Gość: tony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:36 ...żeby zdobyć faceta lub go utrzymać przy sobie? Mnie ostatnio dobiła dziewczyna, która wmawiała ciąże swemu facetowi... Miał znajomek doła po tym wszystkim, oj miał. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jumar1 Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:39 posunie sie do chorych scen zazdrosci,płaczu ,histerii...aby uzmysłowic mu jak bardzo go kocha!(ponoc)...posunie sie do oczerniania jego kolezanek z pracy,znajomych i wszystkich potencjalnych "wrogów"...az wkońcu od ja zostawi! A nie wiedzieć czemu bedzie mu bez niej żle!!! tak jak jest w tej chwili ze mną! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
vutka Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:51 moze z powodu przyzwyczajenia...ale moim skromnym zdaniem kto naprawde kocha - cierpi w samotnosci prawdziwa milosc nie jest spektakularna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:54 co prawda to prawda pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:39 posunie sie daleko:))) ale nie az tak, to bylo... no nie wiem jak to nazwac... posuniecie rodem z telenoweli:)); ale powaznie - to szczyt okrucienstwa, dowod maksymalnego egoizmu, chamstwa, braku poszanowanie uczuc drugiej osoby i ... braku klasy... i jeszcze paru innych rzeczy (np rozumu) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 22:39 doswiadczenie uczy, niestety, ze nie ma zadnych granic... ciaza to doprawdy drobiazg i banal wyrazy wspolczucia dla kolegi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:42 jak ciaza to banal i drobiazg,to z czym mozna jeszcze wyskoczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:44 przez okno mozna probowac wyskoczyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:50 sposob na zrobie sobie krzywde:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 22:50 och, roznego rodzaju szantaz emocjonalny w stylu telefonu o 3 w nocy z informcja, ze skoczy z mostu, jesli natychmiast nie przybedziesz; skloci cie z kumplami i rodzina; bedzie wszystkim opowiadala, ze jestescie zareczeni i slub tuz tuz (a Ty nic o tym slubie oczywiscie nie bedziesz wiedzial); jesli uzna, ze zagraza jej Twoja praca, nic nie powstrzyma jej od zniszczenia Twojej kariery... Odpowiedz Link Zgłoś
vutka Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:53 z samobojstwem np...znalam taki przypadek Odpowiedz Link Zgłoś
diastema Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:49 ja nie mam takiego instynktu wlasnie i to chyba blad.ja odsuwam sie w cien jesli jest inna.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 22:53 ja tez, do dzis do siebie nie doszlam po ostatnim takim razie, bo panienka ubzdurala sobie, ze zagrazam jej nieistniejacemu zwiazkowi i skutecznie zatruwala mi zycie... smutne, ale kobiety robia to nie tylko facetom, ale tez sobie nawzajem Odpowiedz Link Zgłoś
vutka Re: Jak daleko posunie się kobieta... 24.09.04, 22:55 to tak jak i ja...ale nie uwazam aby to byl blad trzeba szanowac uczucia innych a do milosci sie nikogo nie przymusi...serce nie sluga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 25.09.04, 10:09 tak samo daleko jak zdesperowany mężczyzna żeby zatrzymać przy sobie kobietę... wszystko zależy od charakteru i klasy danej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
diastema Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 10:24 ja jestem na etapie odsuwania sie w cien ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.09.04, 10:40 ja tez nie potrafie zawalczyc, pakuje plecaczek i ide w las, wyciszyc sie w srodku i pomyslec sobie, a jak wracam, to juz nikogo nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
diastema Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 10:46 no ja robie to samo i jeszcze sobie mowie ze przeciez to on ma byc szczesliwy tylko kurcze jakos zawsze zapominam ze ja tez mam byc szczesliwa;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monisia Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.fnet.pl 25.09.04, 11:01 Jestem w stanie walczyć o niego na przekór wszystkiemu, najczęściej osiągam swój cel,wtedy jednak...coś się takiego dzieje, że kiedy mam już pewność ze jest mój, zaczynam dochodzic do wniosku, ze go nie chcę...Wiem że to chore, ale mnie wlasnie nakręca ta cała walka o niego, to zdobywanie, a kiedy juz to osiągnę...to koniec i sie szybko rozstajemy. Zdaje sobie sprawe ze to nieuczciwe wobec facetow, ale nic na to nie poradze, taka juz jestem... Powinnam chyba tylko jeszcze dodac, ze od jakiegos czasu walcze o kogos,to bardzo mnie meczy,chwilami wykancza,raz jestem szczesliwa raz zalamana, nigdy mnie jeszcze cos takiego nie spotkało, a zeby bylo jeszcze ciekawej...on mowi ze nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
conveyor Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 13:21 W koncu trafila kosa na kamien :D Mam nadzieje ze sie czegos nauczysz:) Pozdrawiam ------------------ Forum bez cenzury Prawdziwy Mężczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerwony kapturek Re: Jak daleko posunie się kobieta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 13:22 z wyrachowania dopóty wciśnie sie w najseksowniejsza bielizne ;DDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
p_p_p Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 13:35 Mojemu bratu laska wywinela taki numer ze przestala brac pigulki w tajemnicy :D Ladnego ma syna :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielkismutek Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 13:36 mnie się wydawało, że to facet powinien walczyć o kobietę a nie odwrotnie, ale pewnie jestem typ przedwojenny. choć gdy byłem piękny i młody również jedna z moich sympatii próbowała mi wmówić, że rzuci się pod pociąg jeśli się rozstaniemy. na szczęście były to czcze pogróżki. ale za to kobieta potrafi się mścić okrutnie jak nikt inny po rozpadzie związku. w końcu od miłości do nienawiści tylko jeden krok. p.s. o wmawianiu ciąży też słyszałem Odpowiedz Link Zgłoś
misia777 Re: Jak daleko posunie się kobieta... 25.09.04, 19:09 Byla dziewczyna mojego faceta probowala wszystkiego o czym piszecie. Zero klasy i blazenada moim zdaniem. Ale wiecie co? Ja bym nie umiala posunac sie do takich krokow i co najgorsze to w momencie gdy ona "mieszala" to ja przez chwile zalowalam ze i mnie nie stac na cos takiego. Wydaje mi sie ze przez takie zachowanie kobieta jeszcze bardziej odsuwa od siebie faceta. A co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś