gomory
07.10.04, 07:47
Mowiac szczerze budza sie we mnie odruchy antyimigracyjne:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2325162.html
Turcja napewno jest krajem najbardziej prozachodnim ze wszystkich
muzulmanskich. Bez watpienia jednak jest najblizsza Europie (nie tylko
geograficznie). Ale... jest muzulmanska. Europejski liberalizm powoli zwalcza
przejawy religijnego fanatyzmu silnie rysujacego sie w nietorych odlamach
islamu. Taki nawiedzony imigrant w Holandii mogl dlugo i swobodnie nawolywac
wiernych do swietej wojny przeciwko zgnilemu swiatu zachodu Europy. Ot
rozczarowaly go nasze reklamy i baseny. Muzulmanie sa od nas mentalnie bardzo
inni. Truno mi stwierdzic by latwo sie zasymilowali. To nie Polacy ktorzy
przyjada do Londynu i martwia sie by nie przybyli inni Polacy, ktorzy zabiora
im robote. Nie odcinaja sie od swoich korzeni. Muzulmanie sciagaja rodzine,
zyja nadal w swoich enklawach, kulturowo zmieniajac sie opornie. Nie wierze
ze mozna np. w Iranie, Iraku postawic 10000 MacDonaldow, Multipleksy,
hipermarkety wprowadzic demokracje i liczyc ze beda nam podobni. Bo nie beda.
Za to np. feministki, Amnesty International beda mialy nowy rynek do
popisu ;). Przesuwanie granicy w "tamta" strone budzi moj lek, o przyszlosc
tworu ktorego obywatelem ledwie 6 miesiac jestem. Mam i wiecej uwag, ale
pewnie juz zaczynam wygladac na Turkofoba.