znajomosc internetowa - co o tym myslec?

25.09.04, 01:40
Kilka miesiecy temu poznalam w necie faceta. Bardzo dobrze nam sie
rozmawialo, przegadalismy wiele nocy. Na ogol to on byl strona inicjujaca
nasze rozmowy, zaczepial mnie na czacie, odzywal sie pierwszy na gg.

Niestety w ostatnich tygodniach sytuacja zmienil;a sie diametralnie. Rozmowy
staly sie rzadsze, nie odzywal sie przez kilka dni pod rzad, mowil, ze
napisze maila i nie pisal. Tlumaczyl to problemami w domu (choroba bliskiego
czlonka rodziny), zlym humorem i brakiem nastroju. Jednak wiem, ze nie jest
zajety caly czas, ma czas i na zycie towarzyskie i na swoje hobby, tylko dla
mnie jakby go zabraklo.

I zastanawiam sie, jak mam interpretowac jego zachowanie. Pytanie do panow:
czy gdyby wam na kims zalezalo, to w ogole mielibyscie takie "humorki", ze
nie chcialoby sie wam z ta osoba rozmawiac? Bo z mojego (kobiecego) pktu
widzenia wyglada to tak, ze jak na kims mi zalezy, to niezaleznie od innych
spraw, mam czas i ochote na jakis kontakt z ta osoba.

Nie wiem, jak sie zachowac w takiej sytuacji? Zerwac kontakty, przeczekac,
nie narzucac sie?

Pozdrawiam i licze na jakies sugestie

    • burrunduk Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? 25.09.04, 08:04
      "... wysnionione ty moje cudo. cóż ja o Tobie wiem..."
      może rzeczywiscie ma problemy, a może znalazł sobie kobiete w realu?
      nie narzucaj się!
      jak będzie chciał to Cię znajdzie, jak nie będzie chciał to dupa :(
    • Gość: lulith Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? IP: *.238.92.39.adsl.inetia.pl 25.09.04, 09:59
      znajomości przez internet są bardzo ... enigmatyczne :)))) Szybko się
      zaczynają, często też szybko i gwałtownie kończą... i to chyba nawet lepiej.
      moja rada... dbaj przede wszystkim o swoje realne życie,nie zrywaj z kolegą
      kontaktów, ale licz się z tym że internetowa fascynacja mogła już
      przeminąć:)... bywa ..
      • Gość: katinka Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.09.04, 10:32
        nie do konca sie z Toba zgadzam, Lulith. czasami znajmosc internetowa moze
        przerodzic sie w cos pieknego, niepowtarzalnego, choc nadal w internecie... i
        trwac latami... wszystko zalezy od nas samych, naszych oczekiwan i wzajemnego
        podejscia do siebie, a takze (wbrew pozorom, bardzo wazne!), czy jestesmy
        szczerzy, prawdziwi i naturalni, czy nie koloryzujemy. nigdy nie udaje innego
        czlowieka niz jestem, nie musze sie wiec niczego obawiac i martwic, ze oszustwo
        wyjdzie na jaw, ze kogos zranie konfrontacja, ani jak zakonczyc taka znajomosc,
        bo poszla o krok za daleko np. internetowe fascynacje tez sie zdarzaja, uczucia
        wieksze, tesknoty nawet. bo moze tacy jestesmy: podswiadomie szukamy czegos
        lepszego i ladniejszego, czego nam brakuje w tzw realnym swiecie. w internecie
        czujemy sie bezpieczniej :)

        Autorce watku proponuje przeczekac, dac sobie troszke czasu i pozwolic, by i
        chlopak zatesknil, poszukal kontaktu... usmiechnij sie :)
        • burrunduk Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? 25.09.04, 11:20
          ;)
    • tony82 Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? 25.09.04, 11:06
      a moze wyvczul ze sie zagalopowalas,badz tez on w tej znajomosci.forum to
      forum,gg to gg, a realne zycie to realne zycie.nie kazdy chce to ciagnac w tym
      kierunku.moze o to mu chodzi?
    • hiszi Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? 25.09.04, 11:17
      Coś się kończy i coś się zaczyna, naturalna kolej rzeczy. Jeśli będzie chciał
      to wie jak Cię znaleźć.
      papa
      • Gość: Ala_dwa Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? IP: *.chello.pl 25.09.04, 15:03
        Kochaniutka! takich znajomości to ja mam kilkanaście. To były intensywne
        rozmowy kilkudniowe, nawet dłuższe, może nawet z odrobiną ciepłych emocji, ale
        to tylko rozmowy, które w pewnym momencie kończą się, nawet z dnia na dzień. Z
        paroma panami z tych intensywnych rozmów nadal utrzymuję kontakt na gadu, tak
        raz w miesiącu jakieś pozdrowienia i jak rozmowa tel. co słychać. I to trwa już
        w latach, czasami wspomnienie i rozmowa trwa nawet parę godzin, ale to już nie
        to co początek. Nie cierp, bo po prostu tak robi wiele osób, albo przestaje się
        odzywać albo utrzymuje się kontakt, to zależy od zainteresowań, jeśli rozmówców
        łączy jakaś wspólna pasja, to zaczepiają się, aby wymienić poglądy i już tylko
        na temat tej pasji. Tak przynajmniej jest ze mną. Pozdrawiam.
        • Gość: kalina_czerwona Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? IP: *.238.97.188.adsl.inetia.pl 25.09.04, 21:32
          Ech, wiele z nas przezywa takie historie - niektóre się stają realne, niektóre
          pozostają tylko wirtualne...mnie juz to zmęczyło. Bywa pieknie, tak, że dotykam
          nieba - ale to tylko wyobraźnie moja i jego. Potem wszystko znika jak po
          otwarciu oczu gdy zadzwoni budzik kolejnego szarego dnia...
    • login.login.login Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? 26.09.04, 00:54
      Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. W sumie to rzeczywiscie wyglada tak, jakby mu
      sie znudzilo rozmawianie ze mna i juz kilka razy po paru dniach milczenia z
      jego strony myslalam, ze wiecej sie nie odezwie, ale za kazdym razem zaczepial
      mnie znowu, wykazywal dosc duzy entuzjazm, cieszyl sie, ze mnie widzi, mowil
      komplementy. Zastanawiam sie, po co to robi, jesli chce zerwac znajomosc i
      jesli juz mu sie znudzilo? Nie wiem tez, czy umowic sie z nim na spotkanie
      (przez te kilka miesiecyb bylam (nadal jestem) w innym kraju ale niedlugo
      wracam do polski, a mieszkamy w tym samym miescie wiec teoretycznie moglibysmy
      sie spotkac). Dodam, ze do tego spotkania w realu to on caly czas dazy. Nie
      bardzo wiem, co o tym myslec. Pzeciez skoro mu sie znudzilo, to po co chce sie
      spotkac w realu?
      • Gość: Irla Re: znajomosc internetowa - co o tym myslec? IP: *.waw.pl 26.09.04, 08:49
        a może nie jest z Tobą szczery do końca??? może ma żonę i dzieci a zapomnial Ci
        o tym napisać??? może szuka bezpiecznej okazji na skok w bok??

        albo jeżeli jest sam - tak go zaintygowałaś że jest ciekawy konfrontacji marzeń
        z realem??


Inne wątki na temat:
Pełna wersja