filtry internetowe żonatych mężczyzn

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 10:51
Mój mąż filtruje sobie z dziewczynami przez internet, a konkretnie przez gadu
gadu. I są to rozmowy o seksie. W większości wypadkówtakie znajomości kończą
się szybko. Ale niektóre trwają dłużej, i jest w nich mowa o spotkaniach. A
to nie jest już zdrada wirtualna. I tego się boję. Najchętniej zakazałabym mu
takich rozmów, ale wydaje mi się, że on i tak nie przestałby mnie zdradzać w
ten sposób. Ale robiłby to w sposób ukryty, że nic bym nie wiedziała o nich.
Tewraz zresztą on nie wie, że ja wiem.
Dlaczego musicie jeszcze się sprawdzać, czy podniecać w ten sposób. Jeżeli
mąż zdradza mnie nawet tylko wirtualnie, czuję, że nie spełniam się jako
żona, że jestem do niczego. Mam ochotę w odwecie zrobić mu to samo, a nawet
więcej. ale to chyba nie tędy droga. Ja zresztą tak nie potrafię. Kocham tego
mojego męża. Nie chcę, żeby małżenstwo sie rozpadło. Szukam rady jak powinnam
się zachować w takim wypadku? Ja robię to w ten sposób, że "trzymam rękę na
pulsie" i jednocześnie staram się uwodzić męża, staram się pomóc jemu z
życiu,zaczęłam się bardziej interesować jego problemami zawodowymi. Panowie,
inny rodzaju człowieka, inaczej myśląca połowo ludzkości, podpowiedzccie mi
czy to jest dobra droga na zatrzymanie przy sobie mojego mężczyzny!
Czy powinnam jednak przyznać się, że wiem o jego rozmowach? Zażądać
zakończenia tych internetowych znajomości? Czy raczej robić jak do tej pory?
    • Gość: tony filtry internetowe żon :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 10:52
      A co? Wam też się zdaża:)
      • Gość: roksa Re: filtry internetowe żon :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 11:08
        ktoś musi rozmawiać z tymi naszymi mężami. Ale napisz , dlaczego to robisz!?
        • oswojony Re: filtry internetowe żon :D 12.03.05, 08:03
          im mniej wiemy tym dluzej zyjemy...po co zagladasz w jego archiwum na gg?? sms-
          y tez czytasz, otwierasz jego poczte??....wszystko masz na wlasne zyczenie
          • sagis Re: flirty internetowe żon :D 12.03.05, 18:37
            oswojony napisał:

            > im mniej wiemy tym dluzej zyjemy...po co zagladasz w jego archiwum na gg??
            sms-
            > y tez czytasz, otwierasz jego poczte??....wszystko masz na wlasne zyczenie
            ----------------------

            Dobre:-))Na własne życzenie:-))))Nie byłoby tego, gdyby on był uczciwy wobec
            niej.
            Ja krótko coś takiego traktuję. Jeśli chce czegoś, to ma mi to powiedzieć.
            Jeśli nie mówi to znaczy, że nie ma sprawy. A, zdrady nie przepuściłabym.
            Nawet takich rozmów.
            Moja przyjaciółka w małżeństwie, jak była w ciąży z drugim dzieckiem, to też
            bardzo szybko coś takiego zakończyła. Najlepsze, że jeszcze jego mamusia w to
            włączyła się:-)))Został wzięty w dwa ognie i teraz jest potulny, jak baranek.

            Jeśli Tobie, to nie odpowiada, to powiedz jemu to. Ciekawe, jak on czułby się,
            gdybyś to Ty tak sobie z innymi facetami o seksie gadała i nie tylko?
            Przyjdzie moment, że będzie chciał więcej i zacznie w realu Ciebie zdradzać.
    • k.j Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 01.10.04, 11:55
      kilka lat temu poznalam faceta droga inetowa, a potem gadalismy o wszystkim
      wlasciwie na gg. Jak sie pozniej okazalo facet byl zonaty, jak to w zwyczaju
      tacy panowie maja narzekal bardzo na swoj los, zone itd. itp. nalegal tez na
      spotkanie w realu lub chcociazby seks na gg, ja jednak traktowalam go tylko i
      wylacznie jak kumpla, wiec do niczego nie doszlo. Na Twoim miejscu jednak
      pogadalabym z nim o tym, bo poki tego nie zrobisz zawsze bedziesz miala jakies
      podejrzenia, ja przynajmniej bym miala.
    • Gość: Worm Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.04, 12:19
      Ja nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, ale w szczerosc i wiernosc wiekszosci
      ludzi, niezaleznie od plci, nie wierze. Uwazam ze najwazniejsza jest szczerosc,
      wiec moja rada dla Ciebie byloby porozmawiac z mezem. Nie ma gwarancji, czy to
      cokolwiek da, ale przynajmniej bedzie szczerze. Pozdrawiam
      • olenka.13 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 16.02.05, 14:02
        Porozmawiac szczerze? To nic nie da. Jestem w takiej samej sytuacji, dlatego
        moge tak powiedziec.
        Rozmow w naszym przypadku bylo kilka. Za kazdym razem obiecywal, ze z tym
        skonczy, ze to glupia zabawa.
        I ta "zabawa" trwa juz 4 lata.
        Tak naprawde moj maz zyje w dwoch swiatach.
        W pierwszym jest idealnym mezem i cudownym czlowiekiem.
        W drugim - wirtualnym - napalonym i nieszczesliwym w malzenstwie facetem.
    • Gość: taki jeden Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 14:34
      chyba lekko przesadzasz z określeniem "zdrada" a poza tym ciesz się,że jest
      wirtualne.A może "kupiłaś" męża na własność, daj mu się pobawić, mężczyźni to
      tylko duzi chłopcy, jeżeli dasz Mu się pobawić to będzie spokój, jak zaczniesz
      kontrolować i próbować go ograniczać, to na przekór Tobie wywinie jakiś numer.
      Czy potrafisz zaakceptować inność mężczyzn? Nie matkuj Mu i nie pilnuj,spróbuj
      traktować go jak partnera a nie własność, trochę zaufania i dystansu, nie
      zawsze pogaduszki oznaczają zdradę lub jej usiłowanie.Chłop jak to chłop
      sprawdza czy nie wyszedł z wprawy i tyle.Więcej tolerancji-mężczyzna to też
      człowiek
      • Gość: nancy Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn IP: 193.111.166.* 16.02.05, 15:23
        Flirtowałam z żonatym facetem kilka miesięcy. Ja też jestem mężatką i
        traktowałam ten flirt jako zabawę - podobnie jak tamten facet. Zresztą od razu
        na początku przyznaliśmy się do swojego stanu cywilnego . Pisaliśmy sobie o
        przeróżnych rzeczach, ale jednak najwięcej o seksie i to naprawdę ostro. O
        spotkaniach też była mowa, ale w sumie chyba ani przez moment żadne z nas nie
        wzięło tych sugestii na poważnie. Bawiłam się świetnie, chociaż - z drugiej
        strony - gdy sobie wyobrażę, co pomyślałaby jego żona, albo mój mąż
        przeczytawszy te pornograficzne kawałki -to jednak mam mieszane uczucia.
        Niemniej uważam, że taki jeden ma rację - pisać to sobie można różne rzeczy
        nawet bardzo pikantne, ale to wcale nie jest równoznaczne ze zdradą czy choćby
        jej usiłowaniem. Tak sobie wirtualna rozrywka.
      • sagis Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 18:42
        A, jak jemu podobałoby się, gdyby to ona coś takiego robiła z innymi faceta?
        Na pewno nie byłby taki zadowolony.
        W związku trzeba liczyć się z uczuciami drugiej osoby. Trzeba być uczciwym
        wobec niej.
        Jeśli on gada o seksie z innymi kobietami, nawet w internecie, to już jest to
        zdrada. Jeśli ma jakieś potrzeby, to powinien jej o tym powiedzieć i z nią
        urozmaicić seks. To powinno tylko zostać między nimi. Inaczej nie nadaje się on
        do bycia z kimś w związku.
        • hansii BZDURY! 13.03.05, 22:12
          zdrada dla Ciebie. Dla normalnego mezczyzny, zdrada zaczyna sie od pocalunku
          (realnego,a nie internetowego!)
    • amelia1 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 16.02.05, 17:04
      > życiu,zaczęłam się bardziej interesować jego problemami zawodowymi. Panowie,
      > inny rodzaju człowieka, inaczej myśląca połowo ludzkości, podpowiedzccie mi
      > czy to jest dobra droga na zatrzymanie przy sobie mojego mężczyzny!
      > Czy powinnam jednak przyznać się, że wiem o jego rozmowach? Zażądać
      > zakończenia tych internetowych znajomości? Czy raczej robić jak do tej pory?

      Wprawdzie jestem kobieta, ale mysle, ze gdybym byla w takiej sytuacji (i gdybym
      chciala za wszelka cene utrzymac zwiazek tak jak ty), zaczelabym robic to samo.
      Zaloz sobie nowy numer gg, sprobuj nawiazac kontakty z mezczyznami (polecam
      czaty erotyczne), prowadz z nimi dlugie, namietne rozmowy, uprawiaj wirtualny
      seks. A potem zostaw "przypakiem" jakas taka rozmowe (ewentualnie cale archiwum
      rozmow) na ekranie komputera. Maz znajdzie, przeczyta, pewnie zrobi dzika
      awanture, a ty bedziesz mogla usmiechnac sie slodko, zrobic zdziwiona mine i
      powiedziec cos w stylu: "Ale kochanie, nie sadzilam, ze ty moglbys miec cos
      przeciwko temu; przeciez to tylko taka nieszkodliwa zabawa". Sprobuj - moze
      zadziala.
      Tylko uwazaj na tych facetow z netu, nie angazuj sie za bardzo, moze nie
      rozmawiaj za dlugo z jednym, bo jesli ktorys cie zauroczy, bedziesz miala
      kolejny problem.
    • Gość: pytajnik Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:19
      tak czytam i czytam i staram sobie nawet wyobrazic, ale jakos nie moge.Jak do
      choroby wyglada wirtualny sex? na czym to polega??
    • Gość: 50 procent Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn IP: *.pl / 217.153.7.* 17.02.05, 20:03
      Kobieto lepiej ratuj to malzenstwo czym predzej. Pogawedki zonatych facetow
      bardzo czesto sie zle koncza 99 procent z takich gadek przechodzi na zdrady
      realne wiem cos o tym sama tego doswiadczylam dlatego zakaz czym predzej mu bo
      na bank cos CI wywinie!
      • anula52 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 11.03.05, 17:26
        "50 procent" ma rację. Nie wierz mężowi,że to tylko niewinne pogaduszki przez
        internet!
        • osiolek13 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 10:57
          jeżeli nie wierzysz mężowi ,to po co to ciągnąć? od razu wnieś sprawę rozwodową-
          Kobieto-zastanów się co robisz! Chcesz przejąć pełną kontrolę na mężem?
          Załóżmy,że się to uda to co dalej? zapytasz znowu na forum " mój mąż jest
          nieporadny jak dziecko sama muszę wszystko za niego załatwiać" tak?.
          Jeżeli się kochacie i Wasz związek jest udany ( bo jeżeli masz tylko takie
          problemy jak sex pogawędki na gg) to ciesz się z życia , wielu chciałoby mieć
          tylko takie problemy. pozdrawiam :-))))))))
    • shift2 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 18:59
      Przeczytałem z zaciekawieniem wszystkie wypowiedzi.
      To co wiekszosc pisze, ze to tylko zabawa rozsmiesza mnie .
      Te rozmowy sa naprawde niebezpieczne i na 100% w przyszłosci skonczą sie
      spotkaniami.
      To jest choroba .
      Jestem własnie w trakcie wychodzenia z tej choroby.
      Moj zwiazek sie nierozpadł tylko dlatego ze w odpowiedznim czasie zrozumiałem to.
      I tylko osoba ktora tego nieprzezyłą moze powiedziec ze to tylko zabawa.
    • shift2 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 19:03
      Najgorsze w tym wypadku jest to ze nie ma na to zadnego lekarstwa........ani rady
      • sagis Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 19:19
        Jest na to rada i lekarstwo. Zakończyć związek z osobą, która jest na to chora.
        Tak, jak z innymi uzależnieniami.
        Wierzę, że mężczyzn coś takiego może wciągnąć. Większość z Was myśli i żyje
        tylko seksem. Jedyną szansą dla kobiety w związku z takim uzależnionym
        mężczyznom, jest jego strach przed jej utratą.
        • shift2 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 19:49
          Odpowiadam na Twoj post
          Wciagnąc moze nie tylko męzczyzn

          A co do strachu przed utratą to tez sie z tym niezgodze ............człowiek
          jest slepy i niewidzi co traci
          Ta nowa znajomosc jest silniejsza
          • sagis Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 19:58
            I dlatego z takim trzeba skończyć i zapomnieć, aby samemu sobie nie zniszczyć
            życia. Jeśli ktoś nie może zmienić sią, to nie można z tym kimś być. Trudno.
            Niektóre kobiety przez jakiś czas zgadzają się na flirt i zdrady swoich
            mężczyzn, ale jedynie ze strachu przed samotnością. Ja np. nie chcę być z kimś,
            kto jest zdesperowany i boi się samotności. To nie jest miłość. Wolę być przez
            jakiś czas sama, aż nie spotkam odpowiedniego, który uszanuje moje uczucia i
            będzie uczciwy. Tacy też na szczęście są mężczyźni. A, zdradzający mężczyzna
            też nie jest odpowiednim ojcem dla dzieci. Nie da swoim dzieciom dobrego
            przykładu.

            Kobiety tak nie wciągnie, jak mężczyzn. Kobieta ma inne potrzeby.
            Z takiego uzależnienia można leczyć się. Tylko trzeba tego chcieć.
            • shift2 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 20:27
              Jestes kobieta ale piszac ze kobiety maja inne potrzeby mylisz sie.Wejdz na czat
              i zobacz ile tam jest męzatek szukających przygod.
              Mysle ze jestes jeszcze młodą niedoswiadczoną osobą.
              Niepisze tego w obronie mezczyzn,ale jesli facet romansuje to musi przeciesz
              miec z kim.
              Powiem Ci ze swojego doswiadczenia ze wsrod kobiet szukajacych przygod przez net
              jest wiecej mezatek niz kobiet wolnych.
              Wciąga to bo w ten sposob mozna bardzo łatwo i szybko znalesc osobe ktora
              potrzebuje tego samego co Ty.
              I uwierz ze naprawde trzeba ciezko nad soba pracowac by z tego nałogu wyjsc.
              A zeby ciezko pracowac nad sobą trzeba chciec , czyli zrozumiec problem.
              Inaczej nic ,zadna siła ,nawet straszenie rozwodem nie jest w stanie pomoc.
              • sagis Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 21:38
                Nie chodzi o kobiety w tym wątku. Nie można bronić się, mówiąc, że inni robią
                tak samo. Kobiecy mózg ma inne funkcje i dlatego nigdy nie będzie podobnie, jak
                mężczyzna w takim stopniu uzależniać się od seksu.
                One tak naprawdę szukają czegoś innego. Same tego nie rozumieją, bo inaczej
                psychologowie nie mieliby pracy.

                A, jak sama napisałeś, jeśli to jest choroba, która przeszkadza w normalnym
                funkcjonowaniu w związku i w życiu, to powinno się to leczyć. Tak, jak inne
                uzależnienia. Mówi się już o uzależnieniu od internetu. Jest to dla wielu ludzi
                łatwy sposób zawierania znajomości itp.

                Alkoholicy tak samo mówią, że ciężko im walczyć z tym nałogiem i wciągają w to
                uzależnienie innych. Czyli takich swoich pomagaczy w wyjściu z tego. Jeśli ktoś
                sam nie umie wyjść z nałogu, to niestety nie można jemu pomóc.
                A, nikt nie ma prawa wymagać, aby ktoś poświęcał swoje życie dla niego. Dorosły
                człowiek sam odpowiada za swoje życie.

                W tym problemie dochodzi jeszcze oszustwo i brak poszanowania czyiś uczuć.
                Każda kobieta, która zgodzi się być ze zdradzającym ją mężczyzną, nie ma
                szacunku do samej siebie. I tak czuje się. Jeśli nie ma porozumienia i zaufania
                w związku, to też pożycie seksualne na tym cierpi. Kobieta nie ma ochoty na
                seks z tym mężczyzną. Dlatego ciągle boli ją głowa, kiedy jemu się chce.
                Czyli powstaje błędne koło, które trzeba przeciąć, aby któreś było szczęśliwsze.
                A, może oboje.
        • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 13:43
          Trochę się mylisz. Sama jestem w takiej sytuacji. Nawet nie wiesz lie można
          stracić patrząc się przez pryzmat zauroczenia. Faktem jest, że żonaci faceci
          czatujący na necie szukają czegoś nowego w życiu, nie biorąc pod uwagę tej
          drugiej strony. W większości nie mają świadomości tego, że poporzez swoje
          zachowanie powodują powolnu rozpad związku, winiąc za to stronę drugą - bogu
          ducha winną. Ich ego jest mocniesze niż lojalność wobec żony, dziewczyny.
          Traktują nas jak kogoś na kim im zależy, ale nie mogącego się wtrącać w ich
          życie. Mając lat 40 czy 50 zachowują się jak tzw. sztubaki - nastolatki,
          emocjonalnie nie wiedzące czego chcą. Czesto rujnując dorobek całego życia.
          • gomory Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 13:58
            > Czesto rujnując dorobek całego życia.

            Moze nie traktuja tego jako az taki wielce cenny "dorobek zycia"? Swoim
            samochodem, dvd czy plazmowym telewizorem az tak nie szafuja ;).
            • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:10
              Nie miałam na myśli rzeczy materialnych. Dorobek życia to nie tylko to co jest
              namacalne, lecz także cała otoka, która spowodowała, że są tym kim są, że mają
              to co mają.
              • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:11
                a co mają?
                co o tym myślą?
                i pewnie żałują jak stracą :(
                tak to już z nimi jest ;)
          • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:06
            Tak naprawdę to nie wiem jak to jest, ale w sytuacji gdy druga strona czegoś
            szuka nie widzę nic normalnego. Bo czego szuka? Będąc mężem chyba rezygnuje się
            z seksu z innymi Paniami? Co musi udowodnić? że nadal jest zdolny poderwać, że
            nadal się podoba? a nie można podrywać własnej żony, partnerki? nie mozna z nią
            poflirtować? przypomnieć sobie dlaczego się ją wybrało?

            ale ja tylko teoretycznie nie z pozycji męża :))
            • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:16
              Tylko szkoda, że mie ma w swoich poczynaniach poczucia goryczy, że jego
              zachowanie możę być dla żony poczuciem porażki w związku. Czy nie warto byłoby
              porozmawiać o swoich fascynacjach. Może dałoby to lepszy rezultat dla dwóch
              stron - niż ciche dni.
              • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:21
                Lis!Lis! idealnie
                • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:28
                  Wiem. Uwierz - sprawdzanie nic nie da. Człowiek nie wie co traci poprzez
                  działania wykonane w amoku. Wiem , że rozmowa będzie trudna. Ale jeżeli tej
                  drugiej stronie zależy - powinna podjąć rękawice. Jeżeli jest warto. Czasami
                  lepiej wiedzieć o występkach, niż żyć w poczuciu własnej rezygnacji z życie.
                  • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:31
                    Generalnie zgoda! nie mam tego typu doświadczeń i dylematów. Ja wiem, że
                    sprawdzanie nic nie da. Nie twierdzę, żeby cierpieć do końca życia. Jeśli ci
                    źle miej jaja zmienić to tak lub inaczej. Pogadaj lub odejdź ale nie rań.
                    Ale co do szczegółów! niestety ideałów nie ma. Tak jak nie ma idealnych
                    sytuacji. I zawsze wina leży trochę pomiędzzy obojgiem. Niestety.

                    (-:
                • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:30
                  Wiem. Ale zawsze warto. Chociaż jest to cholernie rtudne do zrealizowania.
                  Wkaczamy wtedy w ich świat - zamknięty dla nas.Świat obłudy.
                  • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:33
                    jeśli ten ON jest porządnym facetem, to przynajmniej nie oszukuje siebie.
                    Dlatego wewnętrzny świat nie jest pełen obłudy. Powinien być. A jeśli jest,
                    jeśli kłamie sam siebie
                    • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:43
                      W twojej wypowiedzi brzmi to jak zerowa odpowiedzilność za poczucie wyrządzenia
                      krzywdy drugiej osobie. Dążenie do zaspokojenia własnego ego - stanowi motto na
                      życie. A co z poczuciem wzajemnego zaufania do siebie.
                      • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 14:51
                        Nie Lis! ja się nie godzę na takie zachowania. I kropka. Jesli w tym
                        niedoskonałym świecie coś takiego się dzieje, to należy zastanowić się
                        dlaczego. Rozmowa OK! ale odpowiedzialność za swoje czyny polega na tym, że
                        jeśli coś robię to nie ściemniam, że to niewinne, nic nieznaczące, takie tam ...
                        ranię, robię krzywdę, jestem szują i albo kończę z tym, wracam do mojej (MOJEJ)
                        miłości, z którą jestem albo mam jaja i odchodzę. Nie ranię więcej, nie
                        oszukuję, nie zdradzam!!!
                        Tu nie chodzi o zaspokajanie swojego ego. Nie chodzi o zaufanie, jesli flirtuję
                        przez internet to ZDRADZAM uczuciowo, może nie erotycznie
    • tamara_t Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 20:43
      Miałam znajomego, poznaneggo na necie, który zaproponował mi sotkanie w
      wiadomym celu. Nigdy do tego spotkania nie doszło. Kiedyś zapytałam go "Co by
      zrobiła Twoja żona jakby dowiedziała się, że się spotykamy?". Od tamtej pory
      nie rozmawiamy już o spotkaniach, ale przyjaxnimy się do dziś i niezbyt
      często rozmawiamy o seksie. Jeśli facet nie ma twardego kręgosłupa moralnego -
      to nic nie poradzisz...

      I rada koleżanki niezaspokojonego, żonatego faceta - nie interesuj się
      intensywniej jego pracą, problemami... tylko jego satysfakcją w łóżku...
      zainteresowanie, troska nie zastąpi facetowi udanego pożycia małżeńskiego -
      seksualnego pożycia małżeńskiego!
    • aneczka722 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 12.03.05, 21:47
      kobieto...masz wieksze problemy ty ze soba niz twoj maz...
    • hansii kolejne babskie bajdurzenie! 13.03.05, 22:07
      1. Dla normalnego mezczyzny, zdrada zaczyna sie dopiero od pierwszego
      przytulenia i pocalunku.
      W Virtualu, to mozna sie tylko wyglupiac intelektualnie gadajac sobie o seksie,
      lub czynic PRZYGOTOWANIA do zdrady - jezeli sie chce przejsc w real.

      Dla Ciebie powinnno byc jasne, czy maz ma zamiar przejsc w real.
      Tego sie dowiedz.
      A jesli nie, to tak sobie tylko p..szy z nudow i dla zabawy.
      • zulka7 Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 12:41
        Klikanie z obcymi babami to też jest zdrada.
        Pozatym który facet przyzna się że chce się spotkac w realu z panienką poznaną
        w necie i zdradzić żonę ? Każdy pewnie odpowie "wiesz kochanie szukam
        odpowiedniej panny zeby cię zdradzić".
        A poważnie przecież NIGDY nie można być pewnym co z takich znajomości wyniknie
        i kiedy przejdą z wirtualu w real !!!
        • jazycie Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:00
          klika z innymi kobietami...pomysl nie dajesz mu tego czego oczekuje dlatego
          szuka kogos innego...
          • lis10 Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:09
            A jak myślisz - Jakie pytanie każda kobieta sobie zadaje? Tylko problem jest z
            uzyskaniem właściwej odpowiedzi na nie - od niego. Zawsze jest przecząca. I kto
            tu kogo okłamuje?
            • morlok.rap Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:25
              No własnie!
        • hansii Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:00
          klikanie z babami dla mezczyzn to nie zdrada
          (dla mezczyn, a nie dla chlopaczkow).
          Jesli to dla Ciebie zdrada - to masz problem...
          • morlok.rap Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:05
            to się nazywa obłuda drogi Hansii! Po co klikasz z obcymi babami szczerze sobie
            po cichu odpowiedz. :)
            • gomory Re: kolejne babskie bajdurzenie! 14.03.05, 15:22
              Np. zeby nie zdychac z nudow. Jak siedze w poczekalni u dentysty to moge
              ogladac laske z rozkladowki Playboya bo ma fajne cycki. Ba, moge nawet pomyslec
              o tym ze chetnie bym z nia spedzil noc. A takie ogladanie to w danym momencie
              lepsze spedzanie czasu niz przegladanie notowac gieldowych. I nic tego nie
              zmieni, dopoki natura tego z wiekiem jakos u mnie nie zalatwi ;). Mozesz byc
              pewny(a) ze wiekszosc kobiet bedac ze mna w zwiazku za takie mysli zatlukloby
              mnie swoimi zalami. Gdyby spojrzaly mi do lba, fantazji, to zaraz
              zrezygnowalyby z seksu, popadly w depreche i czuly sie krancowo nieszczesliwe,
              a mnie uwazaly za najgorsze bydle. A jakos nie uwazam ze jestem jedynym
              bydlakiem chodzacym po ziemi. W wiekszosci przypadkow uwazam ze trzeba byc
              skonczonym jelopem, tudziec idiotka, by byc przez cale zycie krancowo szczera
              osoba wobec swojego partnera. A pokazywanie kobiecie ze nie tylko ona wzbudza w
              mezczyznie pozadanie jest wlasnie przejawem krancowej szczerosci ;). Ale to
              tylko moja opinia.
            • hansii odpowiem Ci glosno! 14.03.05, 16:21
              bo lubie.
              obca smakuje zawsze lepiej , niz wlasna.

              pisze jasno, czy uproscic?
              • morlok.rap Re: odpowiem Ci glosno! 14.03.05, 16:25
                jasno Hansii. Jasno!
                A druga osoba? A uczciwość?
                • hansii smieszne pytanie. 14.03.05, 17:05
                  1. Druga osoba o niczym nie wie.
                  2. Uczciwosc? Co to za kategoria w tym wypadku?
                  W USC - wiernosci sie nie przysiega, a tylko to,
                  ze bedzie sie z poslubiona osoba do konca zycia.

                  JASNE?
                  • morlok.rap Re: smieszne pytanie. 14.03.05, 17:20
                    "... i ślubuję ci miłość i wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie
                    opuszczę aż do śmierci"
                    • hansii nie! 14.03.05, 18:10
                      za komuny slowa "wiernosc" w USC nie bylo!
                      uff, ale odetchnalem - jestem dziecko szczescia.
                      • gomory Re: nie! 14.03.05, 21:34
                        Jest, jest. Wiem bo sie ze zdziwieniem dopytywalem o to przy wyglaszaniu
                        przysiegi malzenskiej. Wzbudzilo to powszechna wesolosc, nawet sedzina nie dala
                        rady i najpierw sie musiala wybrechtac ;).
                  • morlok.rap Re: smieszne pytanie. 14.03.05, 17:24
                    uczciwość czyli brak kłamstwa tudzież nieszczerości :))
                    • hansii o nie, panno 14.03.05, 18:11
                      uczciwosc to dbanie o interesy partnera.
                      jak drugiu partner wraca do domu radosny i zadowolony,
                      to i atmosfera w domu kwitnie!
    • tony82 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 15:23
      Jest różnica między friltem a filtrem;)))))
      • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 15:25
        fusologiczna :))
    • pulsprawdziwy Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 14.03.05, 20:38
      Gość portalu: roksa napisał(a):

      Najchętniej zakazałabym mu
      > takich rozmów, ale wydaje mi się, że on i tak nie przestałby mnie zdradzać w
      > ten sposób.

      Zakazalabym? A kim ty dla niego jestes ze mu cos chcesz zakazac? Moze dlatego
      szuka czegos poza domem poniewaz w domu mieszka z mamusia ktora chce doroslemu
      czlowiekowi zakazywac to czy tamto.
    • borys32 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 15.03.05, 10:44
      On szuka tego czego nie ma w domu. Jest to odsteresowanie od pracy, problemow
      domowych itp. Piszac o seksie mysli o nim w kategoriach jak najbardziej
      realnych. A seks z inna kobieta niz zona to zdrada.
      I teraz tak:
      -jesli powiesz mu ze czytalas to bedziesz ta ktora szpera po kieszeniach i gdy
      nie udowodnisz mu szkodliwosci tego dla waszego zwiazku, co bedzie bardzo
      trudne to on bedzie to robil po kryjomu (a zapewniam Cie ze on nie czuje ze Cie
      rani)
      -jesli tego nie powiesz bedzie to sie rozwijac, a Ty bedziesz sie czula
      odrzucona, zdradzana, niepotrzebna, oszukiwana itp.
      -jesli zaczniesz robic to samo wejdziesz na wojne i stracisz wartosci ktorymi
      jeszcze mozesz sie podpierac
      Moja opinia:
      Wydrukuj to co możesz, popros o rozmowe na ten temat, pokaz mu tekst pisany
      (lepiej przemawia niz slowa), popros aby przestał robic to czym cie rani,
      powiedz mu ze czujesz sie zdradzana i jesli chce byc z Toba niech przestanie.
      I jeszcze jedno
      Zagroz mu konsekwencjami gdy tego nie zakonczy (walizki za drzwi czy wyjazd do
      mamusi)
      I jeszcze cos
      On tego prawdopodobnie nie zakonczy i od ciebie zalezy czy grozby wprowadzisz w
      zycie (albo ustalcie inne zasady zycia w malzenstwie, co wolno czego nie,
      mezczyzni lubia jasne zasady)
      • gomory Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 15.03.05, 10:55
        > I jeszcze cos On tego prawdopodobnie nie zakonczy i od ciebie zalezy czy
        grozby wprowadzisz w zycie

        Extra zdanko, takie budujace ;).
      • cleer13 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 15.03.05, 11:31
        Siedze w takim piekle od roku - znalazłam, rozmawiałam, próbowalam zrozumiec,
        że to zabawa, obiecywał, że przestanie, znajdowalam znowu, znowu obiecywal,
        tłumaczylam, że mnie to boli, nie rozumial, już nic nie obiecuje ani nie
        przeprasza - teraz twierdzi,ze ma prawo do takich zabaw. Ukrywa to teraz o
        wiele bardziej, ale wiem że to trwa od wielu lat, z wieloma kobietami, czasami
        przekracza granice realu - przechodzi w fazę telefonów, kartek pocztowych
        itd.Od jakiegoś czasu podejrzewam że z jedna panienką zaczął sie spotykać -
        jeśli to sie potwierdzi, a pewnie wczesniej czy poźniej wyjdzie na jaw -
        rozstaniemy sie. Kocham go, jestesmy ze soba od 10 lat, jest mądrym, czułym,
        kochającym facetem, ma cudowne poczucie humoru, jest swietnym kochankiem, i
        byłabym z nim najszczęśliwszą kobietą pod słońcem - gdyby nie odkrył, że
        internet jest taka kopalnią łatwych i chętnych panienek- chętnych do zabawy,
        ktora nie wiedzieć kiedy przeradza sie w tragedię, bo dla mnie rozstanie z nim
        to będzie tragedia
        • lis10 Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 15.03.05, 12:51
          Niestety - to co umożliwia internet jest przyczyną wielu dramatów. Tylko nasuwa
          się jedno pytanie. Dleczego oni sądzą, że ukrywanie tego im coś da? Szczera
          rozmowa wiecej przyniesie pożytku niż taka dwulicowość wobec drugiej osoby oraz
          samego siebie. Czy oni nie czują obrzydzenia do samego siebie? Dziwne!!!!
          Przecież są chyba istotami rozumnymi. Chyba,że potrzą się przez
          pryzmat ......????
          • morlok.rap Re: filtry internetowe żonatych mężczyzn 15.03.05, 12:54
            patrzą przez pryzmat Lis! Patrzą. Przeczytałaś to co ci posłałem? Tak to mniej
            więcej jest z tymi myślącymi :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja