Tylko seks mi w głowie - ratunku

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 21:14
Rano w autobusie jadąc do pracy .....
W pracy dookoła tylu fajnych facetów,więc również .....
Znów w autobusie jadąc z pracy do domu ....
A potem rzucam się na mojego biednego męża, który ledwo zipie:-)

Sądziłam, że to męska przypadłość, a trafiło się mnie: nieustannie myślę o
seksie.
I dodam, że nie tylko myślę, ale urzeczywistniam swoje pragnienia. I - tu nie
ma się czym akurat chwalić - nie tylko z mężem .....
Ja tego nie planuję, tzn. zdrad, ale często poddaję się chwili, nie potrafię
sobie odmówić tej chwili przyjemności.
I zastanawiam się czy ci, któzy nie zdradzają mają taką silną wolę czy po
prostu nie odczuwają pokus? Nie pragną kogoś innego poza stałym partnerem na
tyle silnie, by ulec tym pragnieniom? Czy można kogoś kochać i go zdradzać?
Tak łatwo oddzieliłam seks od miłości, że nie czuję już nawet wyrzutów
sumienia...
Piszcie co chcecie ....
Ja się w tym pogubiłam
    • burrunduk Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku 22.09.04, 21:23
      nie martw sie - wszyscy faceci tak mają ;)

      tylko zastanów się czy to czasem juz nie choroba... wszysstko ma jakies zdrowe
      granice...
      • Gość: tony Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 21:25
        ale to jest "zagubiona" a nie "zagubiony" :DDDD
        • Gość: zagubiona Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 21:28
          tony dziękuję:-)
          wirtualnie płeć może nie być widoczna:-)
        • burrunduk Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku 22.09.04, 21:43
          ale ja wiedziałam, że to jest zagubiona!
      • Gość: zagubiona Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 21:27
        wiem, że faceci tak mają ale ja jestm kobietą:-)
        nadaję się do leczenia?
        • itsnotme Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku 22.09.04, 21:30
          zawsze możesz sobie dorobić...
    • Gość: aksamitka Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku IP: 81.210.16.* 22.09.04, 21:36
      Nie słuchaj ich.Wszystko jest w porzadku.Ja też tak mam.Zamyślę się nad pogodą
      a wychodzi mi sex,słucham muzyki a wychodzi mi sex,siedzę na kursie na prawo
      jazdy i odpływam oczywiście w wiadome przestrzenie.Tylko ,że mój mąż już nie
      bardzo nadaje sie do eksploatowania.A ja wierna jestem więc tylko myślę i myślę
      • dorotam3 Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku 22.09.04, 22:17
        no to cieszę się, że nie jestem sama:-)
        i z mężami mamy chyba mamy podobny problem: starzeją się???
        wiesz czasem do domu wracam niesamowicie pobudzona.
        boshe, przecież to nie wiosna .... dopiero jesień się zaczęła
        • sunsen Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku 22.09.04, 22:32
          Tak, Ci mezowie chyba sie starzeja. My tez, tylko inaczej. U Was tez sie tak
          zrobila w wieku lat 35? A wracajac do pytania zagubinej - swojego meza nie
          zdradzam, bo:
          1. chociaz pragne seksu bardzo to nie pragne go az tak bardzo z kims innym. Chce
          z mezem (tylko on kurcze nie wyrabia)
          2. mam niesamowicie silne hamulce, jak postanowie to koniec. No i w dniu slubu
          lat temu kilkanascie postanowilam i obietnice zlozylam, wiec pozostane wierna. A
          okazje sie takie zdarzaja, ze az....
    • Gość: mal Re: Tylko seks mi w głowie - ratunku IP: *.crowley.pl 22.09.04, 22:01
      Tfu a kysz!! :)
    • hal9000 A którym autobusem jeździsz do pracy... :-) n/t 22.09.04, 22:02
      • dorotam3 Re: a chciałbyś potowarzyszyć:-) ? 22.09.04, 22:18
        • hal9000 No właśnie! :-) n/t 22.09.04, 23:12
          przecież napisałem n/t :-)
          • Gość: zagubiona Re: No właśnie! :-) n/t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 18:39
            no nie mogę tego ujawnić na forum, bo nie zmieściłabym się do autobusu z powodu
            tłoku:-)
    • Gość: aksamitka mąż sprawa święta!!!! IP: 81.210.16.* 23.09.04, 10:34
      No właśnie a co z tymi,które mają mężów ,że tak powiem dużo starszych (mój jest
      starszy 21 lat)Kocham Go do obłędu ale też czasem przez Niego dostaję obłędu.
      A wracajac do zdrady to tfu...wcale nie chciałabym takich wrażeń.
      • Gość: miki Re: mąż sprawa święta!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:49
        Akt zdrady nie jest taki nieprzyjemny - najgorszy jest dzień po.
        • Gość: zagubiona Re: mąż sprawa święta!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 20:41
          akt zdrady jest bardzo przyjemny:-))))
          u mnie kac zaczyna się parę dni po i to już nie jest takie fajne
          • Gość: aksamitka Re: mąż sprawa święta!!!! IP: *.crowley.pl 24.09.04, 11:27
            no no ;)))
            mnie się nikt nie podoba,patrze na tych facetów no i co sami faceci ,ŻADNEGO
            ale to żadnego MĘZCZYZNY
Inne wątki na temat:
Pełna wersja