czy ożenilibyście się z byłą żoną brata?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 09:41
chodzi mi po głowie takie właśnie pytanie. Wyobraźcie sobie sytuację że macie
brata, żonatego brata. młody facet, kobitka też. Ale niestety dzieje się
tragedia i brat w bardzo szybko umiera. jaki byłby wasz stosunek do tej
kobity, jeżeli wcześniej się w ogóle nie znaliście, bo ona z innego kraju, a
brata też w domu kawał czsu nie było? czy dopuszczacie w ogóle taką sytuację,
by się nią zająć, dla pamięci brata, a także dlatego że ona wam się w
najnormalniej w świecie podoba? zaznaczam, że brat był dla was idolem,
wszystko byście dla niego zrobili?
    • devil1981 Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 09:47
      Z tego co wiem to w niektórych krajach i kulturach jest to wręcz wskazane.
      • samowolny Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 09:54
        żenić sie w "hołdzie dla zmarłego brata" to jest chore z załozenia...
        jeśli sie nie kocha kobiety i sie z nią żenisz dla innych "szczytnych celów" to
        taki związek wczesniej czy później skazany jest na porażke
      • tony82 Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 10:12
        W świecie muzułmańskim jest to obowiązek. Obowiązek zaopiekowanie się żoną
        zmarłego członka rodziny. Nawet jej poślubienie, gdy jest ktoś wolnego stanu z
        mężczyzn. Oczywiście co kraj to obyczaj.
    • itsnotme Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 09:59
      a czy dla pamięci siostry wyszłabyś za mąż za jej męża?
    • gomory Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 10:07
      Jesli kobiety wczesniej bym nie znal to moj stosunek bylby przyjazno - nijaki.
      Do Ciebie czuje podobny.
      Gdyby mi sie najnormalniej w swiecie podobala, stwarzalaby szanse na udany
      zwiazek, chciala byc ze mna, a ja z nia, to moglbym byc z kazda kobieta swiata.
      Wiazanie sie z zona "idola", by oddac czesc "mistrzowi"? Ekhm... to jakas
      rodzinna sekta ;)?
      • sinsi Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 12:34
        gomory napisał:

        > Jesli kobiety wczesniej bym nie znal to moj stosunek bylby przyjazno -
        nijaki.
        > Do Ciebie czuje podobny.
        > Gdyby mi sie najnormalniej w swiecie podobala, stwarzalaby szanse na udany
        > zwiazek, chciala byc ze mna, a ja z nia, to moglbym byc z kazda kobieta
        swiata.
        > > Wiazanie sie z zona "idola", by oddac czesc "mistrzowi"? Ekhm... to jakas
        > rodzinna sekta ;)?


        co wiecej -ona moze tez ciagle powtarzac -twoj brat to byl mistrzem, twoj brat
        to super to robil, twoj brat to mial warunki... -i jak sie z tym pogodzisz nad
        ranem?? :-))))
        ciezkie jest zycie z kompleksem brata
        • gomory Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 17:15
          > ona moze tez ciagle powtarzac -twoj brat to byl mistrzem

          Taka kobieta nie stwarzalaby szansy na udany zwiazek. Sila rzeczy nigdy nie
          moglaby w moich oczach zostac kims, z kim chce spedac duzo czasu.
    • Gość: Żonaty Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 01.10.04, 10:08
      Nie, jakaś lojalność w rodzinie musi być. Później wszystkie relacje rodzinne by
      powariowały.
    • Gość: Asik Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 01.10.04, 10:08
      Czy to z miłości do brata, czy może do jego żony?
      Jeśli jest to miłość do kobiety to dlaczego nie:-)
      Ale, jeśli tylko i wyłącznie z miłości do brata i może jakieś wewnętrznej
      potrzeby(bo był idolem)to można ją i siebie unieszczęśliwić. Wtedy nie radzę
      robić tego.
      • Gość: Asik Re2: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 01.10.04, 10:15
        Trudno w takim momencie i może jeszcze mało czasu upłynąło od śmierci brata,
        oddzielić potrzeby związane z bratem(jakieś zobowiązania i inne) od Waszych
        prawdziwych potrzeb. Nie powinno się teraz takiej decyzji podejmować. Dajcie
        sobie trochę czasu. Przynajmniej rok, aby wyciszyły się emocje związane z jego
        śmiercią. Wtedy dokładnie przemyślcie to, porozmawiajcie ze sobą i wspólnie
        podejmijcie jakąś decyzję. Smierć osoby bliskiej jest największym i najdłużej
        gojącym się bólem. Zawsze będzie to na Was ciążyło.
        Dużo szczęścia Wam życzę.
    • tony82 Zamiast gdybać, powiedz jak to jest... 01.10.04, 10:09
      ...bo przecież tak sobie tego nie wymysliłaś.
      • Gość: Asik Re: Zamiast gdybać, powiedz jak to jest... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 01.10.04, 11:23
        Może być, że ona teraz czuje się sama i potrzebuje kogoś.
        • Gość: monia Re: Zamiast gdybać, powiedz jak to jest... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 17:12
          zająć to się każdy może każdym i to nawet bez żadnych koligacji. chodzi mi o
          poważny związek, już po opadnięciu emocji i zelżeniu bólu... załóżmy że bardzo
          się lubicie, że dużo czasu spędzacie razem, że coś się zaczyna rodzić między
          wami i stajecie się sobie bardzo bliscy. to są rozważania teoretyczne, bo jak
          na razie jest do dopiero etap gojenia ran. ale mam dziwne przeczucia i się
          najnormalniej w świecie boję...
          aż mi wstyd o tym pisać
          • Gość: Asik Re: Zamiast gdybać, powiedz jak to jest... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 01.10.04, 17:42
            Jeśli masz jakieś dziwne uczucia, to posłuchaj ich. Może to nie jest to, czego
            naprawdę chcesz i co jest dobre dla Ciebie. Może po prostu tęsknisz za swoim
            mężem, a jego brat Ci jego przypomina. Trzeba bardzo uważać, bo można pomylić
            np. jakąś potrzebę czyjegoś wsparcia, strachem przed byciem samą, czy właśnie
            ze wspomnieniem Twojego męża w jego bracie, z prawdziwym uczuciem.
            Musisz wsłuchać się w siebie i dokładnie przemyśleć to, co Cię dręczy. Na samym
            dnie będą prawdziwe Twoje uczucia i potrzeby. Czasami mylimy jakieś uczucia z
            prawdziwymi. Myślimy, że czujemy jedno, a tak naprawdę to jest coś innego. To
            może być tęsknota za Twoim mężem i coś innego, ale z nim związanego. Sama
            będziesz wiedzieć. Po stracie bliskiej osoby, męża takie rany bardzo długo goją
            się i sama możesz nie wiedzieć co dzieje się. Może stłumiłaś coś w sobie.
            Jakieś uczucie.
            Pogadaj z jakąś przyjaciółką. Wygadaj jej się, a może wtedy coś wyklaruje Ci
            się. Dobrze Ci to zrobi:-)
            Dużo słoneczka Ci życzę. Asia.
    • Gość: Helena Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:09
      w serialach też tak robią i one sa z innych krajów, wiec czemu nie ;D
      • Gość: monia Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 21:40
        tylko że w tym przypadku to on był "skądś"... W każdym razie dzięki za
        podpowiedzi. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
    • burrunduk Re: czy ożenilibyście się z byłą żoną brata? 01.10.04, 22:33
      stare polskie przysłowie mówi, że tak!
      ...ale to chyba nie chodziło o ożenek :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja