Dodaj do ulubionych

Jak fajnie było w wojsku !

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:24
Kiedy mój mąż był w wojsku 10 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby służba wreszcie
się skończyła, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w wojsku, opowieści
nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
nie należy wierzyć mężczyznom, którzy są w wojsku i tak narzekają. Nieraz to
myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku wojskowego?
Obserwuj wątek
    • Gość: leff Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.crowley.pl 23.09.04, 15:13
      coś w tym jest
      też byłem , co prawda rok , ale 4 mce na szkółce
      w jednostce w d.psko dostałem od "życia uporządkowanego
      na zielono"
      przeżycie traumatyczne , dobrze ,że kolejne 8 mcy było super
      teraz - po latach - wspominamy z kumplami tylko te wesołe albo
      śmieszne historie , a jest co wspominać
      to było (lub jest) dla każdego całkowicie odmienne zycie niż w cywilu
    • biseks Re: Jak fajnie było w wojsku ! 23.09.04, 15:39
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Kiedy mój mąż był w wojsku 10 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
      > litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby służba wreszcie
      > się skończyła, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
      > o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
      > nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
      > zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
      > o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w wojsku, opowieści
      > nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
      > tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
      > obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
      > nie należy wierzyć mężczyznom, którzy są w wojsku i tak narzekają. Nieraz to
      > myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku wojskowego?

      Dzisiaj obejrzałem wznowiony po latach jeden z odcinków takiego serialu, który był pierwowzorem dla dzisiejszych "Klanów" i "Złotopolskich" - mowa o serialu "W labiryncie".

      I tak patrzę na niego, patrzę i aż łza mi się oku zakręciła i chciałbym wrócić do tamtych czasów. Ale nie dlatego, że była bieda, że nic nie było w sklepach, że rzeczywistość była jak w krzywym zwierciadle, tylko dlatego że... byłem o 15 lat młodszy.

      I Twój mąż pewnie ma tak samo wspominając to co było 10 lat temu. Zawsze z rozrzewnieniem wspominamy naszą przeszłość, choćby była trudna. Takie prawo.. starości:-)))

      :-) biseks
    • robert-t Re: Jak fajnie było w wojsku ! 23.09.04, 21:38
      Jak twój chłop bedzie tak gledził o tym wojsku to mu przypomnij jak robił za
      kota, czyścił kible, wiecznie grabił trawę / robienie rejonów/ , oddał 5
      strzałów przez rok do tarczy, płaszcył się przed byle kapralem o przepustkę, a
      głównie przypomnij mu niebiański zapach izby zołnierskiej około 5:30 rano.
    • charlie_x Re: Jak fajnie było w wojsku ! 23.09.04, 22:11
      ..to sie porobiło temat woja zdominowały babki..8)..powiedzmy tak,
      nie zaznał szczęścia kto nie służył.. - to slowa piosenki wojskowej../.Piękne
      chwile w woju to normalka, a im dalej od tych lat to tym więcej przybywa
      wyczynów nie tylko na "polu chwały"..Zwłaszcza osiągnięcia "rozrywkowe"
      urastają do wręcz kultowych wydarzeń każdego rezerwisty.Pozdrawiam..8)
    • Gość: Adrian Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.dynamic.mts.net 24.09.04, 04:18
      Nigdy nie bylem w polskim wojsku jako ze nie mieszkam w Polsce, ale odsluzylem 3
      lata w wojsku pewnego kraju (zgadnijcie jakiego). Wstapilem jako ochotnik, po
      szkole sredniej. Nie mialem sprecyzowanych planow co do przyszlosci takze
      myslalem ze przez te 3 lata zdecyduje sie na cos. Na poczatek byl kurs
      podstawowy. 10 tygodni wycisku. Ciezka harowa, ponizenia od przelozonych,
      odciety od swiata zewnetrznego. Wahalem sie czy zostac (mozna bylo w kazdej
      chwili zrezygnowac), ale zostalem. Jak sie to przezylo to potem bylo juz lzej
      bo sie wiedzialo czego chca. Jako sanitariusz pracowalem w klinice (bardzo
      fajna praca od 7 do 16) ale takze spedzalem tygodnie w polu podczas cwiczen i
      manewrow (to juz bylo gorsze; czasami w sniegu i blocie, czasami w upale na
      pustyni - 24 godziny na dobe). Po jakims czasie czulem sie czlonkiem wielkiej
      rodziny. Moze nie wszyscy przelozeni byli super - ale nikt nie probowal sie
      nade mna znecac. Spotkalem fajnych ludzi co sluzyli ze mna, z wieloma do
      dzisiaj jestesmy w kontakcie. W wojsku zycie bylo ciekawsze, zawsze mozna bylo
      sie spodziewac czegos nowego. Wreszcie to wojsko zadecydowalo o mojej
      przyszlosci, zdecydowalem sie na studia pielegniarskie. Czasami mysle o
      powrocie do wojska, i byc moze sie na to zdecyduje. Ci od odbyli sluzbe
      wojskowa wiedza ze tej przygody nigdy sie nie zapomni. Pozdrowienia dla
      wszystkich co byli i sa w wojsku.
