fuga27
25.08.04, 11:02
chodzi w jego zachowaniu...
Mam problem z pewnym facetem...działa na mnie, ale nie mozemy dojść do
porozumienia. Oboje jestesmy w niezakończonych zwiazkach; mailujemy do siebie
często i gorąco, ale spotkać się nie mozemy, bo jak sam sie wyraził - bardzo
chce, ale boi sie, ze nie jest jeszcze gotowy i boi sie że się wycofa i mnie
tym zrani; wie, ze nie chce zwiazku tylko fajnej przygody (on też tak chce);
stwierdził, ze chyba sie angazuję; nasze kontakty mailowe są zrywami, albo
bardzo czeste, albo dlugo cisza, poza kontaktami zawodowymi, ktore sa bez
zarzutu; ostatnio dał mi wydawało mi sie jasno do zrozumienia, ze nie ma
czasu i nie chce - nie odbebrał mojego telefonu, ani potem nie oddzwonił,
mimo że mumawialismy sie na kontakt, by o nas porozmawiać. Po tej sytuacji
odpusciłam sbie - dochodziłam do równowagi i już bylo dobrze - oddzieliłam
sprawy zawodowe od prywatnych - zawodowo nie unikniemy kontaktu...a tu nagle
znowu maile zaczepno-flirciarskie...jak mam to rozumieć?
Skoro nie chce i uważa sie sie angazuję, po co mnie zaczepia? Móglby sobie to
darować...Zna moj stosunek do niego...