Czy sport jest kobiecy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:55
Jestem osobą bardzo wysportowaną - świetnie jeżdżę na nartach, bardzo dobrze
pływam i gram w tenisa, lepiej od niektórych moich kolegów. Słuchajcie,
powiedzcie mi, czy jestem przez to mniej kobieca? Czy wolicie takie
dziewczyny, które mogą być waszymi kompanami w sporcie, czy raczej te, przed
którymi możecie się pochwalić swoimi osiągnięciami sportowymi, bo unikają
sportu jak ognia?
    • slaborucha Re: Czy sport jest kobiecy? 03.10.04, 23:00
      to juz twoj koniec. Niedlugo zajdziesz w ciaze i zaczniesz sie rozszerzac. O
      tenisie i nartach bedziesz nadal pieprzyc jak teraz. Chyba ze zlamiesz noge
      wczesniej.
    • Gość: mal Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.crowley.pl 03.10.04, 23:19
      Jestem osobą bardzo wysportowaną - świetnie jeżdżę na nartach, bardzo dobrze
      pływam i gram w tenisa, lepiej od niektórych moich kolegów. Słuchajcie,
      powiedzcie mi, czy jestem przez to mniej kobieca?

      IMO, nie. Skąd to przypuszczenie?


      Czy wolicie takie
      dziewczyny, które mogą być waszymi kompanami w sporcie, czy raczej te, przed
      którymi możecie się pochwalić swoimi osiągnięciami sportowymi, bo unikają
      sportu jak ognia?


      Bardzo lubię wysportowane dziewczyny.
      Bardzo lubię wysportowane dziewczyny.
      Bardzo lubię wysportowane dziewczyny.
      Bardzo lubię wysportowane dziewczyny.
      Bardzo lubię wysportowane dziewczyny.
      Sport dobrze wpływa na wygląd i na wnętrze też, mówiąc
      skrótowo.
      Sam kopię piłkę przede wszystkim, a że robię to naprawdę
      nieźle, więc trudno mi sobie wyobrazić dziewczynę jako kompana
      od kopanej;) Natomiast dziewczyna jako kompan w innych rodzajach
      sportu - jak najbardziej tak. A jak będzie lepsza ode mnie - to
      chapeau bas. Zresztą jeśli chodzi o narty, to nie byłoby to specjalnie trudne.

      pozdro
      • Gość: florek Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:53
        To dobrze. Ale tak z ciekawości, to jakim typem jest twoja dziewczyna? Chcę
        sprawdzić, czy rzeczywiście to, co mówisz przekłada się na wybory, których
        dokonujesz;)
        • Gość: mal Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 23:48
          > To dobrze. Ale tak z ciekawości, to jakim typem jest twoja dziewczyna? Chcę
          > sprawdzić, czy rzeczywiście to, co mówisz przekłada się na wybory, których
          > dokonujesz;

          Nie mam dziewczyny,ale to co napisałem to szczera prawda. Słowo harcerza;)
          Uzupełnię tylko, że wysportowanie dziewczyny powinno byc w równowadze z
          jej wnętrzem. Innymi słowy - mózg dziewczyny tez powinien być choć trochę wysportowany;)

          pozdro
          • Gość: florek Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:30
            Fajnie powiedziane. Zycze ci, zebys na swej drodze spotkal taki typ, bo chyba
            ciekawiej z kims pograc w tenisa, czy poplywac niz ogladac ten sam film przed
            telewizorem lub latac po kolejna bluzeczke, pare butow, sukienke...- w duzym
            uproszczeniu;)
            • Gość: mal Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.crowley.pl 05.10.04, 23:04
              Dzięki, jesteś bardzo miła.
              Nie ma nic przeciwko,żeby to co mówisz się spełniło:)
              pozdro
    • blinski Re: Czy sport jest kobiecy? 03.10.04, 23:33
      nie przywiązuję szczególnej wagi do tego, czy dziewczyna jest wysportowana czy
      nie; choć przy jako takim stykaniu się ze sportem skóra może być bardziej
      sprężysta a np. uda czy łydki ładniej wycięte..
      choć wolałbym już totanie niewysportowaną od takich np. które można zobaczyć w
      programach fitness w tv - nie lubię zbyt wyciętych mięśni, czekoladki na
      brzuchu u kobiet, męsko wyprofilowanch ćwiczeniami pośladków..
      • Gość: florek Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:47
        Nie popadajmy w skrajności;)Ale jak byś się czuł, gdybyś w tej sferze nie mógł
        zaimponować swojej dziewczynie, bo by na przykład jeździła od ciebie lepiej na
        nartach, czy na desce i by nieco odbiegała o typu delikatnej i kruchej
        panienki, która w zimie to raczej woli opalać się na leżaczku pod stokiem?
        • blinski Re: Czy sport jest kobiecy? 04.10.04, 23:17
          wiesz co, ja akurat w sorcie może nie swojej dziewczynie, ale przyjaciółce nie
          mogę zaimponować - jeździ konno, ma lepszą kondycję, ogólnie jest bardziej
          wysportowana (mimo że z jednej strony nie jest taką herod-babą jakich nie
          cierpię, jest bardzo zgrabna i ładnie zbudowana, a z drugiej strony ja też
          raczej do wątłych nie należę, ćwiczę w domu i na siłowni). no, na pewno jestem
          silniejszy:) ale gdyby tak nie było, to już by było dziwne:)
          no i powiem ci tyle, że jakoś mnie to nie rusza.
    • Gość: Max Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.dyn.optonline.net 04.10.04, 01:30
      Ja bez przerwy przebieram nóżkami. Hokej, narty, tenis, pływanie, rowery,
      polowania i wędkarstwo. Żona nigdy żadnego sportu nie uprawiała i wątpię ze wie
      jak się przejechać hulajnoga. Ktoś może pomyśleć ze to koszmarne małżeństwo ale
      tak nie jest. Jest nam bardzo dobrze razem i może właśnie to ze nie spędzamy ze
      sobą każdej wolnej minuty jest tego przyczyna. Czasami żałuje ze nie jedzie ze
      mną na narty czy na ryby ale jestem jej bardzo wdzięczny ze nigdy nie była
      zazdrosna o czas którego z nią nie spędzam.


      • Gość: florek Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:40
        To fajnie, że tak się uzupełniacie i że ci to w ogóle nie przeszkadza. Właśnie
        bardzo często słyszę o takich parach, ale nie jest ci czasem smutno, że twoja
        żona nigdy nie szusuje z tobą na nartach. Rozumiem, że chcesz mieć trochę
        oddechu, choć ja na przykład nie wyobrażam sobie mężczyzny z tzw. "piwnym
        brzuszkiem" przed telewizorem.
        • Gość: Max Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.dyn.optonline.net 05.10.04, 02:39
          Telewizor to tylko złodziej czasu i w zasadzie nie oglądam. Piwko pije ale
          brzuszka na szczęście nie mam:-)
          Oddechu od żony nie szukałem i nigdy nie będę szukał ale jakoś tak wyszło ze go
          mam. Ona ma swoje zainteresowania. Dekoracja domu, OGRODNICTWO, zwierzaki. Mamy
          dwa psy jednego kota i żona się jeszcze opiekuje paroma dzikimi kocurami. Ona
          po prostu lubi kręcić się koło domu a ja nie mogę w jednym miejscu 5 minut
          usiedzieć. Ale jakoś ani jej ani mi taki układ nie przeszkadza. Jak wychodzę
          dostaje całusa i “bądź ostrożny” a jak wracam wita mnie z uśmiechem i jeszcze
          większym całusem. Tak już od 17 lat i nie wygląda żeby cos się w najbliższym
          czasie zmieniło.
          • Gość: florek Re: Czy sport jest kobiecy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:24
            To tylko pozazdroscic, ze sie tak fajnie uzupelniacie i powodzenia na kolejne
            lata:)
    • itsnotme Re: Czy sport jest kobiecy? 05.10.04, 08:26
      Ja to bym napisał, że nawet bardzo wskazane jest uprawianie sportu przez
      dziewczynę. Czyli wolę, może nie kompana w sporcie, bo niekoniecznie musi
      akurat być dobra w tych dyscyplinach co ja, ale wysportowaną.
      Minusem jest dla mnie jeśli dziewczyna nie ma ochoty na _żadną_ aktywność.

      pzdr
Pełna wersja