Dodaj do ulubionych

pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza

10.04.18, 21:15
wsrod kolegow i znajomych nie spotkalem takiego, ale moze mozna wziac jakiegos
geja vel impotenta z klasztoru ?
Obserwuj wątek
    • adria231 Re: pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza 11.04.18, 20:32
      Masz całkiem złą opinię o kolegach i znajomych. Wiem, że nie wszyscy mężczyźni kłamią i zdradzają.
      W czasie babskich pogaduszek nieraz narzekałyśmy na naszych mężów, chociaż byli całkiem przyzwoitymi facetami.
      Jedna z koleżanek powiedziała, że wolałaby, żeby jej mąż" nie był taki prawdomówny i wierny, aż do bólu".
      Widać , bywają inne mężowskie wady: nie włącza się w wychowanie dzieci, nie pomaga w domu, a z biegiem czasu staje się mało interesujący i nudny. I nie jest to wina ani łysiny,ani mięśnia piwnego.
      • obrotowy nie mam (o nich) zlej opinii... 12.04.18, 17:13
        adria231 napisała:
        > Masz całkiem złą opinię o kolegach i znajomych.

        - nie mam zlej opinii, gdyz wydawanie opinii - to w ogole nie moja brocha.

        mam WIEDZE, od nich samych, zreszta. - trudno by chwalili sie o tym swoim zonom...
        (liczba: - 8-miu facetow)

        Wiem, że nie wszyscy mężczyźni kłamią i zdradzają.

        - zdadzam sie . mam pozostalych dwoch takich kumpli jeszcze z lat szkolnych.
        mowili mi, ze nigdy nie zdradzili swojej zony i im wierze, bo to spokojne chlopaki (byli)

        czyli matematycznie biorac: - 80 % znajomych mi Zonkosi - zdradzilo kiedys swoja Slubna.
        • ania-z-lasu Re: nie mam (o nich) zlej opinii... 21.08.18, 07:55
          A ty taki łatwowierny jesteś zawsze? Czy tylko jak ci coś pasuje do teorii? Każdy się kiedyś w życiu przechwalał, już od przedszkola. Z tych twoich 80% to ja odejmuję te co najmniej 50%, którzy mówią, że zdradzili, żeby nie wyjść na ciu.la, co to się żoninej kiecy trzyma.
    • konwalia55 Re: pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza 14.04.18, 22:28
      Moj maz.
      I zapewniam, ze ani to gej ani impotent z klasztoru (ale tam nie ma impotentow, obrotowy).
      Mam baardzo fajnego, madrego i wyjatkowo (!) przystojnego meza (donies stokrotce, zeby sobie zapisala w kajeciku swoich zgryzliwosci zgorzknialej baby na nastepny raz).
      No ale to mezczyzna z klasa, co Ci bede tlumaczyc... :)

      A za czym tesknisz, obrotowy,ze tak przy okazji zapytam? :)
      • katinka6 Re: pomysł na "czytanie" obrotowego 15.04.18, 12:16
        konwalia55 napisała:


        >
        > A za czym tesknisz, obrotowy,ze tak przy okazji zapytam? :)

        obrotowy tęskni za kolejnym obrotem ;D Swoje tęsknoty projektuje na wszystkich osobników swojej płci i nie zauważa, że w ten sposób deprecjonuje ich wszystkich, bo zakłada, że nie dość, że WSZYSCY, to jeszcze ci wszyscy są TACY SAMI i postępują TAK SAMO.

        Być może w głowach męskich lęgną się myśli pożądliwe, ale na pewno wielu z nich potrafi postawić zaporę swoim myślom zanim neuronami popłyną do ośrodków realizacji. Jak dowodzą badania, mężczyzna w momencie osiągnięcia przez potomstwo samodzielności jest ponoć gotowy na kolejne potomstwo [czyt. związek]. Wszystko [lub bardzo wiele] jest kwestią zapory :)


        • obrotowy Bozesz Ty muj, ka.tinko... 15.04.18, 19:25
          katinka6 napisała:

          obrotowy tęskni za kolejnym obrotem

          - to pravda...

          Swoje tęsknoty projektuje na wszystkich osobników swojej płci

          - Bozesz Ty muj, ka.tinko...
          - pisalem tu jusz 100 razy, ze nie znosze konkurencji (w dostepie do kobiet)
          i marze o tym, by 90 % rodzaju meskiego to byli geje i impotenci...

          a te pozostale 10 % wywiaze sie spokojnie z zadan hetero-seksualizacji i prokreacji...
          • katinka6 ? 15.04.18, 21:42
            obrotowy napisał:

            > katinka6 napisała:
            >

            > - Bozesz Ty muj, ka.tinko...
            dlaczego tak zapisujesz mój nick?


            > - pisalem tu jusz 100 razy,
            naprawdę? :D czy Ty myślisz, że nie ma ciekawszych i bardziej konstruktywnych zajęć poza czytaniem Twoich wpisów? :D

            ze nie znosze konkurencji (w dostepie do kobiet)
            dlaczego?! przegrywasz każdą? :D
            > i marze o tym, by 90 % rodzaju meskiego to byli geje i impotenci...
            aż tak źle? no no no...
            >




            > a te pozostale 10 % wywiaze sie spokojnie z zadan hetero-seksualizacji i prokre
            > acji...

        • konwalia55 Re: pomysł na "czytanie" obrotowego 15.04.18, 22:37
          Fajnie to ujelas, katinko :)
          Chociaz... moim skromnym zdaniem... obrotowy w prawdziwym realnym swiecie jest przykladnym poukladanym mezem swojej zony :)

          To, o czym pisze na forum nigdy sie nie wydarzy, poniewaz:
          1. te wszystkie filmy kreca sie jedynie w jego glowie
          2. obrotowemu nigdy nie starczy odwagi, aby powyzsze filmy wprowadzic w zycie
          3. obrotowy kocha swoja zona i nigdy by jej nie zdradzil.

          Prawda, obrotowy? :)
          • katinka6 Re: pomysł na "czytanie" obrotowego 15.04.18, 23:23
            konwalia55 napisała:

            > Fajnie to ujelas, katinko :)
            > Chociaz... moim skromnym zdaniem... obrotowy w prawdziwym realnym swiecie jest
            > przykladnym poukladanym mezem swojej zony :)
            Ależ niech sobie będzie, jaki chce / jest! :) Wchodzę czasami w forumowy dialog z obrotowym być może właśnie dlatego, że mam świadomość jego wirtualności :), a już na pewno niezobowiązującego charakteru i takiejż wymowy :)

            >
            > To, o czym pisze na forum nigdy sie nie wydarzy, poniewaz:
            > 1. te wszystkie filmy kreca sie jedynie w jego glowie
            > 2. obrotowemu nigdy nie starczy odwagi, aby powyzsze filmy wprowadzic w zycie
            > 3. obrotowy kocha swoja zona i nigdy by jej nie zdradzil.
            >
            > Prawda, obrotowy? :)
          • obrotowy eeeh... 16.04.18, 00:15
            konwalia55 napisała:

            3. obrotowy kocha swoja zona

            - naturalnie ze tak...

            i nigdy by jej nie zdradzil.

            zdradzil wiele razy i zdradzi nadal, gdy tylko zdrowie i okolicznosci dopisza...


            Brasil, Brasil, Brasil...
                • katinka6 Re: eeeh... 17.04.18, 20:06
                  obrotowy napisał:

                  > Nie wyjasnie - bo moglabys poczuc sie tym dotknieta...

                  A to Ty myślałeś że ja myślałam że napiszesz coś miłego? :D Pytanie było podyktowane tylko i wyłącznie ciekawością tego co wymyślisz - oto jak idzie Ci myślenie o moim myśleniu :D Już kiedyś miszczu pisałam że imaginacja Cię zawodzi... Nie możesz mnie dotknąć.

                  PS1 Czyżby w obszarze Twoich zainteresowań znalazła się Finlandia...?-->
                  PS2 --> Zapewniam: w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej jakości...

                  • obrotowy mogie, mogie... 20.04.18, 15:15
                    katinka6 napisała:
                    Nie możesz mnie dotknąć.


                    mogie, mogie...
                    raz mi sie to udalo (niechcacy, coprawda) - wtedy gdy bylem w Twoim miescie.

                    Twoje pisemne uwagi (z wtedy) popamietalem na pare lat.
                    - cale szczescie - skleroza postepuje i nie tak dawno wywialo mi je z glowy.
                    zostala tylko swiadomosc - ze jednak jakies byly...
                • katinka6 Re: eeeh... 19.04.18, 20:05
                  obrotowy napisał:

                  > Nie wyjasnie - bo moglabys poczuc sie tym dotknieta...

                  Zaglądam a tu nic :( Nawet "luster" już brak... Hmmm... Przed laty szło Ci lepiej...

                  Pozdrawiam [mimo wszystko]




    • creazy_frog Re: pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza 16.07.18, 13:14
      Oj tam znowu, nie wszyscy panowie zdradzają, gdyż są:
      1. tacy co boją się żon i konsekwencji, rozwodu z orzeczeniem o winie i wysokich alimentów na dzieci,
      2. też tacy wygodni, co żyją na garnuszku żony a zdrada niewątpliwie wiązałaby się z odcięciem stałego dopływu pieniędzy,
      3. jeszcze i tacy co zwyczajnie kochają swoje żony i boją się rozwodu albo zemsty żony w postaci zdrady, a co gorsza zajścia w ciążę w odwecie na mężu z jego najlepszym przyjacielem,
      4. osobiście znam kilku, którzy nie mają zdrady w naturze albo małe libido i wystrzegają się innych kobiet,
      5. są tacy, którzy z wiekiem robią się strasznie nieatrakcyjni i żadna kobieta za darmo nie chciałaby z nimi uprawiać seksu, takim zostaje tylko seks płatny ale jak nie ma forsy, to nic z tego...
      6. są i tacy, którym stan zdrowia na to nie pozwala lub mają tak mały rozmiar przyrodzenia, że wstydzą się innych kobiet,
      7. a także są tacy, którzy mają depresję, życie ich nie cieszy a baby im zbrzydły do reszty,
      8. są też i tacy, którzy totalnie nie mają powodzenia u kobiet i kobiety od nich uciekają.
      Różnych przypadków można by mnożyć w nieskończoność. Ja ostatnio w młodym pokoleniu dostrzegam wręcz tendencję odwrotną, że to kobiety stają się coraz bardziej męskie i władcze, a tym bardziej skore do zdrady, a mężczyźni bierni czekają tylko aż kobieta przejmie inicjatywę. Świat się zmienił od czasu kiedy byłeś młody i to kobiety stają się coraz bardziej męskie i "wyluzowane" seksualnie. Za jakiś czas to Wy faceci będziecie zakładać na formach wątki z pytaniami, dlaczego wszystkie kobiety zdradzają albo czy w ogóle są takie, co nie zdradzają bo podobno kiedyś istniały ;)
      • gdyniamojemiasto Re: pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza 24.07.18, 10:22
        Nie czytałam całego wątku, odniosę się tylko do tego ostatniego posta ;-) bo zabrakło mi w tej wyliczance takiego typu faceta:
        - nie zdradza, bo ma super kobitkę ;-)
        Nie ze strachu, nie z powodów finansowych, nie bo dzieci, nie bo małe libido itd.

        Nie - bo ma fajną kobietę. Fajną pod każdym względem.
        Bo są takie kobiety. Są. Serio serio ;-)
          • gdyniamojemiasto Re: pomysł na męza który NIE kłamie i NIE zdradza 28.07.18, 17:14
            ...aaa... Zdrada nie leży w naturze kobiety. Kropka.
            To co się dzieje z kobietami w "dzisiejszych czasach" to dla mnie (bezmała 50) jakaś paranoja...
            Uważam się za wemancypowaną kobietę (nie mylić z feministkami) a zdrada nigdy nie mieściła się w moich normach.
            Szczerość bywa bolesna ale przydatna. A jak (dzięki szczerości w związku) wiemy że nam razem nie po drodze to lepiej się rozejść niż zdradzać itd...moim skromnym zdaniem...
            Ale jak obserwuję - raczej jest mało kobiet myślących tak jak ja...

            --
            -------------
            Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ;P
        • obrotowy masz i racje i szczescie... 28.07.18, 15:15
          ale tylko w polowie, Droga Gdynianko :)

          (nie czepiac liczb, please)

          ok. polowy mezczyzn zdradza dlatego, ze im czegos brakuje u Partnerki...

          i tacy, gdy mieliby wszystko w domu, pewnie by tego nie zrobili...

          ale druga polowa zdradza, bo to po prostu lubi, bo monogamia ich nudzi , bo potrzebuja jakichs nowych doznan u nowych kobiet...

          i w tym wypadku Twoje szczegolne walory, Droga Gdynianko - na niewiele by sie zdaly...
          • gdyniamojemiasto Re: masz i racje i szczescie... 28.07.18, 17:07
            Wow ;) przecież ja nie twierdzę że jestem kobietą z takimi "szczególnymi walorami". Nigdywżyciu ;)
            Ale znam takowe.
            I zgadzam się z Twoją Obrotowy "statystyką". To jakiśtam procent...
            Niemniej - napiszę to od drugiej strony - faktem jest, że kobiety w jakimśtam procencie są same sobie winne...(temat rzeka)
            Facet (coponiektóry) szuka poza związkiem tego czego mu w związku brakuje....

            Ja Obrotowy ;) mimo moich szczególnych walorów ;) wolę być sama ;)
            To moja decyzja.
            Choć akurat tu i teraz przydałby mi się facet, bo noszenie po 4 piętrach schodów psa po operacji łapy jest męczące ;) ;) ;)



            --
            -------------
            Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ;P
            • obrotowy Re: masz i racje i szczescie... 28.07.18, 23:52
              gdyniamojemiasto napisała:
              Ja Obrotowy ;) mimo moich szczególnych walorów ;) wolę być sama ;)

              - to Twoj wolny wybor...

              ale zrozum i te grupe zdradzajacych miezczyzn - gdzie ich kobiety nie sa wspolwinne ich zdrad.

              pragnienie posiadania dzieci i rodziny i genetyczne BIABIARSTWO moga isc w parze...
              nie wszyscy sie nadaja do monogamii - ktora przeciez jest jakims "gorsetem"...


              > Choć akurat tu i teraz przydałby mi się facet, bo noszenie po 4 piętrach schodów
              psa po operacji łapy jest męczące ;) ;) ;)

              trafilas na czarna dziure w polskim kosmosie, bo bydynki od 5-ciu pieter wzwyz musza juz miec w PL windy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka