne to, ale obstaję przy wersji nr 1. i w zwiazku z tym nie chcę
                > , by
                > > miał na mnie jakąkolwiek ochotę, bo rozwala mnie to psychicznie...; od dz
                > iś
                > nie
                > >
                > > reaguję na jego zaczepki choćby nie wiem co się działo....
                oby Twe słowa zamieniły się w złoty czyn:))) Uzbrajam się w
                cierpliwość...Zobaczymy kiedy pęknie znowu - ostatni raz był wczoraj:))
                • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 16:08
                  pęknie jak nic, robimy zakłady?;)
                  • user-unknown Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 16:13
                    pęknie, pęknie
                    tylko nie zapomnij o zabezpieczeniu, jak wystrzeli :)

                    zakład? w poniedziałek zwariuje...
                    • Gość: mania Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co IP: 81.210.83.* 25.08.04, 16:21
                      jutro...
                      • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 16:38
                        Gość portalu: mania napisał(a):

                        > jutro...
                        Powiem, ze może byc problem, bo wie, ze w poniedziałek muszę się z nim
                        skontaktować, ale to słuzbowy kontakt, bez żadych achów i ochów; obstawiam, ze
                        we wtorek da o sobie znać...

                        A może masz racje, że jutro:))) Dam znać jakby co.
                    • fuga27 Re: Nic już nie rozumiem!! Faceci pomóżcie...o co 25.08.04, 16:40
                      user-unknown napisał:

                      > pęknie, pęknie
                      > tylko nie zapomnij o zabezpieczeniu, jak wystrzeli :)
                      >
                      > zakład? w poniedziałek zwariuje...
                      tak myślisz, ze w poniedziałek? Wie, cwaniak, ze w poniedziałek ja sie z nim
                      zawowodow kontaktuje, ale nic ponad to - suchy zawodowy kontakt...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja