triss_merigold6
15.10.04, 10:36
Z długaśnego wątku na temat zapraszania i płacenia za kobietę na randce
wynika, że dla wielu panów oczekiwanie z damskiej strony, że zapraszający
płaci jest dowodem na jej pazerność i wyrachowanie.
Mam pytanie: w takim razie jak konkretnej kobiecie, która się Wam podoba i z
którą chcecie niekoleżeńsko spędzić czas okazujecie zainteresowanie? Wydawało
mi się, że nawet najbanalniejsza próba podrywu w dyskotece czy pubie wiąże
się z propozycją postawienie drinka/piwa/kawy żeby kontynuować rozmowę.
To samo dotyczy pierwszej randki: zapraszający wybiera miejsce na które go
stać - przecież niekoniecznie od razu restaurację - i płaci rachunek za
kobietę. Dowodem zainteresowania są również kwiaty.
Skoro zainwestowanie w okazanie zainteresowania/sympatii odpada to jak?
Bardzo mnie to ciekawi...