    • Gość: szpieg Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.kalisz.mm.pl 24.09.04, 09:33
      Tak naprawdę w wojsku są dwie piękne chwile: przysięga i dzień wyjścia do
      cywila.Pozostałe wspomnienia to tylko troche fajnych spraw i wiele niezbyt
      przyjemnych.Jak się jest w wojsku to te traumatyczne przeżycia co jest
      oczywiste bardziej dają się we znaki z upływem czasu można o tym zapomnieć
      dlatego twój mąz wspomina wojsko całkiem pozytywnie.
    • Gość: Marco kto nie byl nie zrozumie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 10:11
      Eee..kto tam nie byl nie zrozumie.To jedna z bardziej abstrakcyjnych instytucji
      ale z czasem pozostaja tylko te zabawne wspomnienia.Moj stosunek do tego
      owoluowal od przekonania ze mozna tam tylko schamiec i zdrowie stracic az po
      przekonanie ze to przyslowiowy cyrk w cyrku.No ale jest co opowiadac oj
      jest:).W moim przypadku,,FILTR CZASOWY" przepuszcza tylko te najbardziej
      smieszne.
      • vatzky007 Re: kto nie byl nie zrozumie 24.09.04, 11:15
        Faktycznie kto nie był nie zrozumie, ale gorsze jest to że ci co byli też nie
        rozumieją=nie pamietają. U mnie odwrotnie, o dziwo, pamięć mam niestety dobrą,
        choć minęło 18 lat. Nawet hasło do loginu mam związane z syfem. Nie piszę
        cudzysłowia bo to wcale nie przenośnia. Dla jasności dodaję że mam na myśli
        wyłącznie służbę z poboru no i w czasach komuny. Chylę czoła przed dzisiejszymi
        zawodowymi szeregowcami i podoficerami. To w olbrzymiej wiekszości prawdziwi
        profi. Oczywiście poznałem kilku w porzo gości, utrzymuję nawet z niektórymi
        kontakt do dzisiaj, ale lwia część to były wybitne buraki potwierdzające
        regułę. Kolejny świetny dowód na skłonności naszego narodu do samooszukiwania
        się a później oczywiście wszyscy winni a nie ja ;-)))))))))PPPPPPP
        • Gość: frank Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 21:43
          charlie_x napisał:

          > ..bardzo 'ciekawa' diagnoza, bardzo.Pójdźmy dalej i.. to według ciebie
          > państwo jako instytucja hołdująca armii - wymaga leczenia

          Nie. Państwo musi mieć silną armię - jest to jeden z jego podstawowych
          atrybutów. Ale nie powinno mieć służby z poboru, bo sprowadza się wtedy do
          nieuzasadnionego marnotrawienia pieniędzy podatników - co gorsza ze szkodą dla
          pewnej części młodego pokolenia. Zresztą moim zdaniem wszystkie znaki na niebie
          i ziemi wskazują, że w Polsce już niedługo zrezygnuje się z poboru, a w zamian
          z czasem pojawi się silna armia gotowych do służenia krajowi profesjonalistów.
          Oby!
      • darkuss Re: Jak fajnie było w wojsku ! 24.09.04, 18:02
        Upodobanie do wojska jest tym samym, co upodobanie do neurologii, psychiatrii i psychologii oraz wielu innych dziedzin życia !!! Sugerujesz, że Psychiatra powinien leczyć się z swojego zwyrodnienia właśnie w wojsku ??? hehehehe
        Moim zdaniem bzury pleciesz...
        Gdyby nie było wojska, dawno gadał(a) byś po rusku lub niemiecku, a kto wie czy nie po czesku - no i szwedzku oczywiście(o tatarach nie wspomnę).
        Dzięki upodobaniu do wojska istnieją ludzie, dzięki którym możesz czuć się spokojniej. No... chyba że nie mieszkasz w Polsce (sądząc po pisowni), ale tam też ktoś pilnuje (s)pokoju z powołania i nie sądzę, żeby miał " zwyrodnienie kory mózgowej)
      • Gość: Quest Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: 217.153.142.* 24.09.04, 13:23
        Ludziom (młodym) potrzeba albo studiów dziennych i życia w akademiku, albo
        służby wojskowej.
        Też w sumie mam tylko miłe wspomnienia (oprócz paki z łóżkiem na kłódkę
        zamykanym o 5 i otwieranym o 22 oraz taboretami wbetonowanymi w posadzke).
        Jednak generalnie była to strata czasu. Wyspałem się do bólu, wypiłem też nie
        mało (gdyby nie brak gotówki to ..........!!!), ciągłe kombinowanie - a to
        przepustka, a to lewizna, a to coś ukradli (AMBA) i trzeba było sobie załatwić.
        Byłem już dość stary bo 22 letni, i po komunie (1991), dlatego może inaczej do
        tego podchodzę.
        Jedno wydarzenie jawi mi się nadzwyczaj mocno - kiedy udało nam się podpalić
        kompanię za pomocą cywilnych ubrań trzymanych w dmuchawie służącej do
        ogrzewania suszarni. Rano na apelu z odczytanego rozkazu wynikało, że: "w dniu
        dzisiejszym o godzinie 1.30 odbyły się planowane ćwiczenia pożarowe" itd.
        Kompanie gasiła straż wojkowa, a wojsko nie lubi prać swych brudów na zewnątrz.
        Odnowiliśmy suszarnie za własne pieniądze i tyle. W świetle rozkazu nie można
        było winnych ukarać.
    • Gość: mac ap Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.lom.vectranet.pl / *.lom.vectranet.pl 24.09.04, 21:20
      W wojsku dostałem porządnie w kość i to pamiętam. Ale te niezliczone, paskudne
      wspomnienia jakoś się zacierają (a to dopiero 3 lata od odejścia do rezerwy).
      Natomiast te dobre, znacznie mniej liczne, ostają się. Pamiętam doskonale, jak
      dostałem przepustkę za najlepszy (ex equo z kolegą) wynik w strzelaniu, jak
      fajnie było rzucać granatem, jak na urlopie zaczepiła mnie nieznajoma
      dziewczyna i mówiąc, że lubi facetów w mundurach, dała mi całusa w policzek...
      Tak to jest ze wszystkim, że czas surowiej obchodzi się ze złymi wspomnieniami,
      niż z dobrymi. Bez tego chyba byśmy wszyscy oszaleli. Ale wszystkim facetom,
      którzy odsłużyli wojsko, radzę pamiętać, jak odliczaliśmy dni do zwolnienia.
      360...359...358...357...
      • Gość: bodo38 Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.vc.shawcable.net 24.09.04, 21:45
        W wojsku bylem w latach 85-87 w nieistniejacej juz formacji Niebieskich Beretow
        w Slupsku.Byl to 11 "syfiasty" Batalion czolgow plywajacych.Moi pozniejsi
        koledzy ktorzy przyszli do nas po szkolce,opowiadali ze na wiesc o przejsciu do
        naszej jednostki wielu z nich plakalo.A wszystko to dzialo sie jeszcze za
        komuny.Wiec wyobrazcie sobie jak tam bylo fajnie i jaka opinie mial nasz
        Batalion.Za rok mija 20 lat jak tam trafilem i uwierzcie mi ze zawsze mile bede
        ten okres wspominal.Moze dzieki sluzbie wojskowej nie balem sie wyjechac do
        Grecji (3 lata nielegalnego pobytu z zona i malym dzieckiem)a nastepnie do
        Canady.Wojsku jest i zawsze bylo.I trzeba jakos to przetrwac.Chodzi o to zeby
        te wojsko mialo ludzka twarz.Zeby nie upokarzac ludzi tylko za to ze sa z
        innego rejonu Polski.Pozdrowienia dla "kombatantow",zwlaszcza tych z bylych
        N.Beretow.....spocznij...mozna zapalic.Paszko.
          • darkuss anegdotka z woja 25.09.04, 01:09
            Służyłem w Żaganiu Las w 1994 przez 3 pierwsze miesiące służby (szkółka). Przyjechało nas paru Hanysów, ale jeden to był taki, że po polsku ni w ząb !!
            Kapral mówi przed "rejonami" do niego, że w kiblu ma się świecić (kibel po śląsku to wiadro!). Patrzymy gościu po 5 minutach(ba !- nawet nie) przychodzi do "taśmy"(tzn kaprala) i melduje że zadanie wykonał! Kapral gały, my - gały, wszyscy kurde GAŁY !!! Jak to ? JUŻ? 5 minut ??? Niezły jest !!!
            Za chwilkę słyszę hałas jak ch...olera, kłótnia na całego ! Okazało się że ten Hanys włożył do wiadra świeczkę.... no i w kiblu defakto się świeciło.
            P.S. Za ewentualne błędy przepraszam.
              • darkuss No i co ty wiesz o...... 25.09.04, 23:02
                piwie? - tak byś powiedziała do Lindy (twojego idola - kur*a, Kur*a tamto - to ci imponuje, nieprawdaż? MACHO...to ci imponuje? buahahaha - facet wojsko widział jedynie w "Krolu",)
                Facet prosił o opowiadanie więc go ma. Trudno jest powiedzieć coś smiesznego pisząc, niestety nie da się tego przekazać nie pokazując emocji, intonacji słów itd itp. ! No tak ale cóż ty możesz wiedzieć biedna kobieto... emocje widzisz jedynie w POlsacie i Romantice. Czyżbyś była aż tak wyrafinowana i naiwna? Przykro mi, że nabijaszz się z czegoś, czego nie rozumiesz (bo nie jesteś w stanie zrozumieć), no cóż... jestes tylko kobietą.... Wybaczam ci...
                P.S.
                1. Jeśli cię obraziłem - przepraszam - mam na celu jedynie pomóc ci poszerzyć horyzonty, co z tym zrobisz zależy jednyie od ciebie.
                2. wyraz "ciebie" i "cię" umyślnie piszę z małej litery, ponieważ nie szanuję ciebie za to, co napisałaś.
                3. za ewentualne błędy stylistyczne i ortograficzne oraz gramatyczne bardzo przepraszam i proszę: nie szukaj ich.
          • Gość: McGoo Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.telkab.pl 26.09.04, 18:15
            W wojsku bylo tak: ani smiesznie ani smutno - jak juz cos bylo do smiechu do
            zaraz cod odwrotnego nadochodzilo - np. podczas sluzby na stolowce widzialem jak
            chorazy kucharz kazal nurkowac dwom dzieciakom z zasadniczej do smietnika bo
            kosci wrzuca sie do innego pojemnika niz normalny smietnik, a oni akurat
            wrzucili do zwyklego (to powiedzmy akcent humorystyczny)- ale po calodziennej
            sluzbie w oparach goracego zarcia i bieganiu za zasadnicza (jako bazant musialem
            ich pilnowac) odparzylem sobie w begieesach jaja i nie moglem dojsc do oficera
            dyzurnego coby zdac sluzbe (to akcent tragiczny badz tragikomiczny jak kto woli).
            W wojsku humor sie pauperyzowal, umysly tepialy, gust sie trywializowal wobec
            czego nieco inne rzeczy rozsmieszaly np. mnie samego i moich kolegow niebywale
            rozbawil olbrzymi penis ktorego wyrzezbilem z ogromnej marchwi na obieraku.
            W wojsku oczy mi wylazly na wierz z podziwu dla jednego trepa - nazywalismy go
            trolem z czolgow - laczyl w sobie fizjonomie trola z geniuszem wynalazcy
            mechanika - znal kazda srubeczke w kazdym typie czolgu jaki istnieje w polskiej,
            ruskiej i chyba natowskiej armii. Dowiodl nam tego namacalnie pokazywal na
            warsztatach az mnie szczena opadala. Generalnie wykladowcy WATowcy bywali
            bardziej normalni.. aha i pamietam jak nauczylem sie zasypiac na wykladdzie z
            taktyki w pierwszym rzedzie twarza twarz z wykladowca na tzw bezczela czyli
            prosto w oczy i pamietam jak kolege pierwszego dnia strzelania zadusila astma bo
            mu na komisji nie chcieli uwierzyc ze ma silna alergie (tak sie trepy
            wystraszyly ze drugiego dnia go odstawili do domu cale szczescie nic mu sie nie
            stalo)
        • Gość: exsoldier Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:30
          Z doświadczenia wiem, że wszyscy ci, którzy na poligonie i ćwiczeniach dostali
          porządnie w tyłek, wspominają wojsko może nie zawsze z sympatią, ale napewno z
          jakimś szacunkiem. Natomiast wszyscy ci, którzy całą służbę przeszli jako
          gaciowi szefa kompanii lub włazili trepom w dupę, by wyjechać na przepustkę
          udają teraz wielkich bohaterów i opowiadaja jak to było przechlapane.
          Pozdrawiam wszystkich służących kiedyś w jednostkach liniowych!
          • Gość: Marco Zgadzam sie...:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.04, 17:49
            Sluzylem w jednostce liniowej (wzorcowa jednostka w okregu) i w pierwszym dniu
            odbyla sie loteria.Rownie dobrze mozna bylo trafic na tzw.baterie startowa
            gdzie bylo PRAWDZIWE WOJSKO albo wyladowac np. w swiniarni gdzie praca niczym
            nie odrozniala sie od tej w PGR-ach.Tu i tam spedzilo sie 2 lata ale porownania
            zadnego...W kazdym razie zaliczylem sporo poligonow,wiem co to jest naprawde
            zmarznac,pamietam zapach prochu i tam docenilem wartosc PARU GODZIN SPOKOJNEGO
            SNU.I jeszcze cos-czego nie ma teraz.Poczatek lat 80-tych to naprawde czas
            gdzie istnialo ryzyko wybuchu wojny.Pare razy wstrzymywano nam przepustki tylko
            dlatego ze w niemczech zachodnich odbywaly sie wieksze manewry...Mimo wszystko
            czesc wspomnien wywoluje u mnie usmiech..:)
    • gieeflo Re: Jak fajnie było w wojsku ! 25.09.04, 16:10
      Rzeczywiście Twój mąż cierpi na amnezję i to bardzo zaawansowaną. W wojsku
      byłem 30 lat temu (w sumie nie powinienem narzekać - ponad sto dni w domu na
      przepustkach i służbowych wyjazdach)ale dalej uważam ten czas za stracony. Może
      jestem nienormalny, lecz tak daleko zepchnąłem ten okres w swoim życiu w
      niepamięć, że nawet już nie pamiętam imion i nazwisk większości towarzyszy
      niedoli. Pamiętam t.zw. "kadrę" bo jakże nie pamiętać tych ciemnych i
      po...rypanych trepów! Trzeba być cokolwiek "mądrym innaczej" aby wojsko
      wspominać (zwłaszcza pozytywnie). Każdy sam może się przekonać że jest to
      g...., ale jeżeli ktoś chce być szambonurkiem - droga wolna, wystarczy zamiast
      na studia pójść spełniać obywatelski obowiązek. Najlepiej w Iraku.
    • Gość: onuce Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:53
      kto wie co to byly onuce ? Poczytac historie wojskowosci to sie
      dowiecie,czniiij.No!!! W wojsku bylo jak sobie teraz przypominam wdechowo,ale
      to teraz tak mowie.A w trakcie sluzby nazekalem jak ten w liscie.To chyba
      wszyscy tak sie zachowuja? Kazdy mlody chlopak powinien isc do woja, to jest
      wstep do szkoly zycia. Tylko dawniej sluzba w wojsku byla beztroska,czlowiek
      wiedzial, ze odpeka dwa lata i idzie do domu.Wowczas starszy brat mial swoje
      sprawy swiatowe i zalatwial je sam, teraz starszy brat tez ma sprawy swiatowe
      ale lubi dzialac w towarzystwie. Takze teraz sluzba w wojsku laczy sie z
      ryzykiem, mozna z niej nie wrocic. I to sa dylemata. Przepraszam za troche
      polityki ale ona sama sie wciska.Lubie wojskowy dryl i musztre - noga wyzej. To
      tyle - pozdrawiam.Kapral Onuca.
    • iperyt Re: Jak fajnie było w wojsku ! 25.09.04, 18:27
      Zdecydowanie się zgadzam z tym co napisała Marta i postaram się ten mechanizm
      wytłumaczć.
      Sam w latach 1997/98 odbywałem ZSW.W czasie jej trwania bluźniłem i
      przeklinałem na wszystko co z nia związane i nie tylko,po wyjściu do cywila z
      czasem zacząłem dostrzegać mase plusów służby wojskowej aż do momentu aż
      pojawilo się coś w rodzaju sentymentu.Uważam że fundament tego całego
      mechanizmu leży w tym że ZSW tak faktycznie jest czymś w rodzaju długiego obozu
      harcerskiego lub koloni a co za tym idzie czasem faktycznej beztroski której
      człowiek w dzisiejszych ciężkich czasach więcej prawdopodobnie niż zazna.Wobec
      hierarhicznej struktury (fali) rodzą się prawdziwe przyjaźnie...wszak nic tak
      nie jednoczy jak wspólny wróg którym do czasu są starsi koledzy i wiekszości
      przypadków do końca kadra zawodowa.Jest to zjawisko podobne występującemu w
      subkulturze wieziennej i prawdopodobnie w niej ma swoje korzenie.
      Tak więc dziś służbe wojskową wspominam bardzo chętnie i bardzo dobrze i jestem
      szczęsliwy że w pazdzierniku czaka mnie trzydniowe(szkoda że tylko tyle,żeby
      tak choć dwa tygodnie)szkolenie rezerwy na które czekam z wielką
      niecierpliwością.

      Pozdrawiam.
    • Gość: rezerwa jesień 86 Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:48
      Odezwał sie tu jeden bażant / podchorąży/ wojak po studiach, stary Ty to nie
      byłes wwojsku tylko w sanatorium to i masz same dobre wspomnienia, a wracac
      chcesz do 1985 roku bo to dla ciebie powrót do przeszłości miłej, ja byłem w
      karnej jednostce przez trzy miesiace bo po 14 miesiacach dałem w długą - nie
      mogłem wytrzymac bez dziewczyny - 19 lat krew nie woda, ale trepy tego nie
      kapowały - dziś to abstrakcja ale za komuny nikogo to nie obchodziło, uraz mam
      do dzisiaj i 0 nostalgii za wojskiem w wydaniu PRL. Brawo Marta za temat!!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka