Dodaj do ulubionych

Związek - co zrobić?

16.08.18, 16:20
Hej,
Potrzebuję niezależnej porady. Wiem że za mnie nie odpowiecie, ale potrzebuję chociaż usłyszeć niezależny punkt widzenia.

Jestem w separacji z żona, od kilku miesięcy. Przed separacją było bardzo niefajnie. Pojawiła się druga kobieta, i wspomniana separacja.
Moja żona mocno chce się zejść. Zmieniła się mocno na korzyść, dobrze mi się z nią rozmawia .. nie czuję jednak za bardzo chemii (ale jesteśmy w związku już 9 lat).
Nie przestałem jednak spotykać się z drugą kobietą. Jest dużo młodsza ode mnie (13 lat, ja mam obecnie 34). Jest mi z nią ostatnio bardzo dobrze, jednak ta różnica wieku mnie trochę przeraża. Mam wrażenie, że gdybym chciał z nią zostać, wszyscy będą mnie osądzali - przyjaciele, rodzina. Ona jest też mniej dojrzała ode mnie, ale jednocześnie tak dobrze się czuję bedąc z nią ..
Nie wiem co zrobić. Najprościej byłoby wrócić do żony (bo majątek, rodzina, i ogólnie mi mózg tak każe zrobić), ale jednocześnie jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić .. Boję się jednak że brak ten chemii jest dosyć naturalny przy tylu latach, i że po kilku latach z tą drugą będzie tak samo, a jednocześnie nie będę miał tak dobrego kontaktu jak z żoną obecnie ..
Obserwuj wątek
      • vc.0 Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 09:14
        kobiety nie potrafia rozdzielic bycia zona od bycia matka. Przy odrobinie dobrej woli mozna zadbac o dzieciaki zeby bylo im lepiej niz jak tatus z mamusia napieprzaja sie w domu non stop.
        problem w tym ze kobiety uzywaja dzieci do rewanzu na swoich bylych mezach. uprawiaja wendete za to ze zostaly porzucone. Uwazaja ze bycie okropna baba na codzien jest czyms zupelnie naturalnym bo przeciez sa dzieci i moga to robic bezkarnie. Takie podejscie budzi moje obrzydzenie. Zycie w obłudzie to gowniana sprawa, a w wypadku rozstan przed sadem faceci sa praktycznie traktowani jak bankomaty. kobiety to wiedza i wykorzystuja do manipulowania swoimi mezami w domach. takie czasy.
    • creazy_frog Re: Związek - co zrobić? 22.08.18, 19:51
      chemia to tylko chemia, zawsze kiedyś mija nawet jeśli będziesz się wiązał z coraz to młodszymi i piękniejszymi to z czasem także nastanie nuda....a ci co szukają głównie chemii i mocnych wrażeń w związku, wg mnie nigdy nie powinni się żenić i mieć dzieci, oni nadają się tylko na kochanków...
      • okimoczym Re: Związek - co zrobić? 04.09.18, 21:23
        racja creazy, budowanie czegoś na chemii jak sama nazwa wskazuje nie może skończyć się dobrze...będzie wybuch, a potem zgliszcza, albo zatrucie...wspaniałe danie, a później sr...nie ;)...no takie jest życie tych co tylko używają ciała nie angażując duszy...pazdrawljajuuu :)
    • firlefanz Re: Związek - co zrobić? 22.08.18, 23:01
      z Twojego postu wynika, że tak naprawdę nie chcesz wrócić do żony - jedynie uważasz, że "tak wypada".

      Już i tak ją skrzywdziłeś (bo rozumiem z Twojego opisu, że to Ty ją zdradziłeś, a ona Ciebie nie), więc daj jej spokój, bo mam wrażenie po opisie sytuacji, że długofalowo nic z tego nie będzie, że to się już wypaliło.
    • nordover Re: Związek - co zrobić? 23.08.18, 19:59
      Robisz straszną głupotę. Nie obraź się, ale napiszę Ci konkretnie. Będziesz kiedyś żałował rozpieprzonej rodziny. 13 lat młodsza laska kopnie Cię w tyłek najpóźniej gdy Ty będziesz po 60tce a ona przed 50tką. O ile w ogóle nie wcześniej, bo oboje jesteście jak durne dzieciaki, a na samym seksie żaden związek nie pociągnie nie wiadomo, jak długo. Bo tu tylko o seks chodzi, nie ściemniaj, że jest inaczej.
      Oczywiście, że żona Cię nie pociąga teraz gdy bzykasz tą smarkulę. Resztki rozumu każą zauważyć, że z żoną lepiej Ci się rozmawia, ale nowe ciało i w dodatku młodsze, to już inna sprawa.
      Jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, co tu jest grane i jak banalnie durna to jest sytuacja, to idź z ta małolatą. Nie marnuj życia żonie, niech pozna kogoś dojrzalszego emocjonalnie.
    • vc.0 Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 09:08
      zona sie nei zmienila, tylko walczy z druga kobieta. jak podejmiesz decyzje o powrocie do konca zycia bedzie ci to wypominac. doswiadczysz ciosow ponizej pasa w obecnosci dzieci. bedziesz czul sie jak buc we wlasnym domu.
      Przechodzilem to i wiem.
      Jest jeszcze trzecia opcja: Nie wiaz sie z inna kobieta dopoki nie posprzatasz sobie w glowie. zajmie ci to pewnie ze 2-3 lata.
      Daj sobie troche oddechu, zajmij sie soba i dziecmi. Nie trzeba brac slubu zeby spotykac sie z inna kobieta.
      Baw sie dobrze, i badz zajebistym ojcem to moja rada.
    • siledzik Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 09:08
      Wracaj do żony i walcz (o ten związek) jak mężczyzna. Nie opieraj się na uczuciach bo one są zdradliwe. Jak byś skończył szkołę jeśli opierał byś się tylko na uczuciach? Jak byś się zwlókł w poniedziałek rano do roboty jak byś się opierał na uczuciach? W żadnej innej sferze naszego życia NIE opieramy się na tym co czujemy bo to byłaby katastrofa. Miłość to przede wszystkim decyzja.
      Polecam wykłady "Przez śmiech do lepszego małżeństwa" youtube.
      Pozdrawiam. Weź się w garść i do dzieła.
    • joasia.skora Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 14:56
      Hej,
      brak chemii to nie jest kwestia nieodwracalna w związku, jeśli zależy na tym obu osobom. Bo to proces naturalny i zawsze mija. Potem trzeba samemu tę chemię wypracowywać - że się tak brzydko wyrażę.
      W wieku 21 lat nie myśli się tak bardzo o przyszłości. Czy jakakolwiek kobieta, zwłaszcza młoda - marzy o życiu z rozwodnikiem? Z drugiej strony - Twoje pytania też nie świadczą o dojrzałości. W wieku 34 lat raczej powinno się co nieco wiedzieć o związkach, relacjach z innymi, naturalnych procesach zachodzących w wieloletnich związkach.
      W większości sensownych poradników można wyczytać bardzo często, że problem w związku nie tkwi z tym, że "ktoś nie jest dla nas odpowiedni", więc "z kimś innym będzie lepiej". Znany amerykański terapeuta par, Gottman, przepytał mężczyzn, którzy nie chcieli podjąć się terapii i woleli odejść do innych partnerek. Ponad 90% żałowała, że do tego doszło. Że w drugich związkach po jakimś czasie pojawiły się dokładnie te same problemy. A wiadomo, co się mówi o drugich żonach: że ma tyle samo wad, co żona pierwsza + swoje. ;)
      Jeśli żona się naprawia i dobrze Ci się z nią rozmawia - to spróbuj powalczyć o to małżeństwo. Bliskość w związku można odbudować, sprawdź, dowiedz się, co Ty robiłeś nie tak w Waszej relacji, że było "niefajnie", bo na to "niefajnie" zawsze pracują dwie osoby. Daj Wam szansę, po prostu bądź mężczyzną, nie chłoptasiem. A dziewczynę lat 21 zostaw dla jakiegoś kawalera. Jeśli jest fajna i Ci na niej zależy, niech ma szansę na związek z wolnym człowiekiem, bez przygód i historii za sobą. Wierzę, że podejmiesz mądrą decyzję, słuchaj mózgu.
    • elazurek75 Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 14:59
      Nowa laska, nowa fascynacja. Młoda, świeża dupencja, to i fascynacja się pojawiła. Nie to co stara, spowszedniała żona. Mam znajomych dokładnie z tą samą różnicą- z tym, że to dziewczyna jest dojrzalsza od męża. Ale ona jest młoda, a on to już stary, siwy dziad (jest przed 50tką)- ogólnie, z punktu widzenia dziewczyny nie polecam. Zastanów się, odkładając prącie na bok, co cię pociąga w nowej dziewczynie i czy widzisz się z nią za 10 lat. Po pół roku to co wydaje Ci się urocze, będzie Cię wkurzać.
    • morane Re: Związek - co zrobić? 03.09.18, 19:26
      Nie piszesz czy macie dzieci - to byłby argumant za powrotem do żony, dzieci potrzebują obojga rodziców. Majątek można podzielić, a rodzina nie powinna się za bardzo wtrącać. Wiem że czasem jest presja rodziny, ale to nie ich życie tylko twoje. Koleżnaka pod presja rodziny wyszła za mąż ( bo jak to, tyle masz lat i nie masz męża ) i po 2 latach sie rozwodzi.

      Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy była żona rzeczywiście się zmieniła, czy po prostu zobaczyła że masz nowa kobietę. Miałem kiedyś sytuację, kiedy moja była puściła mnie kantem i poznałem nowa kobietę to była zmieniła swój stosunek do mnie. Do momentu w którym rozstalem się z tą nową, myślac o powrocie do byłej. Myślę że moja atrakcyjność w oczach byłej wzrosła, kiedy zobaczyła że zainteresowała się mną inna kobieta. Wtedy zrobiła co mogła żeby zepsuć ten związek, a jak znów byłem sam to moja atrakcyjność znów spadła. Do momentu znalezienia kolejnej partnerki i wtedy juz nie dałem się nabrać na podchody byłej.
      Ale kolega z kolei był w podobnej sytuacji co twoja, wrócił do żony i teraz świetnie się dogadują. Nie ma reguły, zależy od ludzi.

      Co do różnicy wieku, to nie jest aż taka duża. Znam pary gdzie była większa i są ze sobą ponad 20 lat już. Tylko musisz wziąć pod uwagę, że z dużo młodszą partnerka bedziesz musiał się bardziej "młodo" zachowywać, przebywać w młodszym towarzystwie. Na początku będziesz mentorem, tym badziej doświadczonym życiowo partnerem. Z wiekiem róznica się zaciera, ale też człowiekowi się mniej chce i to ta młodsza partnerka bardziej przejmie pałeczkę. Zależy od człowieka, zastanów się czy jako 50-cio latkowi bedzie ci się chciało z 30-to paro latkami się bawić. To dość indywidualna sprawa, ja mam znajomych od 20-tu paru do 60-ciu paru i dobrze się z nimi bawię, choć raczej jest to albo towarzystwo 20 parę- 30 parę albo 30 parę - 60.

      Osądzaniem bym się nie przejmował specjalnie, kumple w twoim wieku na pewno będą zazdrościli młodej laski, ale się w końcu przyzwyczają . Najważniejsze żeby wam było dobrze razem. Z jedna albo drugą.

      • dor1977 Re: Związek - co zrobić? 05.09.18, 14:43
        lukas warto czy nie warto to nie jest jeszcze wyczerpujace pytanie, wg. mnie.
        Ja bym obok tego zapytal sie: czy ja sie nadaje na zwiazek z 13 lat mlodsza partnerka. Ona teraz podziwia Twoja madrosc zyciowa i doswiadczenie ale sama bedzie z czasem takich umiejetnosci nabierac. Wazna kwestia czy dorownasz jej potrzebom mlodej osoby, bo to napewno do niej wroci. Jak dlugo bedziesz mial temperament mlodej osoby? Trzeba do tego liczyc sie ze swoja kondycja fizyczna. Odpowiednia dieta, zdrowy tryb zycia no i jesli pracujesz w stresie lub duzym obciazeniu trzeba miec na horyzoncie stopniowe obnizanie tego (przede wszystkim mentalnego) zaangazowania w prace.
        Jednym slowem - czy za kilka lub wiecej lat bedziesz w stanie byc dla niej chlopakiem, kochankiem, rycerzem itp

        PS. Ja rowniez zaczynam zycie od nowa, na dzien dzisiejszy stac mnie z kazdej strony na atrakcyjna kobiete ok. trzydziestki. Teraz zaczynam sie jednak skupiac nad swoim zdrowiem, kondycja fizyczna i psychiczna by za 10 lat wciaz umiec byc 40-latkiem zamiast rozgladac sie tylko nad bujanym fotelem i latac do apteki co chwile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka