Co to jest, kurna!

16.04.02, 12:09
Forum o mężczyznach cZy pedałach?
    • sloggi Re: Co to jest, kurna ? 16.04.02, 12:15
      Czy to jest, kurna, jedyny wątek, który jesteś w stanie, kurna założyć ?
      Może poddaj jakiś, kurna, ciekawy temat, to się, kurna, wypowiemy.
      • kini Re: Co to jest, kurna ? 16.04.02, 12:24
        Kurna, Viper, to, że kurna nie jesteś homo, to jeszcze nie znaczy, że jesteś
        kurna mężczyzną.
        • viper40 Re: Co to jest, kurna ? 17.04.02, 10:48
          kini napisał(a):

          > Kurna, Viper, to, że kurna nie jesteś homo, to jeszcze nie znaczy, że jesteś
          > kurna mężczyzną.

          No kurna, jak mogę być mężczyzną i do tego pedałowatym, jeżeli jestem kobietą,
          kurna jego mać!

          • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna ? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 20:43

            > No kurna, jak mogę być mężczyzną i do tego pedałowatym, jeżeli jestem kobietą,
            > kurna jego mać!

            jezeli 40 to wiek, to ty juz jestes stara kobieta..

            ramzes:)
    • Gość: Silli Re: Co to jest, kurna! IP: 212.160.156.* 16.04.02, 15:37
      viper40 napisał(a):

      > Forum o mężczyznach cZy pedałach?

      to jest forum o mężczyznach - WSZYSTKICH mężczyznach!
    • Gość: max27 Re: Co to jest, kurna! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 16:41
      Viper weź sie kurna utop...hehe
    • Gość: shane1 fuuujjjjj pedały!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 20:32
      viper nie pisz takich tekstów bo pedały z wrażenia pewnie już sobie marszczą
      ptaka!!!!!
      • Gość: ramzes:) KURNA?? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 20:44
        Kurna to moze byc tylko chata...

        ramzes:)
        • Gość: Imagine Re: KURNA?? IP: *.unl.edu 17.04.02, 22:31
          Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

          > Kurna to moze byc tylko chata...
          >
          > ramzes:)

          Ramzes, a Ty jak tam, kurna jego w gajowego, zyjesz ?
          Imagine.
          • Gość: ramzes:) Re: KURNA?? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 22:58

            > Ramzes, a Ty jak tam, kurna jego w gajowego, zyjesz ?
            > Imagine.


            czesc budda :)) u mnie jak naj
            bardziej ok :))) maz zdrowy :)

            ramzes:)
            • Gość: Imagine Re: KURNA?? IP: *.unl.edu 17.04.02, 23:13
              Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

              >
              > > Ramzes, a Ty jak tam, kurna jego w gajowego, zyjesz ?
              > > Imagine.
              >
              >
              > czesc budda :)) u mnie jak naj
              > bardziej ok :))) maz zdrowy :)
              >
              > ramzes:)

              Hej, a jak tam.... pociechy (nie obrazaj sie )
              Imagine.
    • Gość: Slawek Re: Co to jest, kurna! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 00:38
      Bo normalni faceci to są na samochodach,, albo sporcie, albo na kobietach.
      jakby nie liczyć, same cioty zostały. O, przepraszam, geje :))
      Pieprzyć polityczną poprawność. Pedały tu zostały.
      Sprawdź to empirycznie. Napisz post" jak często posuwacie swoje
      babki" ,przyjdzie 0 odpowiedzi. Napisz drugi "odkryłem, że pociągają mnie
      faceci, a mam dopiero 12 lat" czy coś takiego, zabaczysz co będzie.
      PS. wejdż raczej na forum kobieta, tam wiącej ludzi z jajami niż tutaj.
      pzdr
      • Gość: Eryk Re: Co to jest, kurna! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 00:57
        Geje to też mężczyźni - anatomicznie i psychicznie (nie mówią o
        sobie "chciałabym", "zrobiłam" itd.). Jeżeli viper40 jest panią - to pytanie
        raczej do niej: co robisz, Słonko, na forum o mężczyznach?
        • sloggi Re: Co to jest, kurna! 18.04.02, 12:00
          Ta pani chce lepiej poznać psychikę swojego mężczyzny ( sic!).
        • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 18.04.02, 15:35
          Gość portalu: Eryk napisał(a):

          > Geje to też mężczyźni - anatomicznie i psychicznie (nie mówią o
          > sobie "chciałabym", "zrobiłam" itd.). Jeżeli viper40 jest panią - to pytanie
          > raczej do niej: co robisz, Słonko, na forum o mężczyznach?

          Tylko anatomicznie, domorosly filozofie. Mezczyzna to kompleks cech, takich
          jak wlasnie anatomicznych, psychicznych, a w nich tendencja do obcowania
          seksualnego z kobietami, chec bycia ojcem, opiekunem dla rodziny...
          Tych cech psychicznych mezczyzny wlasnie homoseksualisci nie posiadaja, wiec
          nie sa mezczyznami w doslownym tego slowa znaczeniu. To ze cos wyglada jak zloto,
          nie znaczy jeszcze ze jest zlotem. Znasz to chyba ?
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Pablito Re: Co to jest, kurna! IP: *.gazeta.pl 18.04.02, 16:20
            I jeszcze jedno - prawdziwy mężczyzna nigdy by się nie dał dobrowolnie wydymać
            w dupę, nie pozwala mu na to instynkt. Swoją drogą ciekaw jestem co was pedrony
            popycha do bycia "mamą" w związku i który jest bardziej męski - ten który dyma
            w dupę, czy ten który jest dymany?
            • Gość: Eryk Re: Co to jest, kurna! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 18:27
              Gość portalu: Pablito napisał(a):

              > I jeszcze jedno - prawdziwy mężczyzna nigdy by się nie dał dobrowolnie wydymać
              > w dupę, nie pozwala mu na to instynkt. Swoją drogą ciekaw jestem co was pedrony
              >
              > popycha do bycia "mamą" w związku i który jest bardziej męski - ten który dyma
              > w dupę, czy ten który jest dymany?

              Drogi Pawełku! Poczytaj sobie na forach poświęconych seksowi analnemu, jak wiele
              par heteroseksualnych uprawia ten rodzaj erotyki (i kobiety, i mężczyźni). Że już
              nie wspomnę o ogłoszeniach w portalach gejowskich w rodzaju: "Jestem heterykiem,
              ale jeden jedyny raz w życiu chciałbym tego spróbować z mężczyzną". A tak zwany
              homoseksualizm funkcjonalny - najprawdziwsi mężczyźni uprawiają ze sobą seks w
              więzieniach albo koszarach, a potem znowu wracają do heteroseksualizmu, zakładają
              rodziny i nigdy więcej już nie próbują tamtego rodzaju seksu (z drugim mężczyzną).

          • kini Re: Co to jest, kurna! 18.04.02, 16:25
            A ty, oczywiście, masz patent na definicję mężczyzny? A może jednak się mylisz?
          • Gość: Eryk Re: Co to jest, kurna! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 18:23
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > > Tylko anatomicznie, domorosly filozofie. Mezczyzna to kompleks cech, takich
            > jak wlasnie anatomicznych, psychicznych, a w nich tendencja do obcowania
            > seksualnego z kobietami, chec bycia ojcem, opiekunem dla rodziny...
            > Tych cech psychicznych mezczyzny wlasnie homoseksualisci nie posiadaja, wiec
            > nie sa mezczyznami w doslownym tego slowa znaczeniu. To ze cos wyglada jak zlot
            > o,
            > nie znaczy jeszcze ze jest zlotem. Znasz to chyba ?
            > Pozdr, Imagine.

            Jest taka teoria, że Don Juan to gej. Akurat ja w nią nie wierzę - mimo że wg
            Twojej definicji mężczyzna, który nie chce byc ojcem, nie zamierza związać się z
            jedną kobietą i założyć rodziny to homoseksualista. Takich nieżonatych,
            niedzieciatych mężczyzn-heteryków jest cała masa. Czyżby też nie byli
            mężczyznami? A celibatariusze (nie tylko chrześcijańscy, ale i buddyjscy,
            krisznaiccy itd.)? A co z gejami, którzy otaczają się opieką w trwałym związku
            (najpierw starszy młodszego, a później odwrotnie) - czyż nie realizują wzorca, wg
            którego mężczyzna musi się kimś opiekować? No to jak - są czy nie są mężczyznami?

            • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 18.04.02, 18:33
              Gość portalu: Eryk napisał(a):

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > > Tylko anatomicznie, domorosly filozofie. Mezczyzna to kompleks cech,
              > takich
              > > jak wlasnie anatomicznych, psychicznych, a w nich tendencja do obcowania
              > > seksualnego z kobietami, chec bycia ojcem, opiekunem dla rodziny...
              > > Tych cech psychicznych mezczyzny wlasnie homoseksualisci nie posiadaja, wi
              > ec
              > > nie sa mezczyznami w doslownym tego slowa znaczeniu. To ze cos wyglada jak
              > zlot
              > > o,
              > > nie znaczy jeszcze ze jest zlotem. Znasz to chyba ?
              > > Pozdr, Imagine.
              >
              > Jest taka teoria, że Don Juan to gej. Akurat ja w nią nie wierzę - mimo że wg
              > Twojej definicji mężczyzna, który nie chce byc ojcem, nie zamierza związać się
              > z
              > jedną kobietą i założyć rodziny to homoseksualista. Takich nieżonatych,
              > niedzieciatych mężczyzn-heteryków jest cała masa. Czyżby też nie byli
              > mężczyznami? A celibatariusze (nie tylko chrześcijańscy, ale i buddyjscy,
              > krisznaiccy itd.)? A co z gejami, którzy otaczają się opieką w trwałym związku
              > (najpierw starszy młodszego, a później odwrotnie) - czyż nie realizują wzorca,
              > wg
              > którego mężczyzna musi się kimś opiekować? No to jak - są czy nie są mężczyznam
              > i?
              >

              Nie sa.
              Imagine.
              • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna! IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.02, 20:57
                fajna dyskusja, szkoda, ze bez sensu :)

                ramzes:)
                • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 18.04.02, 21:24
                  Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                  > fajna dyskusja, szkoda, ze bez sensu :)
                  >
                  > ramzes:)

                  hej ramzes, albo fajna albo nez sensu. zdecyduj sie. zadnych bialych murzynow tu
                  nie podrzucaj, kurna jego w gajowego.
                  Pozdr, Imagine.
                  • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna! IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.02, 23:14
                    kawaly o blondynkach tez sa fajne, ale bez sensu :)))

                    dyskusja jest na poziomie 16 latkow, moze dlatego taka nowatorska w swych
                    odkryciach :)

                    ramzes:)
                    • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 18.04.02, 23:22
                      Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                      > kawaly o blondynkach tez sa fajne, ale bez sensu :)))
                      >
                      > dyskusja jest na poziomie 16 latkow, moze dlatego taka nowatorska w swych
                      > odkryciach :)
                      >
                      > ramzes:)

                      Nikt nie zdobedzie Krolestwa Bozego nie bedac dzieckiem wpierw.
                      Imagine.
                      • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna! IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.02, 08:07
                        > Nikt nie zdobedzie Krolestwa Bozego nie bedac dzieckiem wpierw.
                        > Imagine.


                        16 latki to juz nie dzieci.


                        ramzes:)
              • kini Re: Co to jest, kurna! 19.04.02, 10:19
                Imagine, podrzuć jeszcze definicję kobiety, bo mam problem z określeniem
                własnej płci!!!
                :)))))
                • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 19.04.02, 15:28
                  kini napisał(a):

                  > Imagine, podrzuć jeszcze definicję kobiety, bo mam problem z określeniem
                  > własnej płci!!!
                  > :)))))

                  No problem. Okreslic plec mozna tylko w odniesieniu do czegos. To ze ktos wyglada
                  jak facet albo jak kobieta, to jeszcze nie znaczy, ze spelniaja warunki do bycia
                  tym a nie kims innym. Mezczyzna i kobieta tworza energetyczna calosc, a znaczy to
                  jedno: bycie mezczyzna to bycie w "niedoborze" energii kobiecej a bycie kobieta
                  to egzystencja w permanentnym "niedoborze" meskiej energii. Azeby wypelnic swe
                  zycie po brzegi, mezczyzna szuka kobiety, a kobieta szuka mezczyzny, a wszystko
                  po to by zamknac "obwod energetyczny". Rozumiesz o czym mowie ? Patrzac na kogos,
                  kto wyglada jak chlopisko nie wiele jeszcze mowi o czyjej plci. Plec lezy w
                  domenie psychiki (duszy wraz z karmicznymi tendencjami)a nie w wygladzie
                  zewnetrznym. Wiec jesli Ty kini nie wiesz jaka jest Twoja plec to jest na to
                  tylko jeden test: przypatrz sie swemu "odniesieniu", swojemu uzupelnieniu, jak
                  wolisz, i bedziesz wiedzial, jaka jest Twoja plec. Taki ramzes np ( z calym
                  szacunkiem dla Niego)szukajac mezczyzny, by wypelnic swa energetyczna luke,
                  jest osobnikiem o duszy kobiecej, ktora poszukuje energetycznego "discharge"
                  z meskimi energiami. Czy to wyjasnienie, kurna jego w gajowego, wystarcza ?
                  Pozdr, Imagine.
                  • kini Re: Co to jest, kurna! 19.04.02, 15:52
                    No popatrz, popatrz. A mnie się wydawało, że jak mam komplet chromosomów XX, a
                    do tego wszystkie inne zewnętrzne kobiece atrybuty, a także wewnętrzne
                    przekonanie o tym, że jestem kobietą, to JESTEM kobietą. :)))
                    Imagine, ty za bardzo komplikujesz rzeczy oczywiste.
                    • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 19.04.02, 16:17
                      kini napisał(a):

                      > No popatrz, popatrz. A mnie się wydawało, że jak mam komplet chromosomów XX, a
                      > do tego wszystkie inne zewnętrzne kobiece atrybuty, a także wewnętrzne
                      > przekonanie o tym, że jestem kobietą, to JESTEM kobietą. :)))
                      > Imagine, ty za bardzo komplikujesz rzeczy oczywiste.

                      Nic nie komplikuje. Wypalasz swa karme i dajesz upust swym karmicznym tendencjom,
                      bez wzgledu na to czy nosisz krawat czy ponczochy. To przekonanie o byciu kobieta
                      to twoje EGO at work, twoja dusza (spiryt) jest tym, czym jestes naprawde.
                      Konflikt w jakim jestes jest konieczny by rozwiazac twoj karmiczno- reinkarnacyjny
                      dylemat, ktorego celem jest liberacja twej duszy.
                      Namaste, Imagine.
                      • kini Re: Co to jest, kurna! 19.04.02, 16:48
                        Imagine, przykro mi, ale ja nie wierzę ani w karmę, ani nic podobnego. Jestem
                        kobietą niezależnie od tego, czy jestem homo, czy hetero, bo od tego zaczęliśmy
                        tę dyskusję.
                        • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 19.04.02, 17:04
                          kini napisał(a):

                          > Imagine, przykro mi, ale ja nie wierzę ani w karmę, ani nic podobnego. Jestem
                          > kobietą niezależnie od tego, czy jestem homo, czy hetero, bo od tego zaczęliśmy
                          >
                          > tę dyskusję.

                          Nie musi Ci byc przykro, a tym bardziej nie musisz w nic wierzyc. Nikt od Ciebie
                          nie wymaga extrapercepcji na czym ta egzystencja polega. Karma dziala tak czy
                          inaczej, latwiej jest tylko tym, ktorzy zdaja sobie z tego sprawe. Jesli dla
                          Ciebie Slonce krazy wokol Ziemii (bo tak widac przeciez) to fajnie. Nie musisz
                          robic nic, mysl o sobie co chcesz, tylko ze to i tak nie ma wiekszego sensu
                          w CALYM obrazie egzystencji, gdyz manifestacja dwubiegunowosci (sex na przyklad)
                          jest iluzja jesli tylko spojrzysz z odpowiedniej perspektywy. Swiat, tam gleboko,
                          na dnie naszego rdzenia jest poza zroznicowaniem na dobro i zlo, kobieta i
                          mezczyzna, itp.
                          Pozdr, Imagine.
                          PS. Zapomnialem dodac "kurna jego w gajowego".
                          • kini Re: Co to jest, kurna! 19.04.02, 17:14
                            > Nie musi Ci byc przykro, a tym bardziej nie musisz w nic wierzyc. Nikt od Ciebi
                            > e nie wymaga extrapercepcji na czym ta egzystencja polega. Karma dziala tak czy
                            > inaczej, latwiej jest tylko tym, ktorzy zdaja sobie z tego sprawe.

                            Aby uważać coś za pewnik, niestety trzeba to udowodnić. Samo "zdawanie sobie
                            sprawy" nie poparte dowodem nic nie znaczy.


                            > Jesli dla Ciebie Slonce krazy wokol Ziemii (bo tak widac przeciez) to fajnie.

                            Krążenie Ziemi wokół Słońca MOŻNA udowodnić.
                            • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 19.04.02, 17:49
                              kini napisał(a):

                              > > Nie musi Ci byc przykro, a tym bardziej nie musisz w nic wierzyc. Nikt od
                              > Ciebi
                              > > e nie wymaga extrapercepcji na czym ta egzystencja polega. Karma dziala ta
                              > k czy
                              > > inaczej, latwiej jest tylko tym, ktorzy zdaja sobie z tego sprawe.
                              >
                              > Aby uważać coś za pewnik, niestety trzeba to udowodnić. Samo "zdawanie sobie
                              > sprawy" nie poparte dowodem nic nie znaczy.
                              >
                              >
                              > > Jesli dla Ciebie Slonce krazy wokol Ziemii (bo tak widac przeciez) to fajn
                              > ie.
                              >
                              > Krążenie Ziemi wokół Słońca MOŻNA udowodnić.

                              Extrasensory perception to jest cos czego nie mozna udowodnic. To trzeba przezyc
                              czy doswiadczyc, jak wolisz. Dlatego jak pan X powie ze widzial wczoraj ducha
                              swego zmarlego ojca, to nie pytaj sie o dowody. A zdawanie sobie sprawy znaczy
                              bardzo wiele. Einstein zdawal sobie sprawe z wielu rzeczy, ktore udowodniono
                              pozniej. Dlatego jak wiekszosc ludzi na swiecie "zdaje" sobie sprawe z zycia
                              po smierci, to nie wyrzucalbym tego od razu do kosza. Troszke wiecej zaufania
                              do swojej intuicji, ktora operuje poza zasiegiem zmyslow, kurna jego w gajowego.
                              Pozdr, Imagine
                              • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna! IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.02, 20:29
                                wydaje mi sie, ze to czy ktos wierzy w reinkarnacje, czy tez w koniec po smierc,
                                czy tez w wielka kure, ktora wydziobuje dusze jak ziarno to jego prywatna
                                sprawa...mysle, ze mozna mozna cie, Imagine, rownie skutecznie przekonywac, do
                                bezsensownosci teorii o reinkarnacji i karmie ( np kurzej) i odniesie to mniej
                                wiecej taki sam skutek, jak przekonywanie geja, ze nie jest mezczyzna... po za
                                tym, nie wiem czy znacz powiedzenie:
                                prawdziwy mezczyzna to taki, ktory:
                                wybudowal dom (a nie kupil czy zaplacil za wybudowanie)
                                spoldzil syna
                                i posadzil drzewo (a nie jakiegos krzaka).

                                mysle ze przypisujac te definicje do tutejszych osobnikow plci meskiej, mozna by
                                sie smialo pokusic o stwierdzenie, ze moze kilku to prawdziwi mezczyzni, a
                                reszta..tylko osobnic o tej plci.

                                ramzes:)
                                • Gość: Imagine Re: Co to jest, kurna! IP: *.unl.edu 19.04.02, 21:42
                                  Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                                  > wydaje mi sie, ze to czy ktos wierzy w reinkarnacje, czy tez w koniec po smierc
                                  > ,
                                  > czy tez w wielka kure, ktora wydziobuje dusze jak ziarno to jego prywatna
                                  > sprawa...mysle, ze mozna mozna cie, Imagine, rownie skutecznie przekonywac, do
                                  > bezsensownosci teorii o reinkarnacji i karmie ( np kurzej) i odniesie to mniej
                                  > wiecej taki sam skutek, jak przekonywanie geja, ze nie jest mezczyzna... po za
                                  > tym, nie wiem czy znacz powiedzenie:
                                  > prawdziwy mezczyzna to taki, ktory:
                                  > wybudowal dom (a nie kupil czy zaplacil za wybudowanie)
                                  > spoldzil syna
                                  > i posadzil drzewo (a nie jakiegos krzaka).
                                  >
                                  > mysle ze przypisujac te definicje do tutejszych osobnikow plci meskiej, mozna
                                  > by
                                  > sie smialo pokusic o stwierdzenie, ze moze kilku to prawdziwi mezczyzni, a
                                  > reszta..tylko osobnic o tej plci.
                                  >
                                  > ramzes:)

                                  Masz racje. To ze ktos przelecial panienke 11 razy w ciagu nocy, to jeszcze nie
                                  dowod ze jest MEZCZYZNA. A z ta karma i reinkarnacja ? Dla mnie te dwie doktryny
                                  sa wypelnieniem zrozumienia istoty naszej egzystencji. Uniwersalne prawo
                                  redystrybucji jakim jest doktryna karmy jest jedynym sprawiedliwym sedzia
                                  w tym wszechswiecie. Nikt nie znalazl i nie znajdzie lepszego wytlumaczenia,
                                  dlaczego tak a nie inaczej sprawy sie tocza. Reinkarnacja jest konsekwencja
                                  dzialania Karmy i powiem Ci ramzes, gdyby ludzie zechcieli zajac sie ta tematyka
                                  na serio, to obojetnie czy to jest prawda czy nie, lepszego narzedzia do
                                  wykuwania swego losu nie znalezliby. Ja gleboko gdzies w sobie mam zakodowana
                                  "wiedze" o prawdziwosci tych doktryn.
                                  To tyle na razie, kurna jego w gajowego.
                                  Pozdr, Imagine.

                                  • Gość: Eryk Re: Co to jest, kurna! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 23:21
                                    Gość portalu: Imagine napisał(a):

                                    >Uniwersalne prawo
                                    > redystrybucji jakim jest doktryna karmy jest jedynym sprawiedliwym sedzia
                                    > w tym wszechswiecie. Nikt nie znalazl i nie znajdzie lepszego wytlumaczenia,
                                    > dlaczego tak a nie inaczej sprawy sie tocza. Reinkarnacja jest konsekwencja
                                    > dzialania Karmy i powiem Ci ramzes, gdyby ludzie zechcieli zajac sie ta tematyk
                                    > a
                                    > na serio, to obojetnie czy to jest prawda czy nie, lepszego narzedzia do
                                    > wykuwania swego losu nie znalezliby. Ja gleboko gdzies w sobie mam zakodowana
                                    > "wiedze" o prawdziwosci tych doktryn.
                                    > To tyle na razie, kurna jego w gajowego.
                                    > Pozdr, Imagine.
                                    >
                                    No patrzcie, patrzcie... A ja już myślałem, że fundamentaliści ostali się tylko w
                                    katolicyzmie (rzymskim) oraz islamie. Ale jak się słyszy, że w jakiś czas po
                                    udzielonym przez siebie ślubie sekta krisznaitów zakazuje obcowania
                                    cielesnego "męża" i "żony", twierdząc że "mężczyna jest jak masło, a kobieta jak
                                    ogień - któż rozsądny kładzie masło obok ognia?", to i u tych azjatów cos jest
                                    nie tak z głową...

                                  • Gość: ramzes:) Re: Co to jest, kurna! IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.02, 23:10
                                    ...powiem Ci ramzes, gdyby ludzie zechcieli zajac sie ta tematyk
                                    > a
                                    > na serio, to obojetnie czy to jest prawda czy nie, lepszego narzedzia do
                                    > wykuwania swego losu nie znalezliby. Ja gleboko gdzies w sobie mam zakodowana
                                    > "wiedze" o prawdziwosci tych doktryn.


                                    ostatnio mam wrazenie, ze ludzie powoli przestaja myslec, a przynajmniej
                                    przestaja sie zastanawiac dokad dazymy. najwazniejsza jest praca, praca, praca,
                                    praca..juz powoli zapominamy, istnieje cos wiecej oprcz calego dnia w pracy.
                                    tym bardziej zastanawianie sie nad sensem istnienia nie jest chyba ostatnio
                                    modne. ostetczenie chodzi o to, zeby wogole nie skonczyc na ulicy, a zapracowac
                                    na klaka lat nedznej renty. a o tym co nasz czeka po smierci i tak dowiemy
                                    sie ..no wlasnie po smierci. pewnie nic zlego cie tam nie spotka, jesli nie
                                    naplules komus w twarz bez przyczyny.

                                    ramzes:)


                              • kini Re: Co to jest, kurna! 22.04.02, 11:08
                                > Extrasensory perception to jest cos czego nie mozna udowodnic. To trzeba przezy
                                > c czy doswiadczyc, jak wolisz. Dlatego jak pan X powie ze widzial wczoraj ducha
                                > swego zmarlego ojca, to nie pytaj sie o dowody.

                                No cóż, jeśli pan X powie mi, że widział ducha swojego ojca, to niestety mu nie
                                uwierzę.


                                > A zdawanie sobie sprawy znaczy bardzo wiele. Einstein zdawal sobie sprawe z
                                wielu rzeczy, ktore udowodniono pozniej.

                                Ale współcześni mu ludzie mu nie wierzyli. Zresztą Einstein zajmował się nauką, a
                                nie ezoteryką. Podejrzewam, że NIGDY nie będzie można udowodnić, że istnieje
                                życie po śmierci.


                                Dlatego jak wiekszosc ludzi na swiecie "zdaje" sobie sprawe z zycia
                                > po smierci, to nie wyrzucalbym tego od razu do kosza.

                                Większość ludzi zdaje sobie sprawę z życia po śmierci, bo są to ich pobożne
                                życzenia.

Pełna wersja