Obce pojęcie wstydu

28.09.04, 13:39
Panowie, czy niektórzy z Was to naprawdę wstydu nie mają, że się tak bez
żenady załatwiają gdzieś przy ścianie, murku, drzewku? Z czego to wynika?
Kobitki kryją się gdzieś po krzakach, a faceci uważaja, że jak odwróca się
plecami do tłumu, to już ich nie widać albo nikt sie nie domyśla, co robią
(że na przykład podziwiają graffiti). To tak, jakby dziewczyny w spódnicach
kucały sobie gdzieś w kątku i udawały, że biedronki obserwują. Głupota. Ja
rozumiem, że czasem ciśnie tak, że pęcherz pod oczy podchodzi, ale, kurczę,
jak to wygląda - stoi facet i widać mu strużkę ;) Zero żenady!
    • tony82 Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 13:46
      Jak idę do kiosku po gazetę, to mijam takie "konewki", które muszą, bo się
      napiły po pracy:P Cóż począć. Miejskich szaletów brak.
      • burrunduk Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 13:55
        nie Tony, nie chodzi nawet o brak szaletów - chodzi o mimnimalną masakację :)
        wiadomo fizjologia robi swoje i czasem nie ma gdzie, ale można głębiej w
        krzaczki, albo coś... stoi taki i ma wszystko i wszystkich głeboko... totalny
        brak kultury i tyle!
        popatrzcie chocby na drogi przy lesie - panowie sie nie hamuja - stoją na
        poboczu, a przecież te parę kroczków można zrobić w głąb...
        no chyba że chcą sie rozmiarem chwalić - to juz co innego ;)
        • tony82 Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 14:13
          Według mnie szczanie gdzie popadnie to już wystarczający brak kultury. Ja
          rozumiem, że nasza polska mentalność, swojskość etc. Podam przykład.
          Pewna dziewczyna poszła na dyskotekę, na którą nie puścili ją rodzice. Ojciec
          ratując honor rodzica poszedł po nią. Gdy wyprowadzał ją z klubu, znajomy ją
          zauważył. Był w trakcie podlewania murku. Cóż zrobił? Krzyknął do niej po
          imieniu, powiedział cześć i pomachał swoim sprzętem.
          Nic dodać, nic ując.
          • Gość: katinka Re: Obce pojęcie wstydu IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 14:24
            hahahaha, Tony, ale sie usmialam! ojj wiem, wiem, nie powinnam ;) tez sie
            bulwersuje takimi widokami. jak obwodnica 3miasta dluga i szeroka tak
            wielbicieli przydroznych drzewek mnostwo. nie chowaja sie w lesie, bo sie boja,
            iz im ktos autko ukradnie (na ogol zachecajaco drzwi otwarte, tudziez kuszaco
            wlaczone swiatla awaryjne) ;) ostatnio sie zszokowalam, gdy w okolicach
            Wejherowa dwumetrowy ochroniarz oblewal piekny nowoczesny przeszklony budynek,
            ktory pilnowal ;) bylam daleko, ale widzialam te fantastyczna struge na
            idealnie wypolerowanej sciance, szok! panow po piwie po pracy pomijam, bo to
            pokolenie nie do zreformowania i trzeba przeczekac, az wymrze. generalnie:
            wstyd i zero kultury! tak samo zreszta, jak pozostawianie po sobie syfu w
            toaletach publicznych. nawet nie pamietam ile razy musialam zrezygnowac
            z "wysadzania" mojego dziecka w WC na stacjach benzynowych na przyklad, tam sie
            po prostu nie dalo wejsc! brrrr, ohyda!
            • tony82 Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 14:31
              Śmiej się śmiej. Może jak się jednemu z drugim zrobi głupio, to w końcu coś się
              zmieni.
              • allabamma Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 14:37
                Własnie nie wiem - może faktycznie stanąć wtedy i się gapić? Albo śmiać? I to
                najlepiej szyderczo, pokazując "coś" palcem np. kolezance?
                Aha, i jeszcze taka rzecz - plucie. O co z tym chodzi? Rozumiem, że można
                czasem coś sobie "odplunąć", ale żeby co chwila, i to pod nogi, na chodnik?
                Błeeeee...
                (Najfajniej, jak później faceci się zżymają, że "brzydzi ich" widok kobiety
                karmiącej w miejscu publicznym)
                • tony82 Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 14:40
                  Plucie to chyba nadmiar energii:P
              • katinka_w_plaszczyku Re: Obce pojęcie wstydu 28.09.04, 15:38
                tak szczerze mowiac, to jak widze taki obrazek i jestem na tyle blisko, ze moge
                cos powiedziec, to TO MOWIE. reakcje rozne sa, zdecydowanie. a smiac mi sie nie
                chce, mam nadzieje, ze dobrze mnie zrozumiales :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